-
Posts
377 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by retmed500
-
Mam takie pytanie: Jeżeli mój pies został zachipowany w schronisku, to oni sami uaktualnili moje dane w momencie adopcji, czy ja to muszę sama zrobić? Jak w ogóle sprawdzić aktualność danych z chipa?
-
A ja z innej parafii. Dlaczego pisałaś maila, a nie zadzwoniłaś? Daj namiary, a ja sobie mogę powisieć na telefonie w razie potrzeby. Można to przecież spokojnie załatwić anonimowo. Może trafią w złym, a może w dobrym momencie, ale jeśli kot ma łyse placki, a pies uwiazany na ciężkim łańcuchu z jakimiś dziwnymi odruchami, to nie wiem, jaki tu może być dobry, a jaki zły moment.
-
A co dokładnie przemawia za podawaniem psu ziemniaków tylko od czasu do czasu? I kto gdzie napisał, że pies żre same ziemniaki, a mięso tylko na święta?
-
[quote name='Jarka']No to jak widać regułą jest brak reguły. ;) Ale w sumie jestem zaskoczona, że Wasze psiaki ze schronisk tak wybrzydzają.[/QUOTE] No jak Ty jesteś zaskoczona, to co ja mam powiedzieć? :) Dla Azora na żarcie wydaję 2-3 x tyle co dla siebie. Tyle, że ja zjadam. On, już niekoniecznie :/
-
I coś w tym musi być. Z moim psem akcje żywieniowe były od początku. Istny francuski piesek, gdzie wydawałoby się, że pies po schronisku zeżre wszystko. Ziemniaki jednak wcina najchętniej (zamiennie z gulaszowym i mielonym) i załatwia się najlepiej w porównaniu z dietą makaronową, bądź ryżową. Co do aktywności to nie umiem stwierdzić, bo to pies, którego w domu nie ma, a na dworze ludzie oczy wybałuszają, ile to pies może biegać, skakać i chcieć jeszcze :) Dziś pies był u weterynarza- okaz zdrowia (choć ja ciągle twierdzę, że za chudy, ale może już taki jego urok). Podsumowując- ziemniaki są ok :)
-
Wizyta zaliczona. Całe 10 zł mnie kosztowała. Ciapat znienawidził weterynarz. I co się okazało? Wszystko czyściutko. Żadnych zastrzeżeń. Z jednej strony się cieszę, z drugiej nie. Dalej nie wiem, czemu on się tak rzuca :/
-
I mój pies też uwielbia ziemniaki. Makaron, czy ryż zje od wielkiego dzwonu i to z taką łaską, że się patrzeć nie da :) A ziemniaki, z gulaszowym drobiowym wciąga najchętniej
-
Brak słów .....zobacz zanim kupisz z pseudo....
retmed500 replied to bejasty's topic in Pseudohodowle
No właśnie, wiadomo coś już o dalszych losach futerek? I pomyśleć, że mamy XXI wiek, a taki akcje wciąż mają miejsce :| -
Bardzo dziękuję za szybką odpowiedź. Cóż. Obierzemy zatem kierunek weterynarz. Dobrze, że Azor znosi te wizyty lepiej ode mnie :)
-
Z góry przepraszam, jeśli już ktoś o to pytał, ale ja nie znalazłam. Mam pytanie odnośnie odrobaczania. Czy tradycyjne tabletki podawane psu na odrobaczenie działają na wszystkie pasożyty wewnętrzne? Pytam, ponieważ mój pies czasami tak się rzuca w okolice odbytu. Poliże trochę i przestaje. Był odrobaczany we wrześniu (zaraz po wyjściu ze schronu) i w grudniu, bo coś nie chciał przybierać na wadze i posądzałam jakieś robactwo. Z góry dziękuję :)
-
Ze schroniska
-
Kurczę. Tak Was czytam i każdy pies ze schronu działa jak sysak na jedzenie. A mój potwór przez 8 miesięcy istny francuski piesek :/ Jak Wy to robicie, że wasze tak chętnie jedzą to ja nie wiem :/
-
A w ogóle jakoś reagujesz, czy tylko czekasz, aż on skończy? Mam sąsiadów, ich pies rzuca się na każdego, a ich reakcja jest po prostu zerowa. Nic nie napisałeś, co robisz podczas tych "ataków". Pociągnięcie smyczą, stanowcze NIE, sprowadzenie do pozycji siad, albo leżeć, chwalenie, jak przestanie się rzucać jak obłąkany.
