Mam bardzo blisko do Krakowa, jednak z braku warunków nie zamierzam tam iść
Jeśli chodzi o klucz, to wiedzę mam dużą ale za prosto odpowiadam na pytania, nie wprowadzam w odpowiedź szczegółów
Może w końcu się nauczę, i tak widzę postęp, jeszcze 6 miesięcy temu moja wiedza była na poziomie zerowym
Moim kołem ratunkowym jest Lublin, ew Olsztyn bo tam dobrze jest punktowany język rozszerzony
Boję się tylko że zawalę, nie mam planu awaryjnego, zostać rok w domu też nie mogę.
Jakie macie awaryjne plany studiów?