[quote name='ewunian']Który to akademik? Może jakiej uczelni? Zapewne znajdą się psiarze co mają psy w akademiku.
Ja mieszkałam na akademikach UŚ w Katowicach-Ligocie i chociaż na początku dostałam pozwolenie na psa, to cofnieto mi je z powodu "nadmiernej szczekliwości" Baksa, kiedy zostawał sam w pokoju (mieszkałam z koleżanką z roku, psiak był sam na 4-5 godzin dziennie).
Co dziwne, tej samej kierowniczce można było zgłaszać imprezy studenckie po 10 razy i nie robiła nic.
Kolega mieszkał sam w dwuosobowym pokoju z psem, dość sporym, bo mieszańcem bernardyna. Też po kilku miesiacach musiał zawieźć psa do domu, bo "robił za duże kupy" - pal licho że sprzątał po psie, a koło akademików kręcili się zazwyczaj miejscowi psiarze, mający porządek w nosie. O puszkach, petach, foliach, czy wymiotach po każdej imprezie w klubie studenckim nie wspomnę...[/QUOTE]
Standard polski. :roll: