-
Posts
124 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by madzioch
-
hej hej :) Kokos jest w trakcie regeneracji... czyli szaleje troche mniej niż zazwyczaj ;) Wczoraj przeszedł na swoich małych białych nóżkach 17km! Byliśmy na wycieczce górskiej, jaki był zadowolony.. i dał rade! Wprawdzie w drodze powrotnej zasnął w samochodzie w 2 i pół sekundy, ale tyle psiego szczęścia... ;) No i... zapomniałam zabrać aparat :oops: musicie wierzyć na słowo :P
-
Jaki śmieszny z tymi klapniętymi uszkami :loveu: I jak miał mało kłaczków... :loveu: tzn miał pewnie w normie, to mój wyglądał jak zarośnięta owca :D
-
[quote name='czi_czi']Życzę powodzenia, nie powinno być źle bo się w porę zabrałaś za psiaka :) inna sprawa że on teraz w takim wieku że może świrować i zachowywać się jak wariat- u niektórych psów w tym wieku następuje okres lęku i nagle potrafią się bać czegoś co do tej pory ignorowały ;)[/QUOTE] Ja się za niego wzięłam odkąd przekroczył próg mojego domu - terriery bywają diabelskie ;) Gdzieś czytałam, że po 6 miesiącu zaczyna się czasami świrowanie. I u nas się to troche sprawdza, Kokos dorasta i troche sprawdza ile może... Na początku potrafił popatrzeć na mnie i zacząć szczekać - sprawdzał czy zareaguje. Metoda nie zwracania uwagi nie poskutkowała, szalał coraz bardziej paszczą. Poskutkowało nagradzanie chwili ciszy i dobrej reakcji na "cicho", pomagałam sobie na początku odwróceniem uwagi inną komendą. Teraz próbuje znowu podgryzać nogawki i czasami szczypnąć za ręke, ale z tym sobie poradzimy. Ze szczekaniem na telewizor też! :)
-
Jaki odświeżony na wiosne :) piękny :) Ale te uszyska to jakieś dziwne ma, chyba powinien mieć całe ogolone żeby nie było "pędzelków", a nie tak od linijki...
-
[quote name='Bejkowa']Czaderskie fotki :D Wiecej poprosze :loveu:[/QUOTE] Będzie więcej, obiecuje :) tym bardziej, że z tego co zauważyłam, ma chłopak parcie na szkło :D Dzisiaj w czasie spaceru Kokoszydło niuchało w trawie i nagle zaczął szaleć i trzeć łapkami po pysku... chciałam mu pomóc, ale nie dawał sobie pomóc.. Myślałam, że dostane zawału. I w pewnym momencie z pychola wyleciała mu zakrwawiona, naprawdę długa kość z jakiegoś kurczaka czy coś. Gratuluje tym, co wyrzucają takie rzeczy w miejscach spacerowych...
-
[quote name='czi_czi'] musisz zobaczyć jak jest ze swoim psem, najlepiej byłoby na razie nie doprowadzać do nakręcania się psa, stopniowac odległość, a gdy już się tak zdarzy że nie będzie to możliwe to korekta i komenda w stylu "równaj"/"siad" (czy co tam zna) i nagroda, ale bez wielkiej ekscytacji. [/QUOTE] Szczekanie na powietrze i "z nudów" już opanowałam w dużym stopniu u niego, wystarczy jedno, dwa "cisza" (często bez smakołyka w nagrode już nawet), może damy rade. A jak nie to będe mu chyba do znudzenia puszczać w tv reklamy pieluch :D A tak serio to chyba lepsze będzie powolne zbliżanie do śmiechów i pisków, więc za Twoją radą dzisiaj Kokos zostaje w domu i nie jedzie w odwiedziny do rodziny z dzieckiem. Dziękuje za pomoc :) w weekend majowy robimy kurs prodziecięcy :evil_lol:
-
[quote name='czi_czi']To jest po prostu efekt słabej socjalizacji z dziećmi ;) nie wie co ma robić, szczeka więc, nakręca się, a stąd prosta droga do jakiejś tam postaci agresji (ale wątpię, żeby u Ciebie doszło do tego etapu) w takiej sytuacji najlepiej własnie ćwiczyć poprzez budowanie pozytywnego skojarzenia z dźwiękami wydawanymi przez dzieci i z samymi dziećmi. Korekty nie są wskazane, chyba że dojdzie rzeczywiście do takiego nakręcenia się psa, że nie będzie on w ogóle kontaktował i zwracał uwagi na to co mówisz możesz wyczaić czy nie ma gdzieś w pobliżu przedszkola czy szkoły, i zacząć ćwiczenia w pewnej odległości, potem stopniowo ją zmniejszać- teraz ciepło się robi to dzieci są zabierane często na boisko przy szkole czy place zabaw[/QUOTE] Dzięki :) Nie jest rzeczywiście przyzwyczajony do dzieci, bo nie mam ich ani ja ani nikt z osób, które Kokos często widuje. Przeoczyłam to... No i teraz wyszło wszystko. W pobliżu są przedszkola, szkoła, place zabaw. Nawet dzisiaj (przed chwilą) specjalnie tam poszłam na spacer z łobuzem, ale w terenie, gdy jest zajęty niuchaniem jakoś niespecjalnie zwraca uwage na piski i śmiechy. Nakręca się strasznie szybko... A czy dobrym sposobem jest, w momencie gdy się nie uspokaja, zabierać go w miejsce gdzie nie ma dziecka (i innych atrakcyjnych osób, towarzystwa i smakołyków) do momentu gdy się uspokoi, potem znowu wracać do towarzystwa i gdy tylko zacznie drzeć jape znowu go odprowadzać tam, gdzie jest mniej ciekawie? Czy to raczej nic nie da, a ja sie nachodze jak głupia? :D
-
Mam podobny problem. 7 miesięczny West zaczął szczekać na dzieci. Na codzień z nimi nie przebywa, gdy był szczeniakiem widywał je czasami. Staram się uciszać go, gdy szczeka bez powodu np. w ogrodzie (ze względu na sąsiadów) Ale nie moge zapanować nad szczekaniem na małe dzieci. Sądze, że nie lubi ich śmiechu i płaczu, ale wystarczy, że zobaczy malucha i się zaczyna - na nic i na nikogo innego nie szczeka tak jak na dzieciaki. Co gorsza - szczeka na reklamy w tv, gdzie słychać dzieci, wydziera się na telewizor. Nie przejawia przy tym agresji (tak mi się wydaje), po prostu drze jape jak oszalały. Przez telewizor nie czuje zapachu, często też nie widzi dziecka - wystarczy chyba tylko dźwięk? Ostatnio miał okazję spotkać się z bardzo odważnym ale i spokojnym 1,5 rocznym dzieckiem. Szczekał jak najęty, korekty nie pomagały, więc (ponieważ był to spotkanie "rodzinne, a przy Weściorze nie dało się zamienić słowa) został zaprowadzony na smyczy za dom i tam siedział grzecznie gdy nie widział dziecka. Próbowaliśmy podchodzić z dzieckiem bardzo spokojnie do psa (cały czas na smyczy), Kokos darł się strasznie, po kilku korektach (ostrzejszych) na chwilę się uciszał z dzieckiem obok. Dostał nawet od małej super ciastko z jej reki gdy był cicho, dał się dotknąć i chyba mu się spodobało. Myślałam, że może się uda, ale próbowaliśmy jeszcze 3 razy i za każdym razem uciszanie trwało bardzo długo zanim dostał ciastko. Nie mam za bardzo zaprzyjaźnionych dzieci żeby ćwiczyć z nim regularnie warunkowanie (tzn dzieci są chętne, ale rodzice nie - jakoś w pobliżu i w rodzinie nikt nie jest psolubny na tyle, żeby poświęcić chwilę na pracę z psem...). Zastanawiają mnie te reklamy w tv, może to jakoś wykorzystać? Bo już nie mam pomysłów :( Kokos jest baaardzo pozytywnie nastawiony do ludzi, pozwala się głaskać, nawet obcym na spacerze, jest kumplem wszystkich. Może on chce się z dzieciakami bawić? Bo nie wygląda to na agresję, może nie wie co robić?
-
Mój kopie za dwóch :P a nawet trzech... A może Pixel nie napotkał dostatecznie interesującej górki :P
-
A propos koopy.. dzisiaj była kupa psiej radości! Niezastąpiona pomoc w ogrodzie :) superwydajny i zaangażowany :D [img]http://images.tinypic.pl/i/00371/l7sx5pesxx70.jpg[/img] [img]http://pics.tinypic.pl/i/00371/it7238dbtfaj.jpg[/img] [img]http://images.tinypic.pl/i/00371/31zys6jx2mdd.jpg[/img] "Białe" łapki [img]http://pics.tinypic.pl/i/00371/3dg4ta3c8pgd.jpg[/img]
-
[quote name='Pixeloza']znam twój ból, Pixel też jakoś woli sobie siknąć w domu :evil_lol:[/QUOTE] Sukces! Dziś wyjątkowo długo Kokos był sam w domu (7 godzin) i... ani jednej kałuży nie znalazłam! Mam nadzieje, że tak już zostanie... :mad:
-
[quote name='Bejkowa']Zgadzam się z tobą w 100 % , waciaki po prostu boli jak się je trymuje , i idzie zdecydowanie ciężej na twoim miejscu też bym podgalała ;) Firanka cięta , czy była najpierw przetrymowywana ?[/QUOTE] Udało się przetrymować cały grzbiet (ostatnia szansa na test czy włos stwardnieje) i troszke firankę, ale potem dałyśmy spokój... I wyszła wersja sport ostatecznie ;) Bez tych kłaków (a wystarczyłoby na dwie poduszki:evil_lol:) poprawiła mu się nawet aerodynamika przy bieganiu :razz:
-
[quote name='Pixeloza'] Obiecuję, że na następnej notce Pixel będzie już wytrymowany :smile:[/QUOTE] Wypixlowany :cool3:
-
[quote name='phase']Cuuudnie. I jeszcze ta obroża. :loveu:[/QUOTE] [quote name='Bejkowa']Aaa :loveu: Śliczny malec , i gustowna obróżka :cool3:[/QUOTE] Dziękujemy :oops: :lol: tym razem trafiliśmy na trymowanie do kogoś, kto wie co i jak :) Niestety Kokos należy do mega waciaków, trymowanie dla niego to spora męczarnia, włosy po prostu nie wychodzą... Więc obawiam się, że w ramach oszczędzenia mu stresu i skóry, która kiepsko to znosi będzie podgalany... Pomimo mojego uporu i wytrwałości. No i to podsikiwanie w domu! Nie moge go do końca oduczyć paskuda jednego :diabloti:
-
Jest wiosna, jest trymowanie! Na sportowo, bezfirankowo :) [img]http://files.tinypic.pl/i/00367/kjkg6pb27dg4.jpg[/img] Ćwiczymy sztuczki :) [img]http://files.tinypic.pl/i/00367/9v1kk74cz4cd.jpg[/img]
-
[quote name='A&L'] U nas trochę się pogmatwało, bo okazało się, że Lena ma alergię :mdleje: Oprócz tego w poniedziałek czeka ją sterylizacja a ja zastanawiam się czy przed zabiegiem wypić seteczkę czy może jednak melisę? ;)[/QUOTE] Twarda sztuka, da rade! :) Wlej seteczkę do meliski, efekt gwarantowany ;)
-
[quote name='Angi'] SŁOŃCE ŚWIECI! :grins:[/QUOTE] słońce? a co to jest słońce..? bo ja już nie pamiętam :mdleje:
-
[quote name='Pixeloza']Mój to ma jakąś fobię przed trymowaniem :lol: Na razie go skubię ale nie wiem co zrobię jak zupełnie zarośnie :???:[/QUOTE] To wtedy do DOBREGO groomera. I nie przejmować się białym panikarzem ;)
-
wyłysiała... to ja chętnie oddam troche kłaków z mojego potwora, on cierpi na szalony porost :P Cudną masz tą gromadkę :) i jaką zadowoloną :)
-
12 kwietnia idziemy na porządne, jak psia elegancja nakazuje, TRYMOWANIE! Po kiepskiej przygodzie z poprzednią "groomerką" wybieramy się do p. Ewy bardzo polecanej na terrierkowie. Bo ten mój kudłacz bije rekordy w ilości sierści nadal... i ma puchate loki jak baran na grzbiecie :roll:
-
wygląda na ok. pół roku? Fajny psiak :)
-
[quote name='westie_justa'] Oczywiście wszytskie zdjęcia vaultów to fejki, więc powstanie film :diabloti:[/QUOTE] taaaaak!! :multi: Rola Oscarowa jak nic :loveu:
-
Smycz, obroża i ubranka- w czym psy idą na spacer :)
madzioch replied to Marta_Ares's topic in Obroże i smycze
[quote name='vege*']To jeśli chciałabyś puzzle to musiałabyś się pośpieszyć, bo na fb furkidz pisał, że ostatni raz mają ten materiał bo wiecej go nie będzie bo go już nie produkuje firma, z której biorą materiały ;)[/QUOTE] ja wczoraj zdąrzyłam! :) no i te wielkanocne wzory furkidza z kurczakami... :D -
[quote name='whiteterrier']West który chce jeść? Szczerze się przyznam, widzę pierwszy raz :D[/QUOTE] szczególnie kradzione kanapki :evil_lol:
-
Mój pies potrafi czytać w myślach! albo podsłuchuje cwaniak... :cool3: Chciałam go w święta przestawić na jedzenie 2 razy dziennie, a on wczoraj postanowił przestawić się sam. Odmówił zjedzenia śniadania, nawet nie tknął, więc się troche przestraszyłam, bo jest łakomczuchem. Ale zestaw obiadowy powiększony wciągnął jak zwykle, kolację też. A może to wiosenno-młodzieńcze fochy ;) [img]http://files.tinypic.pl/i/00351/cux2es15wxtu.jpg[/img]