Jump to content
Dogomania

karmik

Members
  • Posts

    33
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by karmik

  1. Co do tego gdzie miałby pies być-moja koleżanka A nia zaoferowałą pomoc finansową na hotel dla zwierząt,nie mamy na razie domu tymczasowego ,psa bedzie musial obejrzec wet i wtedy bedziemy dzialac i szukac tymczasu.
  2. Dzieki rita60 za info!Kolezanka juz do motyleqq napisała,czekamy! Malagos nie wiem czy to sunia czy pies.Najlepiej widzialam go jak przebiegal przez droge ,wtedy piersze co wykrzknelam to ,,O Boze on nie ma nogi" choc nie wiem moze byla podkulona ...Potem byl juz tak daleko ..jest średniej wielkości ,to taka chyba mieszanka kundla z wilkiem, brązowy ..tyle.Ale jak musi byc hardy duchem ze wciaz walczy i szczeka na obcych broniąc swojego lokum ,ze sobie radzi z 3 nogami..
  3. Prawdopodobnie to nie jest pies Kaliny niestety.Ja dzwonilam do Pana ze strazy ochrony zwierzat(nie mylic z lubelska -ci szkoda gadac) i powiedzial ze najlepszym rozwiazaniem jest podanie zelu usypiajacego z jedzeniem bo jesli jest bardzo nieufny to nie wejdzie do klatki itd.Wczoraj mialam zalatwioną klatkę ze schroniska ale zrezygnowalam z tej akcji po rozmowie z nim bo nie jestem doswiadczona w tej kwestii i mogloby pojsc cos nie tak.Pan z ktorym rozmawialam ,,wylapuje "tez dzikie zwierzęta więc ma doświadczenie.Ma porozmawiać z kimś z Łukowa żeby zobaczył jak ten pies się zachowuje.Wczoraj piesek był jeszcze dalej ode mnie niż pierwszego dnia- ucieka na jakies 300 metrów ,srasznie szczeka bidulek.Pytalam pzrechodzącego Pana czy coś wie na temat psa w sianie ale nie za bardzo cos wiedzial.
  4. to całe ,,królestwo" tego psa,niestety było ciemno,zdjecia które robiłam psu nie wyszły.No włąsnie ja jestem z Lublina ,pies jest w okolicach łukowa,nikogo nie znam z tamtych okolic.Lubelska straż nie pomoze ,dzis wyslalam meila i fotki do strazy ochrony zwierząt ,nazwa podobna ale to inna organizacja,wstepnie rozmawialam z Panem od nich i ma pomysleć ,mógłby pojechać zobaczyć co i jak w przyszły weekend ale ja się boje tych mrozów w ciągu tego tygodnia.Moze uda mi sie pojechac tam w tygodniu jakims peksem zeby dac mu jesc i zawiezc jakis polar(dziekuje za podpowiedz!bylam tam dzis i jak moglam o tym nie pomyslec?) bo nie bede miec mozliwosci dojazdu samochodem a ta historia dzieje sie w szczerym polu ,choc wydaje mi sie ze szczekanie dochodzi do najblizszych domostw,na pewno tez ludzie widza jak przebiega przez droge pies bez nogi,z tego co widzialam po sladach chodzi w poszukiwaniu jedzenia w strone najblizczych domów ale pomocy sie nie doczekal od tych ludzi...Bardzo dziękuję wam za pomoc i podtrzymanie na duchu
  5. [IMG]http://i49.tinypic.com/2vjsjdl.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/68g11f.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/5yy60.jpg[/IMG] [IMG]http://i49.tinypic.com/25s8swy.jpg[/IMG]
  6. Pies jest w okolicach Łukowa.Byłam dziś u niego ,niestety szybko nie będe mogła do niego jechać( jest to70 km od Lublina) Nie było go w tych snopkach ale usłyszałam żałosne szczekanie i dojrzałam w oddali psią sylwetkę,stał nieruchomo i szczekał.Belki pod którymi spi przesunęły się ,spi wlasciwie na ziemi skutej lodem,co nieco porawilam..ale jest tak zimno , tylko śnieg pole las i nic więcej.Zniknąl nawet suchy chleb biedak musiał go zjesc.Widac ze trudno jest mu sie poruszac przez tę nogę ,że bardzo się boi.Mamy ze znajomymi jakies fundusze na psi hotel ,przede wszystkim potrzbuje kogoś kto pomoze w odłowieniu,nie można zwlekac nie wiem ile jeszcze wytrzyma na tym mrozie.Lubelska straz ochrony zwierzat odmowila pomocy..
  7. Przepraszam za duze zdjęcie ,ten mały punkt w oddali to pies..wiem ze nie widac
  8. Witam wszystkich.Wczoraj w okolicach łukowa w miejscowości Świderki moją uwagę przykuł pies przebiegający przez jezdnię jak mi się wydawało bez jednej tylnej kończyny(lub złamana), pies jak się okazało mieszka w snopkach siana na polu w bardzo prowizorycznej norze,obok leżał zamarznięty chleb...pies niestety nie chciał do mnie podejść ,od razu uciekł i szczekał jest wystraszony ,nie wiem nie mogłam z takiej odległości zobaczyć czy nie ma nogi czy ma ja podwiniętą.Dałam mu jeść ,wóciłam do domu i szukam pomocy.Dzwonilam na straż dla zwierząt ale zostałam tylko poinformowana że nie są schroniskiem i żebym napisała list do gminy!Nie ma na to czasu -na dworze mróz ,nie wiadomo co ma z ta nogą a ktoś rzuca mu tylko suchy chleb.Bardzo was proszę o pomc!Szczególnie chodzi o dom tymczasowy ,jesli uda sie go zlapac.Sama mam male wynajete mieszkanie i 3 koty i nie moge mu dac domu.Nie wiem co robic ,Bardzo proszę o pomoc.Zdjecia mam tylko takie wstawiam jedno [IMG]http://i45.tinypic.com/dg5448.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...