-
Posts
644 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Skyy
-
Super! Dzięki za informację.
-
Orientuje się ktoś, czy w standardowych smyczach z Furkidz istnieje możliwość podczycia?
-
gops, mówisz? Hm, w takim razie chyba przestanę być zainteresowana. ;)
-
Wstępnie poszukuję transportu z Norwegii (Oslo) na przełomie czerwiec/lipiec dla średniej wielkości szczeniaka. Osoby, które mogą pomóc prosiłabym o kontakt.
-
Sama się właśnie zastanawiałam nad pullerami. Hmm...
-
...czasami jednak "fantazja" ponosi hodowców mających i sukę i przydomek i widzi się, że miot jest już ogłaszany, a suka ma zaledwie sześć miesięcy. Spotkaliście się już z czymś podobnym?
-
Kai jest śmieszny, serio! Sznaucer, też mi sznaucer!
-
Kołnierz jest, także bez obaw. :)
-
Zrogowacenie zostanie usnięte chirurgicznie. Najprawdopodobniej rosłoby, dając psu dyskomfort oraz ograniczając jej mobilność. Zabieg w poniedziałek.
-
Suka miałą niedawno robione pełne badania krwi ponieważ przechodziła operację wycięcia listwy mlecznej, na której pojawił się guz. Krew była dobra i jedyne, co się pojawiło to małe objawy anemii. gryf80, wygląda na guz, jednak dotykając tego, jest to po prostu nabrzmiałe dookoła, pod skórą. Guz w sam sobie to to nie jest. Wygląda na to, że jednak udamy się do weterynarza.
-
Nie chcąc zakładać nowego tematu, piszę tutaj, chcąc zaczerpnąć rady. Suka, 12 lat, od wielu już lat ma na łokciach zrogowacenia skóry i otarcia zwyczajnie powstałe od leżenia na różnego typu, twardych podłogach. Od kilku miesięcy zayważyłam, że otarcie powstaje również na tylniej łapie i od kilku dni niestety zrogowacenie powiększyło się, będąc nabrzmiałe oraz zaczynając nieznacznie krwawić. Myślę, że mógł wdać się stan zapalny oraz ropa, dlatego rana jest tak nabrzmiała. Polecacie jakiekolwiek domowe środki czy powinnam udać się do weterynarza po konsultację? Przedstawiam zdjęcie.
-
Dziękuję Marta za zdjęcia, chyba zdecyduję się na M'ki. ;-)
-
Dzięki dziewczyny! ;-) Marta_Ares, uważasz, że M to wystarczający rozmiar dla aussia czy w przyszłości kupiłabyś jednak L'ki? Grinz też w rozmiarze M?
-
Dioranne, właśnie mam problem zdoborem rozmiaru - M czy L dla faraonki. Rozmiar M większości piłek ChuckIt to 2.25", gdzie nasz Grinz Ball w rozmiarze M ma 2.5" i teraz zaczynam się martwić, że kupiłam za małą a jak kupię M ChuckIt, to będzie tym bardziej za mała... Zwariować idzie. :niewiem:
-
Mogłabym kogoś prosić o zdjęcia piłek ChuckIt (najlepiej erratic ball, max glow ball, the whistler ball, rebounce recycled rubber ball)? Interesuje mnie zakup, ale mam problem z dobraniem wielkości.
-
isabelle301, przypominam, że to temat wyprawek. ;-)
-
Nie każda wystawa czy zawody, zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym, jest organizowana na trawce, żeby sobie piesek poleżał "jak Pan Bóg przekazał psom", a więc co za tym idzie, często są to hale, które niestety nie zawsze są tak przestrzenne, jakbyśmy chcieli. Ostatnio pojechałam ze swoim psem na jego pierwszą wystawę, która niestety okazała się zatłoczona. Pies ledwo znalazł miejsce, żeby się położyć, ale to przechodzili mu pod nosem - to ludzie to psy, ale przecież najważniejsze, że nie był w klatce, gdzie dla odmiany miałby pełno miejsca, spokój i nikt by mu "po nosie" nie chodził ani nie zaczepiał. :eviltong: Na niedzielnej wystawie była i klatka i dużo miejsca i spokój - przede wszystkim dla psa, który smacznie drzemał przez pół dnia.
-
Ryss, nie rozumiem co ma wybór klatki dla psa (na co się zdecydowałam) z byciem gimbusem. Nie rozumiem również co to "gimbusowe podejście do klatki". Wybacz, ale osobiście uważam, że to śmieszne, aczkolwiek cała Twoja osoba wydaje się być śmieszną, tak więc nie mam zamiaru wdawać się w dyskusję z Tobą. ;-) Klatka jest, będzie właściwie i zarazem fajnie wprowadzona oraz używana na wyjazdy na wystawy, których planujemy dużo. Kto nie jeździ na wystawy niekoniecznie zrozumie ich praktyczność.
-
Polonista się znalazł. Na swoją obronę mam tyle, że od wielu lat mieszkam za granicą, zatem cóż... Zdarza się. ;-) Jak już napisałam prywatnie, nie życzę sobie takich komentarzy. (I faktycznie, przed "że" stawia się przecinek).
-
Słucham? Chyba coś mi się przywidziało.
-
Dzisiaj za nami druga i zarazem ostatnia wystawa w tym roku Gero. W klasie szczeniąt lokata pierwsza i ocena wybitnie obiecująca. Niestety przy porównaniu nie mieliśy szans. Gero stwierdził, że nie ma dotykania go i niestety pani sędzia nawet nie położyła dłoni na nim. Cóż, będziemy ćwiczyć. Powrót po nowym roku, prawdopodobnie w lutym. ;-) Po wystawie najlepsza zabawa!
-
"Kupiłam"... Klatkę metalową. A właściwie dostałam, także zakup, który planowałam jako ostatni wyszedł jakby... pierwszy. :jumpie:
-
No dlatego stwierdzam, że wystarczy, chociaż mam jeszcze kulę-smakulę na oku, ale to zobaczymy. Czas kupować "na poważnie", aczkolwiek nie jestem pewna, od czego powinnam teraz zacząć.
-
Ja teraz myślę, co kupić dalej. Zabawek chyba starczy... :megagrin: