isabelle301
Members-
Posts
1038 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by isabelle301
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
isabelle301 replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Dardamell']Isabelle301, przykro mi to stwierdzić ale trochę się mylisz, otóż... z forum krakvetu wyleciała 2 razy. Pierwszy raz jako ona a drugi jako jej alter ego.[/QUOTE] Wielokrotności nie liczę :-) Z labowego też wylatywała już wielokrotnie jako kolejne wcielenia... Mam nadzieję, że dogo ze swoiją specyfiką szybciutko się z ową panią uwinie :-) -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
isabelle301 replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
poka...te wszystkie fora bo: 1. na krakwetowym to ty zdaje się wyleciałaś a ja zostałam 2. na labowym to ty wyleciałaś a ja zostałam 3. na bs jeszcze cie nie było ale tam nie masz wstępu bo ja tam jestem modem... z tego też wylecisz a ja zostanę... reszta bełkociastych for mnie nie interesuje ale ty stamtąd też wylatujesz -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
isabelle301 replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='barbarasz49']Ja tylko napisałam o chamstwie forumowych psiarzy,a takie niestety bywa, więc mój post jest zgodny z tematem. Jak widać krakvetowe towarzystwo czuwa. Rinuś, a co ma piernik do wiatraka,bo nie rozumiem? Coś mi się zdaje że zdanie "stuknij w stół, a nożyce się odezwą" działa w poście napisałam oczywistą prawdę i nie ma co się unosić,prawdy się nie zakrzyczy! Ja z tym tematem skończyłam.[/QUOTE] To prawda... nie ma po co tłumaczyć prawd oczywistych... widać jak skończyłaś... jak już skończysz to świat forów psich odetchnie z ulgą. Nawet z chęcią forumowicze zrzucą się na wieniec... po to tylko aby upewnić się że skończyłaś na amen. Uwierz mi! -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
isabelle301 replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Wystarczy jej nick wrzucić w wujka googla... wyskakują po kolei wszystkie zwierzęce oraz typowo psie fora, na których daje popisy... vel eleonora, vel karolina wach, vel ewelina, vel coś tam coś tam. Na laradorach wywalali ją chyba 3 razy. Odradza się jak Feniks z popiołów... niezmordowanie. Na krakvetowym też miała już kilka wcieleń i rozwaliła to forum w drobny mak dzięki nieudolności administracji. Tutaj widzę że barabasz też zapuszcza korzenie. Wszędzie tak samo chamska, "wymandrza się" z tymi swoimi durnowatymi mądrościami spod śmietnika. Zawsze tonem skrzywdzonego dziecka a potem skarży się, że nie szanują jej siwej glowy. Taki mały podbiegający upierdliwiec - szczypie dużego w tyłek a potem wrzask i pisk na całe miasto jak się duży odwróci. Radze poczytać jej wyczyny - rano do kawy lub w sobotni wieczór = grupowa rozrywka z dużą dozą śmiechu murowana! -
Barfować możesz zacząć w każdym wieku. Tyle że teraz może nieco delikatniej. Jest tu na forum dziewczyna która brafuje z czi z ogromnym tyłozgryzem... dają radę. Zapraszam na barfnyswiat. Tam dowiesz się wszystkiego, otrzymasz niezbędne wskazówki i zostaniesz poprowadzona "za rączkę, krok po kroku"
-
Rosiczka - zapewniam Cię, ze na wyjazdach wakacyjnych Barf też się świetnie sprawdza bo wszędzie jest jakiś sklep gdzie można kupić choćby kadłuby kurze. A dyskontów typu Biedronka i Lidl a także Netto i temu podobnych jest jak mrówków. Wystarczy sprawdzić w necie gdzie masz najbliższy a ludzi do których jedziesz zapytać gdzie jest coś z mięsem i jakie są możliwości zamrazarnikowe. Nawet na kilka tygodni można jechac z pełnym urozmaiceniem bez jednej suchej granulki. Ja bym się zastanawiała nad tymi "nierozmaczalnymi " karmami... z czego one są? Chyba z plastiku... bo jeżeli mają cokolwiek naturalnego w skłądzie to rozmoczyć się muszą i to szybko. Skoro są nierozmaczalne to wogóle nie nadają się do karmienia kogokolwiek... w końcu trawienie i przyswajanie zachodzi w środowisku wodnym. I Rosiczka słusznie napisała - karmy mają w skłądzie śladowe ilości białka zwierzęcego. Nawet te które mają napis ponad 30%. Bo to jest białko roślinne - to ono zabija wątrobę i nerki. Dając psu czyste mieso dajesz mu w porywach 20% białka zwierzęcego tylko... to nie jest za dużo.
