Jump to content
Dogomania

micra

Members
  • Posts

    410
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by micra

  1. jednak weta w porównaniu do stomatologii czy lekarskiego jest tania zawsze możesz zostać rok w domu, ja już nie mam takiej możliwości
  2. doliczyłam, jak mówię jakoś sobie poradzę jeden rok a później się przeniosę nie chcę iść na inne studia, a jak mam taką możliwość to dlaczego nie skorzystać? Żałowałbym potem, na innych studiach nie będę zadowolona i pewnie je rzucę - a to też są koszty. Zawsze można wziąć kredyt studencki, na utrzymanie wystarczy
  3. mało przyjemna ale konieczna jak się nie zalapię do Olsztyna 8000 tys jakoś uzbieram a nie będę już tracić kolejnego roku na niechcianych studiach
  4. Tak na SGGW nie można się przenieść, we Wrocławiu po 3 latach dopiero jedynie w Lublinie można za średnią 4 lub poprawę matury (to akurat wiem od studentki) a na stronie jest napisane że ze średnią 4,30 po drugim roku. Ja i tak bym przenosiła się przez poprawę matury, bo byłam dobrze przygotowana tylko przez stres zepsułam więc z powtórkami jakoś nie byłoby problemu. Tutaj macie to info :[URL]http://blondynkanaweterynarii.blogspot.com/2013/05/jak-przeniesc-sie-z-niestacjonarnych-na.html[/URL]
  5. Swoje książki mam w czarnym pudełku, więc nie rzucają się w oczy. Witowskiego sprzedawać nie będę bo jest tak wyniszczony, że zostawię dla siebie - oby tylko na pamiątkę. Kierunku zastępczego nie mam, przed wetą z racji tego że kończyłam humana miałam różne plany (właściwie mogłabym startować na Grafikę ale to raczej hobby). Także planem awaryjnym jest weta niestacjonarna w Lublinie, drugiego roku w domu nie wytrzymam a innego kierunku nie chcę zaczynać.
  6. Też żałuję tej chemii - przez moje zamroczenie 7 punktów co najmniej poszło I tak podjęłam decyzję wczoraj - że sprzedaję książki, nie będę ich trzymać i czekać do wyników
  7. Też nie wiem dlaczego, uznają podobno bo dużo osób tak miało i klucz zmienili czy coś takiego, mam nadzieję ze z tlenkiem siarki przy efekcie cieplarnianym też uznają i parę innych kwestii spornych, a i w zadaniu z fosforylacją uznają i ADP i ATP mi się wydaję ze o parę punktów polecą w dół, nie wiem jak języki rozszerzone czy trudniejsze, ale też mało osób po biol-chemach się na to decyduje szkoda że ja sie tyle uczyłam a pewnie tych 67% nie będzie, trzeba mieć szczęście do matur
  8. tylko pamiętaj ze w Lublinie jest wyższy próg dlatego że podstawa jest liczona x1,3 a w Olsztynie tylko x1 Ja rok temu żałowałam że wybrałam rozszerzony niemiecki, miałam bardzo wymagającą nauczycielkę i zdążyłam dobrze przygotować się do podstawy, do rozszerzenia malo co robiłam (parę wypracowań, żadnych matur) i zdałam na 64% z czego się dziś bardzo bardzo cieszę, bo to mnie ratuje ja w tamtym roku nie pisałam, ale rozwiązywałam je jak się przygotowywałam, biologia była o niebo łatwiejsza - dużo zadań które można było napisać tylko z polecenia itp chemia niby trudniejsza, ale w tym roku była dziwna i jednak dużo osób mówi że tegoroczna trudniejsza była biologią zaskoczyli na minus, i do tego właśnie info od egzaminatorów mają niektórzy że klucz niezby przyjazny (nie wiem czy w to wierzyć jak podobno mają uznawać w zadaniu z albinizmem odpowiedź błędną czyli fenyloketonurię), że mało prac z dużą ilością punktów więc sama już nie wiem.
  9. Bardzo bym chciała próg w Olsztynie taki jak w tamtym roku. Mi wychodzi chemia 65-68% (niestety po całej linii zawalone), a biologia loteria ale 80% na pewno nie przekraczam, liczyłam na 72%-77%, no ale ten głupi klucz żeby chociaż było 65%. Myślałam tylko i wyłącznie o Lublinie bo tam są możliwości przeniesienia po roku na stacji (za średnią lub poprawę matury) a we Wrocławiu doopiero po 3, a w Warszawie trzeba płacić przez 5,5 roku a to u mnie odpada. Tylko z drugiej strony ta świadomość że samemu się nie udało, to trzeba zapłacić (rozumiesz o co mi chodzi, bo na pracę w moim mieście to ja nie mam żadnych szans) Naprawdę co roku piszą o złym klucz? Bo w tatmym roku nie byłam w temacie. A języka podstawowego nie liczysz? W Lubline matma nie jest chyba brana pod uwagę
  10. Jak się okaże że mam poniżej 60% z biologii to te 3 rozszerzenia niewiele mi dadzą. Tyle że Tobie bardzo dobrze poszła chemia - pisałaś ze powyżej 80% no to nie masz co panikować. Jak sądzicie jak mam taką możliwość pójścia na rok na niestacjonarne to jakby co korzystać z tego?
  11. I tak Wam zazdroszczę optymizmu, już planujecie mieszkanie itd. A ja ciągle myślę że nie uda mi się uzbierać nawet do Olsztyna, bo ciągle słyszę jaki to był straszny klucz z biologii i dużo nie zaliczają.
  12. nie dzwoniłam, no ale dlaczego jest ten poziom aktywny dopiero jak wpiszę wynik w podstawie w przypadku języka tak nie ma. Rozszerzony polski napisałam lepiej o ponad 20% od podstawy więc będę nad tym ubolewać strasznie. Ogólnie już mam jakieś schizy, codziennie wynajduję sobie nowe błędy ( z chemii na więcej niz 67% to nawet nie liczę, oby nie mniej niż 60%) Z lektury innrgo forum dowiedziałam się ze matura z chemii poszła gorzej niż w tamtym roku (taa a niby łatwiejsza była), mało jest wyników ponad 90%, oby tylko osoby które nie dostaną się na lekarski nie szturmowały wetę
  13. Gdzie się rejestrowałam nie bawiłam się jeszcze ze zdjęciami (bo go jeszcze nie mam) ale tu u mnie nie problem, bo dużo spędzam czasu nad takmi programami. Zdenerwował mnie na maksa Poznań, bo wygląda na to że rozszerzony polski nie może być zamienny z podstawowym (wszystkie przedmioty są na niebieskim, a rozszerzony polski na szarym i nieaktywy) - przecież mnie coś trafi, moje szanse spadły
  14. tak swoją drogą to przesyt w swoim małym mieście to widzę w gabinetach stomatologicznych (pewnie z 15 jak nie więcej, a gabinetów weterynaryjnych 2 w tym jeden to inspektorat)
  15. i tak bym juz 5 lat pracowała, wystarczy żeby znienawidzić zresztą cały ten post to sarkazm bo strasznie nie lubię jak ktoś namawia innych na kierunek tylko dlatego bo jest przyszłościowy i ma się po nim kasę
  16. Dziękuję gryf80 za te jakże wspaniałe rady. Idę na medycynę : co z tego że nie lubię ludzi, a tam najwyżej będę pracować na odwal się i tak będę mieć z tego kasę, co z tego że zabiję parę ludzi bo będę miała dość tego zawodu, to nic ważne że będę mieć dużo kasy :P To nic ze całe życie będę nienawidzieć swojej roboty, to nic że w pewnie w wieku 30 paru lat będę miała dość i będę chciała wszystko rzucić. Ale to wszystko nie ważne, przeciez medycyna to taki przyszłościowy kierunek. Tyle ode mnie.
  17. myślę że uda mi się dostać chociaż do Olsztyna a jak nie to mogę iść na rok na niestacjo a potem poprawić maturę i się prznieść Dominika myślę że połowa społeczeństwa nie wie że weterynarz to lekarz. Ogólnie w moim otoczeniu mało kto wie o studiach cokolwiek a jak już to o zaocznych ;P
  18. Jeśli chodzi o pracę traktuje to trochęinaczej niż Wy: uważam że będę mieć duzo większe szanse niż moja cała klasa która jest na kierunkach humanistycznych (human) i właśnie dlatego sądzę że weta to moja szansa a co do tych opinii: to moja mama mnie zawsze wspierała (no może oprócz chwili gdy się dowiedziała że nie pójdę na studia po liceum, bo będę nadrabiać biologię i chemię) nigdy mi nie powiedziała że lepiej na lekarski, a innych opinie mam gdzieś (trochę denerwuje mnie siostra mojej babci która ciągle mi przypomina że będę tego żałować, że nie wybrałam lekarskiego, i że mama nie będzie ze mnie dumna - myli się jak nie wiem ale niech sobie gada ;)
  19. najwyżej będę się próbowała przenieść gdzieś bliżej, najważniejsze się dostać i coś robić
  20. właśnie nie chcę studiować innego kierunku, kiedyś myślałam o Grafice ale to było jeszcze w liceum, na dojazdy też mogłabym sobie finansowo pozwolić (dla studentów te koszty są niskie) ale podróż 12-godzinna co 2 tygodnie to raczej trudne (bo jak w nocy z piątku na sobotę, a w niedzielę w nocy powrót na poniedziałek na zajęcia?)
  21. tak Was podczytuję od marca już, nawet chyba się wypowiadałam już
  22. Jakbyście musiały zdecydować weterynaria 600 km od domu albo inny kierunek bliżej co byście wybrały?
  23. na Lublin to tak mało co liczę, chyba że gdzieś z ostatniej listy pewnie klucz i egzaminator będzie surowy i dużo mi poodejmuje
  24. 65%-70% chemia, 73%-78% biologia czyli słabo, bo z chemii spokojnie miałabym 80% jestem taka zła na siebie że nie zobaczyłam takich bzurnych błędów, nie wybaczę sobie tego plus 64% z języka tylko że ten Olsztyn tak daleko jest :(
  25. to o tyle mam dobrze że właściwie Olsztyn mam pewny a to zawsze coś (mam z tamtego roku 64% z języka rozszerzonego mało bo mało ale zawsze to lepsze niż 100 z podstawy). Też dużo poświęciłam czasu na naukę, szkoda że nie wyszło, pierwsza matura z biologii i chemii a i tak jestem rok w plecy.
×
×
  • Create New...