Jump to content
Dogomania

Xibalba

Members
  • Posts

    4900
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Xibalba

  1. Niestety, codziennie odświeżam ogłoszenia i nic, chyba jednak wakacje to nie ten czas. Z drugiej strony, nie rozumiem, to przecież najlepszy moment na adopcję jeśli np. chodzi o pogodę i możliwości 'dotarcia' się z psiakiem.
  2. Napisałam do dziewczyny z Białegostoku z FB. Może coś podpowie..
  3. Ja cicho zaglądam bo nie mam jak pomóc, jestem za granicą. Znajomi zapsieni albo zakoceni :(
  4. A schronisko w Łodzi to nie Siemiński??? To tym gorzej....:(
  5. Zaglądam i trzymam kciuki. Pisałam jeszcze do jednej osoby z W-wy, ale nie mam informacji zwrotnej :(
  6. I co tu robić??? Przede wszystkim potrzebne są dobre zdjęcia, zrób ogłoszenia, może ktoś się zgłosi w sprawie dt/ ds. Możesz szukać pomocy w fundacjach, ale z mojego doświadczenia to wygląda to tak, że jak pies jest zdrowy i nie ma krwi to raczej fundacja go nie przejmie :( choć nie zaszkodzi spróbować. Ewentualnie można poszukać PDT, w ostateczności hoteliku i zbierać pieniądze. Przepraszam, że nie potrafię pomóc, ale sama nie wiem gdzie szukać pomocy, ja też to przerabiałam, wszędzie słyszałam 'nie' :( i skończyło się na hoteliku. Ale jeśli psinek jest młody, nieduży, zachowuje czystość w domu to jest szansa, że szybko znajdzie dom. Zapisuję sobie wątek.
  7. To bardzo przykre, że psinka nie stanie już nigdy na nogi :( Pocieszenie, że przy tym swoim kalectwie trafił chociaż na wspaniałych ludzi. A tak w ogóle to zazdroszczę psiej gromadki :) cudowne
  8. U Areska cisza, taka jak u Frodo...trzymam kciuki, żeby w końcu ktoś się w psinie zakochał.
  9. Pisałam do dziewczyny z W-wy. Poleciła profesjonalnego hycla, która z tego co zrozumiałam łapał kiedyś na Palmera i one dzięki niemu wyłapały wiele dzikich psiaków. Pan nie jest tani no ale ogólnie to w tej sytuacji trudno powiedzieć czy i to miałoby w ogóle sens jeśli trudno 'upolować' psiaka, jeśli pojawia się i znika. Jakby coś to mam nr tel. tego pana i mogę wysłać PW. Najlepiej gdyby był ktoś kto mieszka stosunkowo blisko i mógł upilnować psiaka albo szybko dojechać na sygnał z restauracji i przytrzymać go przez chwilę. Już sama nie wiem.
  10. Ile to jest km od W-wy? Spróbuję na FB do kilku osób z W-wy napisać, może coś wymyślą. A o jakichś fundacjach z W-wy nie myślałyście? Może ktoś by pomógł złapać psiaka.
  11. Znowu internet odmawia posłuszeństwa, więc szybciotko uzupełniam rozliczenie po zakończeniu mojego bazarku. U Fodzia po staremu, z ogłoszeń cisza :( odświeżam codziennie na kilku portalach, robią się też nowe ogłoszenia bazarkowe. Oby coś dobrego przyniosły.
  12. Ale ładna ta Tosia :) Zapisuję wątek i trzymam kciuki za małą
  13. No właśnie, może ktoś mieszka nie tak daleko. Ja mam tylko jakieś 1000 coś km ale te kilkanaście a może kilkadziesiąt to nie jest tak dużo jeśli trzeba pomóc przy łapaniu.
  14. Oby coś dobrego przyniosły ogłoszenia a słabe maluszki nabrały sił@
  15. A i dodam, nigdy nie zdradzam podczas takich rozmów miejsca pobytu psów (nawet gdybym wiedziała), nawet jeśli ktoś się bardzo dopytuje (czasem może być tak, zwłaszcza w małych urzędach, że hycel to akurat znajomy, a jak znajomy to trzeba dać mu zarobić).
  16. Nie ma sprawy, jestem wprawiona jeśli chodzi o wyciąganie takich informacji. Pamiętam jak kiedyś dzwoniłam do innej gminy z tamtych terenów, już nie pamiętam o którą chodziło, dowiedziałam się, że mają umowę z Kolnem a ponieważ niewiele wiedziałam o tym miejscu (jakieś negatywne opinie słyszałam ale żadnych konkretów), zadzwoniłam do Fundacji Argos Tadeusza Wypycha, oni swego czasu bardzo dużo robili w kwestiach raczej natury formalnej (monitorowanie działalności schronisk i hycli) http://www.boz.org.pl/index.htmWtedy właśnie p. Wypych udzielił mi wielu ciekawych informacji na temat Kolna (np. takich że psy są trzymane w klatkach po nutriach) i już było wiadomo o co chodzi. Niestety nie wiem jak oni teraz działają i czy nie zwolnili tempa (zresztą można się załamać walką z wiatrakami jak np. w sprawie uboju rytualnego, pamiętam że też byli wtedy na manifie w W-wie). Tak czy inaczej, co do tego schroniska Happy Dog to wygląda mi na nowe (jakiś czas temu weszły przepisy wg. których podmiot podpisujący umowę z gminą nie może już mieć jakiegoś 'hoteliku' tylko schronisko odebrane przez lek. wet). Niby jest tutaj gabinet, ale jakiś chyba nieużywany, w gminie powiedzieli, że mają osobną umowę z jakimś wetem, głupia ja, nie zapytałam z którym. Choć może jeśli to jakiś sensowny gab. to gmina pokryłaby koszty leczenia lub choćby kastracji/ sterylki bez oddawania psa do schronu, tzn. można powiedzieć, że da się psu dom jeśli gmina da na leczenie, choć to może być czasem ryzykowne, zależy od ludzi w gminie....Nie wiem tak tylko głośno myślę.
  17. Racja, ale zawsze dobrze wiedzieć gdzie gmina umieszcza psy, na wszelki wypadek, gdyby hycel nas uprzedził, wtedy wiadomo gdzie psiaka szukać. Nie mogłam znaleźć w dzienniku urzędowym nowej uchwały, więc zadzwoniłam do gminy. Inaczej niż zwykle, nie przedstawiłam się na początku tylko poprosiłam o stosowne informacje. Pani wygrzebała program i zgodnie z nim psy są wyłapywane i umieszczane w: Schronisko Happy Dog Marian Drewnik, Nowa Krępa 28 Sobole; oczywiście osobna umowa zawarta jest z gabinetem, po leczeniu psy są odbierane przez 'schronisko' gdzie zgodnie z uchwałą mogą przebywać bezterminowo {hmmm...} Tyle się dowiedziałam, a jak zaczęłam dopytywać to pani zapytała czy chcę porzucić psa w ich gminie, wtedy powiedziałam że jestem z TOZu i zmieniła ton. Ogólnie procedura taka jak wszędzie, zgłoszenie do gminy, gmina zgłasza do hycla. Nie słyszałam o tym przybytku, bo to zupełnie nie mój rejon, ale mam złe przeczucia. Ktoś coś wie?
×
×
  • Create New...