Balbina&F
Members-
Posts
81 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Balbina&F
-
Zgadzam się w 100% ;) Również nie przeszłabym obojętnie, pewnie też krzyknęłabym na dzieciaka ale naprawdę- nie wyobrażam sobie dać mu kopa. Ale to już jest też poziom wrażliwości, jak ktoś chodzi po osiedlu i kopie wszystko co się rusza to co się potem dziwić ,że nie ma problemów uderzyć dzieciaka :roll: Nie rozumiem dlaczego to wszystko u was działa w jedną stronę? Najpierw- straszne rzeczy, ktoś uderzył psa! :angryy::angryy: Obciąć mu ręce/ nogi/ spalić/ powiesić. A jak ktoś uderzy dziecko- super :klacz: Najlepiej postawić pomnik, należało się gówniarzowi :diabloti: A i psy i dzieci są odzwierciedleniem tego , jak je wychowano. :shake:
-
Nie. Ale w głowie mi się nie mieści zasadzić kopa obcemu dziecku...Znęcanie się nad zwierzętami jest tak samo złe jak znęcanie się nad dziećmi. Nie rozumiem , więc wielkiego oburzenia jak ktoś kopnie psa skoro większość tutaj kopie cudze dzieci i uważa takie metody za słuszne :crazyeye:.
-
Bez przesady? :crazyeye: Siarczysty kop w cudze dziecko jest dla ciebie normalnym, w niczym nie odstępującym od normy zachowaniem?? Też nie przeszłabym obok obojętnie, ale od wychowywania są rodzice a nie obcy ludzie, tym bardziej w ten sposób...
-
Ja mam pomrożoną mokrą karmę(royal canin dla szczeniąt i matek karmiących:cool3:)po łyżeczce i codziennie wyjmuję, wkładam w to tabletkę i zjada :) Jakoś tak już funkcjonujemy 1,5 roku i dajemy radę :)
-
Matko jedyna, niektórym chyba pomieszał się tutaj system wartości! :crazyeye: I nie piszcie, że każdy ma inny bo jak ktoś krzywdzi innych ludzi a tym bardziej DZIECI to średnio interesują mnie czyjeś poglądy! Na miejscu rodziców na pewno wyciągnęłabym z tego konsekwencje, nie można w taki sposób bić dzieci o jakiegoś jeża. Ja bym podeszła, nawet chwyciła to dziecko za rękę, zaprowadziła do rodziców i przedstawiła sytuację, może nawet nie wiedzieli co robi ich dziecko w wolnym czasie :-o I może sami by przyznali rację i sami ukarali swoje dziecko...
-
Franek ostatnio szaleje za tym frisbee :lol: Nie jest takie jak te zwykłe frisbee- jest mięciutkie no i, o dziwo- bardzo wytrzymałe :crazyeye: Pływa na wodzie:cool3: [URL]http://www.sklep.mampsa.pl/?p=productsMore&iProduct=680&sName=Petstages-Flyer,-fantastyczny-dysk-frisbee-mini[/URL]
-
Ale każdy też ma prawo do własnych odczuć i skoro zbyt bardzo przeżył stratę psa to dlaczego nazywacie go głupim? Może ktoś miał chorego, agresywnego psa i nie chce drugi raz tego przechodzić? Rozmawiałam z kilkoma właścicielami bardzo schorowanych psiaków i oni już nie chcą kolejnego psa, bo po prostu boją się ,że spotka ich to samo. Być może pogląd zmieni się jak emocje opadną po stracie psa, a nawet jeśli nie- to uważam ,że każdy ma święte prawo do nie brania kolejnego psa jeśli nie czuje się na siłach żeby przez kolejne 12 lat poświęcić się psu i mimo wszystko dopasowywać swoje życie do zwierzaka...
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Balbina&F replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Jaką dasz gwarancję ,że ten pies na lince nie zerwie się i nie zagryzie drugiego psa? To jest zwierze, kieruje nim instynkt, ja nie dam sobie ręki uciąć za to, jak zareaguje mój pies. A ty byś ręczyła za psa który już kiedyś zagryzł? I później wielkie akcje, ratowania psa który zagryzł dziecko/ psa/człowieka...Jakby było mało normalnych psów do uratowania...Myślę ,że teraz wszyscy są mądrzy bo to nie ich pies...Ciekawa jestem jak zareagowalibyście jakby to wasz psiak został zagryziony?Czy tak samo chcielibyście żeby spacerował sobie na lince i cieszył się życiem. Dla mnie pies który raz zaatakował może to zrobić ponownie, a nikt nie musi tracić psa bo ktoś sobie wziął za cel resocjalizacje mordercy. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Balbina&F replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
zaginiona sara-o to chodzi, zgadzam się w 100% :) Jakbyście zobaczyli jak Ci właściciele tulili biednego, zakrwawionego psa, jak nad nim płakali a widać było ,że nie są zbyt majętni, a operacja była potrzebna. Dlaczego ktoś ma cierpieć przez czyjąś głupotę? Nie wierzę w socjalizację takich psów, może się wydawać ,że wszystko jest już ok, piesek kochany a któregoś dnia znowu zaatakuje. Wiele ludzi traci swoje psiaki przez agresywne psy. Nawet na forum z tego co pamiętam był york zagryziony na śmierć, jakiś zaatakowany przez malamuta i sunia, też yorczek, również zagryziona. I teraz powiedzcie wszystkim właścicielom tych zwierzaków,że pies który zagryzł ich pupila, po prostu był sfrustrowany, właściciel się nim nie zajmował, nie należy go tak surowo osądzać, dajmy mu jeszcze jedną szansę, i najlepiej żeby właściciel pogryzionego psa dołożył się jeszcze na karmę albo behawiorystę dla psiego mordercy... -
ok, nie zrozumiałam :) Też nie lubię takich ludzi, nie mam do nich szacunku. Wiem ,ze dobre traktowanie psów potem przekłada się na dobre traktowanie ludzi :) Znam np. człowieka który jak był młody zostawił swojego pudelka w domu na 4 dni i pojechał sobie na wakacje nad morze. Przecież to był tylko pies :) Teraz to samo robi ze swoimi dziećmi, nie zajmuje się nimi, to tylko dzieci :) Nienawidzę stwierdzenia to tylko pies, a dzieciom wolno wszystko. Co nie znaczy ,ze nie lubię ludzi. I nie płakałabym po stracie kogoś bliskiego. :)
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Balbina&F replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
nie znam dokładnie sprawy ale po dniu spędzonym w lecznicy(dużej, chyba największej u mnie w mieście) napatrzyłam się na psy pogryzione przez inne. Przyjechała dziewczynka(15 lat?) z mamą i terierem irlandzkim. Psiak miał wygryzione całe udo, był cały we krwi, jak usiadł to zostawił wielką plamę krwi. Opluty, przerażony. Właściciele chyba jeszcze bardziej. Pies został zaatakowany przez puszczone luzem psy które biegały po lesie- 'bo musiały się wybiegać'. Ciekawa jestem czy też będziecie mówić ,ze to wina właścicieli ,że spuścili średniego, zrównoważonego, łagodnego psa ze smyczy i sami sobie winni ,że jakiś kretyn puścił agresywne, wielkie psy nad którymi nie panuje. Były dwa pekińczyki które szły ze starszą panią i wyleciał na nie doberman. Jeden pekińczyk stracił oko, drugi miał zmiażdżone łapki. Też wina starszej pani ,że nie umiała obronić i siebie i dwóch psów przed wielkim dobermanem? No i na koniec był buldożek, szczeniaczek z wielką blizną na ciele, również zaatakowany przez psy. Postawcie sobie w miejsce tych psów , dzieci. Jestem pewna,że przy dzieciach powiedzielibyście, że pewnie niedopilnowane, a teraz będziecie żałować piesków, bo kto normalny spuszcza agresywne psy, wy to byście zaraz na SM zadzwonili :) :) -
Ciekawe co by zrobiły te tysiące psów w schroniskach bez ludzi? Kto by leczył zwierzaki, ratował im życie? Myślę,że miłość do psów nie wyklucza miłości do ludzi. Ja kocham ludzi mi bliskich i mojego psa. Nie kocham wszystkich psów ani wszystkich ludzi. Tak samo nie wszystkich ludzi szanuję. Ale nie wyobrażam sobie płakać po stracie psa i jednocześnie z zimną krwią przyjąć stratę mamy, dziecka czy kogoś bliskiego. Trochę normalności :)
-
Franek po wczorajszych szaleństwach na działce nie ma żadnego kleszcza :) A pojechał bez żadnego zabezpieczenia, chciałam mu założyć kiltixa ale jest trzy dni po kastracji a na stronie kiltixa było napisane ,że nie wolno zakładać obroży w czasie rekonwalescencji :) Dopiero za tydzień mu ją założę, po ściągnięciu szwów, teraz będę go po prostu sprawdzać codziennie czy coś tam się nie przyczepiło :)
-
A ja się z wami nie zgodzę z tym ,że nie można nie chcieć drugiego psa :) Mnie to nie dotyczy, bo po Franku będę miała pewnie drugiego psiaka ale choćby ostatnio rozmawiałam ze starszą panią w lecznicy wet. która czekała na yorczka, który miał wyrywane wszystkie zęby bo już nie mógł jeść. Powiedziała ,ze dla obecnego psiaka zrobi wszystko, będzie go ratować do ostatniej chwili, ale nie chce już drugi raz przechodzić tego samego, porannego wstawania, leczenia psiaka itp. Ja ją rozumiem, nie ma obowiązku posiadania drugiego psa bo jakiś właśnie jest w potrzebie. Lepiej żeby każdy dobrze przemyślał decyzję o posiadaniu psa niż brał wszystkie znajdy albo psy w potrzebie a potem żałował decyzji albo oddawał psa bo nie daje rady.
-
Franek jutro o 18 idzie do kastracji :( Trzymajcie kciuki! :)
-
[quote name='mshume']Udało Ci się przypadkiem podsumować co chciałabym napisać: - rzetalna analiza karmy RC- tej bytowej- nie będę kupować karm weterynaryjnych póki nie ma wskazań, podana przeze mnie po angielsku i podsumowana przez Aysel pokazuje że jest to karma kiepska, pełna taniochy - dla mnie więc podwójnie zła bo droga i kiepska ;) - że nie szkodzi niektórym psom, cóż cechy osobnicze, bo wiele psów i na odpadach żyje naście lat, kurczaki szprycowane antybiotykami im też nie zaszkodzą.Nie biorę też pod uwagę opinii Balbiny,ponieważ z tego co czytam żywienie jej psiaka było eksperymentem miksu karm i metod ;) - każdy wydaje swoją kasę na swojego psa, na co uważa za stosowne i może przy tym pozostać, ale ja z racji znajomości zasad rynku reklamy nie dam sobie wmówić ,że to karma z rodzaju 'royal' ;) I jeszcze odniosę się do ostatniej części twojej wypowiedzi: podaj fakty dlaczego popularność TOTW i Josery wpłynęła na jej jakość, nie bardzo łapię ?[/QUOTE] Chyba prawie każdy na tym forum próbował różnych karm, tak i ja próbowałam kilku karm. Był to orijen, acana, hills, purina i royal. Jadł jakiś czas barfa i jakiś czas gotowane. Trochę już tego zjadł i na podstawie jego reakcji klasyfikuję karmę/ sposób żywienia jako dobry lub nie DLA NAS. Nie rozumiem dlaczego moja opinia nie jest miarodajna. Ale nie musi ;) Każdy i tak w efekcie zrobi co będzie chciał :) Myślę ,ze royal jest karmą dobrą, tak jak eukanuba, purina pro plan, hills i wiele innych.Skład ma jak każdy widzi ale dla mnie, nie powinien być do wyznacznik przy kupnie karmy. Amber wstawiała zdjęcie starszej już jamniczki, całe życie była na eukanubie. Ze zbożami i małą ilością mięsa. Wyglądała kwitnąco. A proste wybieranie karmy tylko pod względem zawartości mięsa nie jest według mnie dobrym sposobem. A co do ceny- każdy kupuje to, na co go stać ,więc nie uważam aby cena była minusem tej karmy. Jeden kupuje rc,drugi musi pedigree. Jeden jeździ starym polonezem :) drugi nowym porsche :) :) Każdy znajdzie coś dla siebie, nie trzeba od razu obrzucać karmy błotem, naprawdę. :) :) :)
-
[quote name='LadyS']Ja już pisałam wcześniej - nikt nie przekonuje nikogo, że na Royalu psy mają się lepiej/gorzej. Chodzi po prostu o porównanie składów, co np. wkleiła tutaj mshume. I tylko o to. Jak psu służy RC, to niech go je, ale jeśli ktoś, kto nie próbował innych karm/próbował jedną/źle karmił psa i pisze, że tylko RC jest najlepsze - no cóż, no to trochę jest dla mnie taka osoba mało wiarygodna.[/QUOTE] Ale jaki jest sens próbowania wszystkiego co jest na rynku skoro trafiło się na karmę, która służy psu? Dla mnie skład karmy przestał być wyrocznią po roku jak Franek s*ał dalej niż widział na barfie czy miał ciągłe wzdęcia i wieeelkie, śmierdzące, rzadkawe kupy na orijenie , acanie. Mam psa chorego na kardiomiopatię, niedomykalność zastawek, ma arytmię. Jest karmiony przez 1,5 roku kiedy wykryliśmy chorobę royalem z małą przerwą na gotowane i teraz na hillsa. Wyniki ma wspaniałe, choroba niemal się zatrzymała :) Na złym royalu. Bytowym, nie vet :)
-
[quote name='Alicja']ależ ja potrafię dyskutować ale rozwalają mnie komentarze że pies to nie wilk itp ...owszem nie ...ale oba to psowate i jakby nie było przodkiem naszego psa są własnie osobniki w/w ponadto widać inaczej dostrzegasz zjawisko barfowania ...bo ja wyrobiłam sobie poglad na to obserwując właśnie dogo ... istnieje przekonanie ze barf to nowość ..a barf niestety stary jest jak świat [B]Nadal jednak podtrzymuję mój pogląd , że każdy karmiąc psa powinien przede wszystkim wziąć pod uwagę nie swoje widzimisię , a to co psu służy .[/B][/QUOTE] Dokładnie, podpisuję się pod tym obiema rękoma ;) i nie swoje przekonania 'a bo to kukurydza' 'a tu 10% więcej mięsa' tylko to, co pies lubi i co mu służy :lol:
-
[quote name='LadyS']Trzeba tez wiedzieć, że pies to nie wilk. Nie widziałam, żeby w BARFie były podawane zboża? Za to są podawane warzywa i owoce, których w dobrych karmach nie brak.[/QUOTE] Warzywa i owoce moim zdaniem też muszą być rozsądnie dodane a nie wszystko jak leci byle brzmiało bardziej egzotycznie i eko :) No i żeby właściciel myślał ,ze ma małego wilczka w domu, z super chrupkami, dokładnie takimi ,jakimi żywiły się wilki :) No i ziółka na potęgę a już ktoś pisał ,że np. rozmaryn w acanie może powodować biegunki, stąd najprawdopodobniej wiele psów tak na nią reaguje :)
-
[quote name='Alicja']jak najbardziej po kościach psy wymiotują , przyjżyj się temu dokladnie i zastanów czy musisz mu dawać ??[/QUOTE] Ja broń boże psu kości nie daję. Mój znajomy dawał i teraz następny właściciel daje. W sumie nie moja sprawa, psa mi szkoda no ale co. Ja zamawiam mu tylko tego brita, jak mnie proszą. :) :) :)
-
Zgadzam się z Tobą, pies na szczęście znalazł nowy dom. I pan który go kupił prosił mnie ,żebym kupiła tą karmę co jadł wcześniej. Więc zamówiłam brita adult M, z tego co widziałam sierść ma nadał tłustą i z łupieżem, kupy też :) No ale prosili mnie, więc zamówiłam, to nie mój pies. Mógł jeszcze jeść pedigree więc moim zdaniem lepiej już brita :) Nie wiem, czy dostaje coś jeszcze,podobno wczoraj wymiotował po kościach chyba. :(
-
Myślę ,że zdążył się już przyzwyczaić bo wcześniej jadł tego samego brita tylko adult. Tego zwykłego, wiesz którego ;) ;) I też miał takie same objawy. Ale dokładnie tak jak piszesz- to co jednemu służy, drugiemu nie.
-
[quote name='filodendron']Na pierwszy rzut oka kukurydzę, kukurydzę i kukurydzę zastąpiono kukurydzą, ryżem i pszenicą. Jak pies ma problem z pszenicą lub ryżem, to lepiej kukurydza, kukurydza i kukurydza. A jak nie ma problemu, to zamiast części kukurydzy może zjeść ryż i pszenicę. Zawartość tłuszczu ta sama, białka różna o dwa punkty procentowe na korzyść kukurydzy. Druga ma więcej tauryny - nie wiem, jakie to ma znaczenie u psa (a nie kota).[/QUOTE] Dziękuję filodendron ;) W takim razie chyba się zdecyduję ze względu na tą taurynę-podobno działa dobrze na mięsień sercowy a Franek ma z tym problemy. Ale wszystko jeszcze przegadam z weterynarzem. ;) japanisze- co do nowego brita premium. Mój znajomy karmi nim shar-peia. Widziałam kupy tego psa i widzę kupy mojego psa. Widzę sierść tego psa i mojego. Różnica jest bardzo duża. Ja nie zdecydowałabym się nie tę karmę. Kurczak nie jest suszony więc trzeba odjąć 80% wody. Jest to kurczak a nie mięso z kurczaka jak w royalu(chyba głównie dla ras bo w wersji size- jest białko ). Kupy tego psa są ogrooooomna i śmierdzące w dodatku konsystencja pozostawia wiele do życzenia ;) Sierść bardzo mu wypada, ma łupież i ostatnio okazało się ,że ma łojotok.
-
przepraszam, nie napisałam. Od tej wersji, oczywiście :) [URL]http://www.royal-canin.pl/produkty,18/dla-psow,20/mini-adult,4636.html[/URL] :)
-
to jest gabinet weterynaryjny+sklep zoologiczny,może dlatego tam była ta karma :) No nic, na razie zostanę na tym adult mini, smakuje mu i służy :) Myślałam jeszcze o tym dla yorków ale są albo tyci paczuszki albo 1,5 kg o zaporowej cenie albo 7,5 kg. A adult mini ma 4kg. W ogóle to jaki kraj przy kodzie kreskowym jest na paczkach royala? 5? Dzisiaj we wspomnianym sklepie kupiłam tego royala i on jest jakiś inny, na przodzie jest napis po angielsku a zaraz pod nim- po francusku. A kod kreskowy jest 3...Możliwe ,że jest produkowany we Francji??