Jump to content
Dogomania

Majkowska

Members
  • Posts

    4292
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Majkowska

  1. Zaraz ogarnę ten filmik na yt bo od wczoraj rządzę youtubem :D
  2. ja tam nie mam już co trenować, Wald jest w szczycie formy :cool1:Czasem się aż modlę żeby czasem osłabł, ale nie, on im więce biega tym więcej chce i tym więcej ma siły. PP karocę to one zgubią na pierwszym lepszym zakręcie , także Pat nie posiedzi zbyt długo :evil_lol:
  3. Ja się staram nie stać, jeszcze teraz zimą jak mu dochodzi zimno i jęczy jeszcze bardziej męczeńsko :lol: Każde przejście przez ulicę to seria komend, najbardziej lubię jak zacznie skakać mi przez nogi i robić "dududu" i jesteśmy jak cyrk objazdowy, co pasy to inny pokaz :evil_lol: Zresztą, posadzenie Waldka nie oznacza że on się zamknie, Wald może piszczeć i wykonywać musztrę naraz, tak jak niektóre psy nieustannie szczekają... Już sama nie wiem co wolę...
  4. Dopiero co na wycieczce wspominałam hodowczyni jak jej zawsze powtarzałam że jakby mi tak pies piszczał notorycznie bo jemu się biegać chce to bym go zabiła. Teraz już tyle się z Waldem nawalczyłam że już przywykłam do tego piszczenia, bo możesz nim asfalt rwać i tłuc go ile wlezie,, a ani groźbą ani prośbą piszczenia nie zatrzymasz. To się wydobywa z niego tak głęboko i nieświadomie jak oddech. A co ja mam zrobić kretynowi kiedy on już niemalże na plecach leży przede mną na moje "cichooo!!!!!!" i dalej jękoli boleśnie. Tak chodzę i tylko uciszam go, a on dalej jedzie z tym swoim łiiii łiiii ... Już nawet kiedyś myślalam o jakiejś obroży antyszczekowej coby przy każdym piśnięciu reagowała natychmiast, ale wtedy to by chyba aż świecił:diabloti: Najgorsze jest to że jak mu się coś kiedyś będzie działo i będzie cierpiał naprawdę to go opieprzę i odeślę na miejsce... Jak nie widziałam to trzeba było go tam skatować za to piszczenie jak tylko potrafisz :diabloti:On by się nie przejął ... Ostatnio jak rozwalił pazur i szedł na smyczy to piszczal tak okrutnie, a ja jak debil szłam kilometr od ludzi usiłując nie zgubić grupy, a jakoś go okiełznać, ale on nie miał wcale takiego zamiaru, wkońcu sami mnie poprosili żebym go puściła bo ani pogadać, ani spacerować :evil_lol:
  5. [quote name='agutka']PP- którego wybierasz białasa - Ledę czy Walda? [B]może zaczepimy dwójkę naraz[/B] ?? Leciałabyś jak na nartach wodnych:razz:[/QUOTE] :loveu::loveu: oni razem zmiotą wszystko z powierzchni ziemi :evil_lol: Zaprzęgowe hasiory i inne takie nie mają z nami szans. Tyyyy... może by faktycznie pomyśleć o jakich zawodach?:diabloti:On podkręci prędkość, ona da siłę i będą pędzić na Alaskę wyjąc i ujadając:loveu::diabloti:
  6. No nie wiem co mam teraz napisać :diabloti: Może go zachowam... i będę miała takiego asa w kieszeni na Ciebie :diabloti: Jak nie będziesz chciała chodzić z Wartkunią to ujawniam :cool1:
  7. Majkowska

    Negra vel Kekła

    Żadne tam kosmate, jak byk jeden siedzi na drugim tylko im się coś pomyliło :diabloti:
  8. Moje pralki by już nie przeżyły... A ja mam filmik z Patem jak pańcia rzuca nim na smyczy i przewraca go na plecki :evil_lol:
  9. Zmieniłaś buty czy mi się zdaje ?:diabloti: ( ja moich jeszcze nie wyrzuciłam...codzień stawiam je już przy smietniku i ...no nie mogę :oops:)
  10. [quote name='Pani Profesor']u nas dziś było mega wiosennie i ciepło, a teraz znowu zamarzło i mamy lodowisko, szkoda, że Pat nie waży te 10kg więcej, to by mnie wlókł :diabloti:[/QUOTE] Ja widzę że Ty marzysz o Warchlinie... Daję Ci go na następnym spacerze, powlecze Cię solidnie...:diabloti:
  11. heheheh dzisiaj widziałam że mnie obserwował jakiś dziadek i chyba miał ochotę opieprzyć że taki wielki wściekły pies z niezabezpieczonym pyskiem imitacją kantara biega pod kościołem, aż schowałam smycz pod koc do wózka i już chciałam odpowiedzieć że to nie mój pies i może byśmy go złapali to go sobie ktoś z nas weźmie :diabloti:ale nie odezwał się wkońcu :placz:
  12. [quote name='dog193']A czemu mu rzucasz dysk, skoro go nie łapie? Dla takiej zabawy lepiej mu rzucać jakąś piłkę czy szarpak, bo łatwiej to podnieść z ziemi niż płasko położony dysk - często właśnie psy się zniechęcają przez to. No i wszystko wskazuje na to, że masz psa słabo zmotywowanego ;)[/QUOTE] Dla zabawy chociażby. Za piłką nie goni, szarpakami nie jest też zbytnio zainteresowany. Waldek własnie woli dysk podnosić z ziemi, nie wiem dlaczego, przecież gdyby chciał to by nie leciał za nim i nie czekał aż spadnie. Mało tego, on sobie lubi na dysku jeszcze zrobić ślizg :evil_lol:Coż, u nas chyba nic nigdy nie będzie wyglądało standardowo, no ale jak pies jest zadowolony i chce aportować dysk to czemu mam zaprzestawać... Choć fajnie by było żeby fruwał z dyskiem, no ale cóż, ma się pointera, nie można mieć wszystkiego :evil_lol:
  13. Majkowska

    Negra vel Kekła

    A ja pozostaję wierna białasom, ale bullek ładny ;) Pysk ma makabrycznie zdarty :crazyeye: A ja myslałam że Wald ma tragiczny... [url]http://imageshack.com/a/img36/3010/2yo.JPG[/url] eeee.... yyyy... nie powinno być na odwrót?:evil_lol:
  14. [quote name='Pani Profesor'] uwaga o babkach z kijkami boska :loveu: dziś minęłyśmy ich z 80 :loveu:, a dwa dni temu słyszałam jak ekipa kijkar obgaduje nadchodzącą inną kijkarę z naprzeciwka, "o, a tą to kto uczył te kije wlec za sobą?" :D [/QUOTE] Ja mam regularnie z tymi babami na pieńku tak jak z ptaszarami. Wiecznie tylko "czemu ten pies biega, czemu płoszy zwierzynę , czemu wyskakuje z krzaków na ludzi?". No co mam im odpowiadać - "bo lubi"? Czy też może lepiej "aaa nie wiem" ? :evil_lol::evil_lol:
  15. To co radzisz ? Jestem otwarta na wszystko. Jakkolwiek wiem że muszę się za psa wziąć, bo chcę mieć znów fajnego pieseczka. Dziś myślałam i to chyba też zasługa skrzyżowania się dziecka i dorastania psa. Niestety, choć bardzo się staram to nieraz czasu na Waldka brakuje, a raczej nie tyle na niego co na pracę z nim, bo codzień ma przynajmniej jeden minimun godzinny spacer na wybieganie się, ale odpuszcza mu się wiele rzeczy. W dodatku dochodzą czasem nerwy, wyczerpanie i zwykły zwyczajny pośpiech. Stąd też zwróciłam się do znajomej o pomoc i mam nadzieję że coś nam z tego wyjdzie.
  16. Ja po cesarce myślałam że zdechnę. Dochodziłam do siebie bardzo długo,niestety, ale cała opieka w szpitalu była taka że czułam ogromny dyskomfort i zablokowałam się psychicznie. Pierwsze moje podniesienie było takie że po 6ciu godzinach pielęgniarka dźwignęła mnie na siłę, a kiedy zaczęłam się przewracać oznajmiła mi że nie będzie mnie trzymała bo jestem za ciężka... Długo nie mogłam sama się podnieść, a głowę mi rozsadzało - z tego co się dowiedziałam później od tego że właśnie zaraz po przebudzeniu kazali mi się ruszać, tylko dlatego żeby mnie szybciej przenieść, a po zastrzyku w kregosłup nie powinnam się od razu tak szarpać, szczególnie jeśli wogóle nie czułam własnego ciała. Mimo wszystko chyba bym się zdecydowala na cesarkę jeszcze raz. Rodziłam 17 godzin bez żadnego postępu, czułam coraz mocniejsze skurcze, padałam ze zmęczenia, byłam sama jak palec, a położna tylko czasem przychodziła żeby mnie ochrzanić i na moje pytanie co się dzieje odpowiadała "nic" i wychodziła... Wkońcu żeby zrobili mi cesarkę powiedziałam że już mi się robi słabo i dalej nie dam rady. I chyba dobrze zrobiłam...
  17. A ja czekam na te fantastyczne foty - chcę zobaczyć co mnie ominęło :evil_lol:
  18. ok, mniej więcej to mi powiedziała osoba która mi teraz ma pomagać w szkoleniu Waldka.Z tym cofaniem robimy już to spory czas i Waldek generalnie jakby nie zwracał na mnie uwagi, obejdzie do nogi i dalej, aż zaczyna rozpaczliwie piszczeć, a ja z jego piszczeniem nie umiem już go okiełznać... Stąd jest chyba pomysł z odwracaniem uwagi, to nie ma być " patrz tylko w pańcię jak ślepe ciele" tylko raczej " halllo ja tu jestem i robimy to co ja chcę,a jak zrobimy dobrze to dojdziemy do celu". Dobra ,to dla przykładu opiszę sytuację realną : idę z psem spokojnie przy nodze, nagle zaczyna wyrywać do siurów. To teraz mam z nim ćwiczyć chodzenie z zawracaniem i w efekcie nagradzać go lizaniem sików?:evil_lol: Tu nie chodzi żeby on się we mnie tępo gapił , a żeby zwracał na mnie uwagę.
  19. [quote name='Yuki_']Ja już sama nie wiem. Dostaje dobrą karmę, surowe mięcho, kości z kurczaka, wędzone kości. I jeszcze woli szukać tych na spacerze, nie wiadomo czy nie są zatrute... :roll: Który pies na osiedlu ma takie menu?[/QUOTE] A uwzględniasz w żywieniu aktywnośc psów? Innego żywienia potrzebuje pies który chodzi na spacerki osiedlowe, innego taki który biega w polu, a jeszcze innego takie które gonią z sankami... Warto też nauczyć psa takiej rzeczy jak nieruszanie z ziemi. Magda - Dobrze że to nic poważniejszego. Ale czemu tak nagle nietolerancja laktozy wyskoczyła? Dziwne, wydawało mi sie że jeśli jest nietolerancja to jest od razu...
  20. Nie chodzi o ciągły kontakt, ale o to żeby Wald nie odpływał od świata. On niestety patrzy za mało, a mogę i nawet powiedzieć że prawie wcale nie patrzy tylko mechanicznie wykonuje co mu każę, a potem leci dalej. Zresztą, w tradycyjnych szkołach na każdym praktycznie jednym szkoleniu uczy się psy posłuszeństwa m.in trzymając smaczek na wysokości twarzy i za ten kontakt chwaląc.
  21. Majkowska

    dubel

    [quote name='Yuki_']Ktoś zna sklep z kagańcami, gdzie robią/mają kagańce na wymiar psiaka?[/QUOTE] A diabełkowa? Ona oferuje przecież chopo na zamówienie z tego co na kagańcowym widziałam.
  22. Nie prawda, wieczorny mieliśmy całkiem spokojny :eviltong: Przynajmniej nic nas nie zaatakowało, ani żadna babisza osiedlowa się do nas nie doczepiła. Za to walczyłam z Warchliną według zaleceń szkoleniowych. Obserwację mam taką, że Wald odbiera wszelkie sygnały jakie mu wysyłam, ale z ich zakapowaniem po mojemu jest kiepsko. Szliśmy żółwim tempem i ćwiczyliśmy chodzenie przy nodze ze skupianiem się tak jak mieliśmy zadane : pies ciągnie więc jest korekta, pies wraca do mnie i patrzy na mnie. U nas wygląda to tak : Wald idzie idzie spokojnie i nagle nos w ziemię i heeeja całą parą naprzód. Więc szarpnięcie, "ej", Wald zawraca, okrąża mnie do lewej nogi, przystaje na moment i leci dalej, jest powtórka, Wald staje przy nodze i piszczy:roll: cofam się, cofam się, cofam się, wołam go, wołam go wołam go, cofam się... wkońcu stanął przy nodze i na mnie spojrzał. Pochwalam za kontakt i leci dalej, więc teatrzyk na nowo. Zwalniam już maxymalnie i idę metr przez pół godziny przystając co chwilę. Wald zachowuje się trochę jak maszyna : ma podstawy, wykonuje mechanicznie wszystko, ale nie patrzy na mnie, nie skupia się na mnie tylko chce odwalić swoje i być wypuszczonym dalej. Wygląda na to że cholernie dużo ćwiczenia przed nami... Poszłam z nim na wybieg i tam ćwiczyłam dośc długo już nawet nie chodzenie przy nodze, a chodzenie z zamianą , z niuchania z łbem wbitym w ziemie , na trzymanie łba w górze i patrzenie choć kątem oka. Nie wiem czy to dobrze czy też nie, ale trochę wdrożyłam tam klikera, bo ostatnio stwierdziłam że z moim opóźnionym zapłonem nim ja się wypowiem "dobry pies" to już dawno jest po sekundzie wykonanej dobrze komendy. Waldka kliker teoretycznie nie interesuje, teoretycznie bo w momencie kiedy słyszy kliknięcie od razu leci do ręki po smaczka, zresztą narazie mamy dośc słabo oswojony chyba kliker więc jednak zawsze jest i smak i klik. Nie mam pewności czy mi się uda, ale byłoby fajnie Waldka wypracować na kilker, bo nie wydolę ze smakami.Defacto wtłamsił już tego tyle że chyba już mam powód jego notorycznych sraczek... Myślałam skarmiać go karmą z miski, ale wtedy z kolei jest zbyt mało interesująca nagródka żeby się nią zaekscytować. Dzisiejsze ćwiczenie oceniam nawet nieźle, bo Wald się trochę skupiał, szczególnie jak chciał dostać smaka i siadał. Niestety jak idzie to zawąchuje się i lubi się rozpędzić, ale dziś nie odpuściłam mu ani razu i wszystkie szarpnięcia były skorygowane. Żebym tylko tak codzien miała tyle samozaparcia...
  23. [quote name='motyleqq'] za to Timi jutro traci jajka ;)[/QUOTE] :crazyeye: czyli jednak A jak robisz wymianę dysków? Rzucasz jeden, ona leci, przynosi i rzucasz jej od razu drugi żeby puściła pierwszy czy jak? Ja ciągle staram się wogóle opanować cokolwiek z Waldkiem, ale on leci do rzuconego dysku i ... omija go. Czasem zabiera z ziemi, a wtedy pieję nad nim pochwały, a on omija mnie i leci dalej,wyrzuca dysk i zajmuje się czym innym... O łapaniu do pyska w powietrzu nie ma mowy. Nie wiem dlaczego,bo jak był mały to łapał dyski i przynosił normalnie... Ja też już sie pogodziłam że mój pies nigdy się ze mną niczym nie pobawi, ale przywróciło mi trochę nadzieję - a głupi zawsze ją ma...:evil_lol:
  24. Jaki zdjęcia Nurasa :loveu: Nie poznałabym - bardzo poważnie wyszła i jakiś taki ma bardziej rudy pycho.
  25. Czekam na te foty. Myśmy dziś już mieli taki spacer że wrażen dość. A miałam dzwonić i wyciągać Cię, bo pogoda fajna. Odkąd Pata poznałam to stwierdziłam że on wcale nie jest takim złym powalonym psem który zagryzie wszstko co napotka... Wydaje mi się co innego - atakuje, sam nie wie dlaczego, bo taki ma sposób na życie, tak został byćmoże nauczony i nikt mu nie powiedział że to źle, więc on to robi. Spotykając się z Tobą pierwszy raz byłam nawet nastawiona że nasze psy się nie zaprzyjaźnią, bo Wald psy lubi ale cholernie je drażni swoją żywiołowością i pomysłami typu "wskoczę mu na głowę z rozpędu, a może się ucieszy". Słysząc o dzikim Patryku który rzuca się na wszystko brałam wszelkie możliwe opcje, a tu Pat okazał się nie być taki straszny, bo teraz z Waldkiem to najlepsi kumple i śmię sądzić że byłby w stanie zaakceptować niemalże każdego psa. Mało tego Pat ma z Tobą fajny kontakt - jemu naprawdę zależy żeby zrobić wszystko dobrze i fajnie, obserwuję was już spory czas i to nie jest aż tak niereformowalna bestia :evil_lol: A kaganiec raczej zakładaj, zawsze zamknięty pysk to bezpieczny pysk. Jak widzisz Wald się nie rzuca na psy, ale kagan przeważnie ma,bo choć się w nim cholernie męczy to wolę zawsze na zaś kaganiec mieć. Szczególnie że nie przewidzisz nigdy co może się stać, kto i kiedy może wyleźć z krzaków i jak zareagować. Tymbardziej że na skałach teraz mnóstwo zwierzyny wyszło, ostatnio nawet widziałam młode sarny i jelonka, niefajnie by było gdyby pies to zabił, szczególnie jeszcze jakby się to stało na oczach babeczek z kijkami...
×
×
  • Create New...