witam, przekopałam sie przez wątek psow z jednostki i Ojeja - i .................. ojej
Biedniusi maluszek, aż sie serce kraje, nawet nie wiedziałam ze takie schorzenia występują
Nie dziwie sie, że cieżko bedzie zaufac obcym ludziom, którzy by mieli przejąc opieke nad pieskiem, bo trzeba bardzo uważać
Trzymam kciuki za Ojeja i za Ciebie Maia, zeby wam sie poukładało tak jak byś chciała i podziwiam
Poprosze numer konta a w ciagu kilku dni postaram sie jakis grosik dla niego wysupłać