Jump to content
Dogomania

ewela119

Members
  • Posts

    31
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ewela119

  1. Juz go kocham :-)
  2. Tak, mam odrecznie przez nia spisana umowe ze poinformowala mnie o agresji psa, dobre sobie w momencie kiedy mi to czytala on lizal mnie po szyi :-D no i ze ona przekazuje go do mnie bla bla bla i odrazu podpisala mi formularz do zmiany danych na chipie bo byl potrzebny jej podpis, bylam juz jeszcze z nia na poczcie i poszlo poleconym.Ponoc mial miec papiery ze jest to border collie, okazalo sie ze oni wzieli go z jakiejs farmy, prawdopodobnie pseudohodowli wiec jedyne co mam to papiery od weterynarza ze mial szczepionki i takie tam. No i ta umowa z nia.
  3. No i jest :-) Jest od godziny a juz wylizal mnie po twarzay chyba z 10 razy :-D Teraz maltretuje swoja pilke. W ogole co za dziwni ludzie, przyjechaly do mnie we dwie, poprzednia i obecna wlascicielka bo okazuje sie ze przez pol roku nie zadbaly nawet o zmiane danych na chipie. Cos co mnie zbilo z tropu calkowicie to wielka poducha, kiedy zapytalam czy on na tym spi uslyszalam ze nie, rozladowuje swoj poped seksualny mowiac najdelikatniej :roll: Oczywiscie uslyszalam ze wykastrowany byc nie moze poki nie zaliczy chociazby jednej suczki co wydaje mi sie kompletna bzdura, jesli jestem w bledzie to uswiadomcie mnie. Poki co wlasnie wrocilam z poczty gdzie wyslalam formularz o zmiane wlasciciela na chipie. W sobote pojedziemy do weterynarze bo wlasnie musi miec coroczne szczepienie. Wieczorem wybierzemy sie na zakupy gdyz pies nie potrafi chodzic na smyczy, strasznie ciagnie wiec potrzebuje szelek, na zwyklej obrozy gotow sie wrecz udusic. Poki co idziemy na spacer :-) Piszcie mi kochani wszystko co powinnam wiedziec
  4. No wiec tak kochani, klamka zapadla. Pies dzisiaj pojawi sie w moim domu, inaczej trafilby do schroniska a sa przeciez bardziej potrzebujace zwierzeta. Z tego co wiem to pies nie jest uczony polecen, z wyjatkiem "daj lape" ktora z reszta wciska czy ktos chce czy nie chce :-) Ufam jednak ze skoro wychowuje dwojke dzieci dam sobie rade z psem :-) Ewentualnie biore pod uwage poslanie go do szkoly ;-) Kurcze zrobie wszystko co w mojej mocy by go "uratowac" i zeby byl dla nas wspanialym towarzyszem. Poki co wiem ze jest przestraszony i napewno sfrustrowany brakiem odpowiedniej dawki ruchu. O reszcie dowiem sie i Wam napisze jak juz sie pojawi w moim domu. Kurcze ta kobieta nakladla mi do glowy takich "opowiesci" ze zaczyna sie dziac rzecz najgorsza jaka moze sie stac- zaczynam sie go bac
  5. Ponoc pies "ma fochy" czyli atakuje wtedy kiedy wlascicielka nie widzi ku temu powodow. No i wtedy gdy probuje go skarcic czy wydawac mu polecenia, co jakos w ogole nie pasuje mi do opisu rasy border collie na potwierdzenie czego owa pani ma ponoc papiery. Widzialam tego psa, lizal mnie po twarzy a ta kobieta twierdzi ze to morderca poniewaz w ciagu pol roku klapnal zebami 2 razy, zawsze wtedy gdy ciagnela go za obroze. Kurcze jestem pelna obaw, a z drugiej strony rozmawialam z nia przed chwila, na jutro jest umowiona zeby odwiezc go do schroniska :-(
  6. Kochani zapewne to co za chwile opisze bedzie dla Was straszne gdyz takie jest w istocie :placz: Otoz jeszcze do dzis pracowalam z pewnym mezczyzna ktorego przyjaciele maja psa rasy border collie, jest on u nich od ok 9 miesiecy, przybyl kiedy mial 2 lata. Wzieli go z ogloszenia i z tego co wiem nie byl tam ukladany. Tak wiec dzisiaj slysze taki opis zdarzenia "nie chcial jej sluchac i uciekl za brame, ta go poszla, przyciagnela za obroze, dala mu w leb i chciala zamknac w komorce a ten sie rzucil na nia z zebami i porwal jej sweter na rekawie. No wiec ja, ja sie tam psow nie boje raz go w leb a ten z zebami do mnie, to ja go znowu w leb a ten warczy, wzialem go za wsiaz i do szopy" ponc to byl drugi raz kiedy rzucil sie na wlascicielke. Co przy takim traktowaniu jakos specjalnie mnie nie dziwi :roll: No wiec pani wlascicielka (ktora nota bene nie potrafi wychowac nawet dziecka, 3 latka bije ja w twarz i zneca sie nad psem) stwierdzila ze pies jest nienormalny, agresywny i musi sie go pozbyc. Zawiozla go dzis do poprzednich wlascicieli ktorzy oczywiscie odmowili przyjecia go spowrotem :-/ Na chwile obecna przyszlosc tego psa stoi pod wielkim znakiem zapytania, obawiam sie ze jesli szybko nie znajdzie nowego domu skonczy w najlepszym wypadku przywiazany do drzewa w lesie :placz: Ja wlasnie od dzis juz nie pracuje, zawsze chcielismy miec psa tylko powstrzymywalo nas to ze nikogo nie ma w domu wiekszosc dnia, teraz jestem ja i to sie predko nie zmieni. Chce wziac tego psa do siebie, obawiam sie jednak czy jako osoba nie majaca pojecia jako takiego o wychowaniu psa dam sobie rade ze zwichrowanym psychicznie border collie. Czytalam troche o tej rasie i wiem jaki ma charakter, niewiele jednak wiem o tym konkretnym psie, poza tym ze widzialam go kilka razy i chociaz absolutnie mnie nie znal byl bardzo przyjazny, chcial lizac mnie po twarzy itd, zero agresji a wlascicielka twierdzi ze atakuje bez powodu i jest bardzo dominujacy. Obawiam sie bo mam dzieci i wiem ze pies jest kompletnie zaniedbany, nie ma nawet tyle ile potrzebuje ruchu, nie mowiac juz o treningu :-( Przepraszam jesli pisze chaotycznie ale od kiedy uslyszalam o tym biednym zwierzaku nie mam ani minuty psychicznego spokoju. Jeszcze do niedawno mielismy kota i jako tako sobie radzilam z korygowaniem jego zachowania, wiem ze to nie to samo co pies ale tez zwierz :lol: Co Wy o tym myslicie?
×
×
  • Create New...