-
Posts
10472 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Mattilu
-
Po wielu perypetiach... udało się! DROPS MA SWÓJ DOM!!! :-)
Mattilu replied to Lili8522's topic in Już w nowym domu
ja też przed chwilą posłałam stałą na lipiec - mam nadzieję, że to ostatnia :-) -
~~ Ta maleńka Sepia JUŻ W DOMU STAŁYM! Inka33 dziekujemy!
Mattilu replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Przydałyby się lepsze fotki, żeby ocenić skutki diety... -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
Mattilu replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='mari23']nadadzą mu w domku, już na niego czekają :)[/QUOTE] Boże, jak cudnie!!! bardzo, bardzo się cieszę :-) -
To i owo o Ovo wyrwanej z olkuskiej mordowni - Ovka ma DS
Mattilu replied to Gusiaczek's topic in Już w nowym domu
Gusiak! co Ty ostatnio masz taką melodię do straszenia ludzi?! ;-) -
~ Zwykła biała suczka ze wsi- Blanche/Coco ma swój DOM :)
Mattilu replied to malagos's topic in Już w nowym domu
A nie było wcześniej tu na wątku fajnego tekstu, że Blanszetka potrzebuje domku "kobiecego"? -
Hopka już wie jak wygląda prawdziwe psie życie w cudownej Rodzinie
Mattilu replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Apropos psa - choć niepogrzebanego ;-) : Hopcia po wyjeździe gościa tak odsypiała stres, że niemal zepchnęła Jędrka z łóżka i wcale się nie obudziła dziś w nocy, gdy nad domem przeszła straszna burza z piorunami i wichurą :-) -
Hopka już wie jak wygląda prawdziwe psie życie w cudownej Rodzinie
Mattilu replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Gosiapk']Gusiaczku, bardzo mi przykro, że miałaś smutne dzieciństwo. Cieszę się jednak, że pomimo smutku jakiego doznałaś w dzieciństwie i poczucia opuszczenia, jesteś wrażliwą i dobrą osobą. Mattilu widzę w wizycie syna znajomych jeden wielki plus. Zarówno Ty jak i Twój TZ zobaczycie swoje dzieci i siebie na nowo, docenicie spokój, poczucie bezpieczeństwa, zaufania i dobre maniery własnej rodziny. W codziennym życiu nie zauważa się takich spraw, dopiero nietypowa sytuacja, jak np. wizyta 'bezstresowo wychowanego chłopaka', pozwala ponownie, niejako z boku zobaczyć i docenić co się ma.[/QUOTE] Tak właśnie jest Gosiu, zgadzam się z każdym słowem powyżej - i w tym co piszesz o Gusiaczku, i w tym co piszesz o nas. [quote name='Gusiaczek']Właśnie tak! Z troską myślę o chłopcu, bo doskonale wiem z czym musi się zmierzyć i należy tylko żywić nadzieję, że sobie poradzi, a łatwo nie będzie[/QUOTE] To prawda Gusiaczku, łatwo na pewno nie jest w momencie, gdy rodzice się rozstają. Nikomu. Ani dorosłym, ani dzieciom. Chcieliśmy w tym trudnym momencie dać chwilę wytchnienia i zapomnienia, zarówno synowi jak i jego mamie. Miejmy nadzieję, że chociaż w części się udało. Chcę Ci tylko powiedzieć, że 15 letni chłopiec, który do nas przyjechał bardzo różni się od 13-14 letniej dziewczynki, opisanej przez Ciebie. To rodzina, z którą jesteśmy zaprzyjaźnieni od lat. Dobrze usytuowana (znacznie lepiej od nas), gdzie dzieci są kochane przez oboje rodziców, wysyłane na kursy językowe za granicę, na narty zimą, do psychologa i na dodatkowe lekcje. Chłopiec, który był u nas jest inteligentnym, pewnym siebie i przystojnym nastolatkiem, przywódcą w swojej grupie rówieśników, zarabiającym spore pieniądze co wieczór na sprzedaży biletów do lokalnych dyskotek (mieszkają w dużej miejscowości nadmorskiej). Nasza propozycja była odpowiedzią na skargi jego mamy, że nie zdał 3 przedmiotów w szkole (robił u nas zadane przez szkołę na lato prace domowe - świetnie sobie z nimi radzi), że jej nie pomaga, że wychodzi bez jej pozwolenia z domu i wraca późno w nocy z dyskoteki, że