[quote name='(:Buńka:)']A swoją drogą ciekawe gdzie się Frania podziewa i leónowa...
Opuściły nas . . .:mad: Nie kcą z nami rozmafiać...:diabloti:[/QUOTE]
Jestem, już nie musisz udawać, że się martwisz:razz:
Nie no mój jak bardzo chce to nawet w domu za cholere nie zrobi, ewentualnie na balkonie, ale ja wtedy wcześnie wstaje, szybko sprzątam, żeby właśnie nie wysłuchiwać wrzasków, że ktoś wlazł w to co nie trzeba:evil_lol:
Ja nie mam z tym problemu, bo za blokiem od razu mam pola i łąki,a srake pies dostaje najczęściej w nocy, to po prostu go wywalam na balkon, żeby nikogo nie pobudzić;)
:crazyeye:Matko, po gulaszu też go pogoniło? Strasznie słaby ma ten żołądek, mój ma rewolucje jedynie po kościach albo jak czegoś się obrzydliwego na dworzu najje, oj Waldek:roll:
Mi najwygoniej jest dawać psu gotowane, bo to nie ja gotuję:evil_lol: Nie wiem jak to będzie wyglądało jak pójdziemy na swoje, wtedy na pewno zainwestuję w jakąś lepszą karmę, mniej z tym roboty;)
I tu właśnie problem, nie chce jeść, a musi dostać, bo kości mu idzie wszystkie policzyć. Tylko skąd on bierze tyle energii, skoro z niego taki niejadek?;)
Ja robie photoshopem, jak na możliwości tego programu to bardzo słabiutko mi to wychodzi:shake:
[quote name='Sonka95']Robie to samo z Frolikiem :evil_lol: dziele to na 4 i ma tego więcej :diabloti:[/QUOTE]
Ja też! Drogie to, a psu tam bez różnicy, ile dostanie:p
Ale śmiech chyba nie spala tyle kalorii co w moim przypadku wkurzanie się na psa, bo postanowił się wysrać na ogródku, chociaż dopiero do niego wszedł, bo postanowił przekopać grządki, podlać róże:evil_lol: