-
Posts
69 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by d_mich
-
pies i dziecko kiedy? przed urodzeniem, czy dopiero przy maluszku
d_mich replied to mercedes7's topic in Wychowanie
Jak ktoś nie umie żyć bez psa, to sobie nawet podczas ciąży poradzi z młodym psem i dzieckiem. Jeśli się nie śpieszy, to wg mnie warto zdecydować się na psa, kiedy dziecko ma 4-6 lat. Posiadanie psa "od małego" to super sprawa. Uczy poniekąd odpowiedzialności i faktu, że posiada się pewne obowiązki. Zresztą w tym wieku też chyba łatwiej wytłumaczyć maluchowi jak powinno się bawić z psem, itd. Osobiście nie borykam się z takimi "problemami", bo nie oczekuję dziecka ale w mojej rodzinie zawsze były gdzieś psy i ze wspomnień "A pamiętasz..." wnioskuję, że dziecko w kontakcie z psem to przede wszystkim dla psa duże wyzwanie. Ja np. potrafiłam spacerować z ONkiem taty ciągnąc go za jajka... Dzisiaj się z tego wprawdzie śmiejemy, ale gdyby pies miał nieco inny temperament/charakter to by się mogło zakończyć tragicznie dla obu stron. -
[quote name='therm'] Może poza wypadającą tonami sierścią i tym, że jest psem do bólu wręcz nieznośnym. [/QUOTE] Śierść dalmatynczyków jest niestety uciążliwa. Nie dość, że się lenią, to jeszcze kłaki trudno usunąć, bo się wbijają. Na szczególnie wypadającą sierść są różne suplementy. Ja polecam olej lniany - polewajcie jej np. raz dziennie łyżką stołową posiłek lub zalewajcie nasiona wrzątkiem i jak wystygnie polewajcie jedzenie. Ja sierść mojej suki potrafiłam znaleźć nawet 2 lata po jej śmierci na talerzu ;)
-
Mój pies przez lizanie zazwyczaj chce na siebie zwrócić uwagę bądź przez skakanie i lizanie powiedzieć, że ma już dość czegos. [quote]Ta psina też nie jest zainetersowana zabawą, ani piłeczki ani maskotki ją nie interesują. Kiedy z drugim psem bawię sie zabawkami, Roza stara mi się przeszkadzać i "dopaść" do mojej twarzy.[/quote] Jeśli dla Twojego psa zabawa zabawka lub smaki nie są tak ważne przy wykonywaniu danych ćwiczeń, to w sumie masz te szczęście, że Twoja osoba jest dla niego najlepszą motywacją. Przez pochwały, głaskanie, itd. możesz nagradzać psa za wykonane ćwiczenie/komendę. Oduczyć psa lizania możesz w sumie na dwa sposoby - wyeliminować lub nauczyć sztuczki (np. buzi ;) ), o ile liźnięcie po twarzy lub innej części ciała nie jest dla Ciebie czymś odrażającym ;) Weliminować możesz przez zastosowanie tzw. kary, czyli zaraz zanim pies zacznie Cię lizać lub krótko po najlepiej wstać i ignorować psa. A kiedy pies leży grzecznie i nie zaczyna lizać, chwalić go i nagradzać słownymi pieszczotami bądź głaskaniem. A nauczenie np. komendy buzi, to jeszcze zanim pies Cię liżnie, wskazanie palcem miejsca (bądź posmarowanie lub schowany smak np. w dłoni) wydanie komendy dla sztuczki, po czym zakończenie najlepiej słowem/zwrotem "Dobry pies"/"Super"/"Koniec" (jesli nie uzywasz klikera) i pochwała (w przypadku dłoni uwolnienie smaka). Pamietaj, ze nie uzywajac klikera slowo/zwrot powinno byc takie same dla innych komend ;) Nie jestem dyplomowanym ekspertem, ale może te pomysły Ci się do czegoś przydadzą ;) Wybiegać psa można również na krótkich dystansach męcząc go dodatkowo psychicznie (wykonując różne ćwiczenia). Chyba m.in. to miała Beatrix na myśli. Swoją drogą, Kobieta zna się na rzeczy :)
-
Tutaj chodziło mi tylko i wyłącznie o predyspozycje/choroby genetyczne (bo o chorobach genetycznych wcześniej była mowa). Nie twierdzę oczywiście, że każde szczenię jest "oczyszczone ze skazy", ale z powodu braku bądź niewielkiej ilości (która na wskutek np. braku leczenia pada) przedstawicieli z daną chorobą istnieje naprawdę (przynajmniej wg mnie) prawdopodobieństwo trafienia na szczenię z chorobą genetyczną.
-
[quote name='dog193']Tak jak nie uważam, że rodowód jest gwarancją zdrowia, tak samo nie uważam, że kundle są 'nieśmiertelne'. A z wypowiedzi d_mich właśnie tak można wnioskować.[/QUOTE] Przeprzam, w którym miejscu? "Psy chorowite, itd., idą na odstrzał - tzn. usypia się najczęściej, albo same padają." - może tutaj? A do tematu mądrości nawet słowem nie nawiązałam. A pies zawsze może zachorować, np. z przyczyn środowiskowych.
