Jump to content
Dogomania

Natka28

Members
  • Posts

    325
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Natka28

  1. Ups, zapomniałam o tym! Zaraz dopisze.
  2. Zapraszam do Bosmana :) http://www.dogomania.com/forum/topic/147462-przestraszony-bosman-oswaja-się-ze-światem-i-szuka-odpowiedzialnego-domu/
  3. Nie miałam wczoraj za dużo czasu, dlatego dziś nadrobię. Nasze pierwsze wyjście zaczęło się od zachęcenia Bosmana, żeby w ogóle do mnie podszedł. Dał się skusić parówkami, trochę go dotykałam, żeby się oswoił, wiedział, że nie zrobię mu krzywdy. W końcu zapięłam go i wyszliśmy. Zaraz musiałam z nim wracać do schroniska, bo postanowił wyjść z obroży. Jednak nie zrobił z tego z chęci ucieczki, raczej chciał iść dalej kiedy ja musiałam sprzątać jego dzieła ;) Długo szukałam zanim znalazłam na niego odpowiednie szelki, ale w końcu wyszliśmy. Naprawdę smutny widok. Chyba ktoś pominął w jego życiu socjalizację ze światem, zachowywał się jakby pierwszy raz mógł iść na spacer. W parku usiadłam z nim na chwilę to usiadł mi prawie na nodze i bardzo się trząsł, więc stwierdziłam, że czas wracać. Na koniec jak na złość przejechała kopara, która Bosmana tak wystraszyła, że wcisnął się w krzaki i prawie wyszedł z szelek... Zaprowadziłam go do boksu i poszłam po koce, żeby mu zrobić posłanie. Bardzo mnie ucieszyło, gdy zobaczyłam, że na mój widok trochę pojaśniały mu oczka i zamerdał ogonkiem :) Drugie wyjście - sobota - było ciut lepsze. Bosman nawet mnie przywitał, ucieszył się na mój widok. Weszłam do jego boksu od zewnątrz, a ten pacanek krążył wokół mnie z uśmiechniętą mordką. Na chwilę tylko zamarł, gdy w oddali słychać było chyba grzmot - burza pewnie nie będzie ciekawym przejściem dla niego.. Zapięłam go i wyszliśmy na spacer. Trochę raźniej przechodził obok przejeżdżających mniejszych aut. Przeszliśmy przez ruchliwe ulice, trochę był zestresowany, ale nie na tyle, żeby podjąć decyzję o powrocie. Dotarliśmy na polanę, gdzie usiadłam na kłodzie, a Bosman po dłuższej chwili niepewności wcisnął mi się pod nogę i usiadł. Kolejna chwila minęła a Bosman położył się :) jednak strach go nie opuszcza, zauważyłam jego nogę - trzęsąca galaretka :( Myślę, że może po miesiącu spacerów Bosman trochę bardziej będzie zwracał uwagę na mnie i wtedy zaczniemy (o ilę się uspokoi) trening. Widać, że jest dość usłuchliwym psem. Na razie to tyle. Zadziwia mnie, że 8letni pies ma tak zadbane zęby. W środku też wyglądają dobrze. Chociaż 8 lat to ja bym Bosmanowi nie dała.
  4. Witam u Bosmana! Numer 369/15 W schronisku od 5 czerwca 2015 r. Aktualny opis: Bosman (imię z domu), to średniej wielkości (około 50 cm w kłębie) psiak. Trafił do schroniska z powodu wyjazdu jego właścicieli za granicę. Można pomyśleć, że to była dobra decyzja... Bosman ma przerośnięte pazury, bardzo boi się przejeżdżających aut, głośnych dźwięków. Na spacerze rozgląda się na wszystkie strony, ale nie z psim zaciekawieniem, a ze strachem. Załatwia się bez podnoszenia nogi, nierzadko idąc. Bardzo potrzebna jest mu socjalizacja, zrozumienie i ciepło ze strony człowieka. Bosman zwykle chodzi na luźnej smyczy, ale zdarza mu się pociągnąć.W stosunku do człowieka nie ma w nim agresji, daje się dotykać, ale jest zdystansowany. Potrzebuje czasu, by komuś zaufać. Z innymi psami się dogaduje, widok niektórych pozwala mu się na chwilę rozluźnić. Ma krótką, łatwą w pielęgnacji sierść. Jest zaszczepiony, odrobaczony, wykastrowany i zaczipowany. Kontakt w sprawie adopcji: Natalia 507 426 869 lub [email protected]<script data-cfhash='f9e31' type="text/javascript"> /* */</script>
  5. Jestem u pięknego Bingo :) zapisuję
  6. Jestem u Sheby :)
  7. Piękna Lara, której nikt nie poznał wczoraj :D zapisuję
