Wielkiego serca osóbki - witam Was pięknie :)
Od jakiegoś czasu śledzę losy Leonka. Poznałam go dzięki stronie sosnowieckiego schroniska. Udało mi się również wziąć udział w jednym bazarku - dzięki zalogowanej koleżance (mojej imienniczce z resztą - dziękuję !).
Wzrusza mnie niesamowicie ten psiak - choć nie wiem czemu nie mogę zobaczyć jego zdjeć.
Mieszkam na zmianę w Sosnowcu i Dąbrowie. Może mogłabym jakoś pomóc przy Leonie (mam wolne popołudnia, pracuję do 15.30)?
Finansowo trochę kuleję, ale postaram się wyszperać troszkę fantów na bazarek :)
Nie ukrywam, że chętnie przygarnęłabym Leonka, ale.... tyle godzin byłby sam :( nie na to zasługuje ten psiak. Poza tym jestem alergiczką i obawiam się, że... nie miałabym serca później go oddać, a sama umęczyłabym sie na śmierć.
Zakochałam się w nim od pierwszego wejrzenia. Napisałam nawet krótko na swoim blogu. Przypomnę niebawem znów. Mam nadzieję, że znajdzie się więcej osób dobrej woli i uzbieramy na kolejne zabiegi etc.
Jeśli mogłabym poznać Leonka osobiście, byłoby cudownie. Może mogę jakoś pomóc ? Czekam na kontakt i kombinuję fanty :)
EDIT:
Gdzie można wpłacać pieniążki na niego (podam na blogu informację, może znajdzie się kilka dobrych dusz?)
Pozdrawiam ciepło
Magda