-
Posts
205 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by joaska8
-
Zaglądam do Misia :) Widzę że Wiola powróciła :) Czy już po rozwiązaniu? Mam gratulować :) Danavas wysłałam parę groszy na Misia :) Jak on w ogóle finansowo stoi? No i co z nim ktoś się odzywa jest jakieś zainteresowanie?
-
Zaglądam do Misia :) Niestety żadnych wieści dobrych typu znalazł się domek :( Czemu nikt nie chce tak uroczego psiaka? Danavas wątki z bazarkami podniosłam tyle mogę :) Mam nadzieję, ze się ładnie posprzedają :)
-
Zaglądam do Misia a tu niespodzianka Mis na zdjęciach :) Coś mu się utyło troszeczkę :) Tylko kiedy ten domek znajdzie swój kochany ?
-
No i co w takim razie wiadomo coś kiedy Kapsel wróci do Ciebie?
-
To znaczy, że Kapselek będzie odzyskany?
-
[quote name='danavas']napisała mi esa że do 5 marca..... ale wróci... Wiloka...czytasz małpo ja wiem.... :) jak myślisz? zatęsknimy ??? ;) no, weź Joaska8..... trzeba było go zabierać i uciekać...;) niedługo finał tej sprawy... tak mnie dziś zapewniono...[/QUOTE] Ja z Wami jestem tu krótko co prawda ale jakoś tak pusto bez Wioli :( Do marca już tuż tuż :)) A no tak myślałam, żeby go bachnąć ale kurcze w moim stanie teraz to chodze jak na szpilkach :D W zasadzie dwa razy go widziałam taki fajny zadowolony z niego psiak :) No właśnie finał sprawy czyli w końcu skonczą się te pomówienia? Piescofajnyjest ale super ogloszenia i pełno ich oby były owocne :)
-
Zaglądam do Misia :) Nie było mi kilka dni raptem a tu widzę Wiola bana dostała!? Za co to? A widziałam Kapselka ma się chyba dobrze, chyba bo widziałam go przelotem Molly nie znam ale po psie poznałam :)
-
A ja już nawet na fb nie wchodze na te pomówienia bo czytać się nie chce tego ta dziewczyna ma nierówno pod sufitem i tyle w temacie
-
Lusia pobiegła za TM...choroba zwyciężyła :(
joaska8 replied to Hope2's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Widzę wieści jakieś są i to lepsze :) Super!!! -
[quote name='danavas']nie próbował.... tylko bzyknął....................... moją górną kończynę....:)[/QUOTE] Ty to masz powodzenie :D W miarę możliwości zaglądam sporadycznie co prawda ale na tyle mi siły pozwalają bo fatalnie się czuję :( a tu zdjecia Misia ale super facet z niego :) Tylko jakiś taki ruchliwy chyba adhd mu doskwiera :)
-
Lusia pobiegła za TM...choroba zwyciężyła :(
joaska8 replied to Hope2's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Obv zainteresowanie było skuteczne i ktoś by ją przygarnął dla niej byłaby to szansa na cudowną starość :) -
To i ja czekam na zdjęcia Misia :)
-
Lusia pobiegła za TM...choroba zwyciężyła :(
joaska8 replied to Hope2's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
I ode mnie 15zł poleciało właśnie na przyszły miesiąc może uda się więcej :) -
Wpadam do Misia :) Co u Niego?
-
Lusia pobiegła za TM...choroba zwyciężyła :(
joaska8 replied to Hope2's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja też jestem z Wami i Niunią mam nadzieję, ze szybko znajdzie się jakiś domek bo bida z niej straszna. Ja też chcę nr konta i dane do przelewu choćby paroma groszami ale wesprę ja. Nie mam z dużo już w tym m-cu ale każda złotóweczka się liczy -
Lubię takie happyendy :D
-
[quote name='danavas'] My mamy masę nowej siły... prawda pięknie broni się sama a i od razu widać kto przyjaciel a kto gnida i szuja:) przez weekend mam szkołę, będę u Miśkowatego... będą też zdjęcia a od poniedziałku ruszam z nowymi bazarkami...:)... jak stoimy ciocie z ogłoszeniami?[/QUOTE] No i super szybko się wyjaśni bo jak się czyta te wszystkie oskarżenia to się na głowie włos jeży! Ja na fb ponowiłam ale nie wszędzie wyszły na nowo jak zwykle... na tablicy na częstochowie jest
-
Kochane przestańcie się kłócić :) Moje zdanie jest takie. Pies wrócił to na 100% są właściciele na pewno go kochają bo inaczej słysząc kwotę jaką trzeba za leczenie zwrócić mogliby stwierdzić, że to nie ich pies... ale spłacą dług i są szczęliwi, że pies wrócił. Nikt nie ma pewności, ze nie był szukany. szukali go w swojej miejscowości może ogloszenia na słupach wisiały my tego nie wiemy. Wiola&Milosz napisała :Co jedna to lepsza. ktoras ma fakultet z jasnowidzenia? hehe ja mam widzę a tarocie ;) I z mojego spojrzenia na zdjęcie pies był w szoku a dzisiaj zapewne lata w miarę możliwości jak mu zdrowie pozwala na to za swoim panem oczywiście i zapewne jest szczęśliwy :) jego zachowanie jest naturalne on w końcu w tak krótkim czasie tyle przeszedł zarówno złego i dobrego więc co się dziwić małemu psiakowi jak nawet człowiek byłby w szoku. A ewentualne wizyty zostawmy Danavas jeśli będzie miała ochotę bo to Ona opiekowała się Spikem i poznała właścicieli a Oni zapewne są jej niezmiernie wdzięczni za serce jakie okazała psiakowi w potrzebie :) Nasze wizyty u Nich są zbętne z prostej przyczyny nie znamy ich i przecież i my nie chcielibysmy aby ktoś obcy nas nachodził.
-
I ja zaglądam do Misia cisza się zrobiła w końcu a ogloszeń przybywa tylko,że nikt się nie odzywa w jego sprawie :(
-
Yoana coś mądrego w końcu ale do nikogo to nie dotrze niektórzy mają swoje teorie spiskowe na ten temat jakbyś na fb weszła i zobaczyła co tam na wydarzeniu Spike się dzieje, to dopiero!!! Co niektórzy wyszukują podbnych psów w internecie i wkleją zdjęcia, ze niby to Spike..... masakra jakaś!
-
a nasz weterynarz twierdzi,że jest taka możliwosć, że po wypadku stracił pamięć, że faktycznie osobiście się z tym nie spotkał ale to mozliwe, że nie rozpozna właścicieli. Co do traumy może on też kojarzyć to miejsce z wypadkiem i stąd strach.
-
Myślę, że będzie dobrze jak dopisałam wcześniej podpytałam weterynarza i owszem utrata pamięci u psów jest możliwa, więc to naturalne zachowanie, że Spike bardziej za Agą chodził. Sam wypadek może pamiętać tak negatywnie i miejsce z nim związane też, a i owszem mogą to być zaburzenia powypadkowe. Tyle , że człowiek nam powie , że nic nie pamięta a pies niestety nie powie nam tego :)
-
[quote name='Selenga']Joaska, my tu nie jesteśmy po to żeby sobie nawzajem komplementy prawić tylko żeby ratować psy w potrzebie (koty, szczury, konie i inne zresztą też). Jeżeli ktoś ma watpliwości, to moim zdaniem MA OBOWIĄZEK je zgłosić bo nie o nasze dobre samopoczucie chodzi tylko o bezpieczeństwo zwierzaka. Danavas pisała, że pies nie reaguje na swoje oryginalne imię, na zdjęciach nie widać radości z powrotu do domu, od danavas wiem, że Spike w domu właścicieli chodził za nią a pana olewał. Nie niepokoi Cie to? Bo mnie bardzo. COŚ JEST NIE TAK. Z właścicielem? z psem? powinniśmy to tak zostawić? Ja bym wolała wiedzieć co się dzieje i dlaczego tak wygląda sytuacja. Słyszałaś kiedykolwiek o amnezji u psów? Bo ja nigdy.[/QUOTE] Na facebooku właściciel Spike wkleił jego zdjęcia włącznie ze zdjęciem jak by szczeniakiem. Więc widać na nich, że to Spike ,że to ich pies. Wytłumaczenie się też znajdzie u Agnieszki był sporo czasu i wie, że to Ona go uratowała, dawała mu tyle czułości i ciepła kiedy był zagubiony, więc naturalne jest, że mając do niej zaufanie pilnował się jej. A jesli chodzi o amnezję u psów to ja słyszałam jesli psy np miały padaczkę wtedy często też mają utratę świadomości i nie pamiętają. A Spike tego nie wiemy ale po wypadku mógł mieć napad padaczki, ktora spowodowała utratę świadomości. Z ciekawości tez dzwoniłam do mojego weterynarza i potwierdził, że pies po wypadku jak człowiek może nie pamiętać ludzi, miejsca... co moze być spowodowane szokiem, zaburzeniami neurologicznymi itp.
-
jejku zamiast się cieszyć, ze Spike wrócił do domu to ciągle widzę jakieś podejrzenia. masakra co się z Wami dzieje? Ludzie opamiętajcie się , pies przerażony, obolały i w szoku z radości ma skakać? aż się czytać nie chce tych postów.....
-
Spike ale ty fajny chłopak jesteś :) A wygodnicki pan bardzo na łóżku owszem no ale przecież na podusi wygodniej :D