Jump to content
Dogomania

Kinnia1

Members
  • Posts

    152
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kinnia1

  1. dokladnie te? https://www.facebook.com/583415485126258/photos/a.584810858320054.1073741828.583415485126258/589230437878096/?type=1
  2. bo i z tego sie wzięło - a raczej pozostało
  3. bez problemu nauczy się - w ciagu tego roku wyciągnęłam z pola - na którym mieszkały- 3 psy. Wszystkie mieszkaja w blokach, w duzych miastach, jeden ze stadem 5 kotów. z żadnym nie było problemów - fakt, że własciciele mądrzy i na początku odpowiednio dużo czasu poświęcali futrom aby się z sytuacją oswoiły. Problem jest zawsze wtedy, gdy właściciel jest nerwowy lub zaczyna skracać czas adaptacji bądź zabiera siebie psu - poświęca mniej czasu. Pamiętaj jeszcze o jednym - husky to psy, które nie żyją długo, każdy tydzień jest cenny. pozdrawiam i nie daj się kobietom. które nie mają szacunku dla życia pomimo, że .....
  4. to ja w takim razie jestem tak zakręcona, że nawet tego na poczatku ne zauwazyłam ... tzn. gdy zarejestrowałam sie na miau :roll:
  5. [quote name='Gdarin']Na miau nie podoba mi się, że tam czekać na akceptację wypowiedzi przez moderatora.[/QUOTE] :crazyeye: az mnie zatkało z wrażenia ..... pierwsze słyszę ... jaka akceptacje i jakiego moderatora :crazyeye: z tego co widziałam, to jestes zarejestrowany na miau ... możesz wejsć na każdy watek i na każdym cos napisać - jesli oczywiscie masz zyczenie. nigdy nie słyszałam o akceptacji przez moderatora wpisów .. fakt, czadami wkracza moderator, gdy robi sie "za ostro" a bywa oj bywa :mad: ... ale to sa odosobnione wypadki jedyne co mi sie kojarzy to początkowe, po założeniu kąta obostrzenie, do wpisu 5-10 postów bo wcześnij pw nie mozna wysyłac ... i tyle ... ale Ty juz pisałes na watku psów z pola :roll: zapraszam :)
  6. [quote name='beataczl']a jaka kwota bo ja coa wplacalam Beata W. Czluchow[/QUOTE] dzieki bardzo za 100zł ... dzisiaj zapłaciłam dług na Białobrzeskiej link [URL]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=21&t=151922&start=690[/URL] str 47 są rachunki za badania ... to jest cały watek psów z pola ... od samego poczatku ... zapraszam :) Gdarin juz tam jest :cool1:
  7. mam problem z przyporządkowaniem nick do nazwiska z wpłaty, nie wiem kto jest kto - pomocy
  8. Śrut powinien byc wyjęty ponieważ nie wpływa to dobrze na żaden organizm - a u Miszy wątroba jest w złym stanie- ołów - toksyna. Jeśli serduszko pozwoli to wyjmujemy. Faktycznie jest też problem z umiejscowieniem śrutu - jeden jest blisko serduszka.
  9. tak Sonia i Masza maja sie całkiem dobrze .... Misza jest w bardzo nieciekawej sytuacji
  10. dzięki bardzo .... mam nadzieję, ze nowa właścicielka Borysa przyjmie do wiadomości kilka refleksji i pies będzie należycie utrzymywany. Na teraz edukuję. Liczę na pozytywne efekty np. zaprzestanie wypuszczania poza posesję ".... bo on strasznie chce wyjść..." Misza coraz słabiej jje. Martwię się. Dzisiaj bylismy u weta na "słuchaniu" serduszka, tętna i takich tam róznych. Jest bez zmian ... dla mnie to dobre wiesci, bo to oznacza, że nie jest gorzej.
