Cześć wszystkim. Wiem, że ja już domu nie znajdę, ale Pani fotograf się uparła i mówi, że mam nie gadać głupot. Że ona mi pomoże. Ja się tylko do niej uśmiecham i mówię „Kochana, znajdź dom dla młodziaków, dzieciaków, one tu nie pasują.. Ja sobie dam radę”, a ona dalej swoje! No to stałem i się uśmiechałem. Bo jak byłem młody, to uwielbiałem zabawy, uwielbiałem się uśmiechać.. Nadal lubię, choć wolniej już wszystko robię! Jestem wesołym staruszkiem. A wiecie co lubię najbardziej.. jak tak sobie leżę po spacerze i ktoś drapie mnie za uchem.. jaki ja wtedy jestem szczęśliwy.. Moi drodzy nie wierzę w cuda, ale jeśli ktoś chciałby takiego staruszka, takiego kochanego, takiego oddanego.. to czekam na WAS!
Wasz Załupcio :)