Jump to content
Dogomania

Hossa

Members
  • Posts

    67
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Hossa

  1. Połowa lutego: "Amor podupadł na zdrowiu, słabo chodzi, zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa dają mu się we znaki. Miał też coś w rodzaju udaru, ma problemy z równowagą, czasem bywa jakby nieobecny ... " 27.02. "Od kilku dni Amorek źle się czuł....robiliśmy badania, podawaliśmy leki. Dziś od rana w Lecznicy, usg... i te straszne słowa, że już nic nie da sie zrobić." "Amorek miał rozległe guzy w całej jamie brzusznej...do końca był dzielny, nie skarżył się , zawsze delikatny, poczciwy. Nasz przyjaciel. Kochał wszystkich."
  2. Myszunia ma dom :) Na początku lutego przeprowadziła się do Eweliny, wspaniałej, młodej dziewczyny. Pierwsze tygodnie nie były łatwe, sunia była bardzo zestresowana. Ale cierpliwość i podejście nowej opiekunki zrobiły swoje. Po miesiącu pierwszy raz sama wskoczyła na łóżko: [IMG]http://images33.fotosik.pl/626/af463e5ce6763870gen.jpg[/IMG] koniec lutego wieści z domu: "Trzy dni temu Myszka przeszła ogromną metamorfozę. Po pierwsze, nie biega w kółko z językiem na brodzie-problem znikł z dnia na dzień, ot tak Mysza zachowuje się jak normalny piesek bez problemów, bawi się, gryzie swój kocyk i moje skarpetki. Czasem ma tak, że przez pół minuty patrzy się na swój kocyk.... a za chwile rzuca się na niego i warczy jak dzielny ratlerek Od dwóch dni noc spędza ze mną w łóżku i śpi w nogach. Gdy siedzę na krześle prosi o wzięcie na rączki, ale jednak nie narzuca się zbyt mocno. Na spacerach chodzi ładnie, tylko czasami zdarza jej się zawiesić na czymś oko, nie boi się innych piesków, chętnie je niucha i poznaje. Na spacerze wszyscy myślą że to szczeniaczek i pytają ile ma miesięcy. Jest ciekawa, wesoła, ale przy tym bardzo grzeczna. Jeżeli chodzi o jedzenie to czasem kręci nosem - chyba ją na początku za mocno rozpieściłam... Ale warto było czekać... cudowna psinka:)" I wizyta po-adopcyjna w połowie marca: "Wczoraj byłam u Myszuni.... Jestem szczęśliwa, bo ona jest . Spokojna, rozkoszna ,piękna, zrelaksowana. To było moje marzenie. Spełniło się." Iza Oby więcej takich adopcji ! [COLOR=#a9a9a9]MS[/COLOR]
  3. na kanapie też wygodnie ;) [IMG]http://images43.fotosik.pl/1655/26acc0f5c19de092gen.jpg[/IMG] [IMG]http://images48.fotosik.pl/516/2ab89f3c6ae44211gen.jpg[/IMG] MS
  4. "Tam jest kot!" [IMG]http://images35.fotosik.pl/1729/ab12ff0c02e23bec.jpg[/IMG] ulubione posłanie [IMG]http://images37.fotosik.pl/1882/bd42864547f129bfgen.jpg[/IMG] [COLOR=#808080]MS[/COLOR]
  5. Amor był szczęśliwym, zadbanym, kochanym psem. Tak przeżył ponad 10 lat. Niestety, jego pani zmarła a on pozostał sam. Trafił pod opiekę Fundacji Hossa. Amorek to średniej wielkości (waży około 15 kg) kundelek wyglądem przypominający szorstkowłosego owczarka collie. Jest bardzo przyjacielskim psem. Garnie się do każdego, uwielbia głaskanie, chce być blisko ludzi. Można wręcz powiedzieć, że kontakt z człowiekiem to sens jego życia. Łagodny, ustępliwy, lubi dzieci. Wspaniały pies rodzinny. Także w stosunku do innych psów jest uległy, nawet zaatakowany nie umie się bronić, ma poddańczą naturę. Jedynie kotów nie toleruje, uparcie goni i obszczekuje, choć żadnemu jeszcze nie zrobił krzywdy. Został wychowany w domu i potrafi się dobrze zachowywać. Jest niekłopotliwym psem – nauczony czystości, nie niszczy. Szczeka tylko, gdy inne psy zasygnalizują, że coś się dzieje, sam z siebie jest spokojny. Amor ładnie chodzi na smyczy i bardzo lubi spacery. Jako starszy piesek nie wymaga od opiekunów dużej aktywności ale spokojne spacerki to dla niego duża przyjemność. Amorek ma już słaby słuch i gorszy wzrok. Poza tym jest zdrowy, został wykastrowany. Ma obecnie około 11-12 lat. Mimo wieku to całkiem dziarski, sprawny pies. Amor sprawdzi się jako pies rodzinny, łagodny i spokojny towarzysz. Amorek prosi o dom na stałe oraz o wsparcie Fundacji w utrzymaniu. [COLOR=#808080] [/COLOR] [IMG]http://images44.fotosik.pl/516/cf789f3588cb370e.jpg[/IMG] [COLOR=#808080] MS[/COLOR]
  6. Pieszczoch :eviltong: [IMG]http://images33.fotosik.pl/484/82e71d3187858e1dgen.jpg[/IMG] [IMG]http://images37.fotosik.pl/1882/a9fcab9215d2ea97.jpg[/IMG] [COLOR=#808080] MS[/COLOR]
  7. "Śliczny jestem, prawda?" [IMG]http://images33.fotosik.pl/484/d024ecbcac98bd01.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/1867/000f33c5dd8543f5gen.jpg[/IMG] [COLOR=#808080] MS[/COLOR]
  8. Ciapek to śliczny, młodziutki psiak przypominający owczarka szetlandzkiego sheltie z domieszką corgie ;) Niedawno skończył rok i nadal ma w sobie dużo szczenięcej radości. Bardzo wesoły, żywy, aktywny uwielbia, gdy coś się dzieje. Biega, cieszy się, dokazuje. Chętnie bawi się z ludźmi i z zaprzyjaźnionymi psami. Jest towarzyski, łatwo nawiązuje nowe znajomości. W stosunku do ludzi łagodny i przyjacielski. Kochany pieszczoch. Lubi głaskanie, pokazuje brzuszek, dopomina się o uwagę człowieka. Wobec dzieci jest delikatny, chętnie przebywa w ich towarzystwie. Przemiły pies rodzinny. Ciapuńcio choć lubi gryzaki to w domu nic nie niszczy – skupia się na swoich zabawkach. Zasadniczo jest nauczony czystości, choć zdarza mu się jeszcze czasem zapomnieć. Obecnie przebywa w domu ogrodem, gdzie udaje dzielnego stróża ;) Czujny, szczekaniem oznajmia, gdy coś dzieje się za siatką. Oczywiście stróż z niego żaden, każdego gościa wita radośnie i od razu jest gotowy do wspólnej zabawy. Spacery to największa radość w jego życiu. Umie chodzić na smyczy a puszczony luzem pilnuje się opiekuna. Każda wycieczka to dla niego nowa przygoda. Chętnie zamieszkałby z aktywną rodziną. Bez problemu odnajdzie się w bloku – monotonne bieganie po podwórku chętnie zamieni na codzienne spacery po okolicy. Ten mały rozrabiaka po wspólnej wycieczce idzie spokojnie spać. Ciapek lubi towarzystwom innych psów, toleruje koty. Może więc dołączyć do rodziny jako towarzystwo dla innego futrzaka. Młody, ładny, przyjacielski … od kilku miesięcy czeka na dom. Dlaczego? Poprzedni właściciel zostawił mu „pamiątkę”. Ciapek został znaleziony jako szczenię, skatowany, z rozbitą czaszką, w bardzo złym stanie. Przeżył, był długo leczony. Obecnie „na oko” nic mu nie dolega, jest silnym, wesołym pieskiem. Pozostała mu jednak pourazowa padaczka i musi przyjmować luminal. Dostaje tylko minimalną dawkę i zapewnia to praktycznie normalne życie – atak zdarza się raz na kilka miesięcy, trwa kilka(naście)sekund i nie wymaga podawania dodatkowych leków. Wierzymy, że Ciapuńcio znajdzie ludzi, którzy pokochają go mimo tej choroby. Ciapek przebywa w domu tymczasowym Fundacji Hossa. Prosimy o wsparcie w jego utrzymaniu oraz pomoc w szukaniu mu domu. [IMG]http://images39.fotosik.pl/1860/e0277c97b944f437gen.jpg[/IMG] [COLOR=#808080]MS[/COLOR]
  9. [IMG]http://images43.fotosik.pl/1655/0243e29082fa0858.jpg[/IMG] [IMG]http://images43.fotosik.pl/1655/27f2f97cc823b843.jpg[/IMG] [COLOR=#808080]MS[/COLOR]
  10. [IMG]http://images33.fotosik.pl/484/d9276ac97d33db03.jpg[/IMG] Najlepiej u Pańci na rączkach :) [IMG]http://images36.fotosik.pl/299/6b585101d36872c3gen.jpg[/IMG] "Czego ta obca chce ode mnie?" [COLOR=#808080]MS[/COLOR]
  11. Myszunia to niewielka sunia w typie ratlerka, waży około 5 kg. Ktoś skazał tę drobinkę na śmierć, porzucił ją zimą rok temu. Na wpół żywa z wycieńczenia i strachu leżała na wsi przy drodze. Na szczęście została zauważona i zabrana do lecznicy. Udało się ją uratować. Obecnie Myszunia przebywa w domu tymczasowym Fundacji Hossa. Mysza wiele złego doświadczyła od ludzi i pozostawiło to trwały ślad w jej psychice. Sunia jest lękliwa w stosunku do obcych, potrzebuje czasu by zaufać nowym osobom. Nigdy nie reaguje agresją, nie potrafi się bronić. Wystraszona zamiera w bezruchu i stara się zniknąć. Zupełnie inna jest do swojej opiekunki i innych zaprzyjaźnionych ludzi. Gdy komuś ufa, okazuje się pieszczochem :) Sama zabiega o zainteresowanie, lubi być brana na ręce. Choć na dzień ma swoje posłanko to każdą noc spędza w łóżku pod kołderką :) Gdy dom odwiedzają goście, woli się schować. Dopiero później ostrożnie wychodzi i sprawdza, co się dzieje. Za to, gdy jest tylko ze „swoimi”, pokazuje jak wesoła potrafi być, bawi się i dokazuje. Wśród przyjaciół ma też dzieci, daje im się spokojnie głaskać. Myszunia jest delikatna i wrażliwa. Trzeba dać jej czas, spokój i pozwolić, by sama podjęła decyzję o pierwszym kontakcie. To uczuciowy psiak, potrzebuje bliskości z człowiekiem, przywiązuje się do tych, którym ufa. Jest bardzo związana ze swoją obecną opiekunką. Mysza dobrze dogaduje się z innymi psami, choć tych dużych (zwłaszcza obcych) się obawia. Jest łagodna i ustępliwa, chyba, że przebywa na rękach swojej pańci - wtedy potrafi być dzielnym pinczerem ;) Najchętniej zamieszka sama lub w towarzystwie małego pieska. Problemu nie będzie stanowić też kot. Mysza jest spokojna i grzeczna, praktycznie nie szczeka. To nieabsorbująca towarzyszka. Umie chodzić na smyczy, ale nie przepada za długimi spacerami. Myszunia jest zdrowa, wysterylizowana, ma około 8-9 lat. Szukamy dla niej spokojnej rodziny lub starszej osoby, która da jej poczucie bezpieczeństwa i miłość. Myszunia będzie też wdzięczna za wsparcie Fundacji w jej utrzymaniu. [IMG]http://images40.fotosik.pl/1868/5ffae619c5092223.jpg[/IMG] [COLOR=#808080]MS[/COLOR]
×
×
  • Create New...