-
Szczecin - poszukiwana osoba do wizyty poadopcyjnej !
retmed500 replied to rybon36's topic in Już w nowym domu
I jak się sprawy mają? Wiadomo już co u psidła?- 3 replies
-
- szczecin
- trudny klient
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Gajos, jestem Twoją fanką :) [quote name='GAJOS']Najlepszym rozwiązaniem byłoby założenie psu kagańca bojowego - metalowego, i niech troche "popieści" po swojemu tego kundla, który go atakuje, zobaczysz, że poskutkuje. Ja kiedyś PO SETKACH próśb grób błagań zrobiłem podobny myk z tym, że bez kagańca, po prostu JR dostał komendę do ataku i potarmosił jednego z upierdliwej trójki i mam spooookój. Jak nas widzą koleś zabiera swoją upierdliwą trójkę pod pache i ciachhh do domu :) Co za bzdura... Jak AST pójdzie na ostro to i kaganiec nie pomoże, uniemożliwi mu tylko ugryzienia ale jak zacznie walić łbem - pyskiem w kagańcu to ... Poza tym medialne anty astowe,mordercowe posty sobie darujmy :) Mój mix ASTa jest ulubieńcem wszystkich sąsiadów, prócz jednej moherowej babci, którą "na pewno by zaatakował" :) Nie czytasz, nie rozumiesz, nie wyciągaj wniosków tym bardziej nie oceniaj. Nie wiem jakie masz psy z twojego awatara wnioskuję, że nie jest to TTB ... Dziękuję za uwagę.[/QUOTE]
-
Brak słów .....zobacz zanim kupisz z pseudo....
retmed500 replied to bejasty's topic in Pseudohodowle
Yyyyyyy? Wszystko wszystkim, ale na diabła Ci tyle psów ras najróżniejszych? Berneńskie, labradory, yorki, chow chow, widzę tam też chyba pinczera? Serio w życiu nie widziałam takiej mieszanki. Na chłopski rozum- to jest nie do ogarnięcia dla jednej osoby, ale nawet jakby tam było jeszcze więcej ludzi, to ciągle nie rozumiem: po co taki mix? -
Zastanawiam się poważnie, czy jesteś ślepa, czy masz inne problemy? Minimum 5 razy napisałam, że kaganiec został zakupiony i od tamtego zajścia pies chodzi w nim systematycznie. Mało tego, napisałam to 3 posty wyżej Po drugie: awersję po jakich sytuacjach? Bo jakoś nie bardzo wiem, o co Ci chodzi Po trzecie: skąd dokładnie wywnioskowałaś o czym ja mam, a o czym nie mam pojęcia? Po czwarte: rozwiń myśl o szkoleniu, a dokładnie w czym ono ma mi/psu pomóc? Nie odbieraj mojego wpisu jako atak na ciebie, po prostu uświadom sobie, że ja wiem, że mam amstaffa, nie yorka
-
DRAMAT W MIĘKOWIE- brak wolnych kojców - PRZEPEŁNIENIE!
retmed500 replied to mgro's topic in Już w nowym domu
Strasznie dużo czasu dali temu psu. Ile to wyszło? Całe dwa dni? [quote name='mgro']Rus wrócił z adopcji :( Państw przywieźli go z powrotem do Miękowa w przeddzień Świąt. Podobno ucieka przez ogrodzenia a poza tym nie m a kto się nim zajmować. Ciekawe, że nie zastanowili się nad tym przed adopcją. Normalnie byłam w szoku. Zajeżdżamy do przytula a tam pies w kojcu z powrotem. Po prostu przyjechali i go tam zostawili. Dobrze, że jeden z panów, którzy tam mieszkają zatrzymał ich do naszego przyjazdu. Wytłumaczyliśmy im, że skoro adoptowali psa przez SM to nie mogą go tak porostu podrzucić z powrotem.[/QUOTE] -
Tak zrobię. Jeszcze jedna akcja i nie będę miała skrupułów. Dzięki za pomoc. W razie czego, pozwolę sobie napisać, co wyszło z tych moich interwencji.
-
Woooooow. Ale jaki ład, skład i porządek! [quote name='toyota']Zdjęcie już nieaktualne :). To tylko połowa ekipy: [IMG]http://img705.imageshack.us/img705/6098/psyjv.jpg[/IMG][/QUOTE]
-
O ja nie mogę! Ale jazda :))))) [quote name='darunia-puma']no to widzę że wcale nie jestem taką patologią jak myślałam albo jak myślą inni ludzie sąsiad w grudniu był na policji ze skargą że mamy w domu trzy psy na 45m2 policjant go wyśmiał :evil_lol: a więc mamy 3 psy, 3 koty u mamy 3 koty i pies :evil_lol: alaskan malamut, mix czeskiego wilczaka i amstaff, dwa białe głuche koty, i jednego czarnuszka tu na zdjęciu amstaff jeszczy był mały teraz ma 35kg :razz: [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/33/sdc12706.jpg/"][IMG]http://img33.imageshack.us/img33/7168/sdc12706.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL][/QUOTE]
-
Paralizator brzmi dla mnie jakoś tak hardcorowo, chociaż jak tak dalej pójdzie, to żaden hardcor na małego utrapieńca nie będzie za duży. Żel kupię na pewno. Ze Strażą Miejską już myślałam, ale ta gnida nie rzuca się na ludzi, więc nawet nie wiem, co mogłabym powiedzieć przez telefon. Mieszkam w mieście wojewódzkim, na sporym osiedlu. Masa ludzi ma psy, a i ja psy duże mam od wieeelu lat. W życiu takiej małej mendy nie widziałam, w dodatku z włascicielami, do których nie dociera po prostu nic.
-
Właśnie też słyszałam, że w żelu są najlepsze, bo "ukierunkowują rażenie". Ja nie mam sobie nic do zarzucenia. Mój pies od 7 miesięcy NIGDY nie był bez smyczy na terenie do tego nie przeznaczonym czyt. na wybiegu. Od czasu akcji z facetem chodzi w kagańcu. Nie rzuca się na żadne psy, co potwierdzą sąsiedzi, bo sami mają i wiedzą, że problemu nie ma. Z tym jednym potworem jest problem. Nigdy nie chodzi na smyczy (wszyscy widzą), zawsze się rzuca na mojego (wszyscy widzą), sporadycznie ma kaganiec, co nie zmienia faktu, że i tak się szarpię, bo on okazji do ataku na mojego raczej nie przepuści. Właściciel ten o kulach, który wychodzi z nim najczęściej, wychodzi na zasadzie stania pod klatką z kolegami, albo jak zimno, to na klatce (razem z psem). Właścicielka chodzi z nim raz na ruski rok, ale jest wtedy tak pijana, że często nawet nie wie, że jest z tym psem. Pies sika mi na drzwi i też to wszyscy widzą, ale to najmniejszy problem z tego wszystkiego. Ja naprawdę kocham psy, ale tego jednego mam po prostu ochotę odstrzelić. I tak jak pisałam, on sobe nie upatrzył tylko mojego, tylko każdy duży jest obiektem ataku.