Zamówiłam dzisiaj Lucky'emu nowe szeleczki :) Jak tylko przybędą, zrobię mu sesję zdjęciową i wstawię je tutaj :)
TŻ zastanawia się nad moim zdrowiem psychicznym :P cały dopływ gotówki, jaki miałam z okazji urodzin, wydałam na smakołyki, zabawki, szeleczki, kaganiec (przeklęte MPK, z którego korzystamy, kiedy jedziemy na wybieg dla piesków... żeby taki aniołek w kagańcu :P), kości itd itp dla Lucky'ego :D Jeszcze chwila i większość rzeczy w domu będzie należeć do psiaka :D