Jump to content
Dogomania

Kinnia1

Members
  • Posts

    152
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kinnia1

  1. wczoraj sprawdziłam na własne oczęta info o miskach ....... :angryy: ..... tyle powiem ......
  2. no w mordę ..... jest tu kto? puk puk ...... mam złe wieści .... są wciąż jeszcze dwa psy na polu ...... Masza wraca do szpitala na Bemowie ..... zdjęcia będą .... ze szpitala ..... dt trzeba oddać kasę za taxi i mięcho ..... i jeszcze parę innych rzeczy się znajdzie .... jest tu kto?
  3. ja już DZWONIŁAM gdy tylko to zobaczyłam ..... w pierwszym poscie pisze o tym co sie zmieniło po moich telefonach ........ wiecej jak widac nie moge zrobić ..... Bela .... to co robię na własny rachunek to moje .... byc może w tej chwili leży w prokuraturze doniesienie na mnie dotyczace psów z pola - mówie byc moze, bo pewność będe miała gdy dostanę wezwanie, w kazdym razie dostałam info od osoby pracujacej ze skarżącą mnie pania katechetką ... to co robie w swoim życiu to moja decyzja i moja odpowiedzialność ..... i pewnie konsekwencje też ... postawię dużą skarbonkę dla prawnika :evil_lol: ....... kto dał mi prawo niszyc życie innym? w tym wypadku kolezance, która i tak łatwo z tesciową nie ma .....
  4. i wiadomo juz coś? optycznie i fizycznie nic się nie zmieniło .... dostałam info, że od 3 dni miski sa do góry dnem .... ....jest jak było ..... ... wiadomo coś?
  5. Masza w minionym tygodniu była ponownie usypiana - usunięto jeden z gwoździ z łapki ...... zaczynam mieć zastrzeżenia co do dt ponieważ nie ma przepływu informacji na bieżąco - przynajmniej od jakiegoś czasu ..... Masza ma opatrunek na łapce, za chwilę będzie miała kolejną kontrolę ..... Wciąż czekam na zdjęcia dziwczynki .... No i news ..... dt wyjeżdza na tydzień i trzeba Maszeńkę zabrać ..... zdecydowałysmy z Anią, że Masza spedzi ten czas w szpitaliku na Powstanców ..... nie bedziemy ciągnęły jej 140km w jedna stronę a za tydzień z powrotem ..... to nie ma sensu ...... poza tym wyladowałaby w kojcu .... z opatrunkiem na łapce, ze świerzą raną i co gorsze 140km od lekarza i lecznicy ..... dotad dopóki Maszenki łapka nie jest w miarę zrośnięta dziewczyna zostaje w Wawie - blisko lecznicy i doktorka ...... jestem zła na dt bo zmienia zasady gry w trakcie gry .... ale .... cóż .... jest jak jest ..... reszta jutro .... bede jeszcze raz rozmawiała z mamą jednej z opiekunek
  6. poszły namiary o suni do Esperanza ...... prosze o dyskrecję co do mojej osoby .....
  7. Odkad zaczęłam akcję "psy z pola" to jest jedna wielka improwizacja .... a z Maszą to juz całkowicie a vista .... bo przeciez nie było czasu nawet na myslenie - jak zapewne pamiętasz :evil_lol: ...... a co mówic o rozważaniach na temat konsekwencji - to tez pamiętasz :cool3:........ zapewne ....... najpierw działanie konieczne potem myslenie :eviltong: ..... chyba tak już mamy ..... hardCore to nasz styl firmowy :cool1: ......
  8. .........wątek założyłam w swoim imieniu ...... ale w kompleksie domków mieszka moja koleżanka do której przyjeżdzam okresowo dosyć często, losowo weszłam w inną uliczkę w tym kompleksie i ...... od tamtej pory "mam kłopot" ....... z powodów o których piszesz nie chcę abym była łączona z tą interwencją ...... to co robię na swoim terenie, robię otwarcie i na swoje ryzyko ..... to nie jest mój teren, tam jestem gościem i nie chce jej skrzywdzić ale tez nie mogę patrzeć na stan tego psa ....... ona czasami kręci się za własna pupą bardzo szybko aż do chwili gdy upada, miski wiecznie puste i wywrócone ...... chuda, brudna, na ogonie prawie łysa ..... raz ospala raz nerwowa w nienaturalny sposób ......
  9. cos się wymysli? ja w koncu zejde przez to "cos się wymysli" ....... zejdę i moje dziecko pozostanie bez matki ..... cos się wymysli .... coś się wymyśli ...... [IMG]http://emoty.blox.pl/resource/stres.gif [/IMG] [IMG]http://emoty.blox.pl/resource/zhm.gif[/IMG] [IMG]http://emoty.blox.pl/resource/wow.gif[/IMG] [IMG]http://emoty.blox.pl/resource/runaway.gif[/IMG]
  10. dam namiar suni na pw i rozmawiaj z nimi - organizacją .... ja ich nie znam .... a jak ktos "chlapnie" i skojarzą, że to ja to ....... tam mieszka ktoś, kogo nie moge i nie chce skrzywdzić ..... ona nie wyprowadzi sie, domu na plecy nie weźmie ......
  11. wiem .... masz rację ..... jestem zmęczona ..... marudzic zaczynam bardzo więc wnioskuję, ze bardzo jestem zmęczona.... z tym kojcem to krucha sprawa ... to dosyć skomplikowana sytuacja w ogóle ....... ......... a nawet jak go złapię (pracuje nad tym..... czekam tez, że ta dziewczynka go złapie w koncu.... cwaniak podchodzi ale jak ona nie ma nic w ręku) to po miesiącu co zrobię? ........ co ja z nim zrobię? nieeeeee .... co my z nim zrobimy?
  12. wiem, że jesteśmy we dwie :-)....... od początku mam takie poczucie .... nie wiem jak długo uda mi się utrzymać względny spokój z ludźmi w tej miejscowości jeśli nie zabieram kolejnego futra ...... przed chwilą czytałam wątek amstafa, o którego walczyła dziewczyna aby nie pojechał do Radys z przytuliska ....... masakra.... tez niewiele osób jej pomogło, chociaż kilka przepraszało, ze nic nie mogą ...... chyba wygrała tą bitwę .... ja w tej chwili nie mam siły na bitwę, wojnę czy cokolwiek ...... mam poczucie, że nikogo nie obchodzi ..... wiem, że nie dam sobie z tym rady .... a ten mniejszy pies .... wciąż widzę go jak śpi w polu w zaspie sniegu przy -12 st. albo na betonie tego domu w stanie surowym tez podczas silnych mrozów ...... wtedy jeszcze nie mogłam do niego podejść na 10m ..... nie ogarniam tego ..... a to ja muszę tamtendy jeździć co tydzień i patrzeć jak biegną za samochodem gdy odjeżdżam :cry: wczoraj czytałam na miau watek założony przez dziewczyny z dogo, które znalazły w rowie przy drodze małą kicię ze zmiażdżoną dolną szczęką ....... tak samo jak my Aniu z Maszą zaczeły natychmiast ja leczyć - nie myslałay o kasie, kosztach....... zawiozły malutką do weta i podjęły walkę o jej życie. To pocieszające, że więcej takich szalonych na świecie ..... i nie ma różnicy czy futro szczeka czy miaucze ..... tam na wątku pojawiło się dużo ludzi ..... bardzo dużo ..... trochę mi przykro .... prawdę powiedziawszy chce mi sie płakać .....
  13. ZOSTAŁAM SAMA :crazyeye:? czy o czymś nie wiem?
  14. sunia jest w woj. mazowieckim ponad 100km od Wawy w kierunku na mazury w stronę Augustowa ..... jesli ktoś zechce pomóc i zająć się sprawą, na pw podam adres ...... ja zrobiłam co mogłam ..... więcej juz nic nie mogę ..... zawiadomiłam szefową schronu i tamtejszą straż miejską i lista mi się skończyła ..... po moich telefonach pies moze wyjść na lince z kojca ..... i tyle się zmieniło . Posesja wygląda na zamożną .... nawet bardzo zamożną, moze to też jest powód opieszałości służb? pisze to, bo takie sa moje domysły, nikogo nie chcę urazić ani obrazić .... widzę rózne bardzo drogie sprzęty na podwórku, więc ....... nie wiem ..... może jutro uda mi się pojechać do koleżanki ..... spróbuję w kazdym razie wet przez szybę samochodu widział tą sunię jakieś 4 tygodnie temu ..... powiedział, że jest bardzo wychudzona i ma zaniki mięśni, że to nie jest stary tylko wyniszczony bardzo pies ...... i tyle mogłam zrobić. proszę, niech ktoś pomoże tej suni
  15. postaram się o zdjęcia ...... ale boje się .... bardzo się boję: - że koleżanka, która tam mieszka zrobi mi awanturę (ostrzegła mnie abym jej "trzody" nie zrobiła) bo jej zrobią awanturę i sąsiedzi ją "zagryzą" - boję się o psa, jeśli dopuszczają się takiego zaniedbania to pewnie nie będzie problemem pozbycie się suni zobaczę ...... może coś wymyślę ..... generalnie wolałabym aby ktoś się tym zajął ..... tak aby nikt nie mógł powiązać mnie z tym, aby moja koleżanka na tym nie ucierpiała to, co robię "na własny rachunek" to moje świadome ryzyko ..... jej nie mogę narażać .... ona tam mieszka ..... ja przyjezdzam raz na jakiś czas i odjezdzam ......
  16. one tam są .... czekają na polu ....
  17. [IMG]http://img546.imageshack.us/img546/5520/dsc01309a.jpg[/IMG]
  18. [IMG]http://img838.imageshack.us/img838/2153/dsc01306ag.jpg[/IMG]
  19. [IMG]http://img845.imageshack.us/img845/6232/dsc01092qx.jpg[/IMG]
  20. zdjęcia tych co zostały na polu ....[IMG]http://img21.imageshack.us/img21/6904/dsc01084hk.jpg[/IMG]
  21. ....... takie pw wysłałam do jednej z forumowiczek dogo ..... za radą zakładam wątek.... ja nie jestem w stanie pomóc tej suczce .... dostałm tez ostrzeżenie od znajomej aby jej "trzody" na osiedlu nie zrobić ..... jednak ile razy tam jestem, patrzec nie mogę ..... w mojej ocenie sunia ma zaniki mięśni na pewno w tylnych łapach, przez futro widać jej rzebra, futro jest w złym stanie, na ogonie prawie nie ma futra, miski zawsze sa puste i przewrócone, pies jest wychudzony i brudny ..... kiedyś miałam psa tej rasy i wiem jak może i powinien wyglądać ... nie wiem czy jest sens zamieszczać zdjęcia z wiosny - są złej jakości. nie mam nowych zdjęć poniewaz boję się je zrobić ......
  22. [COLOR=#000000][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/misc/quote_icon.png[/IMG] Zamieszczone przez [B]Kinnia1[/B][/COLOR] [COLOR=#000000][I]Witaj. nie bardzo wiem co mam zrobić bo słąbo poruszam się jeszcze po tym forum .... a jest bardzo duża potrzeba i nie związana z Maszą .... do rzeczy... zimą tego roku pojechalismy do znajomych ..... ble, ble .... chodzi o to, ze na sasiedniej ulicy jest kojec o wymiarach 1x3m mniej więcej i jest tam zamknięty owczarek niemiecki .... nie byłoby w tym nic gdyby ten pies wyglądał normalnie .... - w budzie zimą było błoto - w kojcu pies chodził po swoich odchodach w brei błotnej - nigdy nie widziałam aby miał coś w misce - pies był do brzucha w mazi Staralam się zrobić zdjęcia - zostałam zwyzywana (akurat to mam w .... poważaniu) przez sąsiadkę. Zawiadomiłam straz miejską i szefową schronu ..... czekałam ..... i nic w zasadzie sie nie zmieniło poza na teraz: - pies jest na lince i może wyjść poza kojec - dzięki czemu widoczne sa straszne zaniki mięśni i stan futra - to jest rozpacz - przez tydzien co drugi dzień widziałam przewróconą dnem do góry miskę w tym samym miejscu - 2 dni temu widziałam śmieci z talerzy styropianowych - resztki jedzenia? - nie wiem czy ma wodę? - nie zawsze w ciągu dnia ma cień - a słoneczko dogrzewa ostatnio. - to nie jest stary tylko wycienczony pies - to nieoficjalna opinia weta, który widział psa przez szybę samochodu nie pytaj jak to zrobiłam :oops: nie mogę iść do właścicieli bo nie wiem co się stanie - nie ze mna a z psem .... z reszta co im powiem? jakie prawo do tego mam? nie mam juz do kogo się zwrócić ...... może znasz miłośników tej rasy ...... pomóz mi ..... prosze[/I][/COLOR]
  23. wciąż nie dostałam nowych zdjęć Maszy :angryy: ....... zaczynam ....... :angryy: prosze o pomoc w zabraniu pozostałych psów z pola ...... ja nie jestem w stanie zająć się nimi ..... zupełnie posypało mi sie zdrowie i nie moge ustabilizować sytuacji ....
  24. ..............no i jeszcze co ja mam zrobić z pozostałymi piesami? "kupiłam" im trochę spokoju .... ale wszyscy patrzą mi na ręce i bagarznik - którego tym razem zabieram i kiedy ...... dziewczyny ja na prawdę już nie ogarniam, to jest wielkie obciążenie .... Ania też jest juz umęczona (przepraszam Ania, że piszę za Ciebie ale wydaje mi się, że mogę) ...... potrzebujemy realnej pomocy dla jednego mam kojec na miesiąc i trochę na karmę zebrane na miau.... i co dalej?
  25. witam wiem, że są wakacje i takie tam....... ja przychorowałam i takie tam....... ale wciąż potzrebna jest pomoc dla Maszeńki ....... nie damy rady same zapłacic za jej leczenie ....... a dług rośnie wciąż i jeszcze urośnie ..... pomocy .....
×
×
  • Create New...