Jump to content
Dogomania

Luizaaaa

Members
  • Posts

    117
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Luizaaaa

  1. [quote name='wilczy zew'] Dani miała super,ja też tak chcem,uwielbiam dzicz i nigdy nie płynęłam promem...[/QUOTE] Wilczy - zapraszamy do Lasu, tylko to jest baaaardzo daleko od Wawy, ale opłaca się - gwiazdy jasniejsze, bo świateł nie ma, powietrze zupełnie inne, no i pies w lepszym nastroju, a to super ważne :) choć ona nie narzeka też w miejskiej dżungli na nastrój. Dziś ze mną "kibluje" w pracy, bo musze jechać w srodę do Wro i trzeba nadrobić przyszłe zaległości... dobrze jest zabrać ze sobą mordę zamiast jej obiecywać, że postaram się szybko wrócić ;) A o kokardkę nie pytają. chyba myślą, że to moja fanaberia, żeby było ładnie ;)
  2. Prawda? Malutka była bardzo rozczarowana, że znów musi wychodzić z domu w szelkach i że pokoje mniejsze, a na zewnątrz chodniki... cóz - przeżyła chyba swój pierwszy szok pourlopowy...
  3. [quote name='Maupa4']A dziś Dani globtroterzy ... [/QUOTE] Och, zdecydowanie na Zachodzie czuć Przedwiośnie na całego. Danka latała bez kurtki przez cały weekend. a streszczenie wygląda mniej więcej tak: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images37.fotosik.pl/1983/e7d838f4ae8867d8med.jpg[/IMG][/URL] była Odra i przeprawa promowa przez nią... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images42.fotosik.pl/789/5b5111f597e6a5cbmed.jpg[/IMG][/URL] było jezioro i dużo błota, liści, zakamarków [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images46.fotosik.pl/1976/326244b781d8691dmed.jpg[/IMG][/URL] najwięcej jednak było DRZEW!! i słońca i zero psów, zero mężczyzn, którzy by straszyli, tylko ptaki, cisza i kilometry do eksploatowania.. Ach, dużo by opowiadać... trochę jesteśmy padnięci, Dani jak dorwała się do swojej kanapy to aż furczy od chrapania. Choć u rodziców już zawładnęła poddaszem na całego - jak skakała ze świńskim uchem, to się na dole sufit trząsł ;) i znów mam wrażenie, że boksery moich rodziców są OGROMNE i mają dłuuuugie pyski i nogi jak koszykarki. Nie ma to jak mieszkać na co dzień z mikruskiem... Pełna relacja i zdjęcia tutaj: [URL]http://jestemszczesliwa.pl/weekend-dani/[/URL] PS. Zalew i plaża moim zdaniem już gotowe na Wasze najazdy - korzystajcie póki nie ma tabunów panienek z yorkami.
  4. Och, ale się naoglądałam fajnych zdjęć! od razu milszy poranek. U Dani superaśnie, jest już tak ciepło, że chyba zrezygnuje z ubranka, aby skórę trochę przewietrzyć. Ach no i działa nam już monitoring i mogę widzieć co u niej, kiedy jestem w pracy, kiedy przekręcam klucz w drzwiach etc. przeważnie odpowiedź jest jedna: śpi. ale to dobrze. Wczoraj jak bawiła się piłką, to Przemek zrobił w salce konferencyjnej pokaz na żywo [IMG]https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/11352_4449935442375_1662905411_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/536900_4436093176327_1452536927_n.jpg[/IMG] PS jak tu się zmniejsza obrazki??
  5. ojej! nowe/stare foty Dani! kochana morda. Swoją droga Dani pokazuje już charakterek. Staje jak wryta i nie chce iść tam, gdzie ja chcę i rusza sie dopiero wtedy kiedy ja zacznę iść tam, gdzie ona chce... popracujemy nad tym A od wczoraj trwają testy monitoringu w domu, abym mogła widzieć jak się mała zachowuje, kiedy nas nie ma. głównie śpi :D dziś była tylko do 14:30 w pracy, potem ją odprowadziłam, nie może się przepracowywać. Buziaki dla wszystkich mordziastych! P.S dziś i jutro mamy gości na noc. będą spali na..kanapie Dani!
  6. Hej, sorki, że wcinam się z Dani tutaj, ale myślę, że wszystkie ją kochacie, więc od czasu do czasu pokażę świat z perspektywy jej niesamowitych czarnych uszu: [IMG]http://jestemszczesliwa.pl/wp-content/gallery/dani3/2013-02-19-21-16-51.jpg[/IMG] Dani obczaiła juz dzielnię i pomyka wesoło: [IMG]http://jestemszczesliwa.pl/wp-content/gallery/dani3/2013-02-19-21-31-01.jpg[/IMG] a po wszystkim PRzemek dba o to, żeby się wygrzała: [IMG]http://jestemszczesliwa.pl/wp-content/uploads/2013/02/2013-02-19-23.03.22-300x225.jpg[/IMG] Więcej fotek na blogu: [URL="http://jestemszczesliwa.pl/?p=685"]http://jestemszczesliwa.pl/?p=685 [/URL]
  7. [quote name='Maupa4']Myślę że tak :) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images10.fotosik.pl/3472/2453c0b0b8029bf5med.jpg[/IMG][/URL] Muszę pamiętać o tym jak ładnie jej na szarym tle! Spacer był super. To, że Dani była u Magdy ponad rok jest niesamowicie pomocne, bo rok to wystarczająco dużo czasu, zeby teraz powiedzieć czy to u niej normalne, czy może warto się czymś martwić. Plus można z kimś "poklekotać" o Czarnej Wariatce Dzięki za spacer - Dani też od razu poleciała się wygrzać na kanapie. Ach no i śliczne zdjęcia
  8. [quote name='Romka']Luizoooo,bardzo się cieszę,że Dani jest u Ciebie,a ja jestem tą osobą,która zawiozła Dani a także Luśkę do najlepszego domu tymczasowego o jakim mogła marzyć.Maupo,Luizooo dziękuję Wam dziewczyny:lol:[/QUOTE] Masz rację Romka - lepiej trafić nie mogła. Teraz byś pomyślała, że ją podmienili, zopelnie inna psinka. Spokojna, ufająca i ciekawska
  9. no jasne - przecież SUCZKA ;) musi na siebie zarobić - wyznacza nam tempo pracy chrapaniem i będzie robić ładne oczy do szefa, jak po podwyżkę pójdę prosić.
  10. [quote name='3 x']o kurka ale jej fajnie :) a raczej Tobie ;) że też ja nie mogę zabierac psiaków do roboty :([/QUOTE] o tak - moje biuro jest bardzo "dog friendly" plus 20 minut od domu piechotą. Teraz Dani sobie spokojnie śpi, a my możemy pracować. Będzie dobrze - wszystko nam się poukłada. Dani to dobry pies.
  11. Dzień dobry, Dani zdała wczoraj śpiewająco test na zostawanie samej w domu. Czas na kolejny etap - rozmowa kwalifikacyjna do pracy. Jestesmy dziś w biurze. Szef juz poznał Dani, oczywiście, że się spodobała. Jeśli zda egzamin w pracy to czasem będzie ze mną przychodzić jak nie będe miała spotkań. A oto jej stanowisko pracy: [IMG]http://s1.pokazywarka.pl/i/1751695/432693/img-3261.jpg[/IMG]
  12. Dzięki za słowa wsparcia. Czasem tutaj o Dani przypomnę, nie będę jej zakładać nowego wątku. Zdjęcia będzie można zobaczyć na blogu, tak jak czasem wcześniej: [URL]http://jestemszczesliwa.pl/?p=77[/URL] Trzymajcie kciuki, żebym jej nie rozpuściła za bardzo ;) póki co fruwam 20cm nad ziemią ze szczęścia, że to już
  13. [quote name='wilczy zew']zdrooowia!! u nas czaaarnooo[/QUOTE] U nas też Czarno :D [IMG]http://jestemszczesliwa.pl/wp-content/gallery/dani-dzien-pierwszy/img_3241.jpg[/IMG] Tyle czasu siedziałam cichutko, ale tak to jest jak bulwa powolutku kradnie serce. Poznawaliśmy się z Dani krok po kroku. Pierwszy spacer był jeszcze w maju. Wtedy mi do głowy nie przyszło, że Danka dołączy do naszej rodziny. W grudniu zapadła decyzja i pozostało tylko zorganizować lokum, gdzie będziemy mogli razem zamieszkać. Mieszkanie jest jeszcze niewykończone, ale Dani zdaje się to nie przeszkadzać, śmiga między kartonami i jej posłanko jest tak samo zakurzone jak nasza pościel. Magda i jej córki wyciągnęły ją od zalęknionego psiaka z traumami do żądnej przygód suczki, która podskakuje na dwóch łapkach, kiedy cieszy się, że rodzinka wróciła. To cudowne, że są takie osoby jak Maupa, które nie skreślają psiaka, dają mu własne M1 i dużo ciepła i czasu na dojście do siebie po tym, co je spotkało, a o czym wiedzą tylko one. Dani będzie obchodziła urodziny w dniu, kiedy przygarnęła ją Maupa (23 stycznia?) to był pierwszy dzień jej nowego życia. Wczoraj tylko wyprowadziła się od "mamy" i zyskała nowe stado, o które się będzie troszczyć. To ja i Dani w czasie jednego z naszych weekendów, kiedy już wiedzieliśmy, że będziemy razem - nad jeziorem u moich rodziców. Kolejne zdjęcie to Przemek, mój narzeczony, który pozwolił jej przestać bać się mężczyzn. [IMG]http://jestemszczesliwa.pl/wp-content/gallery/dani-wczesniej/img_3168.jpg[/IMG] [IMG]http://jestemszczesliwa.pl/wp-content/gallery/dani-wczesniej/img_2954.jpg[/IMG] Dziękuję Magdzie za wszystko co zrobiła dla Dani i za zaufanie, którym nas obdarzyła. Więcej zdjęć znajdziecie tutaj: [URL]http://jestemszczesliwa.pl/dani-juz-z-nami/[/URL]
  14. Poznałam dzięki Wam wyższy poziom forumowania ;) Miłego dzionka! Lui
  15. Dzień dobry, mnie także bardzo cieszy stopiony śnieg i mam nadzieję, że nowy nie spadnie, bo siedzimy na walizkach, żeby się przeprowadzać.. zdjęcia śpiących bulwiątek są CUDOWNE! z tej strony ich nie znam. boskie - fajnie jest patrzeć jak sobie w takiej symbiozie żyją. choć ja bym biegła i sprawdziła czy oddychają te, na których położyła się Lusia.
  16. łaaa! jaka fajna sesja zdjęciowa Dani! choć na pewno jeszcze ładniej będzie wyglądała w mleczach! oj tak... albo w lesie, nad jeziorem na przykład :D ja chce już wiosnę... i niech trwa przez cały rok - kwiatkowa, zielona i słoneczna..
  17. Czytam Wasze dyskusje codziennie, ale rzadko się odzywam. Trochę jakbym była podglądaczką w Domu Wielkiego Brata (W domu Wielkiej Maupy?). Dziś jest tak nieprzyjemnie na dworze, że z radością obejrzałam zdjęcia z majowego Mleczowiska buldożków. Pozdr.
  18. ojejku jakie oni mają śliczne wdzianka!!! z tatuażem na tyłku :) a prezenty na wypasie!
