Jump to content
Dogomania

adziambo

Members
  • Posts

    58
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by adziambo

  1. [quote name='aduska1212']tak sobie podczytuję wątek, aż w końcu postanowiłam się przywitać :loveu: Pamiętaj, że pies to tylko pies i czasem naprawdę reaguje inaczej, niż byśmy chcieli. [/QUOTE] Witaj aduska :sweetCyb::sweetCyb: Pamiętam i dlatego, jak to mówią, lepiej zapobiegać niż leczyć. Staramy sie nie stwarzać sytuacji w których mogłaby się zachować inaczej niż byśmy chcieli. Jak narazie nas nie zaskoczyła jeszcze niczym i oby tak zostało, ale oczy dookoła głowy :nerwy:
  2. No to mamy zgodę między psem i kotem. Znaczy jedzą z jednej miski, śpią razem i dziś rano bawili się wspólnie balonem :). Kot bezczelnie zaczepia psa do gonitwy i razem ślizgają się po podłodze. Kot to wredny osobnik bo najczęściej zaczepia Sabę wbijając jej pazury w ogon (a taki pieszczoch kanapowy z niego był). Nie ma wątpliwości kto tu ustala zasady :D
  3. Zainteresowanych wyglądem Saby po kąpieli odsyłam do [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/241102-Saba-po-k%C4%85pieli[/url]
  4. [quote name='asiak_kasia']tylko nie przesadzajcie, bo nie kazdy pies daje rade przy takim wrzuceniu na głeboką wodę, zeby się wam suka nie zamknęła i nie wycofała. Dawkujcie jej w miarę możliwości atrakcje. Im mniej tym wiecej tak naprawde. A dorzucanie do michy na pewno jej nie zaszkodzi, a przy okazji kolejny aspekt opanowany. Dzieciaki mają rozne pomysły względem psiej miski i warto, żeby suka nie reagowała jakoś zbytnio. Moja kocica do psich misek tez lubi zaglądac, więc jak wspomnialam-lepiej dmuchać na zimne ;)[/QUOTE] Nasz kot też już wyjada z psiej miski, razem z psem :) Pan Miałek nie lubił pić wody, chyba, że z akwarium, teraz piją razem, kot z psem, pies z kotem. Już się polubili :). Ja wiem, że to dużo wrażeń, ale przecież muszę popracować, dziecko sie musi bawić (co ciche nie jest), a kot musi gonić za piłeczką. Niestety suka musi sie dostosować. Całkiem nieźle jej to idzie, tylko nie może się przespać bo ciągle coś ją bardziej interesuje niż sen. A ja chcę, żeby wypoczęła bo za 2 godziny idziemy do weterynarza. To 20 min samochodem więc trochę daleko, a idziemy pieszo.
  5. [quote name='Sybel']Tak mi przyszło go głowy, że ponieważ ona była na łańcuchu, nie wiadomo, jak z bronieniem jej dóbr typu jedzenie. Poćwiczcie z Nią może jedzenie z ręki - jakiś gryzak, plasterek czegokolwiek dawany co jakiś czas z lekko zaciśniętej pięści, żeby musiała po pierwsze najpierw poprosić, np. usiąść, a dopiero otrzyma smakołyk. Potem ćwiczenia z gryzakami - trzymasz kosć, zabawkę, czy coś tam, a pies to żuje wiedząc, ze Twoja ręka jest obok i nie ma ryzyka, ze to utraci. Tak na wszelki wypadek.[/QUOTE] Z tym akurat nie ma problemów. Ciągle dolewamy jej wodę bo dużo pije, pewnie jej gorąco w mieszkaniu. Smakołyki też chętnie bierze z ręki. i Często podtykamy jej dłoń pod nos żeby mogła powąchać i ciągle nas liże po rękach. Ma tyle atrakcji, nowych dźwięków i zapachów, że zabawki ją nie interesują.
  6. [quote name='asiak_kasia']Na początek musicie wziąć pod uwagę, że ona nie miała do tej pory wiele ruchu- nie miała gdzie sobie wyrobić kondycji, z czasem na pewno bedzie dotrzymywać wam kroku. I może mimo wszystko na początek dajcie jej taryfę ulgową? :roll: No i ja bym już powolutku zaczynała sukę uczyc samodzielnego zostawania, pomimo tego, że pracujesz w domu, pies musi rozumieć, że wasze zniknięcie nie jest na zawsze, także póki macie czas małymi kroczkami zacznijcie naukę już teraz ;) Mysleliście o kennel klatce dla Saby? Jeżeli mieszkała w budzie to taka klatka, szczególnie okryta kocem była by dobrym rozwiązaniem. I wcale nie trzeba jej zamykać ;)[/QUOTE] Saba znalazła sobie miejsce pod stołem w kuchni, między krzesłami. Tam ma chłodek od wiecznie otwartego okna, trochę spokoju i ciemności bo krzesła są zabudowane i nie przepuszczają światła pod stół. Ale też bardzo lubi swój kocyk obok kanapy, bo ma dużo miejsca :) A co do taryfy ulgowej to już dziś była, zobaczyliśmy, że jest zmęczona to wróciliśmy do domu :), nie chcemy jej przemęczać. Całą noc spędziła sama (kot się nie liczy) w salonie bo drzwi do naszej sypialni i pokoju dziecka były zamknięte i nawet nie wyła, choć podobno lubi sobie pośpiewać :)
  7. Właśnie wróciliśmy z 3godzinnego spaceru. Saba ledwo żywa śpi pod stołem. :D Niech odpoczywa bo jeszcze dziś czekają ją przynajmniej 2 takie spacery:) Chyba jesteśmy zbyt ruchliwi dla tego psiaka :P
  8. Obie rady stosujemy i jakieś efekty są, ale mierne. Chyba chciałabym wszystko za szybko. Dobra, będziemy cierpliwi. Już całkiem nieźle radzi sobie z podłogą, tylko za szybkie skręcanie sprawia jeszcze, że ląduje na podłodze i czołga się do posłania. Ciągle któreś z nas prowadzi ją żeby poćwiczyła. Kot na początku, jak położyliśmy parkiet, też się strasznie ślizgał i jakoś się nauczył, choć nawet teraz zdarza mu się zostawić rysy poślizgowe :) Będziemy też ćwiczyć chodzenie po schodach. Co do czystości, to wczoraj ostatni spacer skończył się przed 22 i do 6:30 była w domu i rano żadnej niespodzianki :), rano obudziło mnie tylko leciutkie skrobanie do drzwi sypialni. Nie prosi, ale widać po niej bo zaczyna się trochę kręcić. Myślę, że z tym nie będzie problemów. Wolałabym nie mieć dywanów bo przy kocie i psie niedługo będzie i tak naturalny dywan na podłodze :D
  9. Witam, mam od wczoraj 8 miesięczną malamutkę. Saba jest super, ale mamy jeden problem. Strasznie ślizga się po parkiecie i nie chce wychodzić z mieszkania. Jak mówimy, że idziemy jest wielka radocha, popiskuje, macha ogonem i tak się kręci, że ciężko zapiąć ja na smycz. A kiedy mamy wychodzić zapiera się i nie chce wyjść przez drzwi, trochę podejdzie i się cofnie, ogon ma podkulony i wszystko ją rozprasza. Nie interesują ją wtedy żadne mięsa ani przysmaki. Po schodach radzi sobie nieźle (4 piętro), ale potyka sie na ostatnim stopniu, tak jakby chciała schodzić niżej a stopnia już nie ma (nie wiem jak to lepiej wytłumaczyć) i tak jest na każdym półpiętrze. Podejrzewam, że musi się przyzwyczaić. Na parterze, na ostatnim półpiętrze się zatrzymuje i kładzie i znów nie chce iść. Mąż jak nie może jej namówić to ją nosi, ale ja nie mam tyle siły, żeby podnieść 30 kg malamuta, a mąż po niedzieli wraca do pracy. Co zrobić, jak ją przekonać? Poradźcie i dajcie jakieś pomysły jak to rozwiązać. Dodam, że do wczoraj żyła na 2 metrowym łańcuchu, na podwórku i w budzie. Nigdy nie była spuszczana. :(
  10. Mój nowy nabytek :) 1. Kot się wcale nie boi. A ja się bałam, że będzie się bał :) [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/716/zdjcie0013qp.jpg/"][IMG]http://img716.imageshack.us/img716/3801/zdjcie0013qp.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] 2. [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/855/zdjcie0012rc.jpg/"][IMG]http://img855.imageshack.us/img855/1638/zdjcie0012rc.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] 3. A to z serii "Znajdz kota" [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/593/zdjcie0010py.jpg/"][IMG]http://img593.imageshack.us/img593/9136/zdjcie0010py.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] 4. [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/836/zdjcie0009gc.jpg/"][IMG]http://img836.imageshack.us/img836/3028/zdjcie0009gc.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] 5. [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/24/zdjcie0006wv.jpg/"][IMG]http://img24.imageshack.us/img24/7086/zdjcie0006wv.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] 6. [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/24/zdjcie0006wv.jpg/"][IMG]http://img24.imageshack.us/img24/7086/zdjcie0006wv.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] 7. [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/837/zdjcie0004k.jpg/"][IMG]http://img837.imageshack.us/img837/9193/zdjcie0004k.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] Jutro dodam zdjęcia ze spaceru :)
  11. Jest galeria. Zapraszam :) [url]http://dogomania.pl/galeria/d/9493/[/url]
  12. [quote name='masdamerka']Spacer do domu jest genialnym pomysłem :D Nie mogę doczekać się pierwszych zdjęć w nowym domu :) A tak poza tym, jak ją chcecie nazwać?[/QUOTE] Cyba nie będziemy jej zmieniać imienia, to jedyne co jeszcze zna.
  13. Uwaga!!Uwaga!!! Już jest!!! Saba, bo tak się nazywa, siedzi pod stołem. Ślizga się po parkiecie, będę musiała kupić dywan. Saba boi się Pana Miałka (kot) :), a Pan Miałek chodzi w kółko i się puszy, nic a nic się nie boi. Dziecko już chce się bawić z psem, podtyka jej zabawki i ciągle głaszcze. Psinka jest wystraszona i potrzebuje spokoju, ale nikt mnie nie słucha bo wszyscy chcą być jak najbliżej psa. Saba jest bardzo mądra, szybko złapała kontakt i bardzo się pilnowała gdy szliśmy do nowego domu. Trochę bała się wejść do klatki, położyła się przed wejściem i nie chciała iśc, ale się przekonała i świetnie jej szło aż na samą górę :). Jest super!! Tylko ja trochę zestresowana, bo nie wiem czego się po niej spodziewać i muszę się do niej przyzwyczaić. Narazie zasada ograniczonego zaufania.;)
  14. [quote name='Sybel']Dopisuję się, bardzo ciekawa jestem, jak Wam pójdzie współpraca z panną mautką :) Kciuki trzymam, a przy wczorajszym opisie spotkania z nią serio się wzruszyłam :)[/QUOTE] Witam, witam! Obiecuję, że będę wszystko skrzętnie opisywać ;)
  15. sprawdzaliśmy, trochę nieporadnie jej szło schodzenie, ale dała radę. Jamnik przez tyle lat dawał radę i nigdy dysk mu nie wyskoczył, to i malamut da radę:). Jak pisałam wcześmniej kolega miał malamuta i też to było 4 pietro i był ok.
  16. mieszkanie w bloku, 4 piętro. Co najwyżej można się przebić do dachu :lol:
  17. [quote name='Tessi&Tola']no, żeby czasem oni Ciebie do tej piwnicy nie zagonili:eviltong: [/QUOTE] Przynajmniej pion kanalizacyjny blisko, i dwa pomieszczenia. A jak dodać jeszcze pralnie i suszarnie to niezłe mieszkanie wychodzi :eviltong:
  18. [quote name='asiak_kasia']ja tam mojego TZ czasami wyganiam do garażu :diabloti:[/QUOTE] To też niezłe rozwiązanie :)
  19. Ty mnie nie strasz. Zawsze jest jeszcze piwnica :cool3:
  20. @Tessi&Tola ten pies to suka :). A co do fotela to takowych nie posiadam:), jest za to wielgachna kanapa, ale nawet kotu nie wolno na niej przebywać. Z racji ułożenia mieszkania salon jest centralnym miejscem i właśnie w nim będzie legowisko tuż obok kanapy :) zobaczymy co z tego wyjdzie. Na kanapę i łóżko wleźć nie dam :mad:
  21. Tak też myśleliśmy. Szczególnie, że siedzi na tym łańcuchu cały czas i nie jest przyzwyczajona do aktywności to szybciej sie zmęczy i wyeksploatuje pokłady energii. Może spokojniej przyjmie kota.
  22. wieczorem napiszę jak przebiegło zapoznanie z nowym domem. Myślicie, że dobrym pomysłem jest przyprowadzenie psa na piechotę, po drodze las i porządne zmęczenie przed zapoznaniem z nowym domem? A może lepiej przywieźć ją samochodem?
  23. @asiak_kasia dzieki za cenne rady. Co do kota to myślę, że przez pierwsze dni będzie siedział na szafie pod sufitem, bo i teraz to jego ulubiona miejscówka, z której dokładnie widzi całe mieszkanie. Podejrzewam, że pies nie będzie wykazywał agresji do kota bo to taka przyjazna dusza, ale na pewno będzie ciekawy. Kot do 4 miesiąca żył z psami i kotami w niemałej gromadce, może wszystkiego nie zapomniał :)
  24. galerie mówicie? obiecuję, że to zrobię :p i mam nadzieję, że będzie tam pełno zdjęć psa z kotem. Oj żeby się udało ich zaprzyjaźnić.
  25. Byliśmy. Kiedy parkowałam samochód z wielkiej kartonowej budy wychynęła głowa, a za nią pies wielkości małego cielaka :). Od razu zaczął merdać ogonem i aż przysiadł ze szczęścia. Niestety była na 2 metrowym łańcuchu więc za dużo nie pokręciła się, ale od razu wylizała moją rękę z każdej strony, a mojego synka wylizała po twarzy i zaczęła się do niego łasić. Widać było, że to wielki wulkan energii i żywe srebro masakrycznie spragnione kontaktu z człowiekiem. Odpięłam ja z łańcucha i przypięłam smycz, co było nielada wyczynem bo wciąż lizała mnie po rękach i ocierała się niczym kot. Dopiero na spacerze pokazała całą swą siłę. Gdyby nie porządna smycz dawno by mi się wyrwała i poleciała gdzie pieprz rośnie, ale udało się. Po popisie siły zaczęła rozumieć czego od niej chcę i szła nawet nieźle. Krótki spacer, trochę zabawy i niestety musiałam z powrotem zapiąć na ten okropny łańcuch. Kiedy odchodziliśmy wyła przeciągle. Więc podsumowując to była miłość od pierwszego wejrzenia:). Jutro będzie już u nas w domu. To piękny i mądry pies (szybko łapie o co chodzi), ale niestety nikt nie poświęcił jej wystarczająco dużo uwagi. Myślę, że nasza współpraca bedzie bogata w różne ciekawe i śmieszne przygody, ale uda nam się dogadać i stworzyć zgodny zespół :)
×
×
  • Create New...