-
Posts
591 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by IZMADO
-
[quote name='Naklejka']Jaki masz rozmiar dla Janki? Bo ja tak właśnie myślałam, że byłaby to dobra zabawka dla Arnika.[/QUOTE] Mam rozmiar L (tylko taki był dostępny jak ją kupowałam) Myślałam, że będzie dla niej za duża, ale nie. Bardzo lubi wubbę. Tylko u nas chyba nie ma piszczałki? Czy to możliwe? Nasza wubba nigdy nie zapiszczała :shake:
-
[quote name='LadyS']Czy kong Wubba piszczący jest trwały, czy raczej nie ma sobie co nim zawracać głowy? Dla psa, który lubi sobie powisieć na zabawce, mocno się poprzeciągać.[/QUOTE] Nasza wubba nie wygląda zbyt pięknie. Właściwie to jest tak zniszczona, że wstyd z nią się gdzieś pokazywać ;) Ale kręci psa ciągle tak samo i jak dobrze się chwyci, to można nim wywijać ([url]https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/t1.0-9/1472102_223660867810861_1593741980_n.jpg[/url]), jednak materiał łatwo ulega zaciągnięciom i pękaniom.
-
[quote name='gops']Każda firma ma inną rozmiarówke , ja miałam na Misie rozmiar 7 niestety nie pamiętam firmy kagańca .[/QUOTE] Ale jest to już jakaś podpowiedź! Dziękuję :)
-
Gooooops! :) A jaki rozmiar plastiku pasowałby na Jankę? :oops: Chciałabym znaleźć coś lżejszego na zmianę.
-
Moja suka ma identyczne wymiary pyska, wagowo jest mniejsza. Mamy cocker spaniela/foxteriera sukę i u nas wygląda to tak: [url]https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/t1.0-9/600909_233199510190330_1480411792_n.jpg[/url] I uważam, że jest idealnie! :D
-
[quote name='gops'] My testujemy [B]smycz plecioną DS[/B] , póki co zaliczyła kilka spacerów , wielkim plusem jest to że jest leciutka , dla nas ciut za cienka w takim sensie że mi nie wygodnie jak owine sobie w okół dłoni i pies szarpnie , i nie wiem czy to plus jeszcze ale jakby [B]amortyzuje[/B] , rozciąga się troche . Póki co jestem zadowolona , zobaczymy jak będzie jeszcze przy rowerze .[/QUOTE] Ależ mnie to na początku irytowało... Czułam się z tą smyczą bardzo niepewnie, jakbym nie miała kontroli nad psem, przez co kilka miesięcy leżała nieużywana. Od jakiegoś czasu na nową z nią łażę i powoli zaczynam lubić, nawet myślę nad nową :P Tylko ja mam nieprzepinaną, więc trzymam ja normalnie za rączkę z taśmy, a nie plecionkę.
-
[quote name='fonia123']dzięki :) a mam jeszcze pytanie, czy ktoś z Was próbował olejku z neem? niektórzy są zadowoleni z jego działania, inni go odradzają, ze w ogóle nie działa. Ciekawa jestem jak to jest, bo odstawienie tych wszystkich trucizn jest kuszące, ale boję się eksperymentowac teraz na psach, w okresie szczególnej kleszczowej aktywności.[/QUOTE] A wiesz może w jakiej dawce należy go stosować? Bo mi ogólnie byłoby go chyba szkoda na psa :P Skoro na swoją twarz używam puktowo ;)
-
[quote name='Naklejka'] Zaczynamy treningi obi z Patrycją, tylko jeszcze trochę kasy od mamy wysępię :evil_lol: Arniczek będzie miszczem miszczów :loveu:[/QUOTE] No pewnie, że będzie! A ja czekam na relacje (z każdego treningu!) :p
-
[quote name='MakeBelieve']Dla mini psa polecilibyście obrożę z Modnej Kozy, Dogstyle czy Kudłatego Arta? Bo obie firmy mają wzorek, który mnie interesuje. Chodzi mi o wielkość okuć, sztywność taśmy i ogólne wrażenie. Bo najchętniej zamówiłabym i obrożę i smycz w Dogstyle bo i tak muszę wziąć tam smycz, ale nie wiem, czy obroża cottonki nie będzie za sztywna na yorkową szyjkę.[/QUOTE] Ja najbardziej jestem zadowolona z Dog Style, ale mini psa nie posiadam. Kudłaty Art robi bardzo mocne i dość sztywne obroże, przynajmniej ja musiałam wymieniać, bo były za toporne dla mojego psa, okucia też mieli spore. Ale to hand-made i można się dogadać :) Modna Koza to szmatka, dosłownie! Uważam, że jest delikatniejsza niż Furkidz i Pawsitive, zamówiłam z ciekawości ich półzacisk obszyty materiałem i... no szmata jakiej jeszcze nie miałam :/ Więc może dla nimi psa będzie idealna?