  11. Misza .... Misza ma kilka postrzałów, co najmniej 3 z tego co dr Czubek mowi .... Misza potzrebuje stałej opieki, kontroli wetowskiej, czekamy jaki efekt wyciszenia stanu zapalnego da podawany juz drugi tydzień antybiotyk. Nie wiemy jak będzie z usypianiem Miszy aby wyjąc śrut .... nie wiemy czy mozna go uspić do operacji .... ale aby go operowac to tzreba dokładnie zlokalizować śrut - jeden jest obok serduszka. Misza ma dług w lecznicy na Białobrzewskiej - 273zł. To nie koniec ..... c.d. jest potrzebny i pieniązki na to .... ludzie z miau mnóstwo kasy dali juz na "psy z pola" ale teraz sami tego nie dźwigną ... tutaj zapowiada się nie bitwa jak z Sonią czy Maszą, ale cała wojna. Wojna, która wygram lub przegram. Przez mój dom, kiedys z ogrodem przeszło na tymczasie wiele róznych psów .... Misza jest wyjatkowy jak mój rezydent Agat [*] i Oscar [*]. To pies niesamowity ...... Zupełnie wyjątkowy, magiczny. Pomózcie mi w tej wojnie. Na teraz Misza ma dług na Białobrzewskiej w wysokości - 273zł. Mam kilka złotych na bieżące leki i utrzymanie ... ta kwota nie załatwi nic poza tym. Liczę, że dogo pomoże mi w tej wojnie. Bo że miau się nie wycofa tego jestem pewna.
  12. [COLOR=#323D4F][FONT=Lucida Grande]dzisiaj jak zwykle przejeżdzałam obok pola .... gdy tam patrze wciąż czuje lęk ... to tak długo trwało .... [/FONT][/COLOR] [COLOR=#323D4F][FONT=Lucida Grande]najpierw czuję silny lek a nastepnie ulgę ... tam juz nie ma psów .... psów z pola ....[/FONT][/COLOR] [COLOR=#323D4F][FONT=Lucida Grande]A to Borys z dzisiaj .... i jego nowa Pani .... musiałam mu troszkę mięska dać [/FONT][/COLOR][IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_biggrin.gif[/IMG][COLOR=#323D4F][FONT=Lucida Grande] [/FONT][/COLOR] [IMG]http://img266.imageshack.us/img266/2410/eyve.jpg[/IMG] [IMG]http://img24.imageshack.us/img24/4128/08a7.jpg[/IMG] [IMG]http://img266.imageshack.us/img266/1563/l7g2.jpg[/IMG] [COLOR=#323D4F][FONT=Lucida Grande]Pani jeszcze parę rzeczy musi dopracowac ... ale damy radę [/FONT][/COLOR][IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_biggrin.gif[/IMG] to o Borysie i jego nowym domu ...
  13. z tym literackim "wywodem" u mnie jest cieniutko .... ja jestem konkretna do bólu .... ale spróbuję .... postaram się .... zacznę od tytułu ...
  14. Misza słabo jje ... jak zwykle całuje wszystkich i do wszystkich sie przytula ... Misza potrafi zachowywac się w domu - wyraxnie mieszkał w domu, zachowuje czystość i wie co i jak ... Misza lubi koty :lol: Misza z nowym kolegą w lecznicy na Białobrzewskiej [IMG]http://img17.imageshack.us/img17/9467/dpug.jpg[/IMG] Misza "szaleje" w Wawie w parku [IMG]http://img820.imageshack.us/img820/5104/mpol.jpg[/IMG] [IMG]http://img833.imageshack.us/img833/52/au8p.jpg[/IMG]
  15. Gdarin pieniązki doszły 50zl ... dziękuje bardzo sprawy u Miszy maja się tak: Misza ma uszkodzone serduszko - trwale uszkodzone serduszko. dr Czubek dwukrotni konsultowała go - drugiego dnia przytaskała dodatkowy sprzęt do diagnozy bo chciała byc pewna .... Miszy tzreba często badac serduszko, liczyc oddechy gdy spi i badać przy tym tętno. Kontrola za pół roku chyba, że coś sie zadzieje wczesniej to biegiem do niej ... śrut moze byc w całym ciele Miszy .... na razie jest na antybiotyku, ma nieciekawe wyniki wątrobowe i przewlekły stan zapalny w organiźmie .... czekamy jakie efekty da antybiotyk ... potem bedziemy rozmawiać o mozliwosci uspienia Miszy aby wyjąć "to" .... pewnie będzie potrzebny skan ciała aby precyzyjnie zlokalizować "to". dr stwierdziła co najmniej 3 postrzły ... ja nie mam siły nawet mówić... Misza potzrebuje pieniędzy na spłate długu i dalsze leczenie .... wiem tez jedno .... tej zimy na polu by nie przeżył ...