-
Rosiczko - i tu na dogo i na bs jest dziewczyna która ma hodowlę chi i barfują wszystkie, nawet suczka z tyłozgryzem - też wciąga kosci. Nie przesadzajmy - kość z kuraka to nie stal. Małe zęby czy duże zęby - dają radę bez problemu. Dodam, że dziewczyna ta studiuje weterynarię
-
Jak pieseczek ma smycz i kaganiec - zgoda... ale my tutaj przypominam - teraz debatujemy o pieseczkach które nie mając kagańca pokiereszują podbiegacza... skoro pies jest agresywny (bo pokiereszował) to powinien miec kaganiec - nie miał? Wina własciciela psa kiereszującego że nie zabezpieczył pieseczka... Jeżeli masz agresora kiereszującego - niezależnie od tego czy pies podbiegł czy nie, i masz świadków a takze potrafisz udowodnić ze oni tam naprawdę byli - wygrasz. W sadzie bo sumienia nie zagłuszysz ( nieuczciwość wraca zawsze). Tylko pamiętaj ze druga strona też może mieć świadków zdarzenia... a wtedy wygrywa ten kto ma więcej ran. Jak czytam dogo to zaczynam rozumiec fenbomen tego świata - w wątku o chamstwie innych psiarzy psiarze z dogo opisują swoje własne chamstwo przerzcając winę na tych innych... Każdy tu jest super kompetentny a wszystkie pieseczki dogomaniaków są idealnie wyszkolone - szkoda że prawda wygląda zupełnie inaczej o czym mogę się przekonać czytając popisy jednej z dogomaniaczek i potem widząc pieseczka idealnego na żywo No i nikt na dogo nigdy nie jest niczemu winien... I ratujmy cały świat - pieseczki agresywne też, przecież to nie ich wina że są śmiertelnie niebezpieczne, i to ci inni powinni uważać. Ratujmy tez pieseczki stare, brzydkie, problemowe - zero adopcyjne Ladujmy kasę w pieseczki na granicy śmierci - co tam ze się będą męczyć jeszcze parę dni/tygodni - grunt że robimy dobry uczynek którym można się pochwalić... I wiele jeszcze można tu napisać... Podsumowując - dogo się czyta jak Super Fakt przy porannej kawie w pracy
-
Tak, tak... powiedzcie to facetowi który miał na krótkiej smyczy haszczaka, podbiegł do nich joreczek bez nawet obroży, został uniecstwiony natychmiast bez szansy reanimacji... Ja też rozmawiałam z panami policjantami na kilka waznych dla mnie tematów... - niestety kompetencje to oni maja równe zeru, więc tak bardzo na ich zdaniu na ten temat to bym nie polegała. a przykład malo trafiony... pitbull raczej nie ma prawa chadzac luzem i bez kagańca, a już tym bardziej być szczuty, prawda?
-
Tak, powinnas. W przepisach nie ma ani jednego słowa że marmara i jej pies stanowią wyjątek nie do ruszenia... marmara swojemu burkowi nie założyła kagańca, nie potrafiła nad nim zapanować tak żeby nie drasnął/pogryzł/kłapnął czy co tam jeszcze więc marmara płaci jak każdy kto swoim zaniedbaniem doprowadził do wyrządzenia szkody. Już świat kiedyś przerabiał ideologię "sa lepsi i lepsiejsi"
-
prosze o szybką odpowiedz na temat barfa dla szczeniaka :(
isabelle301 replied to iwonka341's topic in BARF
