ja też dopiero dziś dotarłam do tej smutnej wiadomości;
z tego wszystkiego jedyna pozytywna myśl, że Zuzia nie odchodziła sama w schronisku, cieszę się, że była u Kioku, że zdążyłyśmy, choć, bardzo liczyłam, że pożyje kilka ostatnich lat, a nie tylko miesięcy kochana:(
i też przyłączam się do prośby, aby nadpłatę przeznaczyć na starowinki u Kioku