Jump to content
Dogomania

Lena84

Members
  • Posts

    161
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Lena84

  1. To nie było zachęcanie "na litość", a raczej ogólna uwaga oparta na codziennym przebywaniu z niewidomym psem. Nawet wcale nie dotyczyła Victora.
  2. Ja mam niewidomego pieska! Byliśmy dzisiaj na cudownym spacerze! Mijający nas ludzie na pewno nie zorientowali się, że Wicio nie widzi :) Gabi79 ma rację - psy szybko dostosowują się do nowych warunków. Nie koncentrują się na swojej ułomności.
  3. Słowo "wybrakowany" zastąpiłabym słowem "wyjątkowy" :) Szczerze? Nie, ale aktywnie wolontariatem zajmuję się dopiero od 3 miesięcy, więc wszystko przede mną :) Ale moim znajomym - owszem...
  4. Załupcio nadal tęsknie wypatruje swojego człowieka...
  5. Witam! Miałam kilka dni temu do czynienia z Fundacją dr Lucy i jestem pod wrażeniem! Jeśli chodzi o colli, to śmiało się do nich zgłoście! PS; zróbcie zdjęcia, żeby mieć czarno na białym!
  6. Victorek jest super :) Jedyną jego "wadą" jest to, że nie widzi... Ale jako właścicielka cudownego ślepaczka wiem, że patrzenie sercem to żadna wada, a dar...
  7. Przypominam o Victorku! Psiak nie widzi, ale jest cudowny! Słów brakuje żeby go opisać.
  8. Jaki on śliczny! I dobrze wiem, że ślepaczki to dzielne psiaki! Mój nie widzi zupełnie nic... Czasami na coś wpadnie, czasami się zapomina i pędzi przed siebie jak szalony (nie wiadomo wtedy czy się śmiać z wariatuncia czy pędzić mu z pomocą), ale generalnie radzi sobie bardzo dobrze!
  9. Przypominam o Kazanku! Pikuś i Aleks bezpieczni, teraz Kazanek i Rambo!
  10. [quote name='BasiaD']Do góry piesku, poproś cioteczki o pomoc![/QUOTE] Pani Basiu, przez pomyłkę zdublowałam wątek Victorka! Zapraszam na: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/239221-Niewidomy-Victor-wyrzucony-jak-rzecz-A-on-czuje-i-wierzy-Pokocha-ca%C5%82ym-sercem%21?p=20352727#post20352727"]http://www.dogomania.pl/forum/thread...7#post20352727[/URL] Są tam fotki psiaka i więcej informacji!
  11. Pewnego razu Pan Bóg przechadzał się po Rajskim Ogrodzie. Nagle za krzaka wyszedł Diabeł: - Słyszałem, że stworzyłeś człowieka... - zagadnął Szatan. - Tak, już żyje na Ziemi. Może mieć partnera i dzieci, na razie uczy się rozpalać ogień i budować miejsce na nocleg, ale za tysiące lat będzie władcą całego globu. - I co z tego - prychnął Diabeł- nawet za te tysiące lat i tak będzie SAMOTNY. Zasępił się Pan Bóg, podrapał w długą, siwą brodę i powiedział: - Więc stworzę mu przyjaciela! Wybiorę jedno ze zwierząt, które uczyniłem, aby go strzegło i było mu poddane, ale jednocześnie oddało mu całe swoje serce. - To niemożliwe! - Diabeł się roześmiał i gdzieś przepadł. Pan Bóg natomiast zwołał zwierzęta z każdego gatunku i wybrał PSA. - Odtąd będziesz ogrzewał człowieka swoim ciepłem, uspokajał spojrzeniem, kochał z całego serca, nawet, kiedy on Cię znienawidzi. - Dobrze - odparł dobry pies. - Chociaż będziesz musiał znosić wszystkie upokorzenia, staniesz się też jego najlepszym przyjacielem. To bardzo zaszczytna rola. Niestety Twoje serce będzie musiało bić dwa razy szybciej i nie będziesz mógł żyć długo - najwyżej 15 - 20 lat. - Ale powiedz mi, czy człowiek nie będzie cierpiał, gdy odejdę do Ciebie? - Właśnie o to chodzi. - Jak to? - zdumiał się pies. - Będzie cierpiał i będzie wiele dni nie utulony w bólu. Ale to Ty nauczysz go odchodzenia i przemijania, Ty nauczysz go kochać i odchodząc zostawisz wielką miłość w jego sercu. Jesteś aniołem, którego powołałem, aby niósł radość i nadzieję, ale także uczył wiecznego prawa przemijania, aby ludzie wierzyli, że po ich życiu, jest życie TUTAJ. Kiedy to zrozumieją, nie będą płakać, bo będą wiedzieć, że spotkają Ciebie znów. I w ten sposób Pies stał się aniołem, który przybrał skórę zwierzęcia i trafił na ziemię, aby uczyć Człowieka miłości, wierności i przyjaźni, ale także przemijania. Nauczyć, że jest TU i TERAZ, ale także TAM i POTEM. Odchodząc zostawia ból i pustkę, ale także nadzieję na to, że znowu go spotkamy.. Chcę być Twoim Aniołem... Załupcio!
  12. Pewnego razu Pan Bóg przechadzał się po Rajskim Ogrodzie. Nagle za krzaka wyszedł Diabeł: - Słyszałem, że stworzyłeś człowieka... - zagadnął Szatan. - Tak, już żyje na Ziemi. Może mieć partnera i dzieci, na razie uczy się rozpalać ogień i budować miejsce na nocleg, ale za tysiące lat będzie władcą całego globu. - I co z tego - prychnął Diabeł- nawet za te tysiące lat i tak będzie SAMOTNY. Zasępił się Pan Bóg, podrapał w długą, siwą brodę i powiedział: - Więc stworzę mu przyjaciela! Wybiorę jedno ze zwierząt, które uczyniłem, aby go strzegło i było mu poddane, ale jednocześnie oddało mu całe swoje serce. - To niemożliwe! - Diabeł się roześmiał i gdzieś przepadł. Pan Bóg natomiast zwołał zwierzęta z każdego gatunku i wybrał PSA. - Odtąd będziesz ogrzewał człowieka swoim ciepłem, uspokajał spojrzeniem, kochał z całego serca, nawet, kiedy on Cię znienawidzi. - Dobrze - odparł dobry pies. - Chociaż będziesz musiał znosić wszystkie upokorzenia, staniesz się też jego najlepszym przyjacielem. To bardzo zaszczytna rola. Niestety Twoje serce będzie musiało bić dwa razy szybciej i nie będziesz mógł żyć długo - najwyżej 15 - 20 lat. - Ale powiedz mi, czy człowiek nie będzie cierpiał, gdy odejdę do Ciebie? - Właśnie o to chodzi. - Jak to? - zdumiał się pies. - Będzie cierpiał i będzie wiele dni nie utulony w bólu. Ale to Ty nauczysz go odchodzenia i przemijania, Ty nauczysz go kochać i odchodząc zostawisz wielką miłość w jego sercu. Jesteś aniołem, którego powołałem, aby niósł radość i nadzieję, ale także uczył wiecznego prawa przemijania, aby ludzie wierzyli, że po ich życiu, jest życie TUTAJ. Kiedy to zrozumieją, nie będą płakać, bo będą wiedzieć, że spotkają Ciebie znów. I w ten sposób Pies stał się aniołem, który przybrał skórę zwierzęcia i trafił na ziemię, aby uczyć Człowieka miłości, wierności i przyjaźni, ale także przemijania. Nauczyć, że jest TU i TERAZ, ale także TAM i POTEM. Odchodząc zostawia ból i pustkę, ale także nadzieję na to, że znowu go spotkamy.. Victorek jest najbardziej wyjątkowym spośród Psich Aniołów - patrzy sercem...
  13. Victorek pilnie potrzebuje domku! Przy swoim człowieku na pewno odżyje i odzyska wiarę w lepsze jutro!
  14. [FONT=Bookman Old style][B][FONT=Bookman Old style]czekam czekam wytrwale [/FONT][FONT=Bookman Old Style]t[/FONT][FONT=Bookman Old style]ak lekko dotykają mnie dni [B]moja tęsknota jest tęsknotą planet[/B] zmarzłych tęskniących do słońca [B]a Ty jesteś słońcem[/B] które pozwala mi żyć[/FONT][/B][/FONT]... (H. Poświatowska)
  15. Niestety, cisza póki co... Ale Załupcio dzielnie czeka i nie traci nadziei!
  16. Tak póki co mieszkam... Jestem wdzięczny za to co mam... Posłanie, jedzonko, mam Karolinę i Klaudię, i jeszcze kilka dbających o mnie osób... Ale czekam aż ktoś powie: "Ten albo żaden..." Wasz Załupcio!
×
×
  • Create New...