-
[quote name='lucky23']Dobrze, wiem.. :( A drogie jest takie zamawianie spoza kraju?[/QUOTE] Tak :p A już na pewno nie opłaca się dla jednej obroży dla małego pieska... Chociaż. Kto bogatemu zabroni? :cool3:
-
[quote name='Naklejka']Arniczek bardzo się ekscytuje i piszczy przy innych psach. Psy go nie lubią, tylko ludzie się w nim zakochują (tego drugiego zupełnie nie rozumiem :stupid:) Makijaż zbędny :evil_lol:[/QUOTE] Też bym się zakochała, więc się nie dziwię! Moi znajomi nie-psiarze też uwielbiają Jankę, bo ci z psami wiedzą z czym to się je, kiedy przy ich psach się zbyt mocno podekscytuje ;) [quote name='gops']Clayton na dzień dobry zawsze jest cały sztywny i mimo że merda ogonem to ciało jest gotowe do ataku(tak w razie czego , rozluźnia się po kilku sekundach jak się okazuje że to suczka/łagodny pies) przez co psy go nie lubią i Janka go nie polubiła :roll: Zdjęcia super , obie suki cudne :)[/QUOTE] Ja śmiało mogę powiedzieć, że dopiero w wakacje zaczęłyśmy mieć z Janką kontakt i zaczęła się rodzić między nami więź. Jak sobie przypomnę to spotkanie, to ona się go po prostu wystraszyła, panicznie się go bała, przez co oczywiście go nie polubiła i chyba tak już zostanie, bo pierwsze wrażenie jest dla Janki najważniejsze. [quote name='Agnes']Moja sie wita cala soba, ona kocha kazdego pieseczka - chyba, ze ten pokaze zabki wtedy milosc przeistacza sie w kilim:diabloti: to prawie jak jej pancia:evil_lol::evil_lol:[/QUOTE] Ale się dobrałyście ;) Moja się nie chce widać z żadnym psem, choć czasami podchodzi do niektórych z zainteresowaniem. Ale te, które kiedyś już jej podpadły to... Sama widziałaś na wieczornym spacerze - od razu z ryjem poleciała ;)
-
[quote name='Naklejka']Obie dziewczyny są piękne :loveu: Arni z Janką powinni się spotkać. Tylko raczej Janka by go znienawidziła i zjadła na wejściu :lol: I w pełni by się z nią zgodziłam, idiotów i facetów bez kultury należy likwidować.[/QUOTE] Haha, coś w tym jest ;) Na wejściu mogłoby być okej, bo jak jej mówię "azobaczktotamjestnopopatrz, ojejajejajeja! idź się przywitaj" to jest całkiem pozytywnie nakręcona ;) Gorzej jak się zamyśli (a zdarza jej się to często) i ktoś chce ją wyrwać z transu - wtedy mu się obrywa ;) Ale czasem jak ją pies staranuje to jest w takim szoku, że zbyt późno się orientuje, że może komuś wpierdzielić ;) Ogólnie, to inne psy nie są jej do szczęścia potrzebne, ale mamy kilku kumpli, na widok których cieszy się bardzo szczerze i na wiele im pozwala. No i z Agnes bardzo dziękujemy za komplementy, choć ja taka bez makijażu :eviltong:
-
Ale fajne zdjęcia :loveu: Pogodę miałyśmy cudną! Teraz buro, zimno, deszczowo i wietrznie. Znowu wyciągnęłam zimową kurtkę :(
-
