Jump to content
Dogomania

asiuniab

Members
  • Posts

    9688
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by asiuniab

  1. [quote name='paula_t']Już się trochę gubię w tych wszystkich wątkach, a przyszło mi coś do głowy. Czy Aramis jest wykastrowany?[/QUOTE] nie, nie jest, ale to może być wykonane jak już chłopak będzie poza punktem;
  2. ten kawałek blachy, to trudno nawet budką nazwać:( a malutka fajna, taka miejska, kompaktowa:)
  3. [quote name='Avilia']Zira była wczoraj jakaś dziwna,osowiała jakby;/ Cały czas lizała łapę,jakby ją bolała.[/QUOTE] tak np. wyglądają objawy boleriozy, osowiałość i bolące stawy:(
  4. Ałtaj, dziadzio, nie dziadzio, ale dupkę powinien grzać u siebie w domku;
  5. [quote name='Avilia']Dla Aszki mam wykupiony pakiet. Zajmijmy się tymi z Punktu.Ja sukcesywnie na wątkach poszczególnych psów umieszczam teksty do ogłoszeń.Można ściągać.[/QUOTE] to może zaproponujcie same, lub któremuś zrobić na dwa woj.???
  6. [quote name='Lobaria']Mozart ma pakiet, który ja u Emiś wykupiłam, tylko nie mam weny do tekstu:( Może zamiast Mozarta - Aszka ???[/QUOTE] kochana może być Aszka, tylko ja o Niej nic nie wiem, choć kojarzę, więc tu mi też potrzebna będzie pomoc, żeby stworzyć jakiś tekst dla emiś;
  7. właśnie kupiłam 7 pakietów dla pszczyniaków (oczywiście u emiś); myślę o zrobieniu ogłoszeń dla: Moztarcie, Wilczku, Edku, Mańku (choć też widzę, że szykuje się jakaś wizyta, więc może się z Mańkiem wstrzymamy), Bisi - Rysi, Gimzo i Karlosie; i teraz naprawdę proszę o pomoc w tekście, możecie podesłać stare teksty + to co nowego wiemy o psiaku. Zaczyna się robić niestety tłok w punkcie, a poza nim też psiaków nie ubywa. Musimy intensywnie ogłaszać bidy. Proszę też o sugestie w jakich woj. wystawiać psy, bo może trzeba podzielić je na kilka woj. żeby sobie wzajemnie nie robiły konkurencji??
  8. [quote name='Klaudus__'][I]Nie znacie kogoś na wizytę w miejscowości Wojcieszów?[/I][/QUOTE] czyżby ktoś wypatrzył Mańka??? Klaudus a w jakim województwie, bo Wojcieszowów jest chyba trochę?
  9. widać na zdjęciach szczęśliwego psa:)
  10. [quote name='zuzolina']cioteczki kiepsko z czasem:/ ale powiem Wam że ostatnio wzięłam na szybki spacer samego Gacusia i podpięłam go na smycz..... i byłam bardzo miło zaskoczona. Zrobił niewiarygodne postępy. Postaram się o jakiś filmik niebawem:)[/QUOTE] no koniecznie, czekamy na film; Gacuś brawo:)
  11. Gimzo, uśmiechnięty psiaku, nic tylko trzeba Go ogłaszać;
  12. [quote name='michelle04']Cioteczki oczywiście, że Maniek dzieli się smakołykami - niektórymi, tymi które jemu nie smakują;zyskują za to na atrakcyjności w oczach innego psiaka :)[/QUOTE] Marianku, najładniej podzielić się tym, co Ci naprawdę smakuje;
  13. [quote name='Mysia_']ja też raczej o tym kręgosłupie by,m nie pisała, jeśli znajdzie się ktoś godny uwagi to oczywiście mu się o tym powie :)[/QUOTE] mi się też tak wydaje;
  14. ale się uśmiałam z tego kawału, oczywiście od razu sprzedałam mężowi, który też mówi, że chciałby choć być na równi z psami;)
  15. [quote name='Avilia']Zgadzam się z każdym jednym słowem tej długiej wypowiedzi Biafry. Oj dawno już nie czytałam tak sensownych zdań na Dogomanii:)[/QUOTE] a widzisz, to jednak dobrze, że ją tu umieściłam:)
  16. ale sprawna akcja, Szelka musi szybciutko znaleźć domek tak jak Lilka:)
  17. no ale jaki chojrak powarkiwał na Mortes;)
  18. jestem pewna, że Maniek znajdzie swój dom;
  19. [quote name='zakonna']ona jest takim słodkim cudaczkiem, że tylko całować i miziać ją by się chciało[/QUOTE] podpisuję się pod tym w 100%:)
  20. [quote name='magdyska25']mogę link do wątku Donalda?[/QUOTE] oczywiście, nie wiedziałam czy tak można, żeby ktoś nie pomyślał, że "zaśmiecam" wątek: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/231563-Donald-w-typie-Ca-de-Bastiar-Eutanazja-wybawieniem[/URL]
  21. [B]pozwólcie, że przedstawię tu kawałek wątku Donalda, który jest określony jako agresywny i ważą się Jego losy, czy eutanazja będzie dla Niego wybawieniem, a robię to po to, bo dziś ktoś napisał coś bardzo, bardzo konstruktywnego i o tę opinię mi chodzi;[/B] [CENTER][COLOR=#000000]Donald jest młodym mega agresywnym psem , nie dopuszcza do siebie człowieka , rzuca się do gardła , nie ostrzega , po prostu chce zagryźć .[/COLOR] [COLOR=#000000]Donalda odwiedził niedawno behawiorysta , diagnoza : bardzo trudny przypadek , nie ma pewności ,że uda się go wyprostować , w warunkach schroniskowych jest to nie możliwe . [/COLOR] [COLOR=#000000]Pierwszy raz w życiu jestem za eutanazją , ja i inni wolontariusze , schroniskowy wet też [/COLOR][/CENTER] :-([CENTER][COLOR=#000000] Dla tego psa jest wybawieniem , bo co to za życie za kratami . Wyobraźcie sobie psa który 10-12 lat spędza w szarym , ciemnym boksie , z psami których nie lubi , które są dla niego wrogami , bez możliwości wyjścia poza boks choć na minutę .[/COLOR] [COLOR=#000000]Pewnie zapytacie "po co w takim razie ten wątek , skoro przypadek jest beznadziejny ? " ano po to ,że kierownictwo nie zgadza się na uśpienie , chce za wszelką cenę dla Donaldowi szansę , bo Donald ma raz na jakiś czas lepszy dzień , wtedy pozwoli się dotknąć i nawet oczekuje głasków , ale trwa to sekundy . [/COLOR] [COLOR=#000000]Nie znam Donalda , nie zna go nikt bo każdy się go boi , ale wiem , że jak każdy pies powinien żyć godnie , a życia w boksie przez lata godnym nazwać nie można . Dlatego założyłam ten wątek , może jednak jest ktoś kto podejmie się pracy z Donaldem , może uda nam się zabrać go do hotelu z behawiorystą ?[/COLOR] [COLOR=#000000]Pomóżmy temu psu , psu dla którego nawet eutanazja jest lepsza niż to co teraz .[/COLOR] [COLOR=#000000]Zdjęcia Donalda są kiepskie bo Donald szaleje przy kratach na widok człowieka [/COLOR][/CENTER] [COLOR=#000000]Jest bardzo agresywny , niestety bez ostrzeżenia rzuca się do gardła , dosłownie do gardła , wie jak atakować ,żeby zrobić największą krzywdę .[/COLOR] [COLOR=#000000]Behawiorystka która go "diagnozowała" nie daje mu dużych szans , ale nie powiedziała , że nie ma szans . Niestety w schronisku nikt z Donaldem nie pracuje , każdy go omija bo wszyscy się go boją [/COLOR]:-( [U][B]tu zaczyna się opinia Biafra[/B][/U] [B][COLOR=#000000]I nie mogę tego spokojnie czytać [/COLOR]:shake: [COLOR=#000000]Niestety nie moge go wziać do siebie, mam już kilka psow skazanych na eutanazję i nie podołam czasowo kolejnemu.[/COLOR] [COLOR=#000000]Wy martwicie sie kto go ewentualnie adoptuje , jak jakimś cudem uda się go "wyprostować" a ja mam problem kto pomoże w adopcji psów, które trafiły do mnie jako potwory mordujące i zagryzające w schroniskach a potem pierwszego dnia się okazało, że liżą po rękach pokładają się na ziemi i nijak nie potrafię sobie wyobrazić , że mogły komuś zrobić krzywdę ...[/COLOR] [COLOR=#000000]I chetnych do pomocy w adopcji brak [/COLOR]:-([COLOR=#000000] Bo przestało wiać grozą i sensacją.[/COLOR] [COLOR=#000000]Kojec nie jest miejscem dla psa, schronisko to masakra. Bardziej wrażliwe psy wysiadają psychicznie ...i przestają zachowywać się jak psy.[/COLOR] [COLOR=#000000]NIE MOŻNA patrzeć przez kraty i wydawać jakiekolwiek opinie na temat psa.