  16. Dziękuję bardzo Alienor .....
  17. dodatkowo skoro będzie juz w zasięgu laboratorium mozna zrobić mu krew i rtg tchawicy ..... zastrzelcie mnie .... ale za jednym transportem zreszta nie tanim, i jednym stresem mozna załatwić wszystkie niewiadome i ustalic dalsze leczenie .... u mnie nie mam takich mozliwości diagnostycznych a Misza potrzebuje pomocy ....
  18. jestem z Borysem było tak .... w zeszłym tygodniu gdy jechałam do pracy Borysa nie było, gdy wracałam równiez go nie było. Martwiłam się, że cos mu sie stało. Zadzwoniłam do znajomej z okolicy, zadzwoniłam do dziewczynki, która obłaskawiała Miszę okazało się, że Borys jest na posesji kawałek od miejsca gdzie mieszkał na polu. Pojechałam tam dzisiaj przed pracą .... Borys podbiegł do bramki, zaczełam karmić go mięsem przez szczebelki płotu, wyszła pani z domu i powiedziała, że ona chce zostawić u siebie Borysa. Na teraz zaszczepiła go na swoje nazwisko, odpchliła, dopytała o odrobaczenie. Rozmawiałaysmy dosyc długo. Borys podchodzi do niej, od tygodnia jest na posesji, poczatkowo bał sie i chciał uciekać. teraz juz nie chce. Ma koleżankę jamnikowatą, długowłosą sunię znalezioną kilka lat temu w polu. ustaliłam z pania, że będę odwiedzała Borysa a ona jesli będzie miała jakieś wątpliwosci czy cokolwiek - powiadomi mnie. Ustaliłysmy, że Borys nigdy nie będzie w kojcu ani na łańcuchu - pani jest przeciwniczką i jednego i drugiego. gdy będzie mróz Borys będzie mieszkał w pralni chociaz cfffaniak podobno lubi juz po tygodniu bycia - leżec na tarasie przy oknie balkonowym i zaglądać i robic miny. Mąż pani podobno uporczywie mówi o tym i sugeruje otwarcie drzwi balkonowych :diabloti: . Zobaczymy :razz: tyle o Borysie ..... oby to był ten domek co do Miszy... Misza ma umówioną wizytę u dr Czubek - musi byc jak najszybciej skonsultowany i zrobione badania - wczoraj Miszka gdy cieszył się miał fioletowy język - to nie jest dobry znak .... konsultacja i echo to co najmniej 160zł - tak usłyszałam gdy go rejestrowałam. ja nie mam juz nawet na jego utrzymanie ..... albo dostane pomoc albo ..... jest potężny kryzys .... a czasu nie ma .....
  19. no i wiem wszystko .... pani nie wykona badania serduszka ponieważ nie czuje się na siłach ..... witki mi opadły .... zobacze jak będzie w piatek na kontroli .... i jaką decyzje wetka podejmie .... w takiej sytuacji pozostaje Bemowo bo i serduszko i rtg tchawicy ....