[quote name='Aleksandrossa']A ja teraz się ledwo powstrzymuję przed kupieniem julków młodemu.... Powiedzcie, że czerwony nie pasuje do morelki, powiedzcie :shake:[/QUOTE] Ojej, fuj! Oczywiście, że nie pasuje!!! :diabloti: Ale za to akwamaryna albo kiwi... :loveu:
-
Dziewczyny na spacerach radziły sobie świetnie, nawet często wąchały jeden zapaszek, czyli były morda przy mordzie :loveu: No ale Janka jest psem statecznym, który brzydzi się kontaktowych zabaw z innymi psami, a Fanta jest szaleńczą i radosną młódką, która ciągnie do każdego psa ;) Jeśli Janka miała ochotę na zabawę, to było wszystko w porządku (np. ich pierwsze spotkanie - jeszcze nigdy z żadnym psem nie bawiła się tak blisko! Chyba sama nie dowierzała, że tak można) ale niestety Janka dość szybko irytuje się jak ktoś ją goni albo jak Fanta leciała w jej stronę, dlatego 2 razy na spacerze doszło do awantury, bo Janka robiła unik, a później momentalnie dawała znać na maksa "odp*** się"... A Fanta nie ustępowała. Poza tym, spacery to było coś niesamowitego :D W domu je rozdzielałyśmy, właśnie ze względu na to, że miałyśmy tylko 3 dni żeby się sobą nacieszyć i nie chciałyśmy ich poświęcać na stres związany z brakiem akceptacji suk, z nakręcaniem się Fanty na kota itp. Wszystko jest do przepracowania, ale wymaga czasu, może gdybyśmy były zmuszone razem zamieszkać, to poświęciłybyśmy temu więcej czasu. Jednak w 3 dni nie warto było nawet zaczynać, za to ustalić taki schemat, żeby nie prowokować negatywnych sytuacji. Ja się przyznaję - ani razu nie wzięłam ze sobą aparatu, a telefon wyciągnęłam może raz i nie bardzo mi cokolwiek wyszło, także niestety nie mamy fotograficznych pamiątek :( Agnes, dziękuję za wizytę! Już dawno tyle nie łaziłam :D I dawno nie miałam tak zdartego gardła od gadania! :crazyeye:
-
[quote name='NightQueen']ja zapłaciłąm 350 zł za 10 kg Moli bez powikłań :diabloti: i 400 zł za gówniarza beagla :evil_lol:[/QUOTE] Oezu jakie ceny! Ja rok temu płaciłam 107 zł. za 12 kg. sukę. I to tylko dlatego, że moja pani weterynarz ma sentyment do Fundacji Ostatnia Szansa, na którą brałam fakturę ;) Kiedy się zapisywałam, cena była dużo wyższa.
-
Kiedy mój pies do mnie trafił, też miał przerośnięte pazury. Zaczęłyśmy od obcinania po milimetrze, dosłownie! Najpierw końcóweczki, za miesiąc znowu tyle samo, później po dwóch miesiącach... I tak dalej. Doszłyśmy już do etapu obcinania pazurków co miesiąc o jakieś 3 milimetry. I jest już w porządku. Moja suka nie ściera pazurków i dziś stwierdzam, że ma w końcu taką długość jaką chciałam, żeby miało. Zajęło nam to jakieś 15 miesięcy ;) Także radzę się nie spieszyć, bo pies może mieć złe skojarzenia. Przy ostatnim obcinaniu, moja suka sama z siebie podawała mi kolejne łapki :loveu: mimo, że obcinanie pazurków bardzo przeżywa. Ale odpowiednia motywacja w trakcie i odpowiednio wysoka "nagroda" za dzielność poskutkowała jej cierpliwością w trakcie zabiegu. Suka też ma czarne pazurki.
