Jump to content
Dogomania

Hossa

Members
  • Posts

    67
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Hossa

  1. Jednak bez gastroskopii się nie obędzie... Ciągle coś się nie zgadza, bo jedno, że się "ulewa" a drugie, że są wymioty. Tzn teraz, na lekach i przy takim karmieniu praktycznie się nie ulewa, ale dziś rano pies znów zwymiotował :( Najprawdopodobniej wieczorem kolejne badania...
  2. Karmienie: http://www.youtube.com/watch?v=TH-swgnQ_Xc
  3. Od początku maja Morgan zaczął się "psuć". Coraz częstsze wymioty, w końcu doszło do tego, że każdy posiłek wielokrotnie się ulewał... Morgan tracił siły, gwałtownie schudł 5kg ! (a wcześniej przytył 3 kg). Kolejne badania mówiły "zdrowy pies". Rozszerzone badanie krwi, badanie kału, usg jamy brzusznej (180 zł) nic nie wykazały. Rtg (80 zł) i podejrzenie rozszerzenia przełyku. Najprawdopodobniej Morgan cierpi na nabytą achalazję przełyku (dziś konsultacje z wetem prowadzącym i zapewne kolejne badania - rtg z kontrastem). Morgan dostaje czopki przeciwwymiotne (30 zł), przeszedł na specjalną dietę - ma gotowane jedzenie, miksowane z wodą na półpłynną papkę, karmiony jest wielokrotnie w ciągu doby małym porcjami z .. łyżki (żeby jadł wolniej), w pozycji siedzącej - żeby jedzenie trafiało do żołądka. Dziś widać już zdecydowaną poprawę - jedzenie pozostaje w psie, a pies ma znów więcej sił i chęci do spacerowania. Ale czekamy na ostateczną dignoze i rokowania...
  4. Morgan jutro ma wizytę u weta. Trzeba zrobić usg, powtórzyć badanie krwi, zbadać kał. Od kilku dni psisko znów ma problemy z przewodem pokarmowym, wymiotuje (a przy tym ma apetyt, chęci na spacery, nie ma gorączki). Trzeba sprawdzić co się dzieje :/ (pamiętajcie o Morganie, potrzeby są spore, a z funduszami kiepsko :( )
  5. Doszło 100 zł ze Skarpety im. Talcott. Bardzo dziękujemy :Rose:
  6. Tyle lat straconych... nadrabiać trzeba ! :D
  7. Jeszcze trochę fotek weekendowych :)
  8. [quote name='APSA']Wątek na forum miau: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=21&t=152463 Dziękujemy :)
  9. Apsa, wstawiałyśmy jednocześnie ;)
  10. Mija miesiąc, odkąd Morgan opuścił schronisko, czas na jakieś drobne podsumowanie :) Pies jest ogólnie zaopiekowany, czuje się zdecydowanie dobrze, humor i apetyt dopisują. Wychodzimy zwykle na trzy spacery dziennie, rano i wieczorem na krótko, w ciągu dnia jak jest czas i pogoda, to i na półtorej godziny. Staramy się, żeby ten środkowy spacer był przyzwoitej długości, żeby powoli pracować nad kondycją i skłonić mięśnie do regeneracji. Ale jak nie ma czasu - pies nie narzeka. Przez miesiąc przytył około 2 kg, czyli średnio przybiera 0,5 tygodniowo. Zważywszy na rozregulowany układ pokarmowy, to chyba całkiem nieźle. Wprawdzie kości nadal na wierzchu, za to brzuch się wyraźnie wypełnia. Miejmy nadzieję, że cała reszta też się będzie wypełniać, bo inaczej będzie wyglądał jak staruch z rozwiniętym mięśniem piwnym ;) Kilka osób zgodnie orzekło, że Morgan wcale nie jest taki stary i dało mu +/- 10 lat. Po zachowaniu i sposobie poruszania - zdecydowanie nie czuje się staro. Chód ma sprężysty, aż miło patrzeć, żadnych śladów zwyrodnień stawów czy kręgosłupa. Dobrze, że choć tego mu los oszczędził. Te półtoragodzinne spacery spokojnie pokonuje. Dopiero przy ok. trzygodzinnym spacerku na następny dzień było po psie widać zmęczenie. Charakter: do ludzi pies jest super! Można go obmacywać z każdej strony, grzebać w uszach, robić zastrzyki, a on się jeszcze będzie cieszył, że się nim zajmują. Tylko przy jednym badaniu głośno zaprotestował (nie dziwię mu się!), ale też zupełnie bez agresji. Trochę się obawia mężczyzn - jak znajomy wyciągnął rękę, żeby go pogłaskać, Morgan się cofnął/zrobił unik. To chyba jeszcze uraz sprzed schroniska... nie miał biedak lekkiego życia :-( Ale źle nie jest, przy drugiej, delikatniejszej próbie zaraz zaczęli się zaprzyjaźniać. W mieście jest luzak. Ruch uliczny, place zabaw, młodzież kopiąca piłkę - nie robią na nim wrażenia. Samochodu może nie kocha, ale wsiada sam bez problemu. Potrafi bardzo ładnie chodzić na smyczy. Przez większość krótszych spacerów można go prowadzić jednym palcem. Tylko w momentach, kiedy wyczuje na trawniku chleb, trzeba użyć siły, bo wtedy zapomina o manierach i idzie się tym chlebem zaopiekować. Nie mówiąc już o sytuacji, kiedy spotkaliśmy nad kanałkiem porzuconą mielonkę, która wołała "Zjedz mnie!". Jak tu się takiej nie oprzeć? (Morgan by się nie oparł, tylko smycz go nie puściła ;)) Do psów jest gburek. Z dużymi zrównoważonymi jest ok, z sukami na ogół jest ok, ale mniejszym psom lubi pokazać, że to on jest większy i silniejszy. Jest też mało delikatny, trzeba z nim uważać przy kontaktach z dużo mniejszymi psami. Np. cziłałę przy próbie zabawy pacnął łapą :roll: Zdecydowanie nie polecany do domu, w którym są małe pieski. Na obce samce, które się za bardzo kręcą przy powitaniu, czasem zdarza mu się poburczeć. Ale zdarzyło mu się też z taki ładnie bawić. Także polecany albo na jedynaka, albo do suczki (nie za małej), albo ewentualnie do dużych i zrównoważonych psów. Myślę, że powinien się dogadać np. z typowym labradorem. Potrzeby, a raczej koncert życzeń i plany na bliżej nieokreśloną przyszłość: - konsultacja okulistyczna u Garncarza i ewentualnie zabieg entropium - kontrolne usg - przydałyby się jakieś preparaty typu HMB, wspomagające regenerację tkanki mięśniowej, ale to przy obecnym stanie finansów i priorytetach na razie nierealne. I oczywiście potrzebny dom stały. W obecnym dt Morgan ma zaspokojone wszystkie podstawowe potrzeby, ale nie ma człowieka dla siebie. Niestety nie da się trzymać wszystkich razem. Za duże ryzyko, że Morgan niechcący uszkodzi małego staruszka. Albo że młody duchem rezydent spróbuje przeforsować swoje racje - w końcu on tu był pierwszy, ma swoje prawa, jest tu szefem i już! Tylko Morgan może tych praw nie uznać... Do tego próba zostawienia Morganowi dodatkowej przestrzeni skończyła się włamaniem do spiżarki. Pan pies poczęstował się cudzą karmą, zdążył wciągnąć mniej więcej porcje odpowiadającą swojej kolacji, zanim zabrano mu worek. Na całe szczęście ta gwałtowna zmiana diety nie skończyła się żadnymi sensacjami (także Morgan poleca ProPlana ;))
  11. [quote name='sleepingbyday']jak sie ogarnę, to moze jakowyś bazarek zmontuję dla dziada :smile:[/QUOTE] z góry dziękujemy :) siekowa - dziękujemy za obecność! [B]Aktualna apteczka Morgana.[/B] [IMG]http://images45.fotosik.pl/1790/d1ff42274d04a353gen.jpg[/IMG] Od lewej: APL best&digest (na regulację przewodu pokarmowego), Surolan (na stan zapalny i malassezję w uszach), płyn do czyszczenia uszu + patyczki i wata w tle, optex do przemywania oczu, Maxitrol (krople do oczu), Gamolen i Megavit (suplementy na skórę i sierść). Niby nie ma nic poważnego zdiagnozowanego, a koszty leczenia stale rosną. Suplementy na sierść Morgan otrzymał po byłym podopiecznym Fundacji, płyn do uszu i optex po byłych podopiecznych swojego dt, resztę niestety trzeba było zakupić.
  12. Krótkie info z morganowego dt: -prostata w badaniu jest w normie -dostał lek na regulacje trawienia -do uszy potrzebny surolan -entropium, zalecany Garncarz [quote name='sleepingbyday']jest gdzieś lista, czego morganowi aktualnie potrzeba?[/QUOTE] Aktualnie najbardziej: pieniędzy na weta oraz domu stałego. Karmę Morgan dostał od dziewczyny z fb, czeka na odebranie (będzie miał zapas). Leki potrzebne zostały zakupione, chwilowo ma chyba wszystko. Ale będzie trzeba powtórzyć usg za jakiś czas i możliwe, że będzie trzeba zoperować entropium (a wpierw wybrać się do Garncarza). To, co na pewno i tak Morgan zużyje (jakby dostał) : Surolan, Lakcid itp, witaminy na sierść/skórę, preparaty od kleszczy.
  13. Dziękujemy wszystkim za obecność na wątku :) Morgan spacerowo:
  14. Zapraszamy na wątek staruszka Morgana, który po 5u latach dostał swoją szansę: http://www.dogomania.pl/forum/threads/242095-Staruszek-Morgan-po-5u-latach-dosta%C5%82-szans%C4%99-prosimy-o-wsparcie-i-szukamy-DS Jest w DT, pod opieką Fundacji Hossa. Prosimy o zaglądanie do psiaka. Oczywiście wsparcie mile widziane, wydatki już były spore a będą następne... MS
  15. Zapraszamy na wątek staruszka Morgana, który po 5u latach dostał swoją szansę: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/242095-Staruszek-Morgan-po-5u-latach-dosta%C5%82-szans%C4%99-prosimy-o-wsparcie-i-szukamy-DS[/url] Jest w DT, pod opieką Fundacji Hossa. Prosimy o zaglądanie do psiaka. Oczywiście wsparcie mile widziane, wydatki już były spore a będą następne... [COLOR=#a9a9a9]MS[/COLOR]
  16. Obecność też jest bardzo ważna, dziękujemy! Można też reklamować wątek, postaramy się o bannerek dla Morgana. MS
  17. ROZLICZENIE wydatki: 35,00 – Advocate 22,60 – krople do oczu 183,60 - pierwsza wizyta u weta, przegląd, badania (krew z rozszerzonym profilem tarczycowym, mocz) 160,55 – karma 35,00 -lek na regulację trawienia 65,00 - surolan do uszu 180,00 - rozszerzone badanie krwi, badanie kału, usg jamy brzusznej 80,00 –rtg 45,00- leki przeciwwymiotne 433,00 - endoskopia _____ 1239,75 zł wpłaty na konto Fundacji: 30,00 - Iwona B. 100,00 - Agnieszka S. 20,00 – Magdalena W. 30,00 - Agnieszka S. 10,00 – Marta S. 50,00 – Elżbieta N. 10,00 – Iwona B. 20,00 – Ewa Z. 20,00 – Magdalena W. 200,00 - Patrycja R. 10,00 – Małgorzata K. 151,00 – Magdalena W. (bazarek koniczynkowy z dogo) 150,00 – Renata T. 104,00 - bazarek z szafy do szafy (sbd) 300,00 - bazarek "coś dla ciała coś dla ducha" (z dogo, dziuniek) ____ 1205,00 zł wpłaty na konto dt: 100,00 - Skarpeta im. Talcott 50,00 – Beata ___ 150,00 zł wpłaty łącznie – 1355,00 zł Wydarzenie na fb: http://www.facebook.com/events/581684308517688/?ref=22
  18. Morgan spędził 5 lat w schronisku. Przez wszystkie te lata jakoś się trzymał. Dzień za dniem czekał na uśmiech losu. Miesiąc za miesiącem ubywało sił... Jesienią 2012 dała o sobie znać starość. Osłabiony organizm, choroba skóry. Morgan zaczął chudnąć. Jadł dużo, wyglądał coraz gorzej. Mimo wysiłków schroniskowych lekarzy czuł się coraz gorzej. Był leczony, pilnowano, by jadł. Jednak pies miał już duże zaniki mięśni, był mocno wyłysiały i pokryty łupieżem. Skierowano go na badania w zewnętrznej klinice. Na usg stwierdzono