Jump to content
Dogomania

Mattilu

Members
  • Posts

    10472
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Mattilu

  1. Dziękujemy za miłe życzenia :) A Kasia Marysi jest po prostu niesamowitą, mądrą i wrażliwą dziewczynką, nie sposób jej nie lubić, nawet znając ją tylko z opowiadań :) Wróciliśmy może nie wypoczęci, bo długie podróże samochodem w dni, w czasie których wszyscy wyruszają w drogę są jednak bardzo męczące, ale pełni nowych wrażeń a przede wszystkim z widokiem w oczach zalanej słońcem i jeszcze w miarę pustej Wenecji (zwłaszcza jak się schodzi z utartych szlaków turystycznych), bujnej zieleni na wzgórzach Rimini i pustych tamtejszych plaż, na których psy hasały ile dusza zapragnie :) Chcę Wam tylko opowiedzieć o miłej tradycji, jaką kultywuje się w kościele, który w tym roku będzie obchodził 600-lecie!, w którym wysłuchaliśmy mądrej mszy w wielkanocną niedzielę. Otóż po mszy wynosi się na dziedziniec przed kościołem stół, na którym ustawia się ogromne czekoladowe jajo i ksiądz młoteczkiem rozbija je na drobne kawałki ku uciesze wszystkich obecnych dzieci, które tymi kawałkami są obdarowywane. Fajne, prawda?
  2. Bardzo wzruszające te Twoje pieseczki. Jak to dobrze, że znalazły u Ciebie przystań. Serdeczności moc.
  3. Inka, ten ryk to pewnie i do obrony własnej można wykorzystać :) A moje "e-E' jest dla Poli przekonujące o tyle, o ile, zależy od odległości jaka dzieli ją od kota ;-) Znowu nas trochę nie było na dogo, bo jednak życie codzienne ostatnio nabrało tempa zawrotnego, albo to my zwalniamy ;-) W każdym razie już za dwa dni ruszamy naszym zwyczajowym szlakiem na południe całym naszym stadem, więc już teraz wszystkim Miłym Odwiedzającym z całego serca życzymy zdrowych, spokojnych Świąt Wielkanocnych: niech Was otacza życzliwość i serdeczność, a kłótnie zostaną gdzieś daleko.
  4. mała Amelka, dobrze, że już w dt :)
  5. Nie nadążam :( Już za niczym nie nadążam, a tak się staram :( Za Wami też, ale z większością Waszych przemyśleń się zgadzam... Więc tak: co do diet, to jestem chyba za bardzo teraz zakręcona, żeby zmienić nawyki żywieniowe, bo to wymaga siły i czasu, ale dzięki za wskazówki, na pewno się nie zmarnują. Co do wdeptywania, to mnie też trafia szlag i też nie rozumiem! jedynym miejscem, gdzie zostawiamy w naturze co psy zrobiły są pola koło nas, bo sami rolnicy je nawożą obornikiem, więc zbieranie stamtąd chyba mija się z celem;-) Ovo na zdjęciach Filipa przekochana i prześmieszna! Wiatr w uszach :) Stęskniłam się. Co do zaśmiecania wątków psich kłótniami - zgadzam się, zgadzam się, zgadzam się. To taka strata czasu i energii, które można naprawdę wykorzystać z pożytkiem dla psiaków. Ściskam Was i pozdrawiam już świątecznie - niech Wam czas Świąt upływa w cieple i życzliwości! My za 2 dni ruszamy znowu naszym szlakiem na południe ;-)
  6. Ja nie umiem warczeć! Wrrr wcale nie brzmi w moich ustach groźnie. Poćwiczę to Inkowe "e-e"...
  7. już tu nieraz czekaliśmy cierpliwie i w końcu zawsze się doczekaliśmy :)
  8. Bardzo się cieszę, że Onek trafił do Murki :)
  9. Aleś mi Gusiaczku zadała, teraz będę po internecie szukać o co chodzi z tą piątką...
  10. No i pięknie jak się ludzie nawzajem wspierają w dobrym :) To teraz Pigwa do domu!!!
  11. Nie mamy co do tego najmniejszych wątpliwości ;-)
  12. Dziękuję, teraz już będę wiedziała :) A w ogóle to się bardzo bardzo cieszę, że Dianka/Raja zostaje u Malagoska :)
  13. Rokusiu kochany, głasków moc dla Ciebie zostawiam.
  14. Ale macie fajnie z tymi spotkaniami...A kiedy planujecie się spotkać? tak sobie pytam...
  15. Zdrowia Pani Helci życzymy! A swoją drogą, bardzo brak Nutusi.
  16. Tak bardzo mi przykro i współczuję Wam. Te pożegnania zawsze bolą i żeby nie wiem ile łap tuptało, to nagle robi się puściej i kogoś brak. Wiem, że nie lubicie, ale i tak ściskam Was serdecznie.
  17. Ja też od kogoś słyszałam peany na cześć posłań z ekoskóry, więc chyba wybrałabym te polecane przez Marysię. Maryś, a co to jest drybed?
  18. Za to ja znam Inkę kochaną :) Chciałam się poskarżyć, że Pola robi się rozżartym potworem, który gdyby mógł to by jadł koty na śniadanie, obiad i kolację. No chyba, że byłaby to Nutusiowa piękna Helena, lub inny podobnie charakterny zwierz....:) W każdym razie cichutka Poleczka, która przez pierwszych kilka miesięcy u nas w ogóle nie szczekała a potem nieśmiało, teraz wrzeszczy na każdego psa, niektórych ludzi i wszystkie kosy i koty. Zatrzymywanie się w takich sytuacjach, próbowanie skupiania jej uwagi na sobie, powtarzanie dobitnie, że "nie wolno" a także chwalenie za (rzadkie) przypadki gdy się nie rozedrze daje niewiele. Stefano mówi, że to dlatego, że ona ma trzy neurony ;-) A koty wzbudzają w niej dziką pasję myśliwską i wtedy naprawdę trzeba mocno trzymać smycz. Najgorsze jest to, że Hopka zaczyna brać z niej przykład i tak sobie truchtam ciągnięta przez dwie rozżarte bestie...
  19. Bogata, ale też bardzo droga w utrzymaniu, ten plus na koncie może bardzo szybko stopnieć...
  20. Jak tam Mari? trochę sił wróciło? Masz Ty świętą cierpliwość do tego całego zwierzyńca...Mam nadzieję, że staruszki i sercowi przetrwają bez szkód wiosenny, zmienny czas.
  21. Przyłączam się do Inkowego pytania: jakie?
×
×
  • Create New...