Wiem,że Dorze są potrzebne pieniądze . ale [B]nie zgadzam się[/B] z tym że sytuacja jest w miarę opanowana.Jednym razem jak jestem w Royal Vet mówią , że nie ma pośpiechu a ostatnio jak byłam pan się pytał kto zapłaci zaległy dług.Według moich obliczeń jest tam 190 zł.długu .Do Krystyny podrzucono nowego czarnego kota. Ona nie chce z nim pójść do weta, bo w Royal vet ma dług.Boję się sytuacji , że watek umilknie a dług zostanie. Kto zapłaci ten dług??? Póki tu jesteśmy nie odpuszczajmy.Podkreślam
KRYSTYNA NIE CHODZI DO WETÓW Z POWODU DŁUGÓW.PROSZĘ SPŁAĆMY TEN DŁUG!!!
Nie dajmy się nabrać ,że nie ma pośpiechu.Bo oni mogą zażądać w każdej chwili spłaty , to raz. A po drugie , nie będę woziła zwierząt Krystyny do weta, żeby urósł jeszcze większy.