  8. Zenek wczoraj powędrował do domku! :) Dzisiaj rano zadzwoniła do mnie jego nowa Pani. Chciała dowiedzieć się czegoś więcej o chłopaku. Powiedziała też, że wszyscy bardzo się ucieszyli, ponieważ niedawno odszedł ich pies, który też był z naszego schroniska. Zenek jest bardzo spokojny, ale pokazuje czego się nauczył, a nawet więcej, bo jak zobaczył parówki to zaczął prosić :D Znalazł dom dzięki wizytówce, która leżała na stole zaraz przy wejściu, ale zadecydował drobny gest - Zenek wystawił łepek i polizał córkę Pani w rękę :) Jestem dobrej myśli, ale trzymajcie kciuki, żeby to był jego dom już na zawsze :)
  9. Dzięki za rady dziewczyny :) Może spróbuję agility, mi też by się przydało nauczyć czegoś nowego :D W takim razie która z Was podejmuje się nauki naszego duetu? :) Ogłoszenia Zenka: http://olx.pl/oferta/niewielki-uroczy-zenek-poleca-sie-do-adopcji-CID103-IDapYyw.html http://zoomia.pl/ogloszenie/adopcje/oddam-psa/mieszaniec/niewielki-uroczy-zenek-poleca-sie-do-adopcji-l112162.html?me=1 http://alegratka.pl/ogloszenie/niewielki-uroczy-zenek-poleca-sie-do-26426244.html http://www.gumtree.pl/cp-psy-i-szczenieta/katowice/niewielki-uroczy-zenek-poleca-sie-do-adopcji-625982359 http://www.morusek.pl/ogloszenie/272140/Niewielki-uroczy-Zenek-poleca-sie-do-adopcji/#.VXGGtKhmwTQ http://www.e-zwierzak.pl/pl/ogloszenie/81020/niewielki--uroczy-zenek-poleca-sie-do-adopcji/ http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/oddam-zwierzaka-do-adopcji/psy/Niewielki-uroczy-Zenek-poleca-sie-do-adopcji,125506 http://www.psy.pl/ogloszenia-psy/art36776,niewielki-uroczy-zenek-poleca-sie-do-adopcji.html Maciaszku, bardzo bym prosiła o zmianę opisu na ten poniżej oraz zmianę zdjęcia, na które ci się podoba ;) "Zenek (234/15), to nieduży (30 cm w kłębie, waży 13 kg), uroczy psiak o spokojnym usposobieniu. Ma około 6 lat. Na smyczy chodzi bardzo ładnie, więc spacer z nim to sama przyjemność. Czasem, gdy coś go bardziej zainteresuje, może trochę pociągnąć, ale ze względu na jego wielkość nie jest to uciążliwe. W stosunku do ludzi trochę nieśmiały, łagodny, nie ma w nim krzty agresji. Bardzo lubi kontakt z człowiekiem. Nadaje się dla osoby starszej, rodzin średnio aktywnych. Pozwala się dotykać, jednak do czesania trzeba go powoli przekonywać. Delikatnie bierze jedzenie z ręki. Innymi psami jest zainteresowany, chętnie się wita, pozytywnie nastawiony do większości. Zenek prawdopodobnie niedosłyszy, jednak nie przeszkadza mu to w niczym. Ma gęstą sierść, która będzie wymagała dość częstego szczotkowania." + Zenuś już po kastracji
  10. Bardzo dawno mnie tu nie było - matura, studium... Ale czas zacząć nadrabiać. Dziś ile starczy mi czasu, tyle powstanie ogłoszeń + wydarzenie na fb. Wczorajszy spacer był bardzo wesoły. Zenek jak zwykle spokojnie leżał na posłaniu, kiedy inne psy szczekały i próbowały zwrócić na siebie uwagę. Jednak kiedy mnie zobaczył od razu wstał i wyglądał wręcz na wzruszonego, że w końcu i on wyjdzie na spacerek :) Zaczęliśmy od sesji, za co dziękujemy chobie! Niestety Zenek na modela się nie nadaje, co od początku mi pokazywał, ale na pewno jakieś zdjęcia się udały. Przy okazji załatwił się 3 razy, co było śmieszne, ale pod koniec spaceru martwiące, ponieważ chłopak przysiadał wczoraj z 15 razy, połowa zakończona niczym. Mimo to humor mu dopisywał, za każdym razem kiedy zauważał, że patrzę się na niego, to radośnie podskakiwał :D niesamowity poprawiacz humoru! Na polanie po raz drugi zrobiłam mu sesję, oczywiście zaczął się tarzać, odwracać ode mnie jak tylko przykładałam aparat do twarzy. Pokazałam mu z bliska aparat, dawałam smakołyki i w końcu parę zdjęć wyszło. Zanim poszliśmy dalej, zdjęłam mu plaster. Zaskoczył mnie, ponieważ sam wystawił mi tą łapkę, leżał spokojnie, chociaż trochę włosów mu wyrwałam. Niesamowity jest :) Z psami problemu też raczej nie ma, na niektóre szczeknie, ale nie wygląda to jak agresja. Mijaliśmy psa, który chciał go wręcz zagryźć, a Zenuś najpierw go ominął szerokim łukiem (szkoda, że było to na wąskim chodniku i wyszedł trochę na ulicę...), a potem szczeknął na niego i dumnie podreptał dalej :D Kiedy już wróciliśmy na teren schroniska, podeszłam z Zenkiem do innych piesków i ich opiekunów. Trochę poszczekał w ślad za innymi psami, a później mi się odszczekiwał, bo śmiałam się z niego, że sam się pogryzł - z końcówki języka trochę mu krew leciała :D Do pawilonu musiałam go zaciągnąć, do boksu również :( Dałam mu na pocieszenie kurzą łapkę, która chyba mu zasmakowała. Kilka moich zdjęć: Mam jeszcze pytanie: Czy ktoś wie, jak nauczyć komend przy pomocy gestów? Albo postawię na agility (jeśli Zenuś będzie chętny), bo tam chyba nie potrzebne są komendy słowne? Proszę o wypowiedź naszych trenerek :D
  11. Trzymam kciuki za postępy chłopaka! Najlepiej się patrzy na pieski, które z każdym spacerkiem robią się weselsze :)
  12. Jestem u Gizmo, który tak fajnie pozuje :D
  13. Jestem u suni :)
  14. Jestem i zapisuję :)
  15. Jestem u ślicznej :) Trzymam kciuki, żeby Państwo zdecydowali się wziąć Tosię!
  16. Jestem u dziewczyn! Szkoda, że Pani się nie odezwała, takie niedomówienia są najgorsze.. Może odstraszyła ją ta wzmianka o mamie? Jednak rzadko się zdarza, żeby dwa psy poszły razem do domku :( w takim razie trzymam kciuki za kolejny, bardziej zdecydowany telefon :)
  17. Jestem u Oskara :) Lepiej dmuchać na zimne i polecać go do domu, jeśli już to ze starszymi dziećmi. Lepiej, żeby miał mniej domów do wyboru niż żeby był to późniejszy powód oddania..
  18. Jestem u Normy :) zapisuję
  19. Dzisiaj wybrałam się z Zenkiem na Borki. Towarzyszył nam Łukasz z Chudym, który to niestety baaardzo chciał Zenka zjeść. Jak zauważyłam odpowiada na zaczepkę, było kilka spięć, ale poza tym większość spaceru ignorował Chudego. Spokojnie przywitał się z dwoma napotkanymi wyżłami, potem z "trochę" od niego większą suczką, która chyba mu się spodobała :D Trochę ciągnął, ale nie było to uciążliwe, raczej szedł na napiętej smyczy, zresztą widać było od początku, że nabrał więcej energii. Biegunkę ma trochę lżejszą, ale za to zebrało mu się za jedzenie trawy. Sprawdzałam też kilka razy jak reaguje na dźwięk i wydaje mi się, że może być przygłuchy. Dziwne odgłosy, klaskanie, dźwięk klikera nie zwróciły jego uwagi. Kiedy szłam tuż za nim i zaczęłam cmokać coraz głośniej to najpierw odwrócił głowę zdziwiony "ktoś coś mówił?", a potem po kolejnym cmoknięciu podbiegł do mnie ucieszony. Była też próba z woreczkiem - szeleściłam tuż za jego łepkiem, zareagował dopiero jak zauważył, że coś się za nim rusza. Nie sądzę, żeby było to ignorowanie mnie, ponieważ kiedy go wołam, to po chwili odwraca głowę, ale podbiega (co mnie niesamowicie rozczula, bo robi to z wielką radością na pysiu) dopiero kiedy zrobię jakiś gest, np. jakbym chciała go przytulić, jeśli rozumiecie co mam na myśli :) Z innych spraw - chłopak odmawia sesji zdjęciowych. Po raz kolejny wiercił się, odwracał ode mnie, nawet zaczął tarzać, gdy tylko wyciągnęłam aparat. Następnym razem chyba pójdziemy na wybieg i będę za nim chodzić :D Póki co, tylko takie ujęcia: "Na co się gapisz? Zabieraj się z tym ustrojstwem!" Ja niestety nie pamiętam, ale faktycznie podobna :)
  20. Taka śliczna bida! Dziś na przemian cieszył się do mnie i obszczekiwał kiedy obok jego boksu stanęłam :D
  21. Zgadzam się, najważniejsze, żeby miała tam dobrze :) trzymam kciuki za nią!
  22. Jestem u Aresa :)
×
×
  • Create New...