Ziggi
Members-
Posts
108 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Ziggi
-
I poniosła ją ! [IMG]http://img195.imageshack.us/img195/1703/dsc3648q.jpg[/IMG] [IMG]http://img819.imageshack.us/img819/4097/dsc3650g.jpg[/IMG] [IMG]http://img843.imageshack.us/img843/2005/dsc3651e.jpg[/IMG] Tak, jak na to sobie zasłużyła ! Ja nie wiem, naprawdę, dlaczego matka z ciocią mi nie wierzą, że maskotki SĄ agresywne ! Widzieliście przecież na zdjęciach w poprzednim poście, że są, prawda ? Nawet łapą w pysk mi przywaliła dziunia jedna bezczelna. Wszystko co robię - to tylko w obronie koniecznej ! Taka mam wersję i takiej się będę trzymać !
-
Kochany pamiętniczku ! :D Zobaczcie co u mnie ze mną mieszka :crazyeye: [IMG]http://img211.imageshack.us/img211/7526/dsc3618s.jpg[/IMG] Wiecie kto to ??? Obstrzyżona przez ciocię z Mikropiesków - uwaga - ZDRAPKA !!! Tak, to moja Zdrapka, nie poznaliście, c'nie ? Też jej nie poznałem jak ją ciocia taką łysą z łazienki w końcu puściła i rzuciłem się na tego obcego łysola i pogoniłem pod biurko ! :D Ale się wystraszyła gupia :diabloti: Jest Nana, Jokunia i Trisia, ale zdjęcie dała sobie zrobić na razie tylko Nana - oto ona, też po strzyżeniu: [IMG]http://img33.imageshack.us/img33/7800/dsc3622rn.jpg[/IMG] Cuuudna, nie ? :loveu: Tak się ucieszyłem jak przyjechała, tak strasznie, że najpierw musiałem, ale to MUSIAŁEM galopować jak rakieta z pokoju do pokoju najprędzej jak umiałem :D Dopiero jak się wylatałem z tego szczęścia to mogliśmy się przywitać :D Ciocia mi przywiozła maskotki - myszkę Miki i 2 myszki, Miki fajniejsza, miała sukienkę i kokardkę na głowie i taki fajny czarny nosek i duże uszka. Już nie ma ... była agresywna, musiałem ją ukarać ! No i już się przywala, co ty pierniczysz Bugi mnie pyta i głową z politowaniem kiwa, no była agresywna ! Jak mówię, że była, to była ! Jak to nie mam na to dowodów ?! Tym gorzej dla nich ! Skoro nie ma dowodów, to znaczy, że ktoś je zniszczył - bo były bo ja tak mówię ! Matka gazet i internetu nie czyta ? Pana Macierewicza i Ziobry jeszcze nie zna ??? Jesu ... :shake: Proszę jak mnie Miki atakowała ! [IMG]http://img46.imageshack.us/img46/7208/dsc3660v.jpg[/IMG] [IMG]http://img441.imageshack.us/img441/3820/dsc3656z.jpg[/IMG] Musiała ponieść karę ... [IMG]http://img560.imageshack.us/img560/8454/dsc3627l.jpg[/IMG]
-
Hej, opanowywałam go - podgrzałam o 12 w nocy fasolkę po bretońsku domowej roboty. W trakcie podgrzewania - jeszcze szalał po chałupie. Kiedy już ten boski pokarm nie był lodowato zimny - postukałam łyżką w jego miskę - zamarł. Przydreptała w podskoczkach grzeczny lizusek Zdrapka, nie mógł myć gorszy - przygalopował. Jak zobaczył, że mu w miskę nalewam to mięsko w sosiku, to piszczałka z pyska mu z wrażenia sama wypadła :D Dostał on, dostała Zdrapka, dla mnie została sama fasolka. Spożyliśmy. I poszedł spać o 1 w nocy, bo jeszcze musieliśmy się poprzytulać, pognieść, w uszka pocałować, pomruczeć, pogadać jak się kochamy i jaka smaczna kolacja była i wreszcie padł ...
-
Mój makijaż zmywa kiedy tylko może, kilka razy dziennie, chyba woli naturalne :D No ta kuropatwa rzeczywiście .... Ale zobacz - szlachta przecież na kuropatwy polowała ! Nie na kurde papugi, szczury, krety, koty, psy i łabędzie ! No fakt, za dzikami Bugi idzie. Jakaś ostatnia szlachecka komórka mu gdzieś się przypadkowo zawieruszyła najwyraźniej po jakimś pra-pra-pra-pra albo i jeszcze dalej. Ale patrząc na resztę dokonań ? Łach. No łach, nie bójmy się nazwać po imieniu ... kundel bury. Ale ja pudelków ślicznych też o takie rzeczy bym nigdy, przenigdy nie podejrzewała, serio. Znałam na studiach jednego pudelka, dziewczynkę, jedyna dziwna - z mojego punktu widzenia na tą rasę - rzecz jaka ją cechowała - to obsesyjne zamiłowanie do kiszonej kapusty :D
-
No pewnie, że arystokratka ! Nawet dziubki daje tak wiesz, z klasą :D A Bugi co Ci chciał zrobić jęzorem ? Oczy wylizać ! Że tak przypomnę :D Muszę oddać głos psu, bo się domaga. *************************************************************************************************** Kochany pamiętniczku ! Matka mi zabrała piłki !!! :angryy: Schowała je w łazience i zamkła tam ! Więc szybko pościeliłem Zdrapce [IMG]http://img203.imageshack.us/img203/2403/dsc3611k.jpg[/IMG] I znalazłem te piszczałki swoje, z których już wygryzłem to, co piszczy niestety ... :( Ale no lepszy rydz, niż nic, sznurki są dla bab, ja się nimi nie bawię tylko Zdrapka. Czasem jej na złość zabiorę, wyrwę z pyszczka i rozszarpię, ale sam z siebie to nie, nie. [IMG]http://img560.imageshack.us/img560/4821/dsc3613u.jpg[/IMG] Zabawa trwa ! Ta na mnie warczy, żeby mnie melanż za bardzo nie poniósł, no a jak poniesie, to co ?! [IMG]http://img834.imageshack.us/img834/8284/dsc3615l.jpg[/IMG] Że sąsiad będzie w rurę od kaloryfera pukał o jezujezu, ja lubię jak puka bo wtedy mu odszczekuję ! :D Jest impreza, wpadacie ? :D
-
Energy, widzę właśnie :D Ale że ta błękitnokrwiste, takie wiesz, arystokratyczne panienki tak poszalały ??? :crazyeye: Szok ! Nie widać po nich, że są zdolne do demolki. Po Bugim widać. A Czarka zdjęcia miałam w skradzionym komputerze ... nowe mu muszę zrobić. I miejsce po uszku sfotografować ... Mam, sori, miałam w telefonie który umyłam w zmywarce z naczyniami :D kilkanaście kontaktów ponazywanych: - Pan od pogryzionego Pimpusia - Pani od pogryzionego beagla - pogryziony wyżeł itp. bo się umówiłam z ludźmi, że jak trzeba będzie te psy zszywać to zapłacę ... Ale na szczęście nie trzeba było.
-
Energy, to wklejaj ! :D Kado - Bugi po przygodach z Czarkiem mojej matki nie toleruje samców ... Z Magdą od Mikropsów próbowałyśmy go oduczyć, ćwiczyłyśmy z nim w takiej psiej grupie w Warszawie na Mokotowie, różnymi sposobami - zapomnij. Nawet jak udaje, że jest OK, robi te swoje słodkie oczka i merda ogonkiem i nie startuje do ataku - to tylko dlatego i po to, żeby ten inny piesek niczego nie podejrzewając zbliżył się - wtedy niby chce się bawić, machnie łapką, wypnie dupkę i łapie zębami za gardło. Dodam jednak, że po ustawkach z Czarkiem jak któryś skoczył na klamkę i udało mu się otworzyć drzwi, chociaż wyłażenie przez uchylone okno z wysokiego parteru i zejście po szklanym dachu oranżerii na ogród, żeby dopaść hasającego tam wroga - też już zaliczone :angryy: - Bugi owszem, miał zszywane gardło - ale za to Czarek ma odgryzione całe ucho. PS. Teraz właśnie, 22.30 - jest najlepsza pora na przeraźliwie głośną zabawę, z warczeniem dzikim, szczekaniem, galopami i piszczeniem piłeczkami ... sąsiedzi, wybaczcie - zaraz jak uda mi się zabrać mu te piłki, położę je spać pod prysznicem - zostaną tylko warki, szczekanie i tętent. Tak, znów będę "ta zła" ... i dla psa bo piłki zabiorę i dla sąsiadów, bo im bardziej usiłuję go uspokoić, tym jest głośniejszy i lepiej się bawi. [IMG]http://img705.imageshack.us/img705/8176/dsc3600o.jpg[/IMG] Diabeł, no jak nie, jak tak ! [IMG]http://img534.imageshack.us/img534/2332/dsc3608e.jpg[/IMG]
-
W sypialni nie widziałaś jak narzuta i moja kołdra wyglądają ... jutro Ci mogę pokazać :D Nie pokazałam Ci ogromnej torby z moimi garsonkami firmowymi, na których Bugiś był łaskaw się pohuśtać gdy wisiały na wieszaku w szafie, bo przecież wywala drzwi do szafy ... ofiary bugisiowego zamiłowania do huśtania czekają aż się zbiorę w sobie i zaniosę do krawcowej na zszywanie i przyszywanie ramiączek i podszewek itp. ... Poza tym wiedziałam, że przyjdziesz i od rana jak szalał ogarniałam na ile mogłam ... żeby się doszczętnie ze wstydu nie spalić. PS. a łóżko w sypialni, tzn. materac jest nowy - zgadnij - dlaczego ??? Ano właśnie ... Tylko to jakiś czas temu dokonał.
-
Właścicielka Bugiego też zabierze głos. Z Bugim to jest dokładnie tak samo jak poniżej .... [IMG]http://img69.imageshack.us/img69/640/dogyy.jpg[/IMG]
-
Wierzyć należy MNIE - Bugiemu, psu SKAZANEMU na matkę okrutną i złą ! Już pokazuję dlaczego: [IMG]http://img600.imageshack.us/img600/8184/bugi1.jpg[/IMG] [IMG]http://img801.imageshack.us/img801/5250/bugi2q.jpg[/IMG] JAK MOŻNA, no jak można nie wierzyć w moją jedynie słuszną wersję ??? Sami widzicie te oczy - one NIE kłamią ! :D Oho ! Już tam wrzeszczy matka, żebym się pochwalił tu wszystkim co zrobiłem z tym cudnym różowym kocem ... No co ? To on pierwszy mnie zaatakował ! To co zwykle ... musieliśmy go pożegnać ... rozumiecie. Bo no .... Yyyyy ..... Agresywny był ! Zasłużył na karę. Jako pies karzący ten smutny obowiązek wykonania wyroku wziąłem na siebie, no co się drzesz matka ! Co się drzesz ! Wdzięczna bądź, prać go nie musisz ! Jesu ... :angryy: I podgląda co ja Wam tu piszę, terrorystka jedna, żadnego poczucia wolności w tej rodzinie nie mam ! Żadnego ! :placz: A jaka jest małpa ! Zanim jej połam---, tfu ! Wróć - zanim se złamała nogę, to mnie na te śniegi, w to mokro, w ten za przeproszeniem wypizd dziki NA SIŁĘ wywlekała na spacery ! Bosze, jak ja błagałem nieeee .... pliiiizzzzz ..... [IMG]http://img842.imageshack.us/img842/7489/bugi3.jpg[/IMG] Uciekaliśmy szybko ze Zdrapką pod biurko jak tylko słyszeliśmy, że ktoś się ubiera albo ruszył smyczą, zapieraliśmy się, ja wbijałem się pod wolierę z papugami a Zdrapka pod łóżko i aż płakała, bo ma tyłek gruby i jej nie właził, a tu nie ! Nie zostawią w spokoju ! Wywleką ! I nie dawaliśmy się ze Zdrapką przekupić ani smaczkami, ani surowym mięskiem, żeby na tą pluchę wyjść - niczym ! Tacy byliśmy twardzi ! Walczyliśmy tak cirke ebałt 30-40 min zanim nas połapali kto mógł, bo musiały być dwie osoby. Tyle wynegocjowaliśmy, bo matka nie miała siły Zdrapki pod jedną pachą a mnie pod drugą dźwigać i stawiać na łapy na dworze - że były 2 spacery a nie 3, ufff. No, i komu wierzycie ? :D
-
Bugi wita ! :D [IMG]http://img690.imageshack.us/img690/1812/dsc3592k.jpg[/IMG] [IMG]http://img854.imageshack.us/img854/236/dsc3593t.jpg[/IMG]
-
Kochany pamiętniczku !!! :placz: Moja matka jest okropna ! Nie dość, że wczoraj wieczorem nie podzieliła się ze mną zapiekanką ... :placz: [IMG]http://img687.imageshack.us/img687/746/dsc3576nt.jpg[/IMG] mimo że wytrwale błagałem na wszystkie świętości, żeby chociaż jeden kęsek mi dała ... [IMG]http://img856.imageshack.us/img856/2423/dsc3585r.jpg[/IMG] i wypróbowałem cały katalog swoich błagalnych min najgrzeczniejszego, niesprawiedliwie krzywdzonego psa - niewinnej ofiary przemocy domowej w formie psychicznej :( to w dodatku zarzuciła mi, że znowu wyrwałem Kajtusiowi piórka z dupy jak była w kuchni ! A dowodów nie miała, bo tylko trochę i po Kajtku nic tam nie widać, że mu czegoś brakuje ! to jeszcze dzisiaj obraziła mnie śmiertelnie !!! :angryy: Wiecie co powiedziała ???!!! Wiecie ?! ŻE POWINIENEM STARTOWAĆ W KOLEJNYCH WYBORACH DO SEJMU BO BYŁBYM ŚWIETNYM POLITYKIEM !!! :pissed::flaming: Nikt mnie jeszcze tak nie obraził .... w życiu ... :placz: never ... I to kto ?! Moja matka rodzona osobista ! :plzdie: Dlaczego ? Ano bo mieliśmy dzisiaj gości ! :) Ciocię taką z dogomanii ze swoją sunią - nie wiem czy mogę wymieniać imiona, to może nie będę, bo potem stara będzie musiała latać do sądu i mnie bronić z zarzutu naruszenia przepisów o ochronie danych osobowych i znowu będzie foch na mnie jak za tą papugę, ech. Ale może sami mojego gościa poznacie ! :D [IMG]http://img690.imageshack.us/img690/1812/dsc3592k.jpg[/IMG] No i tak się ucieszyłem, tak strasznie, że ... że aż mojego gościa cudnego ... jesu ... no muszę się przyznać do tego no ... wystraszyłem ... :( Tak trochę zbyt bardzo entuzjastycznie zachęcałem moją nową koleżankę, żeby się pobawiła, aż uciekła do swojej mamy na kolana, no to jej tam nagadałem trochę, tłumaczyłem, dużo do niej mówiłem, płakałem nawet, żeby się zlitowała nade mną i pobiegała do kuchni i z powrotem i do sypialni i na łóżko i z powrotem i na sofę i tu są piłki można popiszczeć, a tak się skacze, a tak się Twojej mamie buzi daje i ona w końcu pokazała mi zęby ... :placz: I się zrobiła zazdrosna o swoją mamę, a taka fajna ta jej mama, mówię wam ! :loveu: Psie ciasteczka mi przyniosła i mi dała ! I powiedziała, że śliczny jestem, HA ! Ani razu nie usłyszałem inwektyw w stylu "pomiocie szatański" jak to moja matka lubi ... No to co miałem robić, zmieniłem taktykę. Siadłem se na sofie, przytuliłem się do cioci i pokazywałem, ba - UDOWODNIŁEM ! - jaki jestem pies idealny, że tak Wam przypomnę - Bóg, dla znajomych Bugiś [IMG]http://img832.imageshack.us/img832/823/dsc3599j.jpg[/IMG] Ciocia mówi do mojej mamy - że jaki ten Bugiś grzeczny i co to za plotki ohydne o mnie w internecie krążą, że rozrabia, że szkodnik i ADHD, a tu taki kochany przytulaczek, kwiatuszek, misio, miodzik, no może niezupełnie tak powiedziała, ale emocje w głosie cioci chciałem tu oddać, które mówiły jaki jestem cudowny w realu, a inne doniesienia nacechowane rażącym subiektywizmem matki są nieprawdziwe i nie można ich obdarzyć walorem wiarygodności, o ! A matka na to: Ale weź przestań, to manipulant !!! JA ??? !!! No przepraszam bardzo - JA ???!!! :mad: [IMG]http://img707.imageshack.us/img707/7951/dsc3598x.jpg[/IMG] Pokazałem matce oczami co ja o takich insynuacjach sądzę ! A ciocia nie uwierzyła i mnie głaskała ! I wiecie co jest najgorsze ? :placz::placz::placz: Że moja taktyka nie podziałała aaaaa !!!! :placz: Moja cudna koleżanka nowa zamiast swojej - to uwierzyła mojej mamie ! I jak już chciałem jej buzi dać - to znowu mnie obwarczała i mi pokazała zęby :placz: [IMG]http://img854.imageshack.us/img854/236/dsc3593t.jpg[/IMG] Straciłem wiarę i nadzieję ... i poszłem spać. Sfrustrowany. A potem, jak ciocia poszła to matka zaczęła mnie na wybory wysyłać i od polityków wyzywać !!! Jesusmaryja ja nie wytrzymam normalnie ... Dobrze, że jutro przyjeżdża do mnie Nana, Joko i Trisia ! :D Bo no strzelić sobie w łeb inaczej by pozostawało rolmalnie ... :(
-
:D sięgała mi prawie do pachy, taki konik z białymi kopytkami :D Ale Bugi by ją kochał, dżizys !!!
