Makila dzielna kobieto, dziękuję za opiekę nad naszym starowinkiem;
myślę, że czas wyciągnięcia Karloska, to był ostatni dzwonek, gdyby został tam dłużej, mogłoby Go już z nami nie być:(
matko, w tym wszystkim dobrze, że Karlosek jest u Makili;
staruszku proszę trzymaj się, pożyj sobie bez bólu i z kochająca osobą przy boku;
On musiał straszne cierpieć w schronisku, bolało Go, więc kłapał paszczą:(
bardzo proszę o pomoc dla Karlosa (w kwocie 120 zł), staruszka wyciągniętego ze schronu, który zamiast korzystać z uroków życia bez krat, strasznie się pochorował, to za pewne skutek "leczenia" schroniskowego; straszna bida z Karloska;
poniżej link i zdjęcie tu jeszcze był w formie:
http://www.dogomania.com/forum/topic/138380-karlos-psi-staruszek-po-2-operacjach-czeka-na-ratunek-pom%C3%B3%C5%BC/page-29
nic widzę, że się nie ruszyło, czy pies ma może jakieś wydarzenie, może tam będzie więcej ludzi;
albo przypuszczam, że są fundacje, które zajmują się australijczykami, albo berneńczykami?
Maruda666 zazdroszczę Ci, że już zaczynasz ogarniać tę dogomanię:)
a Makili bardzo, bardzo dziękujemy, za drogę gratis po nowe, lepsze życie Karloska:)
może i wygląda zwyczajnie, ale tak jak napisała Beata, takie zwyczajne "burki" chyba najbardziej zapadają w serce nam psiarzom, a często dla innych ludzi są niestety niewidzialne:(
to u mnie jest ten sam problem, nie mam szans przed 17 stą zjawić się w schronisku, wcześniej w dni robocze, a to już za późno, więc mi zostają weekendy