Jump to content
Dogomania

karollka

Members
  • Posts

    56
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by karollka

  1. O to podobnie jak w Trovecie;) W F4D bylo dużo większe i mały nigdy nie zjadał do końca;/ No w tym Healthy Paws troche mnie ten olej z kurczaka zniechęca dlatego jeszcze pomyśle;) Dam znać jak już będą jakieś efekty
  2. Czyli myślisz ze lepiej podać trainera dla dorosłych niż to Healthy Paws? Bo z tego co czytałam to w Trainerze nie ma w ogóle tłuszczu drobiowego. A jakie jest dawkowanie dla psa którego waga docelowa ok. 3kg? Bo z tego co zrozumiałam wyżej masz tą karmę LadyS?:)
  3. W związku z tym, że to ja rozpoczęłam temat czuję się w obowiazku napisać co i jak u nas i mam też pytanie do Was. Po ostatnich perypetiach z F4D weterynarz kazał przejść jednak na Troveta z królikiem. Mały jadł go 3 miesiąc i doprowadziliśmy go w końcu do porządku. Kupy ładne (co prawda robi ich 5 dziennie ale dosyć małe i nie traci na wadze), zero drapania, gryzienia i lizania łapek. Weterynarz powiedział, że skoro został już "podleczony" to możemy przejść na jakąś normalną karmę bo stosowanie weterynaryjnej przez całe życie nie jest korzystne. W związku z tym pomyślałam, że dobrze byłoby znaleźć karmę z królika skoro małemu dobrze wchodzi. Te które znalazłam w necie to Healthy Paws i Trainer. Z tym, że Trainer nie ma wersji dla szczeniąt z królikiem tylko rybną,a po rybach było kiepsko. Proton ma już ponad pół roku ale czy mogę podawać mu już karmę dla dorosłych? Natomiast Healthy Paws ma wersję szczenięcą jednak ma olej z kurczaka czego się troche obawiam:/No i tutaj moje pytanie, co sądzicie i co byście polecili:)
  4. Maty na razie schowałam na sytuacje awaryjne ale nie kładę już na podłodze. Jak nas nie ma to zazwyczaj śpi więc kilka razy się zdarzyło, że nic nie było ale zazwyczaj jeden siurek czeka na mnie po powrocie:p i w nocy tak samo - jeden się pojawia, ale tylko na kafelkach. I ostatnio jak już robi to tylko pod drzwiami wyjściowymi więc uznałam to za znak do wyjścia i jak się tam ustawia to od razu pod pachę i na podwórko:) Ale oczywiście czasami nie zauważymy i sika, ale na szczęście robi to pod drzwiami więc duży plus:) Myślę, że tutaj najważniejsza jest wytrwałość i regularność i w końcu zrozumie, że trzeba trzymać do wyjścia:)
  5. Mój maluch ma 4 miesiące i na początku też robił na matę a potem nie chciał na podwórku. Też mieszkam w mieście i wiem że kiepsko chodzić z matą po podwórku ale trochę to zmodyfikowałam:p o 6:30 wyszłam z obsikaną w nocy matą i przycisnęłam do ziemi mokrą stroną w killku miejscach na podwórku, ale wszystko w małym obrębie. O 6:30 jeszcze za dużo ludzi nie ma więc nikt nie patrzył co robie:p Za chwile mój facet wyszedł z psem i poszedł dokładnie w to miejsce gdzie byłam... mały stał tam z 20 minut obwąchując i się w końcu wysikał! I tak robiliśmy kilka razy. A poza tym jak już robił siku to na początku dawaliśmy mu smakołyka w trakcie sikania... czasem nawet zdarzało mu się przerwać ale to nic, bo w ten sposób skojarzył, że za sikanie na podwórku dostaje smakołyka i teraz jak się wysika to stoi i czeka na smakołyka:D A kupe to po jakimś czasie zaczął robić na podwórku... stwierdził chyba że skoro siku to i kupa też może być:p I teraz przy każdym wyjściu jest sik, oczywiście zdarza mu się w domu ale co raz rzadziej. No i powinno się schować matę, żeby wiedział że to już nie jest toaleta. A jak sie gdzieś wysika w domu to staraj sie nie ścierać tego przy nim, żeby nie widział, bo Twoje sprzątanie może mu się wydawać bardzo fajna zabawą i będzie tak robił dalej:) Proton to też mała rasa - bolończyk i waży 1,2kg:p
  6. Nie podawaliśmy Troveta w ogóle... wet powiedział, że nie ma takiej potrzeby i że wystarczy dobrać odpowiednią karmę bez drobiu. A kamry weterynaryjne trzeba chyba podawać z zalecenia weterynarza więc nie chciałabym robić tego na własną rękę. No chyba że nic innego nie pomoże. Ogólnie rzecz biorąc to efekt po biomillu był tak czy siak lepszy niż po rybnej więc myślę że spróbuje czegoś z jagnięciną tylko może z mniejszą zawartością białka, bo być może niektóre są dla niego "zbyt bogate":/
  7. [quote name='LadyS'] a mówimy o szczeniaku, który jadł więcej karm chyba niż mój półtoraroczny pies :roll:[/QUOTE] LadyS proszę Cię, nie wyolbrzymiaj. Pisałam już wcześniej, że to jest druga karma którą stosuję odkąd piesek u mnie jest. Pierwszy był biomill z jagnięciną i teraz fish4dogs, a przecież testy mogą jedynie sprecyzować substancje, na które pies jest uczulony a nie dokładną firmę, której karmę powinno się podawać tak więc testować trzeba. Jeśli Twojemu psu do gustu przypadła druga karma którą wypróbowałaś (skoro jadł mniej rodzajów niż mój to nawet powinna to być pierwsza) to masz szczęście i Ci zazdroszczę. Poza tym sama doradzałaś mi przejście na fish4dogs, a teraz uważasz to za robienie burdelu. Poza tym kto powiedział, że mój wet ocenił alergię na oko? Najpierw kazał odstawić drób, bo przypuszczał,że to może być alergia, ale później problemy z wątrobą i trzustką zostały już wykluczone. U weta jestem praktycznie co tydzień (powinnam już chyba dostać zniżkę:p) i na pewno nic nie jest oceniane na oko. Ponadto pisałam już że po biomillu kupy były dobre tylko problem był z sierścią i zaciekami. Teraz za to sierść się poprawiła ale kupy tragedia i trochę się drapie, więc nie będę męczyć psa tylko dlatego, że karmę powinno się podawać 1,5 miesiąca skoro obecnie muszę go praktycznie po każdej kupie kąpać bo przez to, że nie może sobie poradzić z "niedokończoną kupą" zaczyna się tarzać i wierzgać na wszystkie strony.
  8. To nie jest moj pierwszy pies ale pierwszy z takimi problemami. Jak go przywiezlismy hodowczyni powiedziala ze byl na RC ale drapal sie nie do opisania i gryzl sie nawet po penisie:/ i juz od drugiego dnia u nas wet kazal dawac biomilla z jagniecina. Drapanie czesciowo ustalo juz po kilku dniach, kupy w miare dobre ale wlosy mu sie praktycznie lamaly i zacieki robily sie takie ze wygladal jak zaniedbany i chory chociaz co dzien mu rozczesywalam. Jadl ja 5 tygodni i przeszlismy na fish4dogs (najpierw mieszana) i kupy sa straszne. nie chce mu robic balaganu w zoladku ale kupy sa tak miekkie ze czasem nie moze ich do konca zrobic i strasznie nie moze sobie z tym poradzic. nic nie robie na wlasna reke, wszystko pod okiem weta.
