Jump to content
Dogomania

joaska8

Members
  • Posts

    205
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by joaska8

  1. Aga ja zostaję! trafiłam tu przez fb przez wydarzenie, na które zresztą sama się wprosiłam :D Ja zostaję tu z Wami :) Chyba, że mnie nie chcecie :) Mało tego chciałbym poznać Misia osobiście :) Mam nadzieje, ze mi to wyjdzie. ps. znalazł się może, że tak pytasz?
  2. Jakieś wieści nowe są? Wiecie cokolwiek. Bo mnie rozsadza od środka, w domu wysiedzieć nie mogę a kurcze uwięziona jestem i żadnej pomocy ze mnie :(
  3. Dziewczyny nie w tym kraju nie u nas. Może za granicą tak policja i straż zrobiłaby cokolwiek ale nie w PL. Nie ma co liczyć na ich pomoc chyba, zeby szkoła pod którą Misiek też przebywa dała znać to wtedy coś zrobią ale tylko tyle, że schronisko wyślą aby psa złapali. A schronisko.... no cóż oni gonić go nie będą jak on sam do nich nie podejdzie. Już nie jeden raz się przekonałam, mówią tylko " jak pani uda się złapać, zwabić do jakieś klatki to proszę dzwonić to przyjedziemy" Tak więc siła tylko w dziewczynach i chętnych do poszukiwań, których jednak mało jest :(. Ja jutro planuję męża przekonać abyśmy pojechali na Kontkiewicza, teściowi zdjęcie wydrukowałam bo tam pracuje więc jutro też będzie miał na uwadze i na pewno przejdzie się poszukać tej budy i rozejrzy się za Miśkiem.
  4. Ja dzisiaj nie dam rady z wiadomych powodów jestem sama z małym dzieckiem w domu, mąż w pracy 24h, małej nie zabiorę ze sobą gdyż jest najzwyczajniej w świecie za mała na takie akcje, jeszcze ja niemobilna jestem :( No chyba, żebym dziecko podrzuciła komuś ale to wielki znak ?
  5. Pierwsze co z rana to siadam na komputer alby sprawdzić. Kurcze myślałam, ze lepsze wieści będą jakieś choć nie są złe. Gdzie ta buda na Wyczerpach jest z psiakiem małym jaka to ulica i nr.?
  6. [quote name='MollyMolly']niestety to nie ziomek udało mi sie dodzwonić obejrzała kobietka zdjęcia i to niestety nie on[/QUOTE] łatwiej by ludzie reagowali jakby wiedzieli jak pies wygląda a tam zdjęcia nie ma. A wiadomo coś o Miśku?
  7. [quote name='MollyMolly']dzieciaki na wyczerpach zrobiły mu zdjęcie ...zakumplował sie z psem mieszkającym pod balkonem któremu Aga zawoziła bude... to są okolice ul. Kontkiewicza.....[/QUOTE] Misiowi zrobiły zdjęcie? Czy Aga go widziała? Bo już w sumie nie wiem jak to jest?
  8. jejku poważnie jest tam a czemu jej zwiał? To niedobry Misiek. Kurcze ja tam byłam po 14 i nie widziałam go :( Oby się udało złapać. xxxx52 to nie tak prosto moja córka ma dwa latka w dzień mogę ją wziąć i owszem chodzimy na szukanie na saneczkach ale nie wieczorem bo śpi już :) A ze mnie też taka pomoc ani biegać ani nic bo druga dzidzia w drodze. Dlatego jestem ograniczona z pomocą a bardzo bym chciała pomóc więcej.
  9. [quote name='wilczy zew']poczuje,poczuje,kastracja nie wpływa na węch ;)[/QUOTE] No bo mój np po kastracji nie interesuje się wcale suczkami z cieczką mogą przechodzić mu pod nosem a kiedyś żadnej nie przepuścił...dlatego nie wiem czy to coś da?
  10. Cieczka to chyba nic nie da bo Miś kastrowany. Nie poczuje nic... Ja bym chetnie poszła ale obowiązki niestety :( Nie mogę się ruszyć z domu dziecko za małe aby zabrać ze sobą :( Jak pisałam na fb byłam w okolicy Wyczerp na tym osiedlu domków gdzie Norwida itd... uliczki objechaliśmy z mężem wszystkie bo i tak jechaliśmy do rodziny na wieś i to męża inicjatywa była zresztą co mnie zdziwiło ale też ucieszyło, że włączył się w to ze mną. Jednak Misia nie widzieliśmy :( Na warszawskiej też go nie widziałam a jechaliśmy tamtędy i koło skrzyżowania z Rząsawską właśnie.
  11. No właśnie zadbany, dobrze dożywiony a że zmarznięty to kurcze nie znaczy za dużo bo np mój marznie bardzo szybko pól godziny na mrozie i już skurczy łap dostaje i chodzi jak skazany.... Agnieszka widziała miała okazje poznać Amorka jak chodziłam z nią po Kukuczki..... Moja mama była kilka lat temu listonoszem w tamtych okolicach jutro jej zdjęcie pokaże jak przyjdzie do mnie może będzie wiedziała czyj to. Bo wszystkie psiaki zamieszkałe tam dobrze znała.
  12. Poprzeglądałam ogloszenia w internecie czy ktoś nie zgubił takiego psiaka ale nie trafiłam na nic tylko Wasze ogłoszenie na tablicy, ze znaleziony. Tak sobie też myślę, że może to z takich psiaków, które same na spacery wychodzą. Niestety ale pełno nieodpowiedzialnych właścicieli, którzy wypuszczają same psiaki a te przez kilka godzin chodzą po osiedlu!
  13. I ja zaglądam z rana aby wieści przeczytać i są moze nie takie na jakie czekałam. Jak dla mnie ta psina wygląda na zaginioną pewnie się zgubił komuś :( Biedaczek. Eh oby na Misia też tak ktoś natrafił....
  14. No na pewno jest głodny już jutro chyba tydzień minie odkąd go nie ma :( Biedactwo. Żeby tylko się wiedziało w którym miejscu jest najwięcej to by tam się z jedzeniem pachnącym poszło ale to cięzko wyczuć gdzie on jest w danej chwili
  15. ja teraz powiadomiłam siostrzeńca to nastolatek włóczy się z kolegami po tysiącleciu i promenadzie wysłałam mu zdjęcie i mówi, że postarają się rozglądać i moze ogłoszenia poprzyklejają jeszcze. Zamiast bezczynnie łazikować to może akurat trafią na Misia.
  16. No właśnie tego to ja nie wiem ludzie są bez serca wszystko im przeszkadza zerwać wyrzucić a co ich pies obchodzi. Znieczulica straszna!
  17. ivette3 nie musisz dziękować na ile mogę angażuję się w sprawie tak bardzo bym chciała aby się odnalazł już, tym bardziej, ze mrozy idą coraz to większe i ten weekend szczególnie mroźny :( Czecha od mojej strony przy TBS-ach nie rozwieszone znaczy teraz ja na Czecha wiekszość okleiłam bo tam głębiej już na każdym praktycznie bloku i klatce było. jeden Pan nawet mnie do klatki chciał wpuścić abym od wewnątrz przykleiła żeby nikt nie zerwał. Są jeszcze ludzie, którzy są pomocni ale mało niestety....
  18. ja już wróciłam spacer niezbyt długi ale z dzieckiem małym nie mogę sobie pozwolić na długie spacerowanie, runda zrobiona od pętli tramwajowej wzdłuż Czecha tu ulotki wieszałam bo nie wszędzie były, pod laskiem byłam na Promenadzie ulotkę zawiesiłam przy wejściu do lasu i jedną wcześniej. Ale co to jest 20 ulotek znikają błyskawicznie. Zahaczyliśmy o cmentarz i działki ale tam śladu nie ma. Kurcze ale tak pomyślałam skoro on ciągnie te smycze za sobą to może prócz łapek odbitych na śniegu ( gdzie nie wiadomo jakiego to psa ) to smycz zostawi ślady....
  19. Zbieram męża, malutką w sanki i Amora naszego idziemy na spacerek ogłoszenia biorę ze sobą w razie gdzie nie będzie nakleję. Super wieści obyście na tej Parkitce go znalazły, mocno zaciskam kciuki!!!!! Oby tam był i czekał na Was grzecznie :)
  20. Wydrukowałam właśnie 20 ulotek tyle mogę słabej jakości i tuszu już mało jednak dla Misia wszystko :) Widzę, ze Herberta na A nie jest oklejona ( z okna widzę ) więc moze je tu rozkleję albo Wam podam jakoś :)
  21. Jeśli pogoda będzie w miarę ok to zabiorę córę do wózka, opatulę i na promenadę podreptamy tam powiesimy przy lasku ale wszystko od pogody zależy czy ruszę się z domu z małą. Super, ze Czecha rozwieszona im więcej tym lepiej bo więcej ludzi skojarzy.....
  22. piszecie, ze rusza grupka ludzi na północ pewnie już w drodze są ale dajcie znać jakoś, że północ A czyli Gajcego, Czecha, Herberta , Gombrowicza, Baczyńskiego ( Poczta ).... nie jest rozwieszona :( jest tylko przy samej drodze dwa przystanki autobusowe i trzy klatki Czecha te TBS-y bo tylko tyle ulotek miałam. Ja niestety małe dziecko mam więc już wieczorem się nie ruszę :(
  23. Agnieszka pewnie już w domu jest musi odpocząć ja byłam z Nią troszkę pomogłam niestety po Misiu śladu nie ma :( Ale Kukuczki i Pużaka rozwieszono każda klatka! Zaczęłyśmy rozwieszać Witosa i Sosabowskiego ale brakło ulotek. Ja dwie rozwiesiłam na pobliskich przystankach autobusowych i kilka na klatkach przy Czecha. Niestety też nie mogę biegać cały dzień bo małe dziecko mam w domu ale tą godzinę czy dwie dziennie da radę abym poświęciła. Błagam zbierajcie się w kupę im nas więcej tym szanse większe!!!!
  24. Dziewczyny na mnie możecie liczyć jeśli tylko na niego trafię to na pewno mi nie ucieknie i zaraz zadzwonię do Was. Z chęcią przyłączyłabym się do poszukiwań ale mam małe dziecko więc tylko spacery z małą wchodzą w grę. Na fb udostępniam i zapraszam ludzi niestety znieczulica straszna :( żal patrzeć jak na 30 zaproszeń jedna tylko przejęła się losem i udostępnia dalej :((( Co do schroniska tam jak wiedzą, ze zaginał to na pewno dadzą znać jak się odnajdzie. Podobną sytuację miałam tyle, ze ja znalazłam psa schronisko skojarzyło po opisie zadzwoniło do właściciela, który zgłaszał zaginięcie a potem mi podali nr do niego i przyjechał po psiaka. trzymam kciuki za Misia musi się odnaleźć!!!!
  25. i ja podnoszę temat . Co u Bonzo kto wie? Jestem jedną z dziewczyn, które pomogły mu jak się błąkał po północy.
×
×
  • Create New...