Jump to content
Dogomania

Makila

Members
  • Posts

    1644
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Makila

  1. Czekam na telefon od Państwa którzy są (a może byli) zainteresowani Alfikiem i póki co cisza Jutro Alfik zostanie pozbawiony klejnotów :evil_lol:
  2. A to faktura za wtorkową wizytę [IMG]http://i59.tinypic.com/wrb4gp.jpg[/IMG]
  3. Pepuś po zastrzykach czuje się dużo lepiej. Jest żywszy i lepiej chodzi, ale jednak trochę się zatacza. We wtorek dostał w zastrzyku steryd, nivalin i miligamma. Dzisiaj też dostał nivalin, miligamma i witaminy z grupy B. Dstałam zastrzyki na sobotę i jeżeli Pepuś będzie się dobrze czuł, to kolejne wizyty nie będą konieczne. Natomiast gdy dalej będzie miał problemy z chodzeniem, to będą kolejne zastrzyki. Wzięłam też leki przeciwbólowe na trzy dni gdybym widziała, że coś go boli, to mam mu podać. To faktura za dzisiejszą wizytę [IMG]http://i60.tinypic.com/2gvk4ki.jpg[/IMG]
  4. Pepinek czuje się lepiej. Ma problemy z chodzeniem, chodzi jakby był pijany. Bardzo się zatacza. Mam nadzieję, że to minie. Pepuś ma nieprawidłowe odruchy neurologiczne. Serduszko osłuchowo było ok. Dostał zastrzyki na poprawę przewodzenia nerwów (nie pamiętam nazwy) Bardzo mnie dzisiaj wystraszył. Będę go musiała chyba zamykać, bo on całymi dniami za mną wszędzie chodzi, a teraz musi dużo wypoczywać. Musi być dobrze. On zasługuje żeby jeszcze szczęśliwie sobie pożyć. Za wizytę u weta zapłaciłam 52zł. Jutro wstawię fakturę.
  5. Ja też trzymam kciuki. W piątek Alfik umówiony jest na kastrację.
  6. Co tam u Misia. Są już jakieś wyniki badań?
  7. Witam wszystkich. Na temat Szafranka rozmawiałam z Mysza2, szafranekm i ULKA12 Z tego co opowiadał ULKA, to trudny pies. Zgodziłam się pomóc, ale nie mogę zagwarantować, że pobyt u mnie go zmieni. Niejednokrotnie miałam psy agresywne i dzikie. Kilka razy byłam pogryziona, ale nigdy nikomu nie robiłam z tego powodu problemów. Moim zdaniem prowadząc hotel dla psów trzeba się liczyć z takimi sytuacjami. Tak jak piszecie, zmiana miejsca nic nie gwarantuje, ale jest jedynie jakąś nadzieją. To trudna decyzja i trzeba rozważyć wszystkie za i przeciw. Prowadzę oficjalny hotelik (zarejestrowana działalność gospodarcza)
  8. Widzę, że dobre wieści już się rozeszły :lol: To ja wstawię opis wizyty [IMG]http://i62.tinypic.com/294jr5h.jpg[/IMG]
  9. Pepinek już po czyszczeniu. Okazało się, że było z ząbkami bardzo źle. Miał on usunięte stare korzenie (chyba trzy) które w dużym stopniu powodowały zapalenie dziąseł, oprócz tego trzy zęby i jeden kieł. Pepuś ma pozszywane dziąsła. Najgorsze to, że na dziąsłach zrobiła się zmiana nowotworowa. Wet ile mógł to usunął. Niestety usunięcie całości było niemożliwe, ponieważ wiązałoby się to z usunięciem części rzuchwy. Pepuś jest obecnie na antybiotyku i lekach przeciwbólowych.
  10. Zaglądam do Soni na zaproszenie Malgoski. Trzymam kciuki za wspaniały domek.
  11. Ja też zaglądam z nadzieją, że się znajdzie
  12. Baksik ostatnio troszkę więcej biega i chyba zgubił troszkę sadełka :lol:
  13. Doszła wpłata za maj. Dziękuję
  14. [quote name='tamb']Poszło 310zł za maj.[/QUOTE] Przelew doszedł. Dziękuję
