Często tak bywa, że eutanazja jest jedynym rozwiązaniem. Jest to bardzo smutne, często nie można się z tym pogodzić. Boli wtedy, że jesteśmy bezsilni.
My walczyliśmy trzy tygodnie z chorobą naszego ukochanego psa Aresa. Przez ten okres większość czasu spędził w lecznicy na kroplówkach .... potem odszedł... :placz: