A ja uznaje tylko łańcuszek i martingale :p Półzaciski są ostatnie w mojej hierarchii, po klamrze, zatrzasku itd. Ale tylko z jednego powodu- u mnie zawsze zaciśnięte są i nigdy dobrze się nie luzują, coś trafić nie mogę (no oprócz cavo, on jest genialny :)). Ale zazwyczaj wolę szelki bo moja suczyna z każdej obroży potrafi wyjść ;)