[quote name='michal-doberman']Podziel się zatem swoją wiedzą o wychowaniu szczeniaka, skoro innych osądzasz, że nie mają o tym pojęcia.
dwbem - dała bardzo dobre rady.[/QUOTE]
Chętnie, czekam na pytania. Sama wychowuje młodego psa od szczeniaka-w tej chwili suka ma niecałe 2 lata.
[quote name='a_niusia']to jest normalne, ze psa trzeba przytrzymywac przy bolesnych zabiegach u weta. szczegolnie jesli pies swoje u niego przecierpial.
nie jest jednak normalne, zeby pies strzelal wlascicielowi w glowe, bo bazur go zabolal.[/QUOTE]
Jak najbardziej normalna reakcja
[quote name='a_niusia']bo nie poznalas jej osobiscie:smile:)))) haha[/QUOTE]
A co ma pienik do wiatraka??
Jest spoko, jej pies mi się podoba i kiedyś nadejdzie czas na spotkanie w realu :)
A zresztą, skąd wiesz że się nie spotkałyśmy? :eviltong:
[quote name='Kesja']A te Twoje wypowiedzi świadczą jak dla mnie źle o Tobie, bo swojego psa u weterynarza powinnaś pilnować.[/QUOTE]
Ja swojego psa nie dostępuję na krok u weta, i nie rozumiem jak można zostawić u weta psa a samemu siedzieć w poczekalni. Wyjątkiem są operacje. ;)
[quote name='a_niusia']caly czas powtarzam: PIES WYCHOWYWANY OD SZCZENIAKA.
warto czytac ze zrozumieniem:)))[/QUOTE]
Juna jest z nami od 8 mc ;)
Figa jest wychowywana przeze mnie od małego i nie boi się czesania, leży/stoi spokojnie. Nie wyrywa się przy dawaniu kropli.
A Kena z kolei przy czesaniu zachowuje się jakby ze skóry ją obdzierali. i co? od małego ją uczymy, ale nie ona wie swoje. I smaczki nie pomagają jak Twoim psom.
Jeszcze zobaczymy, jeszcze przyznasz nam rację. :evil_lol:
Juna nie lubi jak ją czeszę i raz próbowała mnie ugryźć. i co, pies ze schronu, nie akceptuje mego czesania, ale jak tata ją czesze (jej pan) to czuje się błogo. :lol:
[quote name='Pani Profesor']Pat tylko raz zjadł gówno "na kontrolowanym", wsadziłam go do sadzawki i zakazałam wychodzić do momentu aż przestanie walić jak toi-toi...[/QUOTE]
Serio tak siedział? :roflt::roflt:
Teraz jest za gorąco na takie buty, ale te fajne w góry, czyli antypoślizgowe, czepne itd to ja uwielbiam zakładać jesienią ;) Szczególnie te po kostkę.