nie wie już jak do niego trafić, że chciałaby choć na chwilę wyrwać go z nieodpowiedniego jej zdaniem dla niego towarzystwa. Może to co powiedziałam zabrzmiało niewłaściwie. Pisałam pod wpływem emocji. Mi nie chodzi o srogie karanie najmniejszych przewinień. Mi chodzi o to, że miłość do dzieci nie powinna polegać na samym dawaniu (a tak było w tym przypadku), ale również na mądrym wymaganiu od dziecka według jego możliwości. Wymaganiu wkładu w życie rodzinne, wymaganiu spojrzenia na innych, pomyślenia o nich. Tego wszystkiego tu zabrakło i skutki są opłakane. Dla wszystkich. -
Hopka już wie jak wygląda prawdziwe psie życie w cudownej Rodzinie
Mattilu replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
[quote name='AlfaLS']Jak autobus podjechał na przystanek przy tym technikum jeden z młodzieńców wyjął z ust gumę do żucia i ... przykleił ją mamusi do czoła ze słowami " mnie też mama wychowywała bezstresowo". Cały autobus ryknął śmiechem a mamusia z synkiem szybko wysiadła na następnym przystanku. Może się trochę zastanowiła nad tym wychowaniem bezstresowym? QUOTE] Chciałabym to zobaczyć :cool3: [quote name='inka33']Dobre! :D :D :D To ja "dla odmiany" zupełnie nie pokrzepiajaco... :shake: Kilka dni temu poszłam z Bombą na psacerek do parku. Ledwie do niego weszłyśmy i jesteśmy na takiej łączce, która kiedyś była lądowiskiem dla helokopterów ratowniczych (blisko szpital). Widzę, że dwaj mali chłopcy (wiek przedszkolny), bracia usiłują wyjąć z żywopłotu piłkę, która im tam wpadła. Są z dziadkiem i babcią, którzy im w tym pomagają. W końcu piłkę wyciągnęli, a jeden z chłopców tak ją rzucił/kopnął do góry, że spadając przeleciała ok. 0,5-1 metra od mojej głowy. (Jestem okularnicą, która w czasach podstawówkowych kilka par okularów straciła przez czyjąś nieuwagę, więc jestem przewrażliwiona może trochę...) Zdenerwowałam się i powiedziałm do chłopaka: "Może byś jednak trochę uważał!" On nic. Za to dziadek na to: "No i co się takiego stało...?" :mdleje: Ja, że "tym razem nic, ale mogło". To dodał jeszcze, żebym sobie poszła i zajęła się swoimi sprawami... :mdleje: Dodam, że byli z pieskiem, znaczy yoreczkiem... :roll: [/QUOTE] właśnie o takim podejściu mówię :( [quote name='Nutusia']Szkoda tego dzieciaka... Rodzice się rozwodzą i trudno wyczuć jak teraz będą "grali dzieckiem" a dziecko nimi. W Waszym domu miał szansę zobaczyć szacunek, miłość, dobro i normalność - czy zechce ten obraz sobie przeanalizować i zapamiętać? Trudno powiedzieć. Ale dostał od Was na to wielką szansę...[/QUOTE] mi też go szkoda, a intencje jakie nam przyświecały były dokładnie takie jak opisujesz... [quote name='AMIGA']Ja też mysle, że pobyt młodzieńca u Was przyniesie mu jednak korzyści, jeśli nie już zaraz, to za jakiś czas[/QUOTE] Myślisz? bardzo bym chciała! ale boję się, że rację ma racjonalnie myśląca Gosiapk :shake: A swoją drogą opowiedziałam dziś w pracy koleżankom przy kawie o perypetiach z młodzieńcem - cztery z nich mają kilkuletnich synków - i stwierdziły, że to "lekcja życia", która im dała do myślenia - więc może paru fajnych facetów z tych chłopczyków w przyszłości wyrośnie :) A na koniec doniosę tylko, że młodemu udało się wyprowadzić z równowagi mojego TZa - siłę i oazę spokoju, tak że zaklął szpetnie - 2 razy w ciągu 10 dni. Jędrek tej sztuki dokonał 4 krotnie w ciągu 17 lat ;-) -
~ Mała Karusia i jej dzieci mają swoich ludzi i cudne domki :)
Mattilu replied to malagos's topic in Już w nowym domu
[quote name='Mazowszanka2']A tchawice tnę sekatorem ;-)[/QUOTE] Zabrzmialo dosyc makabrycznie :chainsaw::chainsaw: -
Stado psów w potrzebie. Do adopcji został jeden, reszta w nowych domach.
