Ziggi
Members-
Posts
108 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Ziggi
-
Cześć Filuś ! Moja stara to chyba zatłucze jak dorwie strzelacza pod naszymi oknami. Bo ona się boi o Zdrapkę, że jej zejdzie na zawał ... I jak mama kogoś zabije to ją posadzą do wiezięnia. I będę szukał domu. I nikt mnie znowu nie będzie chciał :placz: Tutaj piszą o takim piesku Juniorze z mojego miasta, Lublina, który w Sylwestra z przerażenia po prostu umarł :( [URL]http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=%2F20120104%2FCZYTELNICY%2F320266011[/URL] U nas przestali strzelać, mama wyłączyła muzykę, przeczytałem książkę, pościeliłem se i poszłem spać. Filusiu, to dobranoc ! I żeby nam nie strzelali .... [IMG]http://img854.imageshack.us/img854/8210/skm0.jpg[/IMG]
-
2 razy ten sam post się opublikował a nie umiem skasować postu, więc edycja :D
-
Kochany pamiętniczku ! Działo się :D Ale nie jestem w stanie poopisywać bo ... strzelają nam pod oknami i matka tak się wściekła bo się ze Zdrapką baliśmy strasznie mimo syropu Stresnal, który od kilku dni pijemy, że złapała swój paralizator i pognała z szaleństwem w oczach i z włosem rozwianym pacyfikować tych fiutasów z racami ... uciekli przed nią, ale zaraz znowu wrócili i strzelają :( Jak się uspokoi to tam poopisuję historię swej zerwanej nagle kilkudniowej miłości i powstawiam trochę pikantnych zdjęć :D Na razie z sesji foto szalikowej. [IMG]http://img600.imageshack.us/img600/6793/ii99.jpg[/IMG] [IMG]http://img46.imageshack.us/img46/8558/a7x4.jpg[/IMG] [IMG]http://img843.imageshack.us/img843/2316/2ww7.jpg[/IMG] [IMG]http://img163.imageshack.us/img163/4866/jufn.jpg[/IMG] Proszę wszystkich !!!! Nie strzelajcie ! Zdrapka już jest starszą suczką, strasznie jej się serduszko tłucze, trzęsie się cała i płacząc ucieka pod prysznic ! A ja tak szczekałem ze strachu, aż się z tego szczekania i strachu przed chwilą porzygałem na dywan ... :( A nasza mama jak was strzelacze dorwie to zabije !!! I w dupe wam tą racę wsadzi i odpali !!! [IMG]http://img819.imageshack.us/img819/7639/toq6.jpg[/IMG]
-
W sobotę robi się porządki. [IMG][IMG]http://imageshack.us/a/img706/4397/du5i.jpg[/IMG][/IMG] [IMG][IMG]http://imageshack.us/a/img194/2088/kvdg.jpg[/IMG][/IMG] [IMG][IMG]http://imageshack.us/a/img839/3629/g3ms.jpg[/IMG][/IMG] [IMG][IMG]http://imageshack.us/a/img17/6212/ynnk.jpg[/IMG][/IMG] Zdrapka pomaga. [IMG][IMG]http://imageshack.us/a/img571/8066/uike.jpg[/IMG][/IMG]
-
Zdrapka się nudziła ... [IMG][IMG]http://imageshack.us/a/img825/781/uhe7.jpg[/IMG][/IMG] Bo trochę to trwało, to robienie porządku na dzielni, musiałem się wzdłuż chodnika ze 300 m przekpać kretowiskami :D [IMG][IMG]http://imageshack.us/a/img541/6973/6bn0.jpg[/IMG][/IMG] [IMG][IMG]http://imageshack.us/a/img593/1215/5p01.jpg[/IMG][/IMG] Ale mama ją pocieszała, że "zaraz idziemy", he, he, he, kłamczucha ! Bo to wcale nie było tak "zaraz" :D [IMG][IMG]http://imageshack.us/a/img20/7459/8weq.jpg[/IMG][/IMG] Także nie martwcie się o mnie, jest git ! Powiedzcie matce niech dywan nowy kupi kurde mol bo mi się łapy ślizgają jak latam z piłeczką po parkiecie w tym pokoju, gdzie wywaliła dywan bo go wziełem zarzygałem i tam jeszcze narobiłem i chciałem zakopać bo się wstydziłem, a to był sznurowy dywan i się podarł trochę.