-
Tak, Zuzia biało- czarna, dog płaszczowy. :D Dobrze pamiętasz.
-
[quote name='majuska']Bugi cudny ten twój portret, a jak to sie stało, że w takiej wielkiej "kobiecie" sie zabujałeś, nie lepiej było sobie dobrac coś w swoich gabarytach ??:cool3::evil_lol:[/QUOTE] Kiedyś miałam doga niemieckiego Zuzię. Wyrzuconą z samochodu, chudą jak chart, pobitą i pociętą - nie wiem - biczem ? Tak to wyglądało, jakby ktoś ją batem naparzał. Była w zaawansowanej ciąży, której w ogóle nie było widać - bo były tylko 2 chude szczeniaczki, urodziła chyba po 2 dniach od jej zabrania na rękach spod balkonu pod blokiem (była dzika, panicznie bała się ludzi). Zanim ją wysterylizowałam - miała cieczkę. Ukochała sobie ... jamniki. Co ta suka wyczyniała, żeby dać im się pokryć to świat nie widział ... siadała, żeby się do niej mogły dobrać, cuda wianki. Ale jak startował w amory większy pies - to owszem, seks jak najbardziej - ale ona musiała być na górze ! Skakała na psa, ściskała go łapami za szyję i dymała ile wlezie, pies wył przerażony, wyrywał się, w końcu uciekał spod niej. Nawet chuda ważyła więcej ode mnie, była totalnie nieogarnięta na początku i kompletnie się nie słuchała, a cieczka spuściła jej na mózg smoleńską mgłę, więc nawet jak wrzeszczałam ja i pan gwałconego psa, to nic sobie z tego nie robiła pokazując jak dymają debeściaki a ja sobie z nią nie radziłam. Bugiś z kolei preferuje duże panny. Takie, do których nie dostaje :D Wytłumaczył mi to kiedyś znajomy mierzący 155 cm w kapeluszu i także preferujący partnerki, którym sięgał do kolana - jak Bugi Nanie - otóż - jak jest się niskim i ma się tak mało własnego ciała, takie krótkie te wszystkie odnóża - to niesamowite jest przeżyć dotykanie nogi kobiety o 180 cm wzrostu bo tyyyle tej nogi :D Ja mam własny pogląd na ta kwestię - kompleks kurdupla. Ot co. Uważa, że jak wydyma większą od siebie, to mu wartość własna wzrośnie. I w jego oczach oraz jemu podobnych wiecznych chłopców pamiętających zjebki od mamusi za dwóje z matematyki - owa wartość "jebaki wysokich towarów" czy jak tam na to zjawisko teraz młodzież mówi - faktycznie wzrasta. U Zuzi z kolei w grę wchodził kompleks władzy. Jamnikiem rządziła bezapelacyjnie. Jak jej zawisł na nodze to tak z nim szła jakby nie czuła i nie zauważała. Dogiem, czy odkarmionym owczarkiem - już nie. Nie bała się małych, mogła nimi rządzić. Dużym musiała udowadniać, że się ich nie boi i że jest górą. Idealnie się to przekłada na ludzi.
-
PS. Zapomniałem napisać, że w weekend były u nas z wizytą, z Warszawy przyjechały - Mikropieski :D Nana bernardynka, kobieta mojego życia :loveu:, Jokusia moja kochana, świeżo po fryzjerze, ostrzygła się dla mnie - uwaga - ZAUWAŻYŁEM !!! I bezdomna Trisia która jest na DT - której udzieliliśmy nauki jak kraść czekoladowe wafelki mojej babci. I były moje fajne ciocie ! I ta wyższa ciocia miała kolizję i zbiła tylną szybę !!! I zalepiali workami na śmiecie. Jakby ktoś wiedział gdzie w Warszawie można po NORMALNEJ cenie kupić tylną szybę do skody fabii kombi r. prod. 2009 w woj. lubelskim albo mazowieckim, to dajcie znaczek, please, Nanie i Trisi w uszka wieje ... PS 2. Mam swój portret ! [IMG]http://img805.imageshack.us/img805/5829/dsc2497.jpg[/IMG]
-
Kochany pamiętniczku ! Zajęty jestem celebrowaniem wiosny na balkonie ze Zdrapką :D [IMG]http://img825.imageshack.us/img825/7228/dsc3552y.jpg[/IMG] [IMG]http://img832.imageshack.us/img832/2764/dsc3555q.jpg[/IMG] Jak mi się robi za gorąco na słońcu to idę do domu, ścielę sobie i odpoczywam :D [IMG]http://img843.imageshack.us/img843/5302/dsc3574n.jpg[/IMG] Zdrapka sama sobie nie ścieli, ale uwielbia jak ja to robię i też korzysta ! [IMG]http://img32.imageshack.us/img32/2838/dsc3570m.jpg[/IMG] Matkę zapakowali w gips ... [IMG]http://img841.imageshack.us/img841/844/dsc3568e.jpg[/IMG] nawet jej skikać nie pozwolili bo staw się może uszkodzić i może mieć nogę sztywną ... [IMG]http://img42.imageshack.us/img42/8586/dsc3569g.jpg[/IMG] Ale coś mi się kmini, że to jakaś ściema, bo matka mi tłumaczy, że do 6 maja nie może chodzić, a lekarz napisał WYRAŹNIE że OD !!! Czyli teraz może ! Mówię jej, jak człowiekowi, chodź z piłeczką się porzucamy, nie siedź tak, dupę rusz, bo będziesz gruba jak Zdrapka, a ta, że nie wolno ! Że zostaw, że nie depcz po tej nodze, że nie skacz na mnie, że mnie podrapałeś, ach że kolejny rękaw ze swetra urwany jak ją próbowałem ściągnąć z fotela, żeby się pobawiła ! Mówię wam ... :angryy: :madgo::2gunfire: Ale wymyśliłem ! Ona nawet swój telefon trzyma na smyczy, he, he, he, despotka cholerna. I ta smycz zwisa z biurka ! :multi: To ściągam telefon za tą smycz, żeby nie widziała !!! I uciekam !!! HA ! :cool2: Żebyście ją wtedy widzieli ! :rofl: Nie ma ze mną szans w tym gipsie - ale chodzić - CHODZI ! Taka rehabilitacja :)
-
Palec się złamał wzdłuż ... dość fatalnie, przygniótł go ten dębowy stolik z Bugim na wierzchu, razem ważyli jakieś 40 kg no i kość poszła. Przypadek - znalazłam się na trajektorii lotu stolika z moim psem. Ból straszny powiem Ci, nie sądziłam, że złamanie palca stopy aż tak boli. Normalnie prawie jak złamany kręgosłup. Spacerek oczywiście, że w wąwozie - o ile gad dożyje. Jeśli nie, to tylko ze słodką Zdrapeczką.
-
Strasznie Ci dziękuję. Chcę zabić bydlę. Serio. Moja papuga zabita. Ja połamana. Ten pies to diabeł. On jest jakiś opętany ...
-
Kochany pamiętniczku !!! :D Kto mnie jeszcze pamięta ? Już drżycie, Wy co pamietacie, c'nie ? :diabloti: SŁUSZNIE ! Co tam ostatnio porabiałem. Ano np. zabrała nas matka tej wiosny zimą na akcję ratowania pszczół. Czaicie bazę ??? :crazyeye: Oż kurrr ... ja i Zdrapka pszczoły ratować ... stara ma nierówno pod sufitem. Ale co, pojechaliśmy, w szelki nas naubierała, te wkur...wiające świecące obroże na szyi pozapinała, rolmalnie poubierani jak do występów w "Gwiezdnych Wojnach", psy-choinki. Wstyd jak nie wiem. Kicha straszna. Ja - pies myśliwski, Bóg - dla znajomych Bugi - a tu świecidełka na szyi. Wyrywałem się tam, broniłem, a ta swoje "bo i tak spierdzielisz gnojku to przynajmniej będę widzieć gdzie lecisz". Pojechaliśmy. Te ziomy, koledzy matki to w tą zimę na rowerach całą Polskę przejeżdżali żeby pszczoły ratować. Nienormalne jakieś. Rozumiem - za kotem, też bym leciał, śnieg, deszcz, grad. Ale za pszczołami ??? [IMG]http://img23.imageshack.us/img23/2760/dsc3494f.jpg[/IMG] Gupota jakaś, nie, nie podobał mi się ten pomysł i nie chciałem pozować z jakimiś miodkami. Zdrapka też nie. [IMG]http://imageshack.us/a/img855/6282/dsc3495m.jpg[/IMG] Ale fajne były miodowe ciasteczka, nazywają się "miodowe całuski" ... mmmm ...:iloveyou: Tak smacznie pachniały, o jeżusiu .... [IMG]http://img706.imageshack.us/img706/7889/dsc3508k.jpg[/IMG] Nie chciała nam matka dać ... no to podbiłem głową tackę i wszystko się wywaliło na pokój :D Ha ! Ścigaliśmy się ze Zdrapką i matką kto szybciej zeżre albo wyzbiera. Wygrałem, ta-dam !!! :multi: Ostatnie dwa dni też były fajoskie. Rozkminiłem wreszcie jak zębami złapać i za co, żeby wysunąć dno woliery z papugami ! I się tam do nich dostać ! I jak pan poszedł do łazienki a matka była na parkingu, to tam zadziałałem. Złapałem ją ! [IMG]http://img543.imageshack.us/img543/8014/dsc3395a.jpg[/IMG] Zębami ją złapałem. Tak szybko, za szyjkę, aż chrupnęło. Płakała i piszczała i wyrywała mi się, to ją bardziej w zębach ścisnąłem. Reszta papug krzyczała na mnie okropnie. Chcieli mi ją odebrać, moją zdobycz ! O której marzyłem odkąd tu zamieszkałem, najładniejsza była, oswojona, śmieszna taka. Na pana jak mnie złapał za skórę na karku żeby zabrać mi papugę to się rzuciłem. Jak go chciałem pogryźć, to mi wyrwał papugę z zębów, ale już nie żyła, bo jej przegryzłem kręgosłup. I mi jej nie oddał !!! :angryy: A powiedzcie sami - po co mu martwa papuga ?! Matka wpadła i mi wtłukła w dupę i wrzeszczała "Fe !!! Co ty narobiłeś !!!". Świnia. Płakała. Dobrze jej tak ! Zmęczyli mnie tym wszystkim. [IMG]http://img15.imageshack.us/img15/4065/dsc3305m.jpg[/IMG] Wczoraj chciałem być grzeczny i kochany i uroczy, czyli taki jak zwykle, skakałem fikałem przed mamą cały czas bo była smutna i miała na mnie focha za tą papugę. No i jak weszła do dużego pokoju to skoczyłem na takie stoliki, taborety żeby było śmiesznie i one się na nią razem ze mną wywaliły .... [IMG]http://img17.imageshack.us/img17/3485/dsc3546r.jpg[/IMG] No i co, no stało się, trochę się tam połamała, trochę poobijana i potłuczona, no bywa, bywa. [IMG]http://img837.imageshack.us/img837/1229/dsc3541.jpg[/IMG] Dzisiaj wyszła ze szpitala. Będzie siedziała ze mną i Zdrapką w domu wreszcie !!! :multi: Powiedzieli, że 4 tygodnie :D Albo 6 zanim będzie mogła chodzić i wrócić do pracy. Ja nie wiem czemu ona płacze zamiast się cieszyć. I jęczy że z firmy będzie mogła trociny zbierać po tych 6 tygodniach bo nie ma jej kto zastąpić ... te ludzie to dziwne jakieś. Ja się bardzo cieszę ! Pogryzłem z radości już jej nową kołdrę i spróbowałem jej stabilizatora na nodze czy fajnie się żuje. Niefajnie. Bawić się z nami sznurkami i piłkami i ganiać matka nie chce i na spacery nie chodzi ... a tak śmiesznie skika na 1 nodze ! Skaczę na nią jak tak skika, bo to zabawa, a ta krzyczy na mnie wtedy ... że jeszcze zębów przeze mnie nie straciła. Nie wiem czy ja z nią te 4 tygodnie wytrzymam jak się będzie tak skandalicznie zachowywać i będzie taka nudna i beznadziejna ... może by mnie tak ktoś zabrał na ten czas ???