Jump to content
Dogomania

agiii

Members
  • Posts

    41
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by agiii

  1. [COLOR=#4B0082][B]Trochę jestem spokojniejsza-a może to zmęczenie--mówiąć szczerze moje dzieci jak były malusie to nie wstawiłam do nich tak czesto jak do szczeniąt. Mogę nawet śmiało napisać,że śpie z głowa w ich pudełku. Jedzą, siusiają, kupkają(choć nie za każdym razem).. i śpia, śpią..śpią.. a ja z nimi. 12 dzień życia naszych kruszynek[/B][/COLOR]
  2. [B][COLOR=#800080]:)Paulina Bemol-mam taką nadzieję. Maluszki maja się niezle, nawet kupki robią o dziwo bez większych problemów-myslałam że będzie ciężej a maluszki są silne. Jedzą z butelki chociaz smoczek taki twardy :( jestem dooobrej myśli. Wychowam je i nie ma innegoo wyjścia. Jutro wstawie fotke maluszków. Pozdrawiam wszystkich. 3majcie kciuki za maleństwa.[/COLOR][/B]
  3. [B][COLOR=#4B0082]Powiedzcie proszę kiedy powinny maluszki zostać odrobaczone pasta(?) i czy to wet musi zrobić czy moge sama?[/COLOR][/B]
  4. [COLOR=#800080][B]Mój synek nie był w przedszkolu dzis-nie miałam siły rano-jakimś cudem nie słyszałam budzika, mam gorączkę i jade na kofeinie ale przynajmnie j maleństwa wypróżniają się częsciej, jeden sam robi kupkę w trakcie jedzenia, jestem z nich dumna i mam nadzieję żE wszystko dobrze się skończy[/B][/COLOR]
  5. [COLOR=#800080][B]Co do sunii..Kiedyś natkneliśmy się na opis pewnej kobiety która opisała rodzinę i całą sytuacje która miala miejsce w ich domu..Otóż małżeństwo mieszkało na odludziu-straszna wioska pod Zamościem, mieli oni dwie suczki rozmnażali je na potęge:-(Kobieta podała swoj nr tel i prosiła aby ludzie którzy mogą uratować choć jedno szczenie zadzwonili do niej i ona poda miejsce gdzie to się mieści. mój narzeczony(wcale nie jakiś miłośnik psów) tak się wzruszył tym ogłoszeniem że już następnego dnia byliśmy z dziećmi w drodze na tą wieś( od nas to było jakieś 240 km)Na nmiejscu okazało się jednak, że nie da się bardzo wejśc na to gospodarstwo-było tam pełno zwierząt, indyki, itd.pełno błota i odchodów wszędzie, przybramie kobieta nie przyznała się ze ma jakies suczki yorka jedynie że niby ktoś im podrzucił szczenie i może sprzedać. Suczka miała 4mies, była ulepiona i brudna-wcale nie przypominała yorka ani kundelka, nie zwracając na to uwagi zabraliśmy ją do domu bo zwyczajna ludzkośc nie pozwoliła nam jej tam zostawić.. W domu wykąpaliśmy ją, następnego dnia miała wizyte u weterynarza(nie miała szczepień) i u Pani do pielęgnacji psiaków. Po zabiegach była piękną małą sunią.. Ciężko mi o tym pisać. Zwierze nie musi być rasowe aby mogło kochać i być kochanym, weterynarz jednak stwierdził że jest to york. Dla mnie była i jest to po prostu Nela. Ogłoszenia juz rozwieszają znajomi..mój synek jest przeziębiony a nie mam go z kim zostawić. znam tu tylko kilka osób ale zechciały mi pomóc.[/B][/COLOR]
  6. [B][COLOR=#800000]Próbowałam zaglądać w nocy-ale strona mi się nie otwierała..Relacjonuje nasze zmagania dalej.. Sytuacja przedstawia się tak: -w nocy psiaki jadły co trzy godziny-w dzień jedzą częściej-właściwie na zawołanie piskiem, średnio co dwie godziny. -wyprózniaja się(kupka koloru żółtego) co dwa. trzy karmienia, nie wiem czy to właściwie(????) siusiu to standard:) -po karmieniu, masażach...Wlewam im ciepłą wode do termaforu i klade pod włochaty materiał, do którego tuląc się śpią następne jakies dwie godziny. Jeszcze boje sie, nie wiem kiedy przekroczymy jakis bezpieczny dla nich czas.Dziś poszukam innego weterynarza-wczesniej popytam znajomych o jakiegoś sprawdzonego,żeby mi żadnych głupot nie nagadał:shake: Zaczynają maleństwa w czwórke 11dzień życia.[/COLOR][/B]
  7. Nakarmione i każde po masażu się wypróżniło(siusiu) jedna sunia zrobiła żółtą kupke,więc chyba nieżle. Nie jestem z osób które się poddają więc moge wstawać do nich nawet co godzinę jeżeli zajdzie taka potrzeba. Co do weterynarza...nie wiedziałam :( Nie wyobrażam sobie że ktoś naszą Nelkę ukradł:( i jak teskni za maluszkami:( nie wspomne o synku który już jako tako się uspokoił ale płakał okropnie-a Nela uwielbiała się z nim bawić godzinami, już jest w takim wieku ,że wiedział,że piesek to nie zabawka jak maskotka-choć zsama go zaczepiała do zabawy... Nie rozumiem jak można tak postąpić..ludzie to serca nie mają. Delph-kupiłam duże opakowanie-jest ich cztery więc szybko się skończy opakowanie, zdaje sobie z tego sprawe..dziękuję za odpowiedz.
  8. [B]Paulina Bemol- dziękuj za stronkę-baaardzo pomocna.[/B]
  9. xxxx52 pisałam wcześniej, że niestety nie ma żadnej zastepczej mamy którą bym im mogła znależć.. Suczka miała 3,5roku-weterynarz mówił że dobrze jeśli suczka raz w życiu będzie miec potomstwo..że to podobno dla jej organizmu zdrowiej... Poniewaz jestem na urlopie mogłam zając sie nią podczas ciązy..itd.Ponieważ i tak jestem w domu. Niestety skończyło się nieszczęściem.Wierze że może ktoś ją odda, znajdzie...Ogłoszenia jurto od rana zawisnął wszędzie. A w tej chwili muszę skupić się jednak na maleństwach-nie wiem ile razy na dobe powinny się wypróżniac??ma ktoś taką wiedze?
  10. [B]domyslam si e nie wszyscy macie taka wiedze..ale napewno jest wiksza niz moja... zagladam i czekam[/B]
  11. [B][COLOR=#006400]Powiedzcie chociaz ile takie maleństwo zje? czy jak go przekarmie to cos mu grozi?? Bardzo prosze.[/COLOR][/B]
  12. [B]a jak długo ten brzuszek masowac im?? ojoj ja mało wiem-weterynarz mówił minute-i wystarczy? [/B]
  13. [B][COLOR=#008000]Daśka---- ż Siedlec, obecnie jeszcze dwa tygonie z Łukowa. Byłam u weterynarza, w aptece i w zoologicznym.. Mam butelke, mleko, termofor i kocyk z futerkiem aby choć troche przypominał mame...:-( są po pierwszym karmieniu, spia..Weterynarz powiedział, że 10dni to jeszcze nie tragedia i są duże szanse aby je odchować-mam nadzieje że cała czwórka będzie dzielna!jestem dobrej myśli[/COLOR][/B]
  14. [B]Jestem załamana, kiedyś miałam maltańczyka ale pieska, tz daaawno jak byłam mała i mieszkałam z rodzicami.. Pojechałam po ta sunie kiedyś 200km do Zamościa, dzieciaki ją uwielbiały, teraz mały placze, ja płacze! jak masować ten brzuszek???4 brzuszki?? [/B]
  15. O matko nie wiem czy podołam :shake: Mam dwoje dzieci 5lat i 1rok 3mies... są teraz przeziębione, narzeczony mieszka w Niemczech bo tam od wakacji ma stałą prace.. Nie mam w moim miasteczku nikogo z rodziny żeby mi popilnował małych chwilke.. dobra, ja lece do weterynarza, ogarne jakis ciepłe posłanko, butelki, mleko....piszcie kochani jakies rady-ja jestem zielona:( i te ogłoszenia:-(musze wydrukować:-( moja biedna sunia została bez dzieci Napisze po wizycie u weterynarza. p.s-do tego nie mam pieska żadnego innego aby ich ''dopingował'' w tym boju. to dwie malunkie sunie, i dwa pieski-ale te są większe i silniejsze.
  16. Witam Was kochani, nie rozpisuje się bo czas jest tu bardzo ważny.. Moją sunie York ktoś dziś rano ukradł zza ogrodzenia domu!!!! szukaliśmy jej wszędzie! nigdy nie uciekłaby sama, poza tym nie miała możliwości przez ogrodzenie! Problem jest taki,że zostały mi w domu 10dniowe szczenięta!!! Pomózcie mi, jestem załamana bo straciłam ukochaną sunie do tego maluszki są same. Jest sznsa aby je odchować???? agii czekam :-(:-(:-(
×
×
  • Create New...