  19. Dzielni są! I tak pięknie wyglądają w tych kolorowych obróżkach!
  20. Ależ sie uśmiałam przy czytaniu opowieści porannych! Maupo - czy myślałaś o tym, żeby napisać ksiązkę/komiks "Dzień z życia ferajny"? Lui
  21. ej no... człowiek po ciężkim dniu pracy chce poparzyć sobie na nowe zdjęcia brygady, a tu kopię wstecz, kopię i żadnych zdjęć - protestuję! może choć jedno.. dwa? PS też zagłosowałam na kogo trzeba w krakvecie
  22. Witam już ziemi ojczystej! jestem wielce rozczarowana Halloween w Anglii :( to wcale nieprawda, że tam tłumy dzieci wylegają na ulicę i chodzą od domu do domu... zasada jest taka, że jak masz spiżarkę z cukierkami to stawiasz coś koło drzwi/okien i tylko tam dzieci pukają, w inne miejsca nie ma sensu, bo ludzie się chowają, jak u nas w Polsce, kiedy ksiądz po kolędzie chodzi ;) a jak to w Anglii.. w samo halloween była taaaka ulewa, że tylko najtwardsze dzieci chodziły.. więc my uraczyliśmy w sumie może 5 wycieczek halloweenowych :/ PS. Kubraczek Debi jest przeeeuroczy!
  23. OD środy nie wychodzę z domu praktycznie i wpadłam tu do Was pogodę sprawdzić, a tu wciąż lato - proszę o zdjęcia na śniegu :) a te fotki poniżej - nie wierzę, że są na nich sunie, które tak pięknie teraz się prezentują. to fotoszop jakiś.. PS super banerek [quote name='Maupa4']Własnie przed chwilą widziałam. U nas w realu to samo i cały czas pada :roll: Wilczy - pewnie że po sterylce coś tam się podciągnie ale to wszystko zalezy od tego co było przed sterylką ... No bo jak się wyglądało tak [IMG]http://img80.imageshack.us/img80/6002/dsc09592j.jpg[/IMG] [IMG]http://img88.imageshack.us/img88/4237/dsc09599r.jpg[/IMG] Albo tak [IMG]http://img714.imageshack.us/img714/5485/dsc09638n.jpg[/IMG] [IMG]http://img585.imageshack.us/img585/5031/dsc09750y.jpg[/IMG] To - kuna - jakich by sportów nie uprawiac i jakich diet nie stosowac to nijak bez operacji plastycznej to się nic nie wciągnie. Zasuszy tak ale nie podciągnie się tak do końca. I dlatego zawsze będzie jedna i druga - bez dokładnego oglądania i wnikania co to jest - wyglądac jakby gruba była i brzuch jej wisiał. A pogaduszki o "operacjach plastycznych biustu u suk" to serio między bajki nalezy włozyc bo żaden porządny czyli rozsądny wet nie będzie przeprowadzał poważnej operacji wychlastania listw mlecznych tylko dla poczucia czyjejś estetyki. No jakoś tak ma - często zazdrości innym ;)[/QUOTE]
  24. Ale kocur! super. jesień mi się już będzie kojarzyć tylko z "szu szu szu"
  25. och jaka piękna Panienka!!! jej blizej do Migotki niż do Bulwek. Które się z nią już zapoznały? czy Lusia może sie ruszać? Czy stoi jak wryta wieczory i poranki? [quote name='Maupa4']Jaanka - persy to wyższa szkoła jazdy - chwilowo zdecydowanie nie dla nas. ;) Teraz jeden wielki stres: je ? nie je ? siusia ? nie siusia ? boi sie ? nie boi się ? dobrze jej ? nie dobrze jej ? Normalnie ... paranoja :mdleje: Ze szczeniakami jakos prościej - nawet jak sa ślepe albo głuche ;) Kiedyś miałyśmy Koty: Kotę i ... Kotę. Take "zwykłe" dachowce. Ze wsi przywiózł nam je nasz sąsiad w ramach ratowania przed tradycyjnym wiejskim sposobem zmiejszania pogłowia kotów. Miał byc jeden czarny kot a przyjechały dwa buraski ... w dodatku dziewczyny. Jak przyjechały tak zostały. Ale kiedyś było jakos łatwiej/prosciej - kot był na ogól zdrowy. A teraz jakieś abstrakcje: "hipy", "hify" i inne cuda na kiju. Strach się bac. :roll: Jaanka - widziałas u Frytki ? Wszystkie wiedziały ze to nie Frytka tylko ... cicho siedziały ... :mdleje: Teraz też będą "cicho siedziały" bo ja się wpisałam :siara:[/QUOTE]
×
×
  • Create New...