  20. bylismy u weta .... tchawica lepiej - antybiotyk działa ..... serduszko też spokojniejsze .... wetka mówi, że jesli to paciorkowiec a jest to bardzo prawdopodobne bo w komplecie jest tchawica, która leczy sie antybiotykiem więc .... w każdym razie mam zrobić usg serduszka Miszy - dzisiaj nie dowiedziałam się ile kosztuje na tym nowym sprzęcie w gabinecie na drugim końcu miasta - jutro będe wiedzieć .... i wtedy będziemy wiedzieć jak z serduszkiem jest .... trudno jest powiedzieć jak dlugo ta infekcja trwa .... im dłużej tym wieksze blizny i zwapnienia moga byc w serduszku - paciorkowiec "uwielbia' niszczyć zastawki .... na razie jest niewielka poprawa .... no i jak tchawica będzie juz bez infekcji to trzeba będzie zrobić rtg bo cos tam jest nie tak - wyczuwalne w dotyku ... trzeba sprawdzić jak te kosteczki wyglądają .... tyle wiem po dzisiejszej wizycie ... jutro będę wiedziała ile to usg kosztuje .... i ustalę jego wykonanie ucholce powoli leczą się .... strasznie powoli sie leczą .... teraz z antybiotykiem powinny już szybciej a tu tak opornie ... dzisiaj otoskopem zagladzała pani wet do ucholców więc informacje sprawdzone .... tyle na razie .... jesli o czymś zapomniałam to bardzo prosze o "przypominajkę"
  21. nie .... konto jest inne ... Misza jest u mnie w mieście nie w Wawie jak Masza .... ja u siebie robię długi jak do tej pory .... wyslę pw
  22. [quote name='Gdarin']Czyli sprawa suń już została pomyślnie zakończona (mają nowe domy).Misza jest w trakcie badań, a co z tym ostatnim psem? W jakim jest wieku i stanie zdrowia? Czy było gdzieś jego zdjęcie umieszczone?[/QUOTE] tak sprawa Soni i Maszy jest juz załatwiona - obydwie są w dobrych DS co ważne kontrolowalnych (Ania .... :diabloti: ). Kochane i dopieszczane. Misza potrzebuje diagnostyki - być może wysokospecjalistycznej. We wtorek zobaczymy jak zareagował na silny antybiotyk. Ja jestem wykończona finansowo zupełnie. tak. na polu został jeszcze Borys .... piekny piesu i mądry bardzo .... zawsze biegł mi za samochodem ... męczy mnie ten obraz .... zdjęcie mówisz? nie pamiętam .... ale to akurat nie problem Misza i Borys [IMG]http://img708.imageshack.us/img708/9254/893w.jpg[/IMG] Borys [IMG]http://img18.imageshack.us/img18/3527/h9w3.jpg[/IMG] [IMG]http://img801.imageshack.us/img801/2200/dad3.jpg[/IMG] [IMG]http://img833.imageshack.us/img833/5257/dsc01087dvh.jpg[/IMG] [IMG]http://img845.imageshack.us/img845/6232/dsc01092qx.jpg[/IMG] mam duzo zdjęć w telefonie ... ale nie jestem w stanie ich zgrać bo mój telefon "szaleje" .... pewnie popsute cos jest
  23. [quote name='beataczl']zagladam do Miszki wplace cos podaj nr konta...[/QUOTE] [COLOR=#000000]ok [/COLOR] najbardziej boję się, ze sytuacja jest rozwojowa a ja u siebie w mieście mam bardzo ograniczone możliwości diagnostyczne ..... aż się boję jesli one się skończą i trzeba go będzie wieźć do Wawy .... ale umrzeć mu nie dam z braku kasy .... leczenie Maszy kosztowało tysiące .... Misza ma takie samo prawo .... dzięki niemu, te dwie sunie mają domy dzieki za wszelką pomoc
  24. [quote name='Gdarin']Może w pierwszym poście napiszcie wprowadzenie porządkujące to co się działo z psami. Bo najpierw była historia Maszy, o ile rozumiem zakończona happyendem? (jak tak to też trzeba to tam napisać)A teraz jest mowa o Miszy, ale trzeba napisać o nim kilka zdań, na samym początku i wstawić jego zdjęcia (już w pierwszym poście). I wskazać na której stronie wątku można się o nim dowiedzieć czegoś więcej.I napisać konkretnie jaka jest sytuacja i co planujecie (czy nadaje się do adopcji, czy dopiero po leczeniu).[/QUOTE] to ma sens co piszesz ....poprawię to ... albo zrobię tak jak na miau dopisze str w tytule .... przemyslę
×
×
  • Create New...