shoto
Members-
Posts
139 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by shoto
-
Byłyśmy dzisiaj z Elficzkową u vetki z czarną. wszystko ok sunia dobrze znosi czas rekonwalescencji. całą drogę śpiewała nam w samochodzie i krzyczała ojojojoj ale miałyśmy ubaw jak ona krzyczała jak dziecko. Po vetce zrobiłyśmy sobie spacer. Ładnie chodzi na krótkiej smyczy i zaprzyjaźniała się z moim Shoto. Wszystko jest na dobrej drodze oby tak dalej. Dziękuję za wpłatę i wiem że już idzie następna.
-
Tam wchodzą tylko 2 osoby i my czyli ja i mąż. Ona jak słyszy, że ktoś idzie to szczeka a jak się wchodzi to od razu przebiega. Nie zabranie wchodzić domownikom do kotłowni bo muszą tam chodzić. Z tego co zauważyłam to ona się nie stresuje obecnością ludzi prędzej obecnością innych psów ale na szczęście widzi je tylko przez okno.Nawet wprowadzana jest za potrzebą w miejsce oddzielone od innych psów.
-
opiszę wpłaty : Nadziejka dla maluszków z mamunia pomimo mojego sprzeciwu - 8 zł. ONAA dla suczki zcekoladki - 20zł Dla suni Elficzkowa i siostra Elficzkowej - 40 zł Usiata na czekoladkę - 100 zł mgog na czekoladkę - 20 zł na czekoladkę MEMORY i WIKTOR - 50 zł RAZEM 238 zł WYDATKI STERYLKA MAMBY - FREEEEEEE za darmo, za nic za pieniądze miasta HURAAAA KARMA: 15,97 i 16,24 dla czekoladki karma dla Mamby 36,47 razem: 68,68 Zostaje na dzień 16.01 169,32 zł karma : 29,45 zostaje na dzień 17.01. 139.87 podaję rozliczenie na 18.01 wpłata Marta S. na czekoladkę i czarną - 30 zł zostaje na dzień 18.01. - 169.87 zł na dzień 20.01.2016 r. wpłata Kasia K na karmę dla suniek z rowu - 50 zł stan gotówki 219,87 zł Mam obiecane parę groszy od koleżanek z pracy
-
Witam wszystkich. Dzisiejszy dzień był trudny. Tyś już opisała wszystko. a mnie z tego wszystkiego głowa boli. Czarna Mamba tak bardzo chce być kochana, że skomli i wskakuje przy kazdej okazji na nogi. Na mnie ciągle siedziała. Na zabiegu była bardzo dzielna. Jest na prawdę kochana, jeszcze nie widziałam tak pragnących miłości psów jak te dwie znajdki.
-
sprawa ma się tak że sunia słabo je suchą karmę. Myślę że lepiej kupić karmę mokrą. Wiem że będzie drożej ale jak ona nie będzie chciała jeść suchej to co zrobimy?. Nawet żeby moczyć suchą to nie wiem jak to by wyglądało jeśli będzie to robiła pani Wiesia ona jest cudowna ale może po prostu tego nie ogarnąć. Więc moi drodzy wspólnie podejmijmy decyzję. Ja nie mogę tam ciągle jeździć to znaczy codziennie. Już nie mówię o kosztach ale my pracujemy i mamy małe dziecko na prawdę małe. Gdyby nie syn to myślę że czekoladka była by u nas. I sprawea ma się tak ze ja nie moge karmienia kontrolowac codziennie. przy mokrej karmie bedzie łatwiej
-
I jeszcze zapomniałam dopisać, że pomimo, że już nie ma biegunek to jedziemy z sunią do wetki ale to na tygodniu trzeba jej zobaczyć też tylną prawą nóżkę bo wygląda jakby była kontuzjowana. Nie wiem co to jest bo jak biegnie to widać, że na tą nóżkę uważa. Ja miałam takie wrażenie, że tak przymarzła do ziemi ale równie dobrze mogło ją coś potrącić chociaż na sierści nie widać blizn ani zadrapań. A może tak się urodziła i taka jej uroda. Ale trzeba to sprawdzić i zrobić ogólne badania.
-
Dzisiaj rano mocno martwiłam się biegunką czekoladki ale niepotrzebnie. Właśnie wróciliśmy od rodzinki czekoladkowej. I dobra wiadomość nie ma żadnej biegunki , w tym co zrobiła nie ma robali, nie śmierdzi jest ok. Zrobiłam nową leżankę z kocykiem i bawełnianą poszewką na poduszkę. Sunia ma stały dostęp do wody i już nie je je tak łapczywie ale chętnie zjada wszelkie karmy suchą i mokrą. Na szczęście ma mleko i pieski mają się dobrze. Dzisiaj była z nami moja mama i sunia do niej też się łasiła. Jest przekochana. Tuliła się do nas, nawet chciała razem z nami jechać do Tomaszowa ale powiedział do niej mąż, że ma iść do dzieci i położyła się do dzieci. Państwo co się nią opiekują są wspaniali. Ciągle sprawdzają czy jest wszystko ok. A teraz moje inne spostrzeżenia: sunia jest bardzo czysta, jej futerko nie śmierdzi, nie chodzą po niej pchły i nie ma na sobie odchodów pcheł, ma długie pazurki których nie starła na spacerach i ma bardzo czyste uszka w których nie ma żadnej woskowiny. Mój wniosek jest taki: ona była w mieszkaniu. Ale mogę oczywiście tylko gdybać a to i tak nic nie zmieni.