Piesek z Gliwic jest u mnie na dt. Dziś AniaWena go odebrała od dotychczasowej właścicielki i przywiozła go do mnie. Stan jego zdrowia jest zły. :( Byłam z nim u weta, ma zapalenie skóry, ropne. Zmiany dotyczą brzuszka, klatki piersiowej, narządów płciowych i łapek. Skóra jest gorąca w dotyku, mokra, czerwona. Są też zrogowacenia. Rozpoznanie nie jest jednoznaczne. Najprawdopodobniej jest to wynik alergii, ale wtórnie mogło dojść do zakażeń bakteryjnych, grzybiczych lub pasożytami. Dostał 3 zastrzyki i tabletki. Za tydzień kontrola. Jestem trochę przerażona, mam nadzieję, że dobrze zareaguje na leki i się zgasi ten stan zapalny. Wyobrażam sobie jak on cierpi, cały czas się drapie i liże. Ogólnie jest fajny, ma zadatki na wesołego rezolutnego pieska, ale na razie jest wylękniony. Ucieka przed ręką, jakby był bity. No i jest chudy, mój west ma na karku mięśnie, a ten ma kosteczki :(