-
Posts
4196 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by maxishine.
-
Na furkidz można kupić coś co pomoże przepinać z obroży do obroży bez problemu
-
Gamonius pospolitus i kotus bezmózgus do potęgi drugiej :D
maxishine. replied to Ty$ka's topic in Galeria
Ty$ka chciałaś ciastko to masz:diabloti: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-VIw-I8i-wr8/U2oRUtVGOGI/AAAAAAAADJY/EkeVX_m_cnQ/w851-h638-no/2014-05-07+12.54.16.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-K8x6a9OvEEw/U2oRVkLMdqI/AAAAAAAADJg/-ZBbnk_lqtw/w851-h638-no/2014-05-07+12.54.23.jpg[/IMG] -
Zaadoptuj psa ze schronu. ;)
-
[quote name='Ty$ka']Masz w podpisie Gezowej... :mdleje:[/QUOTE] O nie zauważyłam, Dzięki. ;)
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
maxishine. replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
To teraz zamelduj się u mnie. :mad: -
A może uroczy kundelek? Tu masz małego mixa http://schronisko.doskomp.lodz.pl/index.php?co=adopcje&pod=6 Tam jest wyszukiwarka i wspisz sobie co ci odpowiada, czy chcesz mieszańca, mixa czy kundla, jaka wielkość Uwierz mi, ja przygarnęłam syberiankę, skrzywdzoną przez człowieka ze schroniska i nie żałuję
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
maxishine. replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
[quote name='AMIGA']Sory za offa, ale widzę, że tu się toczą rozmowy na temat "sprzętu". Kupiłam mojej Nusi obrożę przeciwkleszczową Foresto. Ona działa przez 7-8 miesiecy. Otworzyłam ja przed długim weekendem i po 3 dniach okazało się, że młoda jest na obrozę uczulona :-(. Obroża kosztowała 95 zł, ale szkoda, żeby się zmarnowała. Odstąpię nawet choćby za pół ceny. Może komuś by się przydała. Niestety ją trochę musialam skrócić, żeby Nusi nie dyndała, więc na ogromnego psa juz bedzie niestety za mala :-([/QUOTE] Napisz na wątku o sprzedaży ;) Chociaż, pokaż mi link w necie do obroży, może będzie dobre na naszą z którejś suczek i mama będzie chciała kupić. -
Gdzie mieszkasz?
-
[quote name='Vailet']A ta z kakadu to z czego jest? No ja wlasnie zamowilam 3mm[/QUOTE] Nie mam pojęcia. :roll:
-
Galeria mędziariny, mędziarza i zwierzaków
maxishine. replied to marta1624's topic in Owczarek niemiecki
[quote name='Baski_Kropka']Dzisiaj jest już jutrem... gdzie fotki i filmiki!? :mad:[/QUOTE] :mad: :mad::mad: -
[quote name='Baski_Kropka']Ja sprzątam woreczkiem :P Kiedyś jak opiekowałam się psami w hodowli kenelowej, to mieli takie sprytne urządzonko do zbierania gówienek :D[/QUOTE] chyba wiem o czym mówisz. Takie coś z kijem że nie trzeba się schylać? Coś jak miotla?
-
Słuchaj, może nie o psach będę pisać ale o kotach. Jestem w TOZie i mam DT dla kotów. W zeszłym roku mama przywiozła ukradzionego i zagłodzonego kota. Następnego dnia po tym kociak zdechł mi na rękach. Nie było mi łatwo nie mogłam się pogodzić z tym że kocię umarło mi na rękach-cały dzień przepłakałam, a mam 17 lat. W tym samym czasie na DT miałam kocura, miał 9 mc. Był po wypadku i miał dwie operacje. Kastrację i amputację tylnej łapy, bo nie odzyskał w niej sprawności. Wszystko było okej do momentu przyniesienia malucha. W weekend po zdarzeniu on zaczął pluć krwią, był ewidentnie osłabiony. Zabraliśmy go do weta, dostał leki ale na nic. Kolejnego dnia dostał ślinotoku i wet już do nas jechał (była 7 rano). Zaraził się od małego. Wiemy to bo wet zrobił sekcje zwłok. po nim tez przepłakałam-To był wspaniały kociak. Było też dzikie zwierzę, coś jak łasica albo podobnego. Miało zaledwie dwa tygodnie. Zdechło, bo jakiś dupek przejechał jego matkę, i dopiero po dwóch dniach poinformowało TOZ o maleństwie. Gdybyśmy mieli specjalistyczny sprzęt, może byśmy uratowali. Mały przez dwa dni nie jadł, nie był ogrzewany. W oczach były robaki. Nie przeżyło. Rodzice jechali po niego o 23 w nocy. I wtedy też przepłakałam noc. I pamiętam jednego kocura. 3 mc temu przed zgłoszeniem, ktoś wybił mu zęby, i przed 3 mc nie jadł, bo nie miał jadł. W skrócie był głodzony. Został kroplówkę, ale następnego dnia pogorszyło mu się. Mama zadzwoniła do weta, który przyjechał (a nie mieszka w tym samym mieście co my). Zabrał go ale musiał uśpić. Kiedyś zostaliśmy wezwanie do potrąconego psa. Policja dzwoniła do innego weta, który odmówił przejechania bo jest niedziela i on nie pracuje, bo jest ranek (była 8) i nie przyjechał. Dopiero jak myśmy przyjechali, to zabraliśmy go do naszego weta. Miał flaki na wierzchu, był bardzo młody. Mógł żyć, ale byłby na wózku przez całe życie. Mama musiała podjąć trudną decyzję o uśpieniu go. Dlaczego? Bo kto adoptuje psa na wózku? Nikt nie chce młodych i dorosłych zdrowych psów, a co dopiero na wózku. Musisz zaopiekować się skrzywdzoną istotą i dać mu dom i ciepło. Pokazać mu że nie są dobrzy ludzie. Naprawdę.
-
[quote name='evel']No wiecie, jak kupowałam kolce dla DONa to sprzedawca mnie parę minut namawiał do "tych z łańcuszkiem, z długimi kolcami, bo wie pani, przez to futro na szyi ciężko się przebić". Dopiero jak mu uświadomiłam, że nie chcę zaciskowych, bo one się do niczego nie nadają i koniecznie chcę takie na skórzanym pasku i nie rozmiar XXXL, bo pies nie będzie tego nosił niemal na obręczy barkowej tylko ciasno za uszami to odpuścił. I dziwić się później ludziom, że kupują beznadziejne kolce...[/QUOTE] Chętnie zobaczyłabym minę tego faceta. :evil_lol:
-
Ale zakochasz się w innym. Powiedz mi gdzie mieszkasz a ja postaram się znaleźć średniego, kolorowego pieska. Chcesz sukę czy samca?
-
Przygarnij proszę, albo w typie maltańczyka albo innego ;)
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
maxishine. replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
[quote name='agutka']idealny, lekki, zwiewny :diabloti:[IMG]http://images24.fotosik.pl/77/bc34e9b124ab04e4.jpg[/IMG][/QUOTE] :roflt::roflt: -
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
maxishine. replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
O kurczę, kierowca z niego będzie. :p -
Gamonius pospolitus i kotus bezmózgus do potęgi drugiej :D
maxishine. replied to Ty$ka's topic in Galeria
ale majka i gezowa się nie męczą z psami, więc po co ta gadka?? -
[quote name='Aga i Rav']Całkiem niedawno oglądaŁEM jakiś tam odcinek "Zaklinacza psów" i nie pamiętam rasy, ale były to 2 duże psy i miały "pięknie" zwisające kolczatki na całą klatę.[/QUOTE] Za to u Stillwell nigdy nie widziałam kolczatki
-
Niezrównoważony psychicznie Mastif i jego koteły.
maxishine. replied to łamAga's topic in Foto Blogi
[quote name='magdabroy']Kwalifikuje się, ale musi zasłużyć :diabloti:[/QUOTE] No kurczę, ale jesteś złośliwa. :mad: -
[quote name='Aga i Rav']To o czym pisała [B]Kateczka[/B], kolce wiszące jak korale. Dla niektórych ludzi sztuka poprawnego zakładania kolców jest jakaś abstrakcją. Słyszą hasło "kolce" zaginają do zoologa, kupują szajs za 20 pln co wygląda jak drut cięty cęgami i zakładają. A jak zakładają, to już nieistotne, przecież miały być kolce a później zdziwienie "te kolce są do d... mój pies ma i ciągnie" :)[/QUOTE] Wczoraj jak byłam nad zalewem z psami, to były trzy kundle na kolcach-jeden miał dosłownie korale z kolców. :roll: Powiedziałam babeczce, pogadałam z nią i może kupi dla psa szelki, dzięki czemu będzie mogla go przekonać do pływania w wodzie. ;)