Jump to content
Dogomania

IZMADO

Members
  • Posts

    591
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by IZMADO

  1. [quote name='Niewyspana']Może się ktoś wypowiedzieć na temat obroży Activdoga podszytej pianką? Robię wiosenne porządki, ale myślami już jestem na wakacjach nad wodą i potrzebuję obroży z pianką. W ubiegłym roku mieliśmy z OhMyDog (i nadal jeszcze mamy) i w środowisku wodnym była nawet ok, ale już mi się trochę znudziła... I teraz waham się, czy sprzedać (lub się wymienić) OMD i kupić Activdoga... Faktycznie ta pianka jest grubsza? Schnie jakoś dłużej? Chyba, że polecicie jeszcze jakieś obróżki do wody (od razu mówię - nie guma, nie podoba mi się)? Pomocy...[/QUOTE] Mam dwie takie obroże. To moja jedyna pianka, więc nie mogę powrównać do innych firm. W naszych Activdogach pianka jest gruba, mięsista i długo schnie, także do wody polecałabym albo obrożę gumową, albo jakiegoś Super Doga, albo zwykłą taśmę.
  2. [quote name='gops']Polecam [URL="http://allegro.pl/identyfikator-adresowka-stal-nierdzewna-kostka-i3981986665.html"]http://allegro.pl/identyfikator-adresowka-stal-nierdzewna- kostka-i3981986665.html[/URL] nie sa piękne ale wytrzymały u nas najdłużej .[/QUOTE] To był pierwszy identyfikator jaki zamówiłam, trzyma się nieźle (ale ma dopiero rok), jednak porównując do blaszek, które używam, to jednak jakość nie jest powalająca. [quote name='aganela']Ja mam z Miedzianki od pół roku, mam nadzieję,że wytrzymają długo, są w bdb.stanie, tylko lekko się przebarwiły na brąz od wilgoci (psy mieszkają na zewnątrz).[/QUOTE] Słyszałam, że w takim wypadku trzeba to przetrzeć keczupem, ale ja jeszcze nie próbowałam, bo nie jadam kleczupu ;) Korci mnie aby wypróbować identyfikator ze szkła akrylowego, ten przezroczysty. Jakieś rady gdzie najlepiej kupić i jaka grubość najlepiej się sprawdza?
  3. Bardzo, bardzo przykro :( Ogromnie współczuję.
  4. A ja myślałam, że to jakieś wspomnienie lata, a to zdjęcia z dzisiaj :D
  5. [quote name='tula']Iza każdemu psiakowi życzę takiej Pani jak Ty:) Janka znalazła wymarzony przez siebie i nas DOM:)[/QUOTE] :) To załączę jeszcze filmik, bo naszło mnie coś na wspominki ;) [url]https://www.youtube.com/watch?v=_9xnZgsFRzA&feature=youtu.be[/url] Pod filmem opisałam skrótowo naszą historię.
  6. [quote name='BBeta']Tak, druga od lewej, u mnie jest niebieska :eviltong: Dzięki za opinię :)[/QUOTE] Na zdjęciu mi wyszła niebieska :oops: Normalnie prezentuje się tak: [IMG]https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn2/v/t34/1961507_780308931996844_1342901905_n.jpg?oh=3aa4f04041d1c265b161900c92713f7c&oe=53081A33&__gda__=1393060924_3d4476e385cbcb436254831c567d4557[/IMG]
  7. [quote name='BBeta']Jak sprawdza się ta niebieska adresówka? Warto kupić? ;)[/QUOTE] Ta niebieska, czyli fioletowa? ;) Ten stworek? Jestem zadowolona, mimo, że kolor troszkę zszedł na brzegach (szczególnie w miejscu kółka), a sam napis wygląda jakby był robiony laserowo, to u nas sprawdza się bardzo dobrze. Nie dość, że bardzo cieszy moje oko, to i sam numer telefonu jest bardzo czytelny. Mam jeszcze pomarańczowego liska.
  8. No świetnie... Rozpisałam się szczegółowo i wcięło mi post :/ Może później najdzie mnie znowu wena, żeby to zdjęcie opisać, ale póki co, wstawiam Wam moje porównanie. Te dwie ostatnie adresatki (jest większa i mniejsza) są właśnie z aukcji użytkownika [URL="http://allegro.pl/medalik-identyfikator-dla-psa-kota-grawer-gratis-i3943023939.html"]dawskor[/URL]. [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-VJHLXvYQmmQ/UwYdHA7noUI/AAAAAAAAAvQ/5JYdflY5Is8/s640/IMG_3614.JPG[/IMG]
  9. [quote name='razed_in_black']kolorowe adresówki prędzej czy później, stracą swój kolor, ja mam te [URL]http://allegro.pl/medalik-identyfikator-dla-psa-kota-grawer-gratis-i3943023939.html[/URL] i na brzegach po 3 tygodniach kolor się zdarł[/QUOTE] Te adresówki to jakieś nieporozumienie. Pal licho to, że się zdzierają na brzegach, byłam na to przygotowana... Ale numer telefonu, to trzeba czytać z lupą. Wielkość graweru jest tak mała, że ja mam problem z dojrzeniem co widnieje na adresówce. Zupełnie niepraktyczne :(
  10. Dzień dobry :) Pozwolę sobie nieśmiało zabrać głos w tym zapomnianym wątku. To u mnie Dianka znalazła dom tymczasowy, który nie dość, że przekształcił się w dom stały, to i Dianka przemieniła się w Jankę :) Raz jest lepiej, raz jest gorzej, ale ciągle idzie ku lepszemu. Bo kiedy widzę taki pychol, kroczący przy moim boku: [IMG]https://fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/t1/1505531_241194506057497_1322268096_n.jpg[/IMG] To wiem, że razem możemy zdobyć świat :lol: Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i dziękuję za Wasze kciuki, za Wasze dobre myśli, za pomoc "psychiczną" i fizyczną. Za Waszą wiarę. A szczególnie dziękuję Milenie. Gdyby nie Twoje ogłoszenie, Janka nie stanęłaby na mojej drodze i nie wywróciłaby mojego świata do góry nogami :loveu: Dziękuję, że byłaś ze mną w tych trudnych i decydujących o naszej wspólnej przyszłości chwilach. Jesteście wielkie!
  11. [quote name='evel']O, zmiana tytułu :diabloti: Dzisiaj wyleciała gówniara parszywa z pyskiem na sąsiada, ma szczęście, że mnie akurat nie było w pobliżu, bo by łeb spadł chyba :splat: W ogóle piesek jest tak bardzo nieszczęśliwy jak musi [B]tylko[/B] leżeć i nic więcej... :( Jak ją sobie wyobrażę w przeciętnym domu, w którym by się wszyscy recholili, że ona taka żywa i aktywna, i "broi jak to szczeniaczek" plus jeszcze bardziej ją pobudzali albo nie daj buk się z nią drażnili i takie tam klimaty, to by niezły schizol wyrósł :roll:[/QUOTE] Myślę, że takie właśnie życie spotkało moją Jankę ;) Dodatkowo długo nie załatwiała się na dworze, więc za to pewnie obrywała. I miała zaawansowaną robaczycę, więc pewnie też był żal, że tyyyle kasy idzie na szczeniaczka ze schronu :roll:
  12. [quote name='Naklejka']Dla Arniego potworki, dla Jetsa hurta stajl turkusowa, chociaż na nim i tak nie będzie nic widać :lol:[/QUOTE] Zerknęłam i doczytałam już w Twojej galerii :oops:
  13. Ja zamieszkałam sama na ostatnim roku studiów, jakoś tuz przed obroną pracy magisterskiej. W sumie wyszło to bardzo naturalnie. Całe swoje życie dzieliłam pokój najpierw z dwiema, później już tylko z jedną siostrą i nie było większych problemów. Ale jak musiałyśmy we dwie zamieszkać ze 2-3 miesiące razem, to kłóciłyśmy się jak dzikie. Nie umiałabym teraz mieszkać ze znajomymi, bo to moje ukochane wychuchane mieszkanko. Wystarczy, że co jakiś czas przyjmuję couchsurferów ;) Co innego, gdyby mieszkanie było wynajmowane, a ja miałabym zgraną paczkę znajomych. Taki powrót do studenckich czasów... Jak zdecyduję się na emigrację, to chyba mnie to czeka, tylko bez zaufanej paczki znajomych, hehe ;)
  14. [quote name='gops'] W międzyczasie jakieś sztuczki , uczę go odbicia od biodra ciągle ale [B]on woli odbić się od[/B] mojej nogi/żeber/brzucha/ręki ew. [B]cycków[/B] a w biodro jakoś trafić mu ciężko . Chyba misja zakończyła się sukcesem bo śpi od kiedy wrócił . Wczoraj jechaliśmy tramwajem z młodym (niestety od początku się bał tego, jeżdzić w środku- nie samego tramwaju ) , zaczne jeżdzić po kilka przystanków co kilka dni żeby się przyzwyczaił bo w lato nas czeka długa wycieczka pociągami . Wcześniej mi to nie było potrzebne więc olałam . Auto kocha więc nie było problemu .[/QUOTE] Skąd ja to znam!!! Janka ma niesamowitego cela w tym przypadku - przednie łapki, tylne łapki - sam środek :P Czasem nazywam siebie Iza żelazny cycek :eviltong: [quote name='gops']Autobusem nie próbowałam , ale podejżewam że byłoby podobnie . To nie jest tyle co strach jak bardzo duże zdenerwowanie . Nie ucieka ani nic takiego , poprostu siedzi jak na skazaniu trzęsie się co jakiś czas z nerwów według mnie i jak drzwi przy nas sie otwierają to chce wysiąść . Ale mamy trochę czasu by nad tym popracować . Szkoda tylko że za psa sa drogie bilety ale trudno to sie przyda w przyszłości na pewno . W czerwcu czeka nas podróż pociągiem z przesiadkami w jedna i drugą strone więc musi się jako tako oswoić z sytuacją .[/QUOTE] Janka bardzo przeżywa podróż tramwajem, ogólnie boi się ich i wycofuje się, kiedy mijamy przystanki. Jeszcze nigdy nie odmówiła mi do niego wejścia, ale jazda nie jest dla niej niczym przyjemnym. Autobusy toleruje, samochód kocha. Co ciekawe, jak stresuje się sytuacją na dworze, i to stresuje bardzo (ma ciągle jeszcze takie napady lęku) to wtedy weszłaby nawet i do tramwaju, pcha mi się do autobusów, wtedy te pojazdy są jej azylem ;)
  15. [quote name='Naklejka']Kupuję nowe obroże :diabloti: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-xuBwbZe-OFc/UwDE_dXjcQI/AAAAAAAAa60/fUZPlhcN3B8/w640-h427-no/IMG_4682.JPG[/IMG][/QUOTE] Cudowny widok! :loveu:
  16. [quote name='Naklejka']Ewa, super kolekcja! A ja zamówiłam obroże :grins: Czyli wychodzi na to, że będę miała 3pary szelek, 4 obroże, dławik, 2 łańcuszki, 3smycze, linkę. Nie ma tak źle jeszcze :)[/QUOTE] A jakie ostatecznie wybrałaś?
  17. [quote name='Aleksandrossa']Nieee, mamy inną- z modnej kozy :D [IMG]http://imageshack.us/a/img571/6919/ntng.jpg[/IMG][/QUOTE] Jest bardzo podobna! Ja bym jej nie brała :eviltong: Wybierz coś innego, coś nowego :)
  18. [quote name='Aleksandrossa']Zastanawiam się, czy takie połączenie będzie ok dla Chi? Nie za pstrokato? [IMG]https://imagizer.imageshack.us/v2/266x268q90/837/nngl.png[/IMG][/QUOTE] A czy Wy nie macie już tej tasiemki na jakiejś obroży?
  19. [quote name='gryf80']może lek wet przypisałby jej inne leki,mniej drazniace...pogadaj z nim[/QUOTE] [quote name='Delph']Od kiedy tak ma? Odkąd zmieniłaś karmę? Jak tak, to może jej karma nie służy. Anafranilu nie odstawiaj i nie zmieniaj na inny lek bez konsultacji z behawiorystą-weterynarzem, który go przepisał. To psychotrop, z którym trzeba ostrożnie postępować. Robiłaś badania przed rozpoczęciem terapii Anafranilem? Kiedy? Przy takich lekach trzeba regularnie robić próby wątrobowe.[/QUOTE] Zostajemy przy Anafranilu, nadal przy tej samej dawce. Te jej skurcze nie są spowodowane karmą, dzieją się na tyle rzadko, że nie umiem tego do niczego przyporządkować. Weterynarz powiedział, że mlaskanie i skurcze to zgaga - badań nie robił, ale w razie problemu, to przy mlaskaniu podawać coś typu rennie, przy skurczu podawać nospę. Okazuje się, że przy Anafranilu nie trzeba dodatkowo zabezpieczać wątroby, jak minie pół roku, to zrobimy badania. Póki co zrobiłam jej tygodniową kurację (nie pamiętam nazwy leku) ale w aptece poleciła mi go farmaceutka, u której jakaś pani kupuje je dla własnego psa ;) Jestem zaopatrzona w nospę i rennie, ale powiem Wam, że od mojego ostatniego postu nie musiałam ich podawać. Całe szczęście!
  20. [quote name='Unbelievable'] ja właśnie mam w planach odnowić(pomalować) meblościankę, a całkiem ładna jest jak na to, co się czasem widzi ;-) i rozstawić jakoś sensownie po mieszkaniu. Mam też stary rozkładany stół i krzesła, które sukcesywnie szlifuję i będę malować ;-) poza tym mam jeszcze kilka pomysłów, żeby się fajnie urządzić małym kosztem. Ale to przyjdzie z czasem. U mnie właśnie miało być wiele rzeczy nie ruszanych, w tym podłoga. Ale jednak robimy wszystko, za jednym razem. W końcu i tak trzeba będzie to wszystko zrobić, a tak przynajmniej będzie jedno sprzątanie... :evil_lol: jeżeli chodzi o elektrykę, to ja mam mieszkanie po panu wykładowcy telekomunikacji ;-) wszystko jest na tip- top, nawet mam podłączenie światła w piwnicy :evil_lol: i gniazdek sensowna ilość. Ale i tak wymienić trzeba.[/QUOTE] Moje wszystkie meblościanki i segmenty to były zabudowy na całą ścianę aż po sufit. Strasznie mnie to przytłaczało. Mam jedno zdjęcie. Tzw. Nowa Łódź - stało się po to w kolejkach :P Wysoki połysk, szybki i przytłaczający kolor i rozmiar... [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-Z_Z87FN24U4/TVxSL4lHzxI/AAAAAAAAJ4M/oaravmOwLRA/s512/IMG_2706.JPG[/IMG] Na zdjęciu widać jeszcze kawałek kanapy (ta akurat była fajna, miała ponad 30 lat, a tylko się trochę rozkleiła, chciałam dać ją do tapicera, ale koszt... no lepiej było kupić nową), stół, zabudowę przy oknie (było tak w każdym pokoju - fujka! ... I widać też syf z rzeczy kuchennych, które wylądowały w tym pokoju jak remontowałam kuchnię z przedpokojem. Ten pokój został wyremontowany jako ostatni i nareszcie wygląda tak, jak sobie wymyśliłam, kiedy tu zamieszkałam. O tym pokoju miałam wizje od samego początku ;) Ja uwielbiam właśnie drewniane meble, którym można dać nowy żywot, te, które miałam jak się do siebie wprowadziłam, to była płyta, paździerz i inne obrzydlistwa. Nie dało się z tym nic zrobić!
  21. Ja to przez 4 lata znosiłam graty do mieszkania, większość z odzysku, znalezione lub wyszperane. Miałam też meble w tym mieszkaniu, ale zostało ich tylko kilka, wszystkie meblościanki, pawlacze i zabudowy wywaliłam z dzikim uśmiechem na twarzy. Teraz mam moment oczyszczania mieszkania, bo mam wrażenie, że jednak trochę w nim za dużo rzeczy... Żałuję, że nie miałam możliwości zrobić generalnego remontu, tylko tak dziubałam pokój za pokojem. Nową elektrykę mam tylko w kuchni + nowe gniazdko w przedpokoju, bo to szło wtedy w tym samym remoncie. Reszta bez zmian, niestety. Stare, aluminiowe kable, 2 gniazdka na duży pokój. Tragedia jakaś. Ale ostatecznie (oprócz toalety i łazienki - stan zastany) jestem całkiem zadowolona z wyglądu mojego mieszkania.
  22. [B]Rinuś[/B] - Salma (podejrzałam w galerii) świetnie wygląda w tym różu! :loveu:
  23. [quote name='motyleqq']zamiast balkonu, mam dwa ogródki :diabloti: wprawdzie jeden nie do końca ogrodzony, a do drugiego zepsuły się drzwi, ale co tam :evil_lol:[/QUOTE] NO WŁAŚNIE!!! Ja też mam balkon, ale nie korzystam z niego w pełni, bo ciągle brakuje mi czasu lub funduszy, żeby zabezpieczyć go siatką. Mój kot bardzo polubił odwiedziny u sąsiadów, a ja dostaję białej gorączki jak się do nich przepycha. A trzymanie kota na smyczy to jednak nie jest fajna sprawa... Uwielbiam oglądać czyjeś mieszkania - kto chce się jeszcze pochwalić? :razz:
  24. [quote name='Rinuś']A do mnie leci taka obróżka :loveu: w końcu mogę różowy kupować :evil_lol: [/QUOTE] A ja mam sukę i w różu jej nie do pysia :placz: Dlatego ostatnio chodzę z różową kostką, do której pakuję szare woreczki w różowe pieski (na kupki). Za to bardzo lubię ją w fiolecie. Tutaj "hurtta stajl" od DogStyle [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-IZULvON1jFo/Usse49uE4VI/AAAAAAAAPCw/8El0I0KBT_A/s640/IMG_2742a.JPG[/IMG]
  25. Ekstra mieszkanie! Już wiem skąd do nas piszesz :lol: Bardzo podoba mi się łazienka, choć ja, jeśli kiedykolwiek będę remontowała swoją, to własnymi rękami zerwę białe kafle, które u siebie mam - nienawidzę! :shake:
×
×
  • Create New...