powiększoną prostatę. Zalecono kastrację, którą wykonano w schronisku. Padła diagnoza: dermatomyositis (zapalenie skórno-mięśniowe). W między czasie Morgan przeszedł jeszcze zapalenie nerek i układu moczowo-płciowego. Dostawał antybiotyki, kolejne kuracje sterydowe. Przez jakiś czas podawano mu też eltroxin (na niedoczynność tarczycy). Niestety najgorsza okazała się psychika. Pies się poddał. Przeniesiony do szpitala (co było koniecznością w jego stanie) w malutkim boksie, pozbawiony spacerów – nie miał już motywacji do walki. A gdy organizm przestaje walczyć... Właśnie dlatego w marcu Morgan trafił pod opiekę Fundacji Hossa. Chcieliśmy, by Morgan znów poczuł się potrzebny, by mógł mieszkać w domu, chodzić na spacery, mieć codzienny kontakt z człowiekiem. Chcieliśmy zapewnić mu indywidualną opiekę, co w warunkach schroniska jest niewykonalne. By znów chciał żyć. By te 5 lat za kratami skończyło się jednak happy endem. Morgan jest już po oględzinach u trzech weterynarzy i po pierwszych badaniach. Generalnie jest to starszy, ogólnie schorowany pies. Na początek najistotniejszą sprawą jest go odkarmić – jest masakrycznie chudy. Jest karmiony kilka razy dziennie, małymi porcjami, bo tak łapczywie je, że może sobie zrobić krzywdę. Na spacerach próbuje się rzucać na suchy chleb dla gołębi... Co istotnego wyszło z badań i oględzin? - z krwi: lekko obniżony poziom hormonu T4, czyli lekko niedoczynność tarczycy - z moczu: lekko obniżony ciężar właściwy (może wynikać z zaburzonej gospodarki hormonalnej) - stan zapalny oczu, ropny wypływ (leczone) - stan zapalny uszu (leczone) - miejscowe wyłysienia, trochę łupieżu (kąpiel w szamponie leczniczym, suplementy na sierść) - zaniki mięśni i wychudzenie - utrzymuje się lekkie rozwolnienie Przynajmniej psychicznie już odżył, wychodzi na spacery, bawi się z psami, chce żyć, a to najważniejsze! Morgan jest bardzo wdzięcznym psiakiem, cieszy się na widok ludzi, przyjacielski i łagodny. Gdy wraca jego obecna opiekunka jest cały „rozmerdolony” ;) Prosi o głaskanie, cieszy się z każdej chwili zainteresowania swoją osoba. Choć my chcemy dla niego więcej, on już uważa, że trafił szóstkę w lotto. No i widać pierwsze efekty odkarmiania :) Niestety, wszystko kosztuje. Wizyty, badania, leki, karma... Część leków Morgan dostał od swojego dt. Większość musi opłacić Fundacja. Dlatego bardzo prosimy o wsparcie na dalsze utrzymanie Morgana. Tylko z Waszą pomocą będziemy mogli zapewnić mu wszystko, co będzie potrzebne. Fundacja na rzecz zwierząt Hossa Akacjowa 92 Koczargi St. 05-080 Izabelin Bank Millennium 90 1160 2202 0000 0002 2638 2828 z dopiskiem „Morgan” Morgan przebywa obecnie w domu tymczasowym. Ma tu dużo lepsze warunki i opiekę. Nie jest jednak idealnie. W mieszkaniu jest już cały zwierzyniec a Morgan musi być izolowany od rezydentów. Choć dogaduje się z psami, to nie wszystkimi, próbuje trochę prowokować i dominować. Dlatego szukamy mu nie tylko domu stałego, ale też innego domu tymczasowego, gdzie zyskał by pełną swobodę przez cały czas. MS
  19. Ciapek nadal czeka na swoją rodzinę. Jest już po kastracji. [IMG]http://images48.fotosik.pl/659/0b6974a1e5e11946.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...