Ano zaszalałam :D
Statystycznie raz na rok kupię sobie spodnie, buty, jakąś bluzkę (o, bluza by mi się przydała...) a psom jakoś raz w miesiącu coś (noo, max raz na 3 miesiące) i nie jest to karma :p
Ano popracowałam :) A jutro chyba się pójdę zapisać do dermatologa bo mi wyskoczyło uczulenie na ręce, między kostkami, skóra strasznie sucha i cała popękana, a swędzenie na tyle straszne że nie mogę się powstrzymać przed drapaniem i przez to pęknięcia krwawe :/
A spacerówka to kumam :D
Dla siebie też trzeba nieraz coś kupić, nie miej wyrzutów :) (pisze to psia zakupoholiczka co ostatnio kupiła dla siebie długopis :p)