-
Kochany pamiętniczku ! :D [IMG][IMG]http://imageshack.us/a/img841/4389/sa44.jpg[/IMG][/IMG] Widzę, że już matka spieprzyła mój PR, więc ograniczę się do stwierdzenia, że dzisiaj jest ze mną lepiej ! [IMG][IMG]http://imageshack.us/a/img51/2420/ip5b.jpg[/IMG][/IMG] Trochę tylko szybko się jeszcze męczę i między jednym polowaniem na krety a drugim muszę odpocząć .... [IMG][IMG]http://imageshack.us/a/img22/6389/sqge.jpg[/IMG][/IMG] Ale żyję, żyję :D :D :D [IMG][IMG]http://imageshack.us/a/img17/7829/7slt.jpg[/IMG][/IMG] Nieźle nawet, sporo tych kretów jak nie miałem siły polować przez czas mojej choroby się rozpanoszyło na osiedlu więc nie nudzę się absolutnie, zryłem dziś całe osiedle :D [IMG][IMG]http://imageshack.us/a/img10/5372/knfp.jpg[/IMG][/IMG]
-
[quote name='funia']O Boze przeczytałam kilka stron i jak dla mnie ...ufff... Najlepsze hasło ostatnich dni pomiot szatański !!!kupuje :evil_lol: Ewa ,ale on u mnie jak był to był bardzo posłuszny .Więc ,dyscyplinka:mad:[/QUOTE] Grzeczny był u Ciebie ??? :crazyeye: Aż Ci przypomnę jakie foty mi MMS-em wysyłałaś z jego wizyty u Ciebie: [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/845/zumd.jpg/"][IMG]http://img845.imageshack.us/img845/5559/zumd.jpg[/IMG][/URL]
-
Bugiś miewał się doskonale. Po prostu świetnie. W niedzielę połknął upolowanego kreta, mysz i zdechłego ptaszka, przekąsił na deser kocimi gównami. Szybkość kobry z jaką wykonuje połyki uniemożliwia odebranie mu czegokolwiek. Wysiadł mu cały układ pokarmowy. Wątroba też. Mogę podzielić się spostrzeżeniem, że psie wymioty żółcią palą wykładziny i dywany i je odbarwiają. Na parkiecie też zostają jaśniejsze kleksy w miejscu żółciowego pawia. Wiecie co ? Ze 2 lata temu Zdrapka i tymczasowiczka Mika (ale mogę mylić imię) były zatrute strychniną, wymiotowały krwią, nie kontrolowały odruchów fizjologicznych, jeździłam z nimi co 2 godz. na kroplówki i przetaczanie krwi czy podanie osocza, jakoś takie coś. Trwało to trochę. One we dwie - nie zdemolowały w czasie swojej choroby trwającej ok. 2 tyg. chałupy tak jak Bugi zrobił to w 3 dni ... ani mnie tak nie wykończyły psychicznie i kondycyjnie. Dzisiaj skończyłam prać - poszło 5 kg proszku, 2 litry vanischa. Jeden dywan musiałam wyrzucić. Łóżka, sofy i reszty dywanów nie byłam w stanie doprać, jutro rano będzie firma sprzątająca ze specjalną maszyną do prania materacy. Od niedzieli do środy w sumie przespałam 2 godziny. Wyglądam jak zombie. Pies umierał, spadła mu temperatura, przewracał się jak chodził (jeszcze dzisiaj jest słaby) i .... niszczył wszystko co miał w zasięgu zębów, moja ostatnia kołdra w nocy została brutalnie wybebeszona z wsadu. Narzuta podarta na pasy. Buty mam zjedzone. Wychodziłam z nim co 15 min, co pół godziny. W nocy też, cały czas. Chciał wyjść - ale lało się z niego w domu, np. jak siedział, zero kontroli. Nie mógł leżeć tak go brzuch bolał. Wymioty żółcią spaliły mu krtań - na 2 dni stracił głos ... Potem leki zadziałały, przestał wymiotować i znowu non stop darł ryja. Potem gotowanie - ryżyk z marchewką i piersią z kurczaczka, zmemłany widelcem, po 1 łyżce 4x dziennie. I raz lepiej - raz gorzej, huśtawka. Dalej zastrzyki i kroplówki. I autentycznie - jestem śmiertelnie zmęczona. W następnym tygodniu mam - muszę w sumie, bo służbowo - jechać do Trójmiasta. A mam zaproszenie do przyjazdu z psami, bo kończę służbę swą na wybrzeżu chyba 19 o ile pamiętam. I tak sobie myślę. CO on tam zeżre ? Co nawywija ? Czy da się z nim tam spać, czy podniecony nowymi miejscami dostanie tego swojego nieopanowanego ADHD i nie zmruży oka przez tydzień, szalejąc 24 h na 24 h, jak to było kiedy przyjechał do mnie ze schroniska ? Ile będę musiała za jego wybryki znowu zapłacić ? Bo że będę musiała - to wiadomo na bank. Niewiadomą stanowi jedynie wysokość kwoty. I czy wystarczy mi na benzynę z powrotem .... I normalnie się boję go brać. Jeszcze tam na Wybrzezu Bugisia nie znają ... jeszcze tam mi kichy i wstydu nie narobił, jeszcze tam nie zmaltretował ...
-
Dzielnicowy służbowo przychodzi czasem :D A zaproszenie przyjmuję ! No to jak fajny Lublin: [IMG]http://img543.imageshack.us/img543/3420/lublinprzystanek.jpg[/IMG] [IMG]http://img94.imageshack.us/img94/8852/lublinkursujeprzyladnej.jpg[/IMG] I najlepsze: "NIE JADĘ !" na MPK [IMG]http://img825.imageshack.us/img825/6803/lublinniejade.jpg[/IMG] I Bugiś tu mieszka :(
-
A nie mogę w najładniejszych zdjęciach zrobić korekty czerwonych oczu !!! :-( Bo koryguje na ... żółte ! Jak włączam program graficzny i tam ręcznie - to albo za czarne, albo dobra, ciemno-szare ale z fioletowym połyskiem aaaa !!!! [quote name='Ziggi']Ale jaka to rozkosz tak się pławić w takich 3 słodziakach, szkoda, że człowiek nie ma 3 rąk, bo któraś czuje się niedopieszczona :-D [IMG]http://img802.imageshack.us/img802/2602/dsc3971.jpg[/IMG] I jak drepczą te dziubiki z prezentem w pyszczku :-D [IMG]http://img541.imageshack.us/img541/1775/dsc3956.jpg[/IMG] [IMG]http://img705.imageshack.us/img705/1240/dsc3975j.jpg[/IMG] Energy, strasznie Ci dziękuję za zaproszenie i umozliwienie wizyty w moim połamanym stanie :-D Jak będzie lepsza aura i mam nadzieję moja noga to się wpraszam na ogród ![/QUOTE]
-
Nie umiem usuwac postów a tu napisałam zamiast gdzie indziej ... Ale co takie o będzie puste i o niczym ... Więc wstawię Wam opis miasta, w którym ma nieszczęście bohater niniejszego wątku, pamiętnikarz, szczery pies, szatański pomiot, Bóg - dla znajomych Bugi - mieszkać: [IMG]http://img832.imageshack.us/img832/3397/lublinnonsensopedia.jpg[/IMG] [IMG]http://img5.imageshack.us/img5/6726/lublinnonsensopedia2.jpg[/IMG] [IMG]http://img803.imageshack.us/img803/8569/lublinnonsensopedia3.jpg[/IMG] Z nonsensopedii :) Przyznać należy, że miasto pasuje do psa, pies do miasta :D [IMG]http://img607.imageshack.us/img607/8523/lublinmiastoinspiracjif.jpg[/IMG]
-
Przekopiuję z wątku Bugiego: [quote name='Ziggi']Dziewczyny Energy są boskie :loveu: Niby takie same - a każda inna, inaczej się poruszają, inaczej się bawią, totalnie inaczej okazują radość, kompletnie inne charaktery, zazdrosne o głaski, a każda w inny sposób to okazuje :-D [IMG]http://img194.imageshack.us/img194/3391/dsc3955i.jpg[/IMG] [IMG]http://img802.imageshack.us/img802/2627/dsc3972f.jpg[/IMG] [IMG]http://img202.imageshack.us/img202/7486/dsc3983v.jpg[/IMG] I wisienka na torcie: [IMG]http://img822.imageshack.us/img822/1073/dsc3981.jpg[/IMG][/QUOTE]
-
Ale jaka to rozkosz tak się pławić w takich 3 słodziakach, szkoda, że człowiek nie ma 3 rąk, bo któraś czuje się niedopieszczona :D [IMG]http://img802.imageshack.us/img802/2602/dsc3971.jpg[/IMG] I jak drepczą te dziubiki z prezentem w pyszczku :D [IMG]http://img541.imageshack.us/img541/1775/dsc3956.jpg[/IMG] [IMG]http://img705.imageshack.us/img705/1240/dsc3975j.jpg[/IMG] Energy, strasznie Ci dziękuję za zaproszenie i umozliwienie wizyty w moim połamanym stanie :D Jak będzie lepsza aura i mam nadzieję moja noga to się wpraszam na ogród !
-
Dziewczyny Energy są boskie :loveu: Niby takie same - a każda inna, inaczej się poruszają, inaczej się bawią, totalnie inaczej okazują radość, kompletnie inne charaktery, zazdrosne o głaski, a każda w inny sposób to okazuje :D [IMG]http://img194.imageshack.us/img194/3391/dsc3955i.jpg[/IMG] [IMG]http://img802.imageshack.us/img802/2627/dsc3972f.jpg[/IMG] [IMG]http://img202.imageshack.us/img202/7486/dsc3983v.jpg[/IMG] I wisienka na torcie: [IMG]http://img822.imageshack.us/img822/1073/dsc3981.jpg[/IMG]
-
Kochany pamiętniczku ! Przyjechali do nas dzisiaj goście z Kielc ! :D I matka zrzuciła z siebie mój różowy szlafrok i założyła spódnicę ! Bardzo się ucieszyłem z tych wszystkich 3 okazji :D I skakałem z radości na mamę ! [IMG]http://img833.imageshack.us/img833/6986/dsc3989x.jpg[/IMG] [IMG]http://img825.imageshack.us/img825/4320/dsc3988h.jpg[/IMG] Trochę tam jej spódnicę uszkodziłem i nogę. No ta, ta, tą samą ... ale to był przypadek, nie celowałem specjalnie ! I matka mówi, że jak teraz znowu na kontroli lekarz będzie jej mówić, że naprawde może mu zaufać i mu powiedzieć co się tak NAPRAWDĘ wtedy w nocy zdarzyło że ma zmiażdżoną stopę i połamaną, bo on nie wierzy tej mojej mamie, jak ona mówi, że pies wskoczył na dębowy stolik i przewróciły się na nią meble, akta, książki, pies i 20 kg piachu dla papug czyli wszystko co na tym stoliku było - to teraz ona powie prawdę ! Że jest ofiarą przemocy domowej psa Bugiego ! I założą mi Niebieską Kartę ! I dzielnicowy będzie do mnie przychodzić ! Sprawdzać tam jak się zachowuję ! To dobrze ja jej mówię :D Bo lubię naszego dzielnicowego :D Najfajniej było jak przyszedł i papugi latały i mama otworzyła drzwi do pokoju ! :D I Ziutek zaatakował twarz dzielnicowego, a ja Ziutka i wszyscy biegaliśmy po domu a papugi fruwały za dzielnicowym i się strasznie darły i dziobały go po głowie a on się zasłaniał, ale ich wtedy było 7 to nie miał szans, a ja na niego skakałem na głowę, bo chciałem je złapać i każdy krzyczał: mama, dzielnicowy, ja i papugi i Zdrapka szczekała, żeby nie biegać ! Bo Zdrapka nie lubi jak tak wszyscy biegają. I jak w końcu mama jakoś wygoniła papugi do jednego pokoju i wyciągnęła dzielnicowego do drugiego i nas tam bez papug zamknęła, to go pokryłem :D A potem przyszła sąsiadka spytać co się dzieje bo straszny hałas i szczekanie i krzyki :D I mama się wstydziła za mnie i za papugi :D Ale to nic nowego, dobra, oddaję jej kompa bo chciała o mojej konkurencji napisać, o suczkach cioci i mnie wygania ... Niech przychodzi ! Bugi zaprasza !
-
Nooo, ja też kilku bugisiowych akcji żałuję, że nie uwieczniłam ... :( A łóżeczka psie są przecież nadziewane trotylem ! Ludzkie też. I poduszki (nie mam ani jednej !) i kołdry ("pochowaliśmy" ich już kilkadziesiąt ... ).
-
Delikatność i Bugi to dwa wykluczające się nawzajem zjawiska ... Dzisiaj na fb popularność zdobywa Bugi 2 :D Paczccie ;) [IMG]http://img687.imageshack.us/img687/9826/poduszkaeksplodowaa.jpg[/IMG]
-
[quote name='Energy']Bugiś ta Twoja mama to chyba lepiej niech nie chodzi po lekarzach tylko się tobą i Zdrapuchą zajmuje:) Czy Bugiś to taki już całkiem grzeczny jak na zdjęciu powyżej???[/QUOTE] Bardzo ... bardzo ... listy mi dzisiaj odebrał ... Na szybko uratowałam co się dało, czegoś się nie dało - ale czego, co to było ??? Bogowie raczą wiedzieć. [IMG]http://img5.imageshack.us/img5/3207/dsc3924c.jpg[/IMG] [IMG]http://img841.imageshack.us/img841/1690/dsc3922w.jpg[/IMG] [IMG]http://img843.imageshack.us/img843/6739/dsc3927n.jpg[/IMG] [IMG]http://img802.imageshack.us/img802/1765/dsc3926.jpg[/IMG] Bardzo był zadowolony z siebie, że tak POMÓGŁ mamie i ją wyręczył ... Teraz się zastanawiam z której strony przyjdzie cios i jakie konsekwencje poniosę za te zeżarte doszczętnie listy, które nawet nie wiem skąd przyszły ... I czy tylko ja te konsekwencje poniosę, czy jakiś mój klient też. Przegiął pałę. Dodatkowo dzisiaj usiłował pokryć wszystkich gości i listonosza i był tak wyjątkowo upierdliwy i zacietrzewiony, że myślałam, że go utłukę za moment. Jak go ktoś odpychał i z siebie zrywał to ten znowu, głuchy całkowicie, jak wrzeszczałam fe to tylko oczami do mnie przewracał. W końcu wzięłam go do siebie na fotel i włożyłam palca w kółko od obroży i go trzymałam cały czas. Usłyszał kota na balkonie, jak wystrzelił z tego fotela zza moich pleców z tym moim palcem (dużym) zaklinowanym w kółku od obroży to coś mi się w tego palca stało ... "Tylko" tyle ... Takie tam FRASZKI proszę państwa z matką na zwolnieniu ... Oj wściekła jestem dzisiaj na niego i nie chce mi się nawet gadać, tyle powiem.
-
Kochany pamiętniczku ! Mama od 2 dni spędzała dni w przychodni z tą nogą. No i ja ją pytam, gadaj ! Gadaj mi tu szybko jak było ! I czemu tak długo skoro miałas wrócić po godzinie , a ? Ja tu czekałem na ciebie ze Zdrapkiem. I ona mówi, że teraz są jakieś badania okresowe pracowników. I przez to takie opóźnienia w przyjęciach. I że czekały z nią do lekarza takie 2 panie urzędniczki, około 45 lat, chyba z ZUS-u. I rozmawiały przy niej. Bo miały straszny problem – jak wykombinować, żeby do końca sierpnia przepracować najwyżej 2 tygodnie, a pieniędzy nie stracić, no nie ? I tak wymyśliły – że wezmą sobie po zwolnieniu na tydzień, potem jest długi weekend, po tym długim weekendzie sobie przedłużą zwolnienie do 1 czerwca, potem tylko 2 tygodnie do 15 i znów święto jakieś, potem sobie wezmą urlop wypoczynkowy 2 tygodnie, w lipcu pójdą na zwolnienie na 30 dni i załatwią skierowanie do sanatorium na sierpień. I miały dylemat – jaki kit wcisnąć interniście, żeby im zwolnienia teraz dał. To wymyśliły sobie serce. I że żeby porobić badania na to serce - to nie mogą – no bo przecież praca – to muszą to zwolnienie na tydzień mieć. Ale „nie zdążą” zrobić tych badań bo jedna chora jedzie na wycieczkę rowerową pod Słupsk, a druga gdzieś do rodziny ale po weekendzie majowym powiedzą, że kolejki były i się na badania nie dostały, no a z sercem jeszcze gorzej. I mama do mnie mówi: [LIST] [*]widzisz Bugiś, to dlatego od maja do końca wakacji tylko 1 okienko na poczcie jest czynne i tak długo czekacie ze Zdrapką aż z tej poczty wrócę, to dlatego godzinami się czeka do jednego pokoju w Urzędzie Skarbowym i w ZUS-ie i zazwyczaj i tak się nie można doczekać, bo jedyna urzędniczka, której się nie udało wywalić w bambuko lekarza i pójść na lewe zwolnienie jest tak na to wściekła, że o 14 zatrzaskuje okienko i wszyscy won, to dlatego tak naprawdę nie kombinują ze zwolnieniami tylko ci, którzy pracują na własny rachunek bo dla nich każdy dzień nieobecności w pracy to czasami być albo nie być firmy. [/LIST] [IMG]http://img23.imageshack.us/img23/318/pracawpolsce.jpg[/IMG] A ja jestem ciekawy, jak to pies :D Czy ZUS kontroluje zwolnienia pracowników ZUS ? I kto to niby robi i kiedy, skoro szczytem marzeń i sukcesu w tej firmie jest jak najdłuższa nieobecność w pracy ? Ja mówię mamie, że te panie to powinny zmienić gatunek i zostać pieskiem ! I wtedy by miały tak, jak ja ! Bo przecież tego właśnie chcą ! :D I wcale, ale to wcale się im nie dziwię :D [IMG]http://img703.imageshack.us/img703/4148/dsc3913.jpg[/IMG]
-
[quote name='Energy']Bugiś na pewno się dobrze czujesz??? Bo się martwię...jak długo można grzecznie leżeć?:cool3: Czyli muszę wpaść i dać smaczki?:)[/QUOTE] Nie masz wyjścia ! [IMG]http://img687.imageshack.us/img687/6823/dsc3905l.jpg[/IMG] Bugiś ciocia do nas przyjdzie ! [IMG]http://img339.imageshack.us/img339/704/dsc3907t.jpg[/IMG] Smaczka da ! Tego samego którego przed chwilą ode mnie nie chciałeś :D [IMG]http://img94.imageshack.us/img94/6492/dsc3909m.jpg[/IMG] A jeszcze tu nas wszystkich zmartwię ... adopcyjna konkurencja rośnie: [IMG]http://img542.imageshack.us/img542/7038/zaadoptujsiostrzakonn.jpg[/IMG] I co najlepsze, to nie jest fake ! Tak się zastanawiamy z Bugim, czy nie mogli dać innego tytułu do tej akcji ? :D
-
Dzięki wszystkim za słowa miłe i słowa otuchy :) Bugiś się dzisiaj przy Energy popisał :D Dzięki za smaczki ! :D Od Ciebie lepiej smakują ! Tzn. jak Ty dajesz. Jak ja - to taka reakcja: eee tam, co ty nie powiesz ? Najpierw na plecach Energy ze Zdrapką urządzili sobie zabawę w zabijanie ... Potem Bugi się przytulał do Energy i latał na balkon bo przeciez KOTY ! Do których wyjść nie mógł. Warczał tam, prychał niezadowolny ... Ale niewiele więcej mu do głowy przychodziło jakby tu tym kotom bezczelnie przechadzającym się pod jego oknami zademonstrować władztwo nad terenem i swoją nienawiść. Więc ... nasikał na balkonie. Lał gdzieś z minutę i wszystko spływało za balkon. Teraz będzie pachnieć sikiem z wykrzyknikiem "Bugi rulez!" Po czym ... walnął focha. [IMG]http://img689.imageshack.us/img689/8924/dsc3573s.jpg[/IMG] I tak trwał ... i z przerwą na spacer oraz wygryzienie dziury w kolejnej poszewce - trwa tak do teraz ... [IMG]http://img41.imageshack.us/img41/2600/dsc3904a.jpg[/IMG]
-
Wiem, że trafiłam na WYJĄTKOWEGO psa, kilku treserów też mi to uświadomiło :placz: Jak ma dużo bodźców wokół - zapachy, woda, inne zwierzęta - jest: 1/. nie do opanowania 2/. nieodwoływalny 3/ głuchy jak pień ba ! 4/ wtedy wyjątkowo NIE CHCE żadnych smaczków co by to nie było. Owszem, można i zawału dostać i oszaleć. I mieć połamaną stopę ... A mieszkanie zajmowane przez Bugiego - NIGDY, ale to nigdy nie będzie wyglądało jak muzeum. Tylko że jak się ma dystans do siebie, wyglądu chałupy, zna się wartość życia - które jest jak Bugi - nieprzewidywalne, warte kochania i kochające - to taki pies jest największym skarbem. I żeby nie wiem co się w życiu działo - on nie pozwoli się smucić ani rozpaczać. Bo nie ma na to czasu ! :D Trzeba żyć i być w ruchu ! Bo może coś - Bugi zazwyczaj - uciec na zawsze ! Ten pies tego uczy. Czasem boleśnie. Fakt. Energy ! My zapraszamy, jutro, pojutrze, kiedy masz czas ! :D PS. a faceta miałam ochotę w obronie Bugiego ZABIĆ. Serio. straciłam panowanie wtedy nad sobą. Może stąd taka siła we mnie się pojawiła :D PS. To nie jest tak, że Bugi mnie nie kocha, czy coś - to bardzo kochający piesek, pieszczoch itd. Serio ! Jest taki odkąd się obudzi rano do momentu dopóki się nie rozkręci i potem po tym, jak już padnie :D [IMG]http://img59.imageshack.us/img59/9999/dsc8007ft.jpg[/IMG]
-
He, he, he :D Już nie było mnie tak łatwo stamtąd wywlec bo ani szelek, ani linki i zrobił się wieczór. Powiększali norę, żeby się do mnie człowiek mógł dostać i mnie złapać tam, bo oczywiście, że nie chciałem sam wyjść, no co Wy ! Kto by chciał wychodzić z żeremi ??? Matka mnie tam od łajdaków zwyzywała, od gnojów, no strasznie, mówię Wam i za co ??? Że se chciałem bobra upolować ? Cała tą świetną zabawę Zdrapka przespała na łączce ... ta to jest, lizus córunia mamuni [IMG]http://img62.imageshack.us/img62/8073/dsc8104g.jpg[/IMG] Strasznie byłem zmęczony potem, znowu było kąpanie Padłem na mamę w łóżku i tak przespałem do rana aż ciocia weszła nas obudzić. [IMG]http://img716.imageshack.us/img716/5308/dsc9228b.jpg[/IMG] [IMG]http://img832.imageshack.us/img832/9536/dsc9229x.jpg[/IMG] A potem to już było jak zwykle - zwiałem po siatce, mama latała w upał po lesie, podrapała się, komary ja pogryzły, ledwo zipiała i mnie dopadła. Fantastyczne mam sezony wakacyjne, nie ? Też byście tak chcieli :D Musiałem powspominać, bo nie wiem, czy w tym roku tak będzie, a jeżeli - to kiedy na miły Bóg !!! Aaaaaa !!!
-
Wróciłem do matki .... [IMG]http://img607.imageshack.us/img607/4137/dsc8145x.jpg[/IMG] Za mną płynęła rzeka błota w tej Żądzy ... Umyli mnie jeszcze jakby nie dość było tych nieszczęść ... :( [IMG]http://img96.imageshack.us/img96/4650/dsc8148hz.jpg[/IMG] I jak tylko mnie umyli to od razu popłynąłem z powrotem do tych bobrów ! [IMG]http://img845.imageshack.us/img845/3306/dsc8152.jpg[/IMG] Ale matka mnie ściągnęła linką ... do siebie ... Co było robić ? Trzymała już tą linkę, to se poszłem w trzciny - wiecie - niby powęszyć, takie tam jakieś małe kopanko urządzić, poszeleścić, żeby mnie słyszała i nie musiała patrzeć co robię I jak już udało mi się uwolnić z szelek i wszystko ucichło i matka pociągnęła za linkę, to w rękach zostało jej tylko to: [IMG]http://img507.imageshack.us/img507/9473/dsc8063.jpg[/IMG] A ja już byłem z powrotem w żeremiach ! :D
-
Zrobiliśmy z Naną kawał dobrej roboty ! [IMG]http://img580.imageshack.us/img580/9229/dsc8128h.jpg[/IMG] Dokopaliśmy się do żeremi ! I wtedy przecisnąłem się nad Naną i w tej norze ... zniknąłem ! [IMG]http://img571.imageshack.us/img571/8963/dsc8129g.jpg[/IMG] Wszyscy tam na brzegu myśleli, że zaraz wyjdę, nie ? Ale nie ! Nie wyszłem ! Musiałem kopać dalej bo czułem bobra coraz bliżej ! Ale linka mnie nie puszczała, no to się szarpałem ! i urwał się korzeń po tamtej drugiej stronie brzegu rzeki, o który była zawiązana linka ! I wtedy wpadłem do żeremi ... I się zaczęło ... [IMG]http://img547.imageshack.us/img547/8859/dsc8134.jpg[/IMG] [IMG]http://img15.imageshack.us/img15/1803/dsc8139o.jpg[/IMG] Linka się tam pod ziemią w tych żeremiach o gałęzie zaczepiła i szelki, nie mogli mnie wyjąć. Ale ja wcale nie chciałem, żeby mnie wyjmowali ! To matka paniki nad rzeką narobiła niepotrzebnej ! Więc się tam nie dawałem, zapierałem, warczałem, żeby nie wyjmować ! Zostawić w spokoju ! Skończę co sobie zaplanowałem i sam wyjdę ! Kiedyś, gdzieś ! [IMG]http://img29.imageshack.us/img29/1387/dsc8142j.jpg[/IMG] Wywlekli ... gdzieś z godzinę im to zajęło ... [IMG]http://img41.imageshack.us/img41/4633/dsc8143l.jpg[/IMG]