Bardzo uboga ta dieta - dla szczeniaka zbyt uboga... bo kości ma być tylko 15% w diecie a tutaj mamy wyraźną przewagę. Bardzo monodieta... zbyt małe urozmaicenie. kadłuby kurze są może i tanie ale jako codzienny posiłek nie bardzo się nadają. Już pomija sprawę ilości chemii (antybiotyki i sterydy) w kurczakach - mające ogromny wpływ szczególnie na rosnący intensywnie organizm. Zdecydowana większość tych pozycji kostno - kurczakowych powinna być zastąpiona wołowiną, wieprzowiną, indykiem. Zamiast kadłub kurzy - gulasz z indyka plus połowa skrzydełka z kurczaka - i już brzmi lepiej.Zbyt mało podrobów - watróbka raz w tygodniu ale na pewno bez tranu - a już na pewno nie dzień po dniu - nadmiar wit A i D potrafi wyrządzić więcej szkód niż pożytku. Za mało w tej diecie serc - nie widze nerek, śledziony, płuc oraz żoładków. Zbyt dużo nabiałów - co one mają niby dac psu? Chyba tylko rozmiękczyć kupsko przy tak ogromnej ilości kości. Nie wiem po co te otreby i płatki wszelkiego typu przy obecności w diecie papek warzywno - owocowych? Gdzie suplementy? Przy tak ubogiej diecie sa one niezbędne! -
No sorki - ale jeżeli teren jest wspólny dla kilku lokatorów to pieseczek ma być obowiązkowo na smyczy, a jako że jest agresywny w wiadrze na mordzie dodatkowo... no chyba że właściciel na swoich 2 metrach wybuduje kojec i tam sobie pieseczek może biegac jak chce.Puścić psa możesz tylko na swoim wyłącznie terenie pod warunkiem zabezpieczenia odpowiedniego całego terenu i psa... a ten teren jest zamieszkały także przez innych lokatorów - jest wspólny. I nie ma nic do rzeczy współwłasność faceta i ogrodzenie czy jego brak
-
Ale dlaczego pytasz o to w dziale barfowym? Czy zdajesz sobie sprawę z tego, że pies to nie świnia?
-
marmara - z całym szacunkiem - popierdzieliło Cię? Idziesz do weta, mówisz co i jak, i ża potrzebujesz na piśmie opisu tego co wet widzi i co stwierdził, wraz z dalszymi zaleceniami. Dodatkowo prosisz o rachunek. Marmara może ma weta debila który się wyśmiewa...albo wogóle do weta nie chodzi. Normalny wet zadawał pytań nie będzie - widzi stan po ataku innego psa i już.
-
Realne zagrozenie dla dzieci trzeba zgłaszać... obdukcję zrób - tylko taki opis na piśmie jest ważny. Na gębę nic nie załatwisz. I zrobić zdjęcia należy. A w przyszłości zaopatrz się w gaz albo pałke teleskopową/paralizator i nie zostawiaj psa samego bodaj na sekundę.
-
Szereg odpowiedzi na poziomie... dla dogo bardzo charakterystyczne. Kropi.... oczywiście mozesz narazic się na mandat - jednak twój mandat może być maks 250... tyle nie dostaniesz. Zbierz tych wszystkich pogryzionych, oraz ludzi będących świadkami ataków, włascicieli innych psów. Pod taką presją policja musi ruszyć dupy. Dobrze by było gdyby część z tych osób znała twojego psa takze. I podstawa to obdukcja pisemna od weta.
-
Róznica polega przede wszystkim an tym, że pies nie ma ustawowo nakazanych szczepień - czyli mandacik 500 zł dla tamtego. Brak kagańca to kolejny mandacik. Oczywiście zwrot kosztów leczenia twojego psa.teraz musisz iśc do weta po obdukcję. Złożyc na policji donieisenie ale przypilnować aby spisali zeznania. Masz adres i dane właściciela - wygrałaś. Potem lub od razu tel do Sanepidu - oni ci powiedzą co z tym fantem zrobić... nie gadaj z facetem, nie zdradzaj swoich zamiarów... data obdukcji musi być wcześniejsza aniżeli data szczepienia p/wściekliźnie.I nie idź na ugodę...