Mattilu replied to Macia's topic in Już w nowym domu
Tez jestem. -
To i owo o Ovo wyrwanej z olkuskiej mordowni - Ovka ma DS
Mattilu replied to Gusiaczek's topic in Już w nowym domu
[quote name='inka33']To ona tak bardziej na stałe...? :hmmmm:[/QUOTE] No wlasnie, tez sie pytam? -
FILONEK ciągle w domu - ale kankana nie będzie :( :( :(
Mattilu replied to jola_li's topic in Już w nowym domu
Cudne fotki! Sliczny Filonek! I kochana ciocia Amiga :Rose::Rose::Rose: -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
Mattilu replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Mizianki dla mniej adopcyjnego zostawiam. Musimy mu nadac jakies imie:) -
Wlasnie, jak tam?
-
Hopka już wie jak wygląda prawdziwe psie życie w cudownej Rodzinie
Mattilu replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Dzieki za dobre, madre slowa, pelne zrozumienia. Kocham byc tu z Wami na dogo, bo tu rzeczy maja wlasciwe proporcje i licza sie rzeczy wazne. Dziekuje :iloveyou: -
Hopka już wie jak wygląda prawdziwe psie życie w cudownej Rodzinie
Mattilu replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Gosc jutro wraca do domu. Ale smutno mi. Mialam nadzieje, ze gdzies jakas klepka zaskoczy, male okienko sie otworzy...:-( -
Hopka już wie jak wygląda prawdziwe psie życie w cudownej Rodzinie
Mattilu replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Nie mogę. Muszę sobie ulżyć. Wiem, że to dogomania i pisać należy tylko o psach, ale nie mogę. Muszę napisać, bo mnie krew zaleje. Od kilku dni mamy w domu 15 letniego syna przyjaciół. Przyjaciele się rozwodzą, chłopak przechodzi kryzys, chcieliśmy pomóc i zaprosiliśmy go na parę dni. Wychodzimy z siebie, żeby było ciekawie, przyjaźnie i ciepło. I zaczynają sie schody. Okazuje się, że przyjaciele nie nauczyli chłopaka elementarnych zasad życia w grupie: że proszę, dziękuję, że jeśli ktoś prosi żeby nie robić czegoś, bo mu to przeszkadza (np. w pracy lub w spaniu), to należy się powstrzymać od robienia tego czegoś, itp, itd. A do tego odrobiny empatii, wczucia się w drugiego. I to się przekłada na stosunek do ludzi i zwierząt. Hopka na początku się go bała, tak był naładowany agresją. Teraz podchodzi do niego, bo jest ciekawa, a poza tym chłopak nie jest zły. Tylko przyzwyczajony do egoistycznego patrzenia na świat. Zatem: gdy bierze Hopkę na kolana czy do łóżka, to przyciska ją tak, żeby leżała jak jemu wygodnie, a nie jej. Hopka piszczy i zeskakuje. Jak się bawi z nią czy z Zosią, to tak, że często zrobi im krzywdę (przyciśnie, uszczypnie, itp, itd). A na zwracane sobie uwagi odpowiada murem obojętności. Nie chcę, żeby pobyt u nas przekształcił się w 'kolonię karną", więc staram się zażartować, każę wyobrażać sobie jak się czuje ten drugi itd, ale nerwy mam jak postrąki napięte bo bym chętnie mu przyłożyła. Gdy nasze dzieci były małe, 3 letni wówczas syn przyjaciółki potrafił odpowiedzieć jej arogancko. A ona z uśmiechem tłumaczyła: " jest taki malutki...". Coraz częściej widzę wokół mnie rodziców bojących się zwrócić swojemu dziecku uwagę na niewłaściwe zachowanie, bo "jeszcze się nabawi traumy". No jasna...:angryy::angryy::angryy: -
Sniadanie na trawie;)
-
~ Zwykła biała suczka ze wsi- Blanche/Coco ma swój DOM :)
Mattilu replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Ja bym dala!