  15. Z Baksiura robi się coraz większy gospdarz Już kilka razy przyłapałam go jak kłapał dziobem na inne psy :mad: Jak go ochrzaniłam, to udawał głupka, że nie wie o co chodzi :evil_lol:
  16. [quote name='elik']Biedaczysko :( Wkurza ta bezradność w uzyskaniu odpowiedzi na pytanie jak mu pomóc ![/QUOTE] Heniu potrzebuje świadomego i doświadczonego domu, a o taki będzie trudno. Ja po bliższym poznaniu z Heniem nauczyłam się jego "obsługi" On gryzie jak się boi. Z założeniem szelek też sobie radzę, ale trzeba to robić ostrożnie i pomału. Przy wizytach u weta niezędny jest kaganiec i mocny "uścisk" On wie, że ja się go nie boję, bo kilka razy pokazałam mu, że ja rządzę. Gdy dostał szału złapałam go tak, aby nie miał możliwości mnie ugryźć i trzymałam aż się nie uspakoił. Są niestety psy których trzeba nauczyć się "obsługiwać". Taki jest Heniu. On potrzebuje domu z ogrodem, gdzie będzie się mógł wybiegać. Co do dzieci, to jeżeli będą starsze, którym nie przyjdzie do głowy żeby dokuczać psu to ok. Na codzień Heniu jest bardzo wesoły, zaczepia do zabawy, przychodzi do głaskania. Taki słodziak :lol:
  17. Zaglądam do maluszka i trzymam kciuki za zdrówko
  18. Pepe będzie miał jutro czyszczone i usówane ząbki. Trzymajcie kciuki, żeby wszystko było ok.
  19. [quote name='kontaktogloszenia']Malutki Tofik został brutalnie wyłapany (krew sie polała)i zawieziony do schroniska w Kielcach...Takie informację dostałam na FB. Psiak musi przejść 2 tygodnie kwarantanny ...i kastrację po niej....:( biedny maluszek...[/QUOTE] Masakra :-( Ten maluszek może tam nie przeżyć. Co on musi przeżywać. Z ciepłego domku trafił w takie miejsce :-( Oby nie skończył na łańcuchu u jakiegoś wieśniaka, bo tam nikt nie przejmuje się losem psow. Sama adoptowałam psiaka z tego schronu i szkoda pisać w jakim stanie do mnie trafił. Nie dość, że poturbowany, zagłodzony, to jeszcze z łatką agresywnego i nieadopcyjnego psa.
  20. Misiek wymaga więcej pracy, niż myślałam. Ustaliłyśmy z salibinką, że najpierw trzeba kupić dla Misia dobre szelki, bo te które ja mam są do d... On z nich wyjdzie. Jak już będą, to zaczniemy naukę zakładania szelek i spacerki. On pdobno kiedyś chodził na spacery i nie było z tym problemu. Tak się zastanawiam, czy pobyt w schronisku wywołał u niego taką traumę? Jednego jestem pewna. Misiek to pies jednego właściciela.
  21. Alfik jest strasznym pieszczochem. Ciągle się pcha na kolana :lol: Już dawno nie widziałam, żeby w coś wszedł. Świetnie sobie radzi, jak ktoś nie wie, że on nie widzi, to po nim wogóle tego nie widać. Odliczam dni do wizyty u doktora. Mam nadzieję, że będzie mu można pomóc.
  22. On ma chyba do usunięcia kilka zębów, więc bez narkozy raczej tego się nie zrobi. Dzisiaj jadę z nim do weta, to dowiem się wszystkiego.
  23. Gdzie ten biedaczek się podziewa :-( To jest taka złośliwość losu, że jak się znajdzie miejsce dla psiaka, to go już nie ma :shake:
  24. Ten spacerek raczej nie posłużył Misiowi. Misiek chyba się bardzo zestresował, bo do dzisiaj podchodzi do mnie, ale z dystansem, tak jak kilka miesięcy temu. Nie pozwala się zbytnio dotykać, a mogłam go wytarmosić wszędzie. Nawet wyskakiwał na mnie przednimi łapkami domagając się głasków, teraz mnie omija. Próbowałam zdjąć mu tą drugą obroże, ale jak tylko zaczęłam ruszać go po szyi to uciekł.
×
×
  • Create New...