ja kiedy wybierałam psa kierowałam się głównie tym: czy stać mnie na utrzymanie dużego czy małego psa, jaką ilość ruchu jestem w stanie zapewnić psu dziennie, ile będzie musiał siedzieć sam w domu, czy nadaje się do mieszania i chociaż moją wielką miłością są wilczaki i ttb i bardzo bym chciała któregoś przedstawiciela rasy, to nie mam póki co warunków na takiego psa, a kierowanie się modą czy też "bo ja chce i już" (nie zrozumcie mnie źle ale chodzi mi o brak odpowiednik warunków) to dla mnie głupota, znam wiele osób które żałowały takich decyzji, a cierpiał na tym pies. Przez prawie rok szukałam w miarę odpowiedniej rasy rozważałam wszystkie za i przeciw i wybrałam cavaliera (chociaż miałam na uwadze jeszcze buldoga francuskiego).