-
[COLOR=#000000][FONT=Lucida Grande]Nie, ludziom też nie radzę jej jeść. Margaryna to utwardzony olej roślinny - utwardzony czyli poddany uwodornieniu. Po takim procesie izomer cis (ten naturalny w świeżym produkcie) zamienia się w izomer trans. Izomery trans wbudowywane są w błony komórkowe zmieniając jej płynność, przepuszczalność, blokują receptory oraz hamują aktywność enzymów komórkowych związanych z błoną.[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Lucida Grande]Jednym słowem - margaryna jest bardzo niezdrowa. Nawet ta cudowna i kosztująca majątek Po co zadawać to samo pytanie na kolejnych forach skoro nie czytasz odpowiedzi?[/FONT][/COLOR]
-
[quote name='calessandra'] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000]Wiesz co podobno powiedział Sokrates? Takie sławne zdanie: Wiem, że nic nie wiem”, wiesz jak jest ono interpretowane ? Podpowiem: posiadanie wiedzy o własnej niewiedzy, czy braku doświadczenia – ta wiedza cechuje ludzi mądrych, doświadczonych, bo wynika z poznania ogromu wiedzy i doświadczeń, które dopiero uczą nas pokory wobec życia. Zadufanie w sobie cechuje ludzi, którzy dopiero liznęli wiedzy, ci którzy się w niej zagłębili nabrali pokory. [/COLOR][/SIZE][/FONT][/QUOTE][FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000] [/COLOR][/SIZE][/FONT] Poznajesz swoją własną wypowiedź? "[COLOR=#000000][FONT=Times New Roman]Psami zajmuje się od około 20 lat, od około 10 hoduje psy, o wiele dłużej szkole i pracuje z psami. Dorobiłam się sukcesów zarówno hodowlanych jak i sportowych. Moje psy – wszystkie – cechuje przede wszystkim zdrowie, dożywają przedziału wiekowego 16-18 lat w zdrowiu i świetnej kondycji. Obecnie moja najstarsza sunia 9,5 letnia biega za piłką, bryka, bawi się jak młody psiak. Przez te wszystkie lata nauczyłam się NIE SŁUCHAĆ wszelkiego autoramentu, naukowców i specjalistów od żywienia psów, ich poglądy zmieniają się średnio co trzy lata, co róż udowadniając inne teorie, w zależności od tego, kto im płaci." [/FONT][/COLOR] Jak się to ma do sławnego zdania Sokratesa? Aby cytować wielkich tego świata dobrze jest wiedzieć przy jakich okazjach to można robić i co najważniejsze rozumieć owe wypowiedzi. [quote name='calessandra'] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000]A to cytat:[/COLOR][/SIZE][/FONT] [I][FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000]Czy ktoś ma doświadczenie, w 28 dniu potwierdzona ciąża niestety jednopłodowa, wet mówi, że może być więcej ale ... Tu moje pytanie czy u kogoś potwierdzono jeden płód a było więcej ?[/COLOR][/SIZE][/FONT][/I] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000]Rozumiesz słowo doświadczenie ? Czyli nie teoretycznie a faktycznie tak było. A wiesz co to jest statystyka ? To nauka, która pozwala nam obliczyć prawdopodobieństwo wystąpienia zdarzenia. Dzięki temu, możemy podjąć decyzję o dalszym toku postępowania. Może nie zdajesz sobie sprawy, ale hodowca musi myśleć analitycznie, tego wymaga genetyka. A na końcu proponuję rozróżniać teorię i wiedzę teoretyczną od praktyki.[/COLOR][/SIZE][/FONT][/QUOTE] Statystycznie to ja i mój pies mamy po 3 nogi... bardzo pomocne narzędzie. Statystycznie jeżeli ktoś miał przypadek, ze usg wykazało 1 płód a urodziły się 2 szczeniaki - powinnaś oczekiwać 1.5 szczenięcia w tej ciąży... Nie wiem jaki chcesz tok postępowania w takiej sytuacji przyjąć... Nie wiem jaki wogóle możesz tok postępowania przyjąć, czy urodzi się 1 czy 10 nie masz na to wpływu najmniejszego a twoim jedynym tokiem postępowania jest przyjąć poród i pilnować czy aby napewno suka będzie się dzieckiem/ dziećmi opiekowac nalezycie. [quote name='calessandra'] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000]Każdy mądry doświadczony człowiek, jeśli z czymś w swojej praktyce, osobiście się nie spotkał to…. skorzysta z praktycznych doświadczeń osób, które problemu praktycznie dotknęły. Ale jak na wstępie … by to pojąć trzeba mieć jedną cechę – mądrość. [/COLOR][/SIZE][/FONT][/QUOTE] A tu znowu kłania się Sokrates... Na temat przytoczonego cytatu z filmu - nie wypowiem się - nie oglądam durnowatych filmów...zamast tego wolę pogłębiać swoją wiedzę i edukować innych
-
Dokładnie - nikt nie ma nic przeciwko informacji otwartej - witam, jestem hodowcą BOS, i od niedawna zajmujemy się dystrybucjąw Polsce karmy x... polecam bo moje psy ją bardzo polubiły i zapraszam na stronę... tu podajemy linkę. Natomiast to co robisz calesandro to zwykły chwyt, nic wiecej. Ja już wogóle pomijam fakt niezgodności w opisach składu choćby karmy w wersji rybnej... pomijam fakt tej nieszczęsnej marchewki bogatej w jod (aby zaspokoić zapotrzebowanie dobowe na jod pies o wadze 40kg musiałby tej marchwi pożreć ze 20kg o ile nie lepiej)... ale opisujesz się tutaj jako osoba wykształcona, co to nie ty! a na stronie wszystko masz "ŚWIERZE" - dla ścisłości gdybyś jednak nie skumała o co biega poprawna pisownia to świeże. Mało tego - taki doświadczony hodoffca jak ty, z takim doświadczeniem nie wie czy jeżeli na usg wyszedł jeden płód to jest szansa na więcej... Nasza calessandra nie tylko na tym forum próbuje zamydlić oczka innym - na goldenowym robi dokładnie to samo
-
Bo "batony" tej firmy to jest mrożone mięso mielone. Jeżeli właściciel sklepu położył je na półce to gratulacje dla niego za maleńki rozumek...
-
Gdybym słuchała tych wszystkich wetów po drodze to mój pies nie dożyłby 2 roku. Najpierw były ostre hot-spoty, które rozłaziły się masakrycznie, potem to brunatnienie. Antybiotyk kilka miesięcy... potem wetka stwierdziła, że hodowca mnie oszukał - mam kundla który brązowieje. Zmieniłąm weta... walnął psu ketokonazol do gębnie.... było coraz gorzej. Był nawet Dembele - teoria trądziku młodzieńczego. Były kąpiele w Hexodermie,w płynach i szmaponach leczniczych a ciało pokrywało coraz więcej strupów. Były sterydy po których mój pies dostawał depresji i lezał jakzużyta szmata... Gdy trafiłam w końcu do myślącej wetki okazało się, że niedoczynność już wpłynęła na serce - leciutkie przerosty, poziom hormonów niemal zerowy. To cud że ten pies jeszcze żył. Okazało się, że ketokonazol hamuje jeszcze tarczycę... Dostał hormony, się poprawiło. Ale potem znowu zaczął brunatnieć - zrobiłam testy na alergeny całoroczne oraz pokarmowe. Wyszła krowa i owca... w wieku roku przeszliśmy na Barfa częściowo, po ok 6-7 miesiącach już na całego. Pies bywa kąpany w zwykłym szmaponie jodoforowym średnio co 2 lata (dużo tych kąpieli w swoimżyciu nie miał), jest suplementowany spiruliną, algami, Kelpem, cynkiem chelatowanym, drożdżami, jada zmielone skóry z łososia (z ogromem oleju) i w końcu problem jest trzymany w ryzach.
-
prosze o szybką odpowiedz na temat barfa dla szczeniaka :(
isabelle301 replied to iwonka341's topic in BARF
[URL]http://www.barfnyswiat.org/[/URL] Tu znajdziesz wszystkie informacje na temat Barfa. -
To są typowe zmiany dla malassezji... U nas jest dokłądnie tak samo - grzyb siedzi w mieszkach włosowych. Zrezygnowałabym zupełnie z karm suchych... na bank masz tam kurczaka - choćby tłuszcz Bez testu na alergeny nie dijdziesz co jest alergenem i możesz się tak bawić długie lata. Mój jest na Barfie i w ten sposób ściśle możemy unikac niespodzianek w pokarmie. Wiem co daję i z jakiego źródła. Przebarwienia pojawiają się sporadycznie tylko gdy atmosfera jest bardziej wilgotna niż norma przewiduje. 3 tygodnie kąpieli morskich (w sposób ciągły od 7 rano do 23) dają skórę w super stanie. Acha - psa nie kąpię wcale, żadnych preparatów, żadnych szamponów. Tylko zbiorniki naturalne i schnięcie na wietrze/słońcu plus piaskowanie.
-
Niestety żadna kuracja nie pomoże póki nie znajdziesz przyczyny osłabienia skóry... a osłabiona skóra to 1. niewłaściwa dieta 2. niedoczynność tarczycy 3. problemy alergiczne Czyli musisz: 1. jeżeli karmisz karmami przemysowymi - rezygnacja na rzecz pokarmu nieorzetworzonego, nie konserwowanego, normalnego 2. badania w kierunku niedoczynności tarczycy 3. dokłądna diagnostyka w kierunku alergii - nie przypuszczenia ale porządne testy z krwi i eliminacja alergenów Mam psa alergika (wołowina i baran) + niedoczynność tarczycy. Malassezja jest, pojawiają się okresowo przebarwienia, włos po ustaniu "inwazji" odrasta ok 3-4 miesięcy (mamy długi włos) I tak bawimy się już od ponad 4 lat...