Dziękuję za wyjaśnienie. Nie wiedziałam, że przez takie narośla psiak może prawie nie słyszeć. Moja wogóle nie słyszy, ale to wrodzone, narośli nie ma. W sumie nie wiem, czy bym chciała żeby zaczęła słyszeć - chyba by nieźle była w szoku ;)
Ale Willy to co innego, bo on słyszał, tylko teraz miał utrudnione przez te narośla. Biedny musiał się strasznie z tym męczyć, musiało go to boleć.
Dobrze, że już jest po zabiegu i jest wszystko w porządku. Trzymam kciuki za domek! :)