[/COLOR] [COLOR=#000000]Nie każdy pies się łasi. Większość nie lubi gdy dotyka je obca osoba, zabiera na spacer czy przyglada mu sie.[/COLOR][/B] [B]"Rzucił sie behawiorystce na szyję i potargał chustkę ..." Na prawdę chyba nikt z Was nie widział jak rzuca się pies. Z Pani behawiorystki nic by już nie zostało , bo jedna osoba NIE JEST w stanie odciągnąć psa od człowieka. Nie tej wielkości. Pies momentalnie rzuca się na osobę, która go odciąga. Owczarek niemiecki potrafi wciągnąć opiekuna do kojca i rozszarpać... Kilka lat temu trafił do mnie kaukaz Baca. Ugryzł w Boguszycach dwie lub trzy osoby , bo weszły obce na wybieg w schronisku. Miały dobre intencje, ale dla niego były obce. Podbiegł do Zofii, uderzył ostrzegawczo zębami w łydkę i okazało się , że łydki nie ma i trzeba bylo zakładać kilkanaście szwów, a zdjęcia pojawiły się na dogo jako argument za eutanazją. Baca w domu okazał się najbardziej zrównoważonym psem jakiego miałam. Niestety nigdy nie znalazł własnego domu. Był wiekowy i to odstraszało wszystkich. Bojar- pies zaspawany w ciasnej klatce na dwa lata przez właściciela. Bo podobno potwór i morderca. Gmina i schronisko było za eutanazją bo wszyscy się go bali. Pojechałam na miejsce, pies wyszedł, chętnie wsiadł do koniowozu i zapomniał o poprzedniej "rodzinie" . Nie lubi mężczyzn, straszy czasami zębami z nerwów,gdy nie wie jak się zachować ale nie ma zamiaru nikogo gryźć. Gerda-do eutanazji w schronisku. Mieszaniec kaukaza zagryzła (podobno) trzy suki. Mam ją miesiąć i jakoś za nic nie mogę w to uwierzyć. Suka chodzi za człowiekiem jak cień pomiędzy psami, kotami, końmi i wyje ze szczęścia na widok czteroletniego dziecka, żeby chodzić jej przy nodze. Takich przypadków jest na prawdę sporo. Oczywiście nie można kaukazów porównywać do reszty psów , bo one mają wrodzoną skłonnosć do gryzienia i praca z nimi polega na zupełnie innych zasadach. Podaję je tylko jako przypadki ewidentnych pomyłek "miłośników psów" . Już dawno miały być w piachu. Czy Donald gryzie ? Co znaczy rzuca się do gardła? Oceny Pani behawiorystki "zmiany w mózgu" nie skomentuję... Większość psów nie potrafi gryźć. Psa trzeba zabrać nie do hoteliku, tylko do szkoły gdzie odbywają się szkolenia psów obronnych i zobaczyć jak się zachowuje. Trzeba go trzymać we dwie osoby na linkach i puścić na pozoranta. Może skacze na człowieka lub straszy ale co dalej? Czy uderzy nosem, kłapnie zębami ? Czy potrafi otworzyć cały pysk i złapać za twardy rękaw, czy się wycofa ? Ja mam staruszkę mieszańca mini owczarek niemiecki. Takie 20 kg. Do każdej obcej osoby startuje z takim hukiem, wydzierając z pod siebie kamienie z ziemią z nastroszoną sierścią,że KAŻDY mdleje. Nikt za żadne skarby koło niej nie przejdzie. Kiedyś doszłam do wniosku, że może warto jakoś ją podszkolić, żeby nie narobiła mi wstydu i problemów i spróbowaliśmy ją rzucić na rękaw żeby najpierw zobaczyć do czego wogóle jest zdolna... I okazało się , że do niczego. Warczy i szczeka ale nie potrafi nawet uszczypnąć. Za nic nie otworzy pyska . Dwa razy zdarzyło jej się uderzyć nosem a potem szybko chowała się za moje nogi. Mimo kilku prób nie udało się . Ani razu nie ugryzła. Co nie przeszkadza jej dalej robić mega zadymę jak ktoś się zbliża. Kazdy mi mówi, że mam potwora niebezpiecznego dla otoczenia i powinnam ją izolować. Najłatwiej jest oceniać patrząc na zdjęcie, czy oglądając psa z daleka. Dlaczego piszecie, "co to będzie jak uzna tylko jednego Pana" ... A co, ma uznać cały naród ? Że każdy przyjdzie, zabierze na spacer kiedy bedzie chciał ? Pies to nie jest zabawka ani przedmiot. Ok. jest bezpański, ale ma jakąś "tożsamość" .Widocznie nie rozumie dlaczego obce osoby do niego podchodza. Może jak będzie z jedną osobą poczuje ,że ma dom i zacznie normalnie funkcjonować. A może nie zacznie. Uważam, ze tylko treser , który uczy psy gryźć i robi szkolenia PO może ocenić JAK i czy wogóle ten pies gryzie. A jeśli gryzie czy da się go odwołać czy też nie panuje nad sobą i gryzie w amoku tak, że trzeba go na linach odciągać. Bo może sie okazać, że para z niego ujdzie w pierwszej minucie. Wygląda to zawsze strasznie, zwłaszcza dla osób, które nigdy nie widziały jak pies z biegu atakuje czlowieka. Ale w większości przypadków okazuje się, że pies nie nadaje się do obrony. Mogę zaoferować 100 zł przez pół roku. Na sprawdzenie jego zachowania jeżeli będzie rokował. Nie piszę się na hotelik w którym jest 20 psów i Donald trafi do kojca, bo nie wierzę , że ktoś będzie miał dla niego czas. Dalej bedzie się czuł jak przedmiot. Zbyt dużo osób zaczęło nadużywać słowa behawiorysta. Taka moda chyba ... Przyjechała Pani i oceniła, że pies nie rokuje. Co zrobiła, żeby zapracować na zaufanie psa. Na ile się z nim zżyła. Miał przeczytać etykietkę z nazwiskiem i być miły, bo kolejna obca osoba go przestawia. Widocznie są jakieś dwie odmiany : behawiorysta, który w pocie czoła pracuje z psem i behawiorysta-krytyk, który wróży z fusów. Pies jej nie polubił i się obraziła. Najłtwiej się pracuje z pieskem, który liże po rękach, bo wtedy odnosimy same sukcesy... Tylk pytanie czy pracujemy dla siebie czy dla psa ? Trzeba się zastanowić, czy pomagamy jedynie psom, którym pyszczek i oczy na dzień dobry układają się na kształt orderu wdzieczności , czy także psom, które w podzięce potrafią jedynie odwrócić się na pięcie i odejść spokojnie w swoja stronę, bo tak postrzegają szacunek czy uległość wobec człowieka. Odnośnie wcześniejszych komentarzy, że życie psa nie może być cenniejsze od człowieka- absolutnie się z tym zgadzam. Jeżeli okaże się , że Donald z powodu nie znanej nam przeszłości nie jest w stanie żyć przy człowieku powinien zostać uśpiony. Dożywocie w schronisku bez szans na poprawę warunków jest znęcaniem się nad psem. [/B][B][COLOR=#000000]Ocena w schronisku takiego problemu nie ma najmniejszego sensu [/COLOR] [COLOR=#000000]To nie jest poblem z chodzeniem na smyczy, czy posikiwaniem, który można ćwiczyć.[/COLOR] [COLOR=#000000]Trzeba znaleźć podłoże agresji i zobaczyć do jakiego momentu pies jest w stanie się posunąć.[/COLOR] [COLOR=#000000]Na to trzeba czasu. Minimum zaufania czy podstaw przyjaźni.[/COLOR] [COLOR=#000000]Ideałem byłoby dać mu chociaż 3 miesiące.[/COLOR] [COLOR=#000000]Uzbierać deklaracje, posłać na szkolenie i podjąć męską decyzję co dalej. [/COLOR] [COLOR=#000000]Tylko czy znajdą się chętni żeby pomóc w sprawie, która nie wiadomo czy zakończy się happy endem... [/COLOR][/B][COLOR=#000000] może przypadki nie są identyczne, ale myślę, że to co pisze Biafra, jest b.mądre, dlatego pozwoliłam sobie umieścić ten długi post;[/COLOR]
  22. [quote name='kikou']ja tez zawsze patrze zeby kupic preparat gdzie jest jak najwiecej tej porządanej substancji za jak najniższą cene... ;) podaj prosze skład tego preparatu o ktorym mówisz [/QUOTE] no właśnie nie mam składu (bo mi przelewają w jakimś opakowaniu, za każdym razem innym i po czymś zupełnie innym), jak pójdę do weta, to poproszę o nazwę i wyszukam wtedy w necie skład:)
  23. witam na wątku, trzeba im pomóc, zima się zjawi szybciej niż się spodziewamy, One nie mogą tam zostać:(
×
×
  • Create New...