  9. Właśnie weszłam na stronę Nutra Gold i z tego co widzę to karmę dla szczeniąt mają tylko w wersji z kurczakiem:/ Jagnięcina i łosoś są tylko adult:/ Proton ma niecałe 4 miesiące;/
  10. Amber a na jakiej karmie teraz Twój piesek się dobrze czuje? Wiem, że każdemu służy co innego ale zawsze możemy spróbować:) Teraz skłaniam się do tego Wolsbluta. Słyszałam, że to karma polecana dla alergików. Patik daj znać jak po tym bento kronen, chociaż myślę że po Wolsblucie (o ile nie pomoże) spróbowalibyśmy Nutra Gold:) Może masz rację z tym jajkiem i spróbujemy puriny.. akurat na cenę nie patrze bo Proton je tak malutko, że to dla mnie bez różnicy:)
  11. Trzeci tydzień jesteśmy na fish4dogs Puppy i muszę przyznać, że póki co kupy są okropne:/ Śmierdzą na kilometr a na dodatek są tak miękkie, że ciężko jest jest je posprzątać na podwórku:/ Drapanie ciągle bez zmian czyli nieporównywalnie mniejsze niż na drobiu ale jednak ciągle występuje:/ Plusem ogromnym jest to, że naprawdę zmniejszyły się zacieki pod oczami. Wcześniej nawet przy codziennym rozczesywaniu wyglądało to kiepsko a teraz prawie wcale ich nie ma:) Ale te kupy i drapanie:/ Wiem, że 3 tygodnie to jeszcze krótko ale chyba kupy powinny się już unormować... tak sobie myślę:p Nie wiem czego teraz próbować... Biomill nie dość że był jedzony bardzo niechętnie to jakoś mnie nie do końca przekonuje... Zastanawiam czy może lepiej próbować innej rybnej czy może jednak jagnięcina np. Wolfsblut Range Lamb Puppy? Coś czuję że długa droga jeszcze przed nami:/
  12. Sytuacja powoli wychodzi na prostą i do tego potrzebny był chyba MĘSKI ton. Ostatnio mój facet postanowił, że to On będzie wychodził z Protonem całe popołudnie (On zazwyczaj wychodzi rano i wieczorem i wtedy dzieciaków nie ma) no i wyszedł, nagle nie wiadomo skąd pojawia się TEN chłopiec. Nigdy z moim facetem nie rozmawiał ani nawet "dzień dobry" i bez żadnego skrępowania siada na chodniku i Protona na ręce. Na to mój mężczyzna do niego "postaw go"... gnojek nic. No to jeszcze raz "nie bierz go na ręce" chłopaczek nic. No to on "ty nie rozumiesz co się do ciebie mówi? postaw go na ziemie." chłopak postawił i głaszcze dalej. Mój odczekał jakieś 15 sekund i mówi "już sobie pogłaskałeś. proton idziemy". I gnojek tym razem za nim nie poszedł. Przy następnym wyjściu chłopaczek znowu podbiegł, może myślał że ten zmienił zdanie ale on od razu "mówiłem ci że nie wolno go brać na ręce" na co gnojek bezczelnie "a pan go bierze" (jestem w szoku że tak pyskuje) a on do niego "bo to mój pies" i zabrał Protona na ręce. Gnojek sobie odpuścił. Na drugi dzień wyszłam ja i gnojek biegnie więc ja od razu "nie wolno go brać na ręce" a on do mnie "wiem"... pogłaskał 10 sekund i powiedziałam że musimy iść. Gnojek jeszcze trochę stał i patrzył bo niestety Proton ciągnie do dzieci i nie ma ochoty odchodzić:/ Ale w końcu wzięłam go na ręce (dobrze że waży kilogram:p) i poszłam. Przy moim następnym wyjściu gnojek patrzył z daleka i wołał "Protonek Protonek" a matka stała obok, a ja mówię do niej "idziemy się uczyć sikać" i odeszłam. Dziś gadałam z jedną sąsiadką co też ma pieska i mówi, że widziała że nam dzieci psa męczą, ale od innej się dowiedziałam, że gnojek wyjechał na 3 tygodnie do babci więc mamy trochę luzu. Ale jak wróci to wyśle kilka razy faceta to myślę że w końcu odpuści, bo jednak męski ton widać jest bardziej przekonujący :evil_lol:
  13. Kurde jak na złość ich ani razu dziś nie spotkałam! Co do tej pory nigdy się nie zdarzało:p Ale ich auta też nie widzę więc może na wakacje pojechali:lol: Jak tylko się zjawią to dam znać:lol: przygotowałam sobie już kilka tekstów:evil_lol:
  14. Dzięki bardzo:) Od dziś zacznę testować:)
  15. Tak, wiem że mogę, ale to wszystko inaczej się opisuje a w rzeczywistości wygląda zawsze ciut inaczej. Na początku chłopiec klękał przed nim, głaskał, a proton sam właził na kolana i z czasem chłopiec zaczął go praktycznie podnosić. Zawsze kiedy normalne mamy idą z dziećmi pytają czy dziecko może pogłaskać, a ta tępa dzida żeby mieć spokój z tym dziećmi (które swoją drogą są mega rozpuszczone:/) krzyczy z daleka "o piesek biegnijcie do pieska".. no i jak raz drugi pozwoliłam pogłaskać to ani się obejrzałam a już sytuacja wygląda tak jak opisałam. No i wiedząc jaka ta baba jest myślałam że po kilku dniach dzieci się nacieszą delikatnym głaskaniem i nie będzie konfliktu. A co do samej matki to ja jej już mówiłam że piesek się przy dzieciach rozprasza i że na razie zajmujemy się nauką sikania i że dzieci muszą sobie pójść. TO ona mówi do syna "słyszałeś?" i sobie idzie a on zostaje:] także do tej kobiety nie mam już sił i chyba będę musiała wejść na wojenną ścieżkę:)
  16. Muszę się gdzieś wyżalić i niestety padło na Was. Mój Protonek ma ponad 3 miesiące i od dwóch tygodni uczymy się sikać na podwórku. Idzie nam bardzo dobrze, praktycznie przy każdym wyjściu jest siku, czasami w ciągu dnia zdarza mu się jeszcze załatwić w domu, ale coraz rzadziej. Niestety naszą naukę utrudniają dzieci sąsiadów. Protonek jest malutki jak widać na avatarze i przyciąga wszystkie dzieci na podwórku. Nie mam z tym problemu, każdemu pozwalam pogłaskać i się nacieszyć. Jednak dzieci naszych najbliższych sąsiadów a konkretnie dwójka (chłopiec ok. 7 lat i dziewczynka 3 latka) zaczęły już przesadzać. Kiedy Proton zaczyna sobie wąchać, niemalże z podziemia wyłania się chłopiec który bierze go na ręce i zaczyna tulić. Proton jest bardzo żywiołowy i wcale nie lubi być na rękach kiedy może zwiedzać świat więc się wyrywa, mówię grzecznie chłopcu żeby go postawił, bo tak nie można. Chłopiec ma moje prośby za nic więc w końcu przestaje być miła i mówię, że po prostu ma go postawić bo musimy iść siku (oczywiście Proton jest na smyczy ale chłopcu to nie przeszkadza). Dodam, że całej sytuacji przygląda się matka, która od czasu do czasu zawoła chłopca a on po prostu ma ją w d... Nagle podbiega jego trzyletnia siostra i próbuje kopnąć Protona. Odruchowo biorę go na ręce i krzyczę że nie wolno, wtedy podchodzi matka i ślamazarnym tonem mówi żeby tak nie robiła, bo piesek się przestraszy. No i znowu chłopiec zaczyna brać go na ręce, Proton się wyrywa, ja już ostatkiem sił mówię że musimy iść. Matka z dziewczynką się oddala, ale dziewczynka chce do pieska więc matka pierze ją "na kwaśne jabłko" na środku chodnika i woła chłopca który nadal ma ją w d... W końcu zabieram chłopcu psa i idę w drugą stronę. Ale nie uszłam nawet kilku kroków, a chłopiec podjeżdża na rowerze i go znowu głaska. Proton piszczy i na pytanie chłopca "dlaczego piszczy?" mówię, że piesek chce sikać. Na co on "to czemu nie sika?", no to ja już nie wiedząc co mam powiedzieć mówię "a tobie ktoś wchodzi do łazienki jak sikasz? on potrzebuje spokoju". Chłopiec sobie nic z tego nie robi i łazi za mną po całym osiedlu. W końcu kiedy na chwilę się oddalił Protonek zdążył się wysikać. Ale dziś popołudniu było jeszcze gorzej. Chłopiec był z kolegą i chcieli sobie Protona wyrywać z rąk który ma go głaskać a mała dziewczynka stanęła obok nich i piszczała tak że proton zeskoczył z ich kolan (chłopcy siedzieli na chodniku) i chował się za mnie. Oczywiście sytuacji tym razem przyglądały się obie mamy i komentowały między sobą "oni zamęczą tego psa" no to ja już przez zaciśnięte zęby mówię "tak zamęczą" i biorę Protona na ręce i do domu bez zrobienia siku. W domu z tych nerwów Protonek zrobił aż 4 małe siki w różnych miejscach, w tym jeden na dywanie co jeszcze nigdy się mu nie zdarzyło. Nie wiem co zrobić z tymi sąsiadami, nie chce robić sobie wrogów, a ta kobieta jest straszną plotkarą. Ponadto wynajmujemy tu mieszkanie i nie chciałabym, żeby robili jakieś problemy skarżąc na nas właścicielowi bo zmieniać mieszkania nie mamy zamiaru, a ta kobieta jest paskudna:/ Zbyt daleko też nie mogę chodzić z Protonem bo dystans dwóch bloków przy jego malutkich łapkach już go zaczyna męczyć, oczywiście na dłuższe spacery jeździmy do parku, ale na naukę sikania nie będę go pakowała do samochodu i jechała do parku. Musiałam się gdzieś wyżalić więc wybaczcie że mój post jest takiej długości... może komuś się będzie chciało przez niego przebrnąć:)
  17. Kurcze, dzwoniłam do e-karmy i powiedziano mi że te granulki w wersji Puppy TOTW są niewiele mniejsze niż w tej dla piesków w każdym wieku:/ A z tego co widziałam zdjęcia w temacie ze zdjęciami karm to Proton sobie z nimi nie poradzi:/ Dlatego chyba jednak zamówię Fish4dogs w wersji z małymi granulkami. Czy może ktoś miał TOTW wersję Puppy i może zrobić mi zdjęcia granulek?
  18. Ja znalazłam tą specjalnie dla szczeniąt i spróbuje chyba zamówić. Ta dla psów w każdym wieku ma dość duże krokiety z tego co widziałam i mój Proton może mieć z nimi problem. Dlatego chyba skusimy się na ten Pacific Stream Puppy, krokieciki są chyba mniejsze;) [URL]http://www.e-karma.pl/product-pol-778-TASTE-OF-THE-WILD-Pacific-Stream-Puppy-2-27-kg.html[/URL] Jak przetestujemy to dam znać;)
  19. A używałaś TOTW dla szczeniąt? Czy tej wersji dla psów w każdym wieku? Bo tą wersję Puppy, o której pisała LadyS znalazłam tylko w jednym sklepie internetowym:/ A wolałabym znaleźć gdzieś na miejscu:/
  20. My też mamy problem z tą wydzieliną z oka:/ W takim razie skusimy się chyba na jakąś rybną karmę... czytałam też że łosoś dobrze wpływa na białą sierść:) Ale TOTW w porównaniu do Fish4Dogs to chyba podobna klasa? Czy TOTW jest lepszy?:)
  21. [LEFT]Ma alergię na drób... ale właśnie z tego co widzę w większości karm w składzie jest tłuszcz z kurczaka:/ Znalazłam Wolfsbult dla szczeniąt z jagnięciną i w składzie nie ma tłuszczu drobiowego ([I]skład: [/I][COLOR=#000000][FONT=Arial][I]mięso jagnięce (26%), suszone mięso jagnięce (23%), ryż pełnoziarnisty (20%), tłuszcz jagnięcy, olej z łososia, kiełki ryżu, jabłka, gruszki, jeżyny, jaja, ekstrakt z juki Schidigera, prebiotyki MOS, prebiotyki FOS, glukozamina, chondroityny, witaminy i minerały[/I]) ale bardzo mało opinii na temat tej karmy znalazłam, ponadto w niewielu sklepach internetowych można ją [/FONT][/COLOR][FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=#000000]znaleźć[/COLOR][/SIZE][/FONT][COLOR=#000000][FONT=Arial] dlatego mnie zastanawia. A nie wiesz czy tą wersję TOTW Puppy można dostać gdzieś w jakiś mniejszych paczkach? Znalazłam tylko na e-karma.pl ale najmniejsza paczka to 2,27kg... a mój pies przez całe swoje 3 miesiące życia zjadł chyba ok. 1,5kg[/FONT][/COLOR]:eviltong: więc jak dla mnie paczka trochę ogromna:eviltong:[/LEFT]
  22. A Brit Care to karmy lepszej klasy? Bo czytałam tutaj trochę negatywnych opinii.. a cena w porównaniu do biomilla dużo niższa. A cena zazwyczaj jest pierwszym kryterium które się rzuca w oczy;) A co myślicie o 1st choice? Brit care jest lepszy? Bo znalazłam ten 1st choice Puppy Sensitive Skin & Coat i skład wydaje mi się dosyć interesujący: [I]suszone (dehydratyzowane) mięso jagnięce (18%), suszony (dehydratyzowany) śledź atlantycki (15%),brązowy ryż (15%), suszone ziemniaki, kasza jęczmienna perłowa, kasza owsiana, tłuszcz z kurczaka, suszona pulpa buraczana, suszone pomidory, lecytyna, całe nasiona lnu (źródło kwasów tłuszczowych omega-3), hydrolizat wątroby kurczaka, olej ze śledzi(źródło DHA), wyciąg z drożdży (źródło mannanooligosacharydów), wyciąg z cykorii (źródło fruktooligosacharydów, naturalny prebiotyk), skorupka krewetki i kraba (źródło glukozaminy), nowozelandzkie zielone małże (źródło glikozaminoglikanu GAG), strzykwa (źródło chondroityny), wyciąg z rośliny Yucca Schidigera, suszone algi, wyciąg z suszonej zielonej herbaty, suszona mięta ogrodowa, suszona pietruszka, wyciąg z imbiru.[/I]
  23. Niestety, ale muszę powrócić do tematu. Mój maluch już prawie w ogóle się nie drapie, kupy robi ładne (chyba ze czasem zeżre coś na podwórku, a że jest tak mały, że głowę ma na wysokości moich kostek ciężko czasem zauważyć;p) ale niestety, nie chce już w ogóle jeść tego biomilla. Złapie po kilka ziarenek i to wszystko. Nawet z ręki nie chce go już wziąć. Oczywiście miskę stawiam mu na ok. 20 minut i jak nie zje to zabieram, myślałam, że w ten sposób tak zgłodnieje, że w końcu zje więcej, ale niestety nic. Przez jeden dzień przestałam mu nawet dawać smakołyki, żeby zgłodniał i to też nie pomogło. Ale jak już daje mu jakiegoś smakołyka z jagnięciny albo baraniny to zjada go bardzo chętnie. Stwierdziłam, że w takim razie musimy zmienić karmę i tutaj mam pustkę w głowie. Niewiele firm produkuje karmy dla szczeniąt z jagnięciną... np. orijen, czytałam o nich wiele dobrego, ale karmy z jagnięciną mają dopiero dla dorosłych psów a mój ma 3 miesiące. Natomiast o TOTW czytałam, że to raczej karma dla psów, które potrzebują dużo ruchu, a mój malec to takie typowo kanapowe stworzenie więc nie chciałabym żeby potem biegał po ścianach:lol: Zastanawiałam się też na 1st choice ale tutaj z tego co widzę zdania są podzielone. Co w takim razie polecacie? Cena nie gra praktycznie roli bo przy ilościach jakie on zjada raczej nie zbankrutuje:eviltong:
  24. Dziękuję za wszystkie porady:) Ten biomill sensible mini znalazłam jeszcze na abckarma.pl i swiatkarm.pl ale w tej nowej serii nie ma już jego odpowiednika;/ póki co mamy zapas. Od tygodnia Protonek je tego biomilla z jagnięciną i muszę przyznać, że kupy poprawiły się diametralnie:) A i gryzienie stopniowo ustępuje ale to jak już ktoś pisał i wet też mi powiedział musi trochę potrwać zanim przestanie się gryźć:) Oczywiście zdaję sobie sprawę z istnienia takich pasożytów, ale widząc tak znaczną zmianę w kupie jak i w gryzieniu i drapaniu zakładam że to jednak nietolerancja drobiu. A i piesek jakoś bardziej aktywny się zrobił. Odczekaliśmy już kwarantanne i teraz Proton uczy się sikać na podwórku... na 15 wyjść pojawiły się 2 siki więc uznaję to za sukces:p
  25. Dwa tygodnie temu było odrobaczany advocatem i wet powiedział, że działa to na pasożyty skórne jak i wewnętrzne więc chyba dlatego wykluczył pasożyty. Na razie podajemy tego biomilla z jagnięciny i zobaczymy jak się sprawa potoczy, bo póki co odnoszę wrażenie, że drapie się trochę mniej:)
×
×
  • Create New...