-
[quote name='LadyS']Skąd masz takie opaski? Planujemy się zachipować, bo tatuaż moze się w końcu zrobić nie do odczytania, a taka rzecz mocno przydatna jest.[/QUOTE] Przy wpisaniu psa do bazy na identyfikacja.pl dostałam taką opaskę, niestety tylko jedną. Można też było zakupić medalik. Ja mam kilka obroży, tylko półzaciski, więc przekładanie (odpinanie i zapinanie) wiązało się z rozwaleniem zaczepu. Nasze pozostałe opaski mam od Dobrej Duszy z dogomanii :) [quote name='toyota']Powinien wet przy czipowaniu podarować taką opaskę, niestety raczej tylko 1 szt.[/QUOTE] Ja od weterynarza nic nie dostałam, ale nigdy nie zapomnę co dostałam od Ciebie :loveu:
-
Ja mam na adresatkach imię psa (nie zawsze), numer telefonu z kierunkowym do Polski i słowo CHIP (też nie zawsze). Dodatkowo, praktycznie przy każdej obroży mój pies ma plastikową opaskę z informacją, że "jest zachipowany / scan my chip".
-
[quote name='barberry']Tu nie chodzi o keczup tylko o ocet, który jest w jego składzie ;) [/QUOTE] Ja jednak bałabym się polać miedziankę octem, chyba wolałabym juz zrobić jakiś roztwór, albo właśnie kupić keczup. Ostatnio wyprałam obrożę z tą adresówką (gapiostwo!), jest identyczna jak przed włożeniem do pralki, więc uf uf!
-
Mój pies kończy 5 kg worek Platinum, czeka nas jeszcze drugie tyle. Póki co jestem zadowolona i choć sama karma szybko znika z miski, to krokieciki świetnie nadają się jako nagrody, dlatego często w trakcie posiłku coś sobie ćwiczymy. Także obawiałam się o osad (pies, kiedy do mnie trafił miał bardzo brzydkie zęby) ale dzięki naturalnym gryzakom, które dostaje w ciągu dnia, nie mamy tego problemu. Cena jest bardzo wysoka, ale naprawdę polecam!
-
Mój pies także jadł MM, miałam 15kg. worek, który przez tydzień dzielił z naszym tymczasem. Jak sobie teraz o tym przypomnę, to rzeczywiście - była to pierwsza i jedyna karma, po której pies puszczał bąki. Dodatkowo dość długo trwało nim zaczął ją prawidłowo trawić, mimo powolnego przestawiania, i tak przez około tydzień po misce pełnej MM kupy były brzydkie, duże, luźne i nawet do 3 razy dziennie. Pod koniec worka pies już bardzo wybrzydzał, więc karma wylądowała w schronisku. Na smaczki super, praktycznie każdy pies ją polubił (obdzieliłam karmą kilkoro znajomych) a i tak mnie nie zachwyciła. Myślę, że mój pies zjadł tej karmy niecałe 10 kg., i na więcej już nie miał apetytu i chęci. A ja cierpliwości do sprzątania po psie (kiedy już się kupy unormowały, to i tak były ze 2 dziennie i jak na mojego psa - naprawdę duże).
-
Ja myślę, że te hurtty stajl wyglądają fantastycznie nie tylko na czarnych psach. Ostatnio widziałam taką turkusową na czerwono-merlastym borderze... Ajć! :loveu:
-
Wińcowy niewypał to zdecydowanie wina Janki, bardzo źle nastawiła się do Claytona, przez co była nerwowa, bardzo pobudzona i najchętniej to by wszystkich zjadła, wypluła i zapomniała ;)
-
Fantę odwiedziła koleżanka z Łodzi, poszły razem na spacer i pizzę :D [IMG]https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc3/t1/1982327_264860590357555_280647641_n.jpg[/IMG]