-
[B]dog193[/B], nie chcę osobiście tego stwierdzać, ale jakby nie patrzeć - wiejskie bestialstwo również nieco się do tego przyczynia (chociaż pewnie jak na Dogo, to to dość prowokacyjne stwierdzenie). Znam kundle, co chorowały na raka, jakieś guzy, itd., ale to w wieku 16-18 lat... Poniżej 10 tego roku życia przyczyną zgonu był samochód... Burki nawet nie wiedzą co to tabletki na robaki, bo dostają tylko szczepienia przeciw wściekliźnie. A w sklepie wiejskim na zapytanie o dysplazję pytają się skąd ta wódka pochodzi ;)
-
Jak ktoś chce mieć okaz zdrowia, to niech sobie weźmie wiejskiego szczeniaka. Tam z miotu wybiera się jedno szczenię (największe, najbardziej owłosione, itd.), a reszta trafia np. do rzeki. Psy chorowite, itd., idą na odstrzał - tzn. usypia się najczęściej, albo same padają. Psy rozmnażają się "przez przypadek", szczeniaka dostanie się od ręki za darmo, bo nikomu nie jest potrzebny do szczęścia.
-
[quote name='omry']Nie obchodzi mnie, jak kto wychowuje swoje dziecko i psa, które jest szczebelek wyżej, a które niżej. Moje mimo innych potrzeb będą najprawdopodobniej równie ważne.[/QUOTE] Wg mnie jednak wychowanie dziecka na przyzwoitą osobę jest dużo ważniejsze od wychowywania psa...
-
[quote name='a_niusia']ja na spacery czy w pole nie bede ich uzywac, bo uwazam, ze to srednio wygodne dla psa. potrzebuje ich np w gory i do tego typu aktywnosci.[/QUOTE] Juliusy (IDC) wg mnie jakoś nie krępują ruchów psa. My ćwiczymy w tych szelkach łapanie frisbee, aportowanie Konga... Chodzimy w nich codziennie na spacer. W góry, itp. aktywności jest jeszcze Web Master od Ruffwear. Wg mnie bardziej trekkingowe szelki, a przynajmniej uchwyt, bo w Juliusach jest on bardziej przy łopatkach.
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
d_mich replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='Kangalowiec']Ja mieszkam na wsi, i dla mnie najlepsze są spojrzenia ludzi kiedy to idę z psem na smyczy, a jeszcze lepiej kiedy mój pies spaceruje na smyczy i z kagańcem na kufie.[/QUOTE] Na takiej typowo wiejskiej wsi pies na smyczy kojarzy się z nieułożonym/problematycznym psem. Nieproblematyczne burki, które co najwyżej oszczekają przechodnia biegaja sobie przez cały rok dokąd im się tylko spodoba. A psy groźne bądź np. polujące na kury, itd. są albo na łańcuchu lub w kojcu albo na zamkniętej posesji. Wychowywałam się na wsi i pamiętam, że jak jednemu sąsiadowi pies uciekał z posesji, to wszyscy chowali się po domach ;) -
Jak zrobić samodzielnie smycz i obrożę dla psa :)
d_mich replied to vege*'s topic in Obroże i smycze
[quote name='vege*']Fajne imię dla psa:loveu:[/QUOTE] Dzięki, w sumie rzadko to słyszymy ;) Najlepsze, że mówię na niego Totil i jak ktoś pyta jak wabi się piesek, to też mówię, że Totil. I potem słyszę "Tofik!" ;) -
Jak zrobić samodzielnie smycz i obrożę dla psa :)
d_mich replied to vege*'s topic in Obroże i smycze
My mamy taką ze sznurków: [IMG]http://sphotos-d.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/543037_508921055787408_1952199866_n.jpg[/IMG] Piesek chodzi w szelkach, więc obróżka jest tylko dla adresówki :) -
[quote name='filodendron']Na to bym trochę uważała, bo moja mama tak rozpuściła swoją sucz, że potrafiła całe towarzystwo zagnać do swoich pokoi - bo ONA chce już spać :D No ale mam miała wybitnie miękkie serduszko ;)[/QUOTE] Ojtam ojtam, mój pies grzecznie leży ze mną na kanapie do czasu spania. Dopiero około 2.00-3.00 w nocy mówi basta i idzie na łóżko do pokoju ;) A ile razy mi tyłek uratował, bo nie pozwolił porannym lizaniem po twarzy zaspać do pracy :lol: Ale żeby sobie ktoś nie pomyślał, że pies to taki kanapowiec. My chodzimy na szkolenia i trenujemy w wolnym czasie, wybierami się w niedługim czasie na jakieś amatorskie zawody. Trenujemy też frisbee w wolnym czasie. I takie tam. Moja poprzednia, świętej pamięci suczka była przyzwyczajona do wskakiwania na łóżko i nie zawsze wychodziło nam to na dobre. Szczególnie podczas ciąży urojonej, suczka czując swąd zada potrafiła wydrapać dziurę w materacu. Dlatego spanie z psem jest wg mnie ok, ale robienie z łóżka psiego legowiska już nie. I to należy rozróżniać.
-
Ja śpię z psem i dobrze nam z tym. Doszło nawet do tego, że kiedy się zasiedzę w nocy, to pies leży w łóżku i